Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stańczyk - błazen na tronie
#1
Kto kryje się wśród światłocieni?
Swą duszę w wielkość tronu wtula?
Odziana w ostry ton czerwieni
Sylwetka błazna to czy króla?

Poważna twarz skupieniem płonie
I godna zdaje się korony
Lecz głowa w śmiesznej czapce tonie
Więc jednak trefniś, człek szalony

Dworzanie patrzą w oburzeniu
Na głupca który śni o berle
Tak straszny czyn ma na sumieniu
A pajac siedzi wciąż bezczelnie

Wystawia próbę pańskiej łasce
Żartowniś swym dowcipem sławny
Czy chce kanclerską porwać laskę
W zamyśle iście przezabawnym?

Nie, nie wygląda krotochwilnie
Gdy dłonie jak do modlitw splata
Częstokroć pozór świadczy mylnie
O tym kto iść ma w ręce kata

Nie karzcie go choć winien srodze
On dziś już wie że jest kimś ważnym
W przyszłości bowiem tym narodem
Miast królów władać będą błazny
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
Odpowiedz
#2
Wiersz bardzo dobry :brawo:

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#3
Jak to Stańczyk u Wyspiańskiego powiedział "Mąć wodę mąć" - i zamąciłes ostro michalfie - jak dla mnie wiersz jest mało czytelny. Rozumiem,że głownym morałem wiersza jest to,że rządzą nami błazny,patałachy,ludzie do tego nieprzeznaczeni. I że tacy ludzie cały czas próbują przejąć władzę. Ale dlaczego opisujesz jako jedną z takich osób Stańczyka (bo tak robisz,prawda?)? Ja przyznaję się bez bicia,że niuanse historii wyższej (nie takiej jak uczą w zwykłych szkołach) są mi obce,ale zawsze wydawało mi się,że ten błazen jest postacią na wskroś pozytywną...
Oczywiście brawa należą Ci się za misterną konstrukcję utworu. Bardzo ładnie i płynnie się go czyta. Ale mimo to nie mogę oprzeć się wrażeniu przerostu formy nad treścią. Jak to powiedział kiedyś Mickiewicz o Słowackim - że jego poezja jest jak kościół pięknie przyozdobiony,tylko w kościele Boga nie ma (cytuję z pamięci,ale sens myslę zachowany). I tak tutaj u Ciebie michalfie - wiersz ładny,zgrabny i... tyle. Jak dla mnie pusty,bez treści. Jeden taki trochę wydumany morał nie ratuje go. Inne Twoje wiersze naprawdę mi się podobały,ale ten nie...
Oczywiście mogę się mylić na całej linii,co mi się już nieraz zdarzało Wink jednak jako że Stańczyk to jedna z moich ulubionych postaci,to pozwoliłem sobie skomentować :roll:
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#4
Michalfie ostatnio zauważam Ciebie tendencje to lecenia na skróty do pointy, tak jakby tylko ona była przemyślana , a to co przedtem wolna amerykanka.... SmileSmileSmile (czyli caly czegos szukasz i cos zmieniasz SmileSmileSmile pozytywny objaw jak na autora Smile )

Stańczyk to "człek szalony" ? Czy jeśli nie Stańczyk tylko regularny błazen to też implikuje że jest to "człek szalony" ?

michalf napisał(a):Częstokroć pozór świadczy mylnie
O tym kto iść ma w ręce kata

Skąd taki wniosek ?? Przecież wiersz mówi o Stańczyku-nie Stańczyku. Nie wiem czy mnie rozumiesz ... Moj odbior jest taki - Jesli opowiadalbys w wierszu o królu, sugestia jest słuszna , fajna , jestem za Wink natomiast tutaj rozmawiamy o błaźnie, zatroskanym sytuacja polski , nie wiem, jego rece mi tego nie mowia...

Wiersz porownałbym do "Strusi" .... kojarzysz ??? Smile znów jakbym momentami podmiot nie posowal do stwierdzen ktore formulujesz. Smile

poza tym :beer: za probe Wink
i pozdrowionka gdyz dawno tu nie zagladalem Smile
"Nic tak nie obnaża słabych punktów poety jak wiersz klasyczny i właśnie dlatego tak powszechnie się od niego stroni."
(Josif Brodski)
Odpowiedz
#5
Oj, dostało mi się po łbie Tongue Spieszę wyjaśnić, że dla mnie Stańczyk nie jest kimś takim, jak współczesne "błazny". Inspiracją do napisania wiersza (to jest jego wersja druga) był obraz Matejki. Zamiast iść utartym torem podziwu dla umysłu i patriotyzmu, zastanowiłem się, czy Stańczyk rzeczywiście na tronie królewskim siadał. Prawda, wiele mu mogło ujść płazem, ale takie zachowanie to już chyba obraza majestatu. I zacząłem pisać z punktu widzenia dworzan widzących Stańczyka rozsiadającego się na miejscu króla - stąd choćby to sformułowanie "człek szalony". O poincie powiem jedynie, że starałem się zawrzeć w niej coś więcej niż to, co widać na pierwszy rzut oka.

Spaldingu, bolejesz nad tym, że nie wyjaśniam wszystkiego (powołuję się na twoje słowa w "Marzeniach Piotra Wielkiego" i widzę ich echo w ostatnim komentarzu). Ja ci tak odpowiem: wolę zmuszać swoich czytelników do myślenia. Podanie wszystkiego na tacy niszczy nawet najlepsze zamysły.
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
Odpowiedz
#6
Aj michalfie! Teraz to żeś wpadł jak śliwka w kompot! Dręczony dziwnym uczuciem wyciągnąłem album Matejki i obejrzałem reprodukcję...
Przecież Stańczyk nie siedzi na tronie!!! Toć to jest przecież zwykłe krzesło!
A tak swoją drogą nie wiem czy wiecie,że Stańczyk na obrazie ma rysy Matejki...
Namąciłeś,oj namąciłeś michalfie Tongue
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#7
Zaby nie prowokowac niepotrzebnych dyskusji , z gory uprzedzam ze pisze o moim osobistym odbiorze ktory wszak roznic sie moze diametralnie od waszych opinii. Smile (takie drobne info by uniknac klotni) SmileSmileSmile

A Michalfie do ciebie trn fragmencik :

michalf napisał(a):Ja ci tak odpowiem: wolę zmuszać swoich czytelników do myślenia. Podanie wszystkiego na tacy niszczy nawet najlepsze zamysły.

I bardzo dobrze Smile Mam nadzieje, ze wiekszosc forumowiczow i czytelnikow zinterpretowalo ten wiersz po twojej mysli. Ja niestety poleglem w nierownej walce z utowrem i przez mysl mi nie przyszlo ze piszesz go z perspektywy ludzi obserwujacych Stanczyka... teraz zastanawiajac sie nad tym, moge stwierdzic, ze prowadzisz ten wiersz jako jego autor, wiec przez mysl mi nie przechodzi, czytajac go nawet teraz, ze mozesz to widziec i obserwowac , raczej odbieram to jako opis obrazu Pana M. A on juz mowi o konretnym wydarzeniu, ktorego naditerpretowac nie umiem. Moze rozwiazaniem dla mnie jasniejszym byloby poprowadzenie utworu jako dialogu dwoch osob podgladajacych z ukrycia Stanczyka (wszak jawnie nie zamartwialby by sie na tronie Smile )... w zasadzie jemu wspolczesni mogli by takie wnioski wysnuc jakie przytaczasz w utowrze... dlatego nie czuje tutaj "Stanczyka" w tym wierszu wlasnie przez twoja perspetywe...



pisze co przychodzi mi do glowy i jak zawsze , biorac pod uwage twoje utwory robie to z sympati Smile wiec bez urazy

pzdrw

spalding
"Nic tak nie obnaża słabych punktów poety jak wiersz klasyczny i właśnie dlatego tak powszechnie się od niego stroni."
(Josif Brodski)
Odpowiedz
#8
spalding napisał(a):dialogu dwoch osob podgladajacych z ukrycia Stanczyka (wszak jawnie nie zamartwialby by sie na tronie
To jest tron jednak?! No co Wy? :-o
Mam wprawdzie 38 stopni gorączki,ale poszedłbym na udeptaną ziemię,że to jest zwykłe krzesło!
Skąd wiecie,że to tron? Bo pomyślę,że na obraz nie spojrzeliście nawet Tongue
Odpowiedz
#9
Mistszu napisał(a):Mam wprawdzie 38 stopni gorączki,ale poszedłbym na udeptaną ziemię,że to jest zwykłe krzesło!
Skąd wiecie,że to tron? Bo pomyślę,że na obraz nie spojrzeliście nawet

Na obraz spogladalem nie raz, lecz przyznaje sie ze nie wiem czy jest to tron. Zdalem sie na wiadomosci Michalfa Smile Biorac pod uwage o czym mowi obraz , dodalo by to zapewne dramatyzmu Smile
"Nic tak nie obnaża słabych punktów poety jak wiersz klasyczny i właśnie dlatego tak powszechnie się od niego stroni."
(Josif Brodski)
Odpowiedz
#10
To jest fotel, ale moim zdaniem bliżej mu do krzesła niż do tronu. Przede wszystkim dlatego, że tron to mebel reprezentacyjny i symboliczny na dworze, więc nie sądzę, żeby ktokolwiek ustawiał go w takim miejscu i używał do siadania przy stole, a zapewne Stańćzyk usiadł na tym, co zastał w komnacie, nie przynosił tego mebla ze sobą z sali tronowej.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#11
Ech, jeśli to nie tron, to biję się w piersi. Po prostu zawsze w mojej świadomości Stańczyk siedział na tronie.

Spaldingu, nie obrażam się, wręcz się cieszę, że zwracasz uwagę Smile
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
Odpowiedz
#12
To w rzeczy samej fotel zbychu,a nie krzesło Wink całe szczęście istotne jest jednak to,że,jakby to powiedział Pratchett,mebel ten wykazuje niezwykle niski stopień tronowatości :hyhy:
Odpowiedz
#13
Ale uczciwie należy dodać, że ja się tylko domyślam. Nie wiem tego na pewno. Trzeba by spytać fachowca. Na logikę wychodzi mi, że nie tron - ale Matejko nie takie nielogiczności popełniał świadomie w swoich obrazach. Trzeba po prostu wiedzieć, jak wyglądał ówczesny tron i porównać z tym fotelem.
Jeśli ostatecznie się okaże, że to jednak nie jest tron - nie będę zdziwiony.

Pozdrawiam
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Błazen i Księżniczka Amin 14 4,212 11-09-2005, 05:34 PM
Ostatni post: Bambuk

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości