Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Legenda (Władimirowi Bogdanowiczowi Rezununowi)
#1
Wiersz autorstwa Amina, ja tylko dodałem polskie znaki.


Legenda (Władimirowi Bogdanowiczowi Rezununowi)

Przesłuchałem to zeznanie wiele razy
Wykrzyczane z dziką pasją przyznać muszę
Strumieniami łzy płynęły mi po twarzy
A nie łatwo skłonić mnie do takich wzruszeń

Lecz wzruszenia wzruszeniami praca pracą
Ja tam w pracy generalnie się nie lenię
W tej robocie za wzruszenia mi nie płacą
Za to płacą i to dobrze za myślenie

Więc myślałem nad tym co pan zeznał szczerze
Że to prawda nie mam żadnych wątpliwości
Z pana przecież absolutnie szczere zwierzę
W pańskim pysku kłamstwo nigdy wszak nie gości

Nadal jednak pewnych rzeczy nie rozkminiam
- Jaki słaby na umyśle bywa człowiek -
Więc pozwoli pan że zadam kilka pytań
A pan jakoś na pytania te odpowie

Spał pan z wilkiem przewodnikiem w ciemnej jamie
A tuż obok dwa puszyste kłębki spały
Kiedy naraz wyskoczyły cztery dranie
No i tutaj się pojawia problem mały

Z czterech stron wypadły na was jak pamiętam...
To aż tyle wejść do waszej wiodło jamy?
Tak wynika jakoś mi z tych pańskich zeznań
No bo chyba nie przelazły tam przez ściany?

Zdążył wyleźć pan przed walką... Ach rozumiem
Kłębki jakoś się zabrały razem z panem
Jeśli nie to sam już nie wiem jakim cudem
Widział pan te krwawe strzępy rozszarpane

Coś czepliwy dzisiaj jestem sam to widzę
Psia natura - z tej natury jestem znany
Ale spytać jeszcze muszę o wilczycę
Bo tych wilków nie przyniosły wam bociany?

A wilczyca się nie ruszy od szczeniaka
Prędzej zdechnie nie ma co się nawet łudzić
To z kolei jest natura wilcza taka
A dwóch ojców to się zdarza lecz u ludzi.

Niech pan siada! Morda w kubeł! Ani słowa!
Nie skończyłem jeszcze z panem niech pan wierzy
Fochy niech pan gdzieś głęboko sobie schowa
Teraz lepiej choć nieszczerze pan się szczerzy

A tak całkiem przy okazji to dość przykre
Pozostawić towarzysza w boju krwawym
I nie sprawdzić co też z walki tej wyniknie
Już nie mowiąc o włączeniu się do sprawy

Jeden wilk trzech przeciwników... nec Hercules
Ale gdyby tak podwoić liczbę wilków
Wynik walki mógłby wtedy zmianie ulec...
Proszę nie mdleć nie jesteśmy przecież w cyrku.

Potem został pan liderem całej sfory
Honor walkę solidarność miał na wargach
Lecz niektórzy pamiętają do tej pory
Że i braciom też pan rzucał się do gardła

Dokąd zmierzam? Nie wspomniałem? Moja wina.
W moim wieku rzeczywistość często skrzeczy
Coraz trudniej jest tematu mi się trzymać
Trochę nudzę? Pan wybaczy, więc do rzeczy

Prawą nogę pan straciłeś - kondolencje
Ale z lewą chyba sprawy nie najgorzej
Lewą teraz opiekować pan się bedziesz
Z całej duszy teraz Lewej pan pomożesz

Z naszej strony niech pan liczy na gwarancje
Wrogom pańskim zgotujemy ciężka dolę
Jak ktoś będzie wnikał w przeszłość zbyt uparcie
Oszołomem go zrobimy lub psycholem.
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
Odpowiedz
#2
michalf napisał(a):(Władimirowi Bogdanowiczowi Rezununowi)
Nie wiem, czy chodzi o tego samego człowieka, ale jeżeli chodzi o Suworowa, to on miał na nazwisko Rezun, nie Rezunun...
[i]"To, co wiesz chłopaczku, to drobiazg. To, co musisz jeszcze pojąć, to bezmiar."[/i]
Odpowiedz
#3
SzAMaN napisał(a):to on miał na nazwisko Rezun, nie Rezunun...
Sa tacy, ktorzy pisza, ze czytaja i tacy, ktorzy czytaja. Szaman nalezy do tych drugich - jak sie zdaje :-)
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#4
Dobre. Bardzo sprytne. Coś takiego (jeśli chodzi o warstwę faktograficzną) robił Kuśniewicz z Sienkiewiczem. I bardzo sprawnie napisane, ale to Amin zawsze robi sprawnie.

Natomiast nie jestem przekonany, czy jest to konsekwentnie „domyślane”. Początek nie zgadza się z końcem. Tzn. repertuar zarzutów jest raczej „z prawej”, a wnioski są raczej „z lewej” – i wszystko to wygłasza jeden człowiek, przecząc poniekąd samemu sobie. (Bo rozumiem, że mimo dedykacji, jest to ktoś stąd i z dzisiaj, na co wskazuje finał?) Jeśli to pomieszanie argumentacji było zamierzone, żeby wymierzyć sprawiedliwość wszystkim - to jest raczej słabo uzasadnione, jak dla mnie.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#5
Jestem pod wrażeniem pomysłu i wykonania. Pod tym względem majstersztyk.

Ale mam wrażenie że sens wiersza jest zbyt niewyraźnie zarysowany.

Ja przynajmniej nie do końca zrozumiałem o co chodzi Wink.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Legenda o praskim złocie Adam_Leszek 4 2,180 04-20-2006, 08:35 AM
Ostatni post: Adam_Leszek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości