Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Powtórka z Odysei
#1
Witam! Postanowiłem rzucić na tapet jeden z moich ulubionych wierszy Kaczmarskiego - Powtórkę z Odysei. Ja sam widzę w nim wiele możliwości odczytywania,wiele płaszczyzn i ciekaw jestem,co Wy widzicie. Czy Odys to po prostu nasz przodek,czy też człowiek współczesny,czy jedno i drugie? Co zrobić,żeby nie dać się zamienić w świnię? Co Wy o tym myślicie?
hehe - mam nadzieję,że tu nie będę musiał uciekać się do żadnych prowokacji,żeby z Was coś wyciągnąć Tongue
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#2
Mistszu napisał(a):Postanowiłem rzucić na tapetę
Mistszu, zanim przystąpię do dyskusji (no dobra, nie przystąpię, jakiś czas mnie nie będzie Smile ) chciałbym Ci zwrócić uwagę, że mimo obiegowej opinii poprawna wersja wyrażenia przez Ciebie użytego brzmi "postanowiłem rzucić na tapet" ponieważ nie chodzi tu o okładzinę na ścianę, ale o rodzaj stołu (tapet). Do czego służy taki stół, to już sobie poszukaj.

Pozdrawiam

PS Nie bierz tego agresywnego ataku do siebie... Tak tylko walczę z tą wersją, ona mnie denerwuje :lol:
in montibus veritas
Odpowiedz
#3
Agresywność mnie wręcz powaliła,ale przyjąłem tę konstruktywną krytykę i już zmieniłem Tongue
Pozdrawiam! Smile
Odpowiedz
#4
Mistszu napisał(a):mam nadzieję,że tu nie będę musiał uciekać się do żadnych prowokacji,żeby z Was coś wyciągnąć
Nie. Ale najpierw powiedz co Ty myślisz na ten temat Tongue
Odpowiedz
#5
To nie fair Tongue
No dobra - z wrodzonego lenistwa po prostu przekopiuję fragment mojej prezentacji maturalnej (której notabene NIKT nie skomentował Tongue ). Złych na mnie za to lenistwo,chciałbym uspokoić - tu chodzi też o względy praktyczne - po prostu pisanie dłuższych postów na moim komputerze to prawdziwa męczarnia...
A oto i fragment:
Kaczmarski bardzo chętnie sięgał po dorobek mitologii greckiej. Służyła mu do opisu Polski i Polaków przed stanem wojennym w wierszu Kasandra, później do opisania starszego o 20 lat społeczeństwa pozbawionego wartości w wierszu Lament tytana. Ja bym się chciał skupić na wierszu „Powtórka z Odysei”, który w moim odczuciu jest pomostem łączącym klasykę, przeszłość z teraźniejszością w twórczości Kaczmarskiego.
W „Powtórce” Kaczmarski, w swoim stylu, maluje na początku słowami obraz Odysa wracającego do Itaki, by za chwilę jednak od tego odejść i skupić się na samej osobie bohatera, na sytuacji w której się znalazł. Wiersz ten nie jest jednak tak naprawdę o Odysie. Jest o mitach, pieśniach, spuściznie przodków, dziedzictwie przeszłości i o znaczeniu tego wszystkiego dla współczesnego człowieka. Telemach jest tu symbolem spadkobiercy, który odnosi się do pozostawionego mu dziedzictwa, także po to by napisać własną pieśń, zostawić coś następnym pokoleniom.
„Czy młodzieniec znajdzie tatę
czy rozpozna ojciec syna
czy ruszając na swą Troję
syn udźwignie ojca zbroję?”
Można teraz zadać sobie pytanie: czy mądrze korzystamy z dorobku naszych przodków, czy jesteśmy w stanie udźwignąć brzemię, które nam zostawili? Czy jesteśmy świadomi powinności jaką mamy choćby wobec powstańców czy Kolumbów? Czy wreszcie nasi przodkowie rozpoznaliby w nas swoje dzieci?
W moim odczuciu są to dość groźne pytania. Skądinąd można by się zapytać: czy naprawdę dziedzictwo naszych przodków jest nam do czegoś potrzebne? Czy nie łatwiej by było wyrzec się ich i dać początek czegoś zupełnie nowego – tak jak proponuje, namawia podmiot liryczny z „Tradycji”.
Z pokus syren się ocalił,
"Nie dał się zamienić w świnię...
Pieśń człowieka doskonali,
Człowiek znika, pieśń nie ginie.
Tak śmiertelnik sięga szczytów
I w tym tkwi realizm mitu.
...
Los Odysa dróg nie skraca
Ciąży w rękach pióro wiosła -
Trzeba mieć do czego wracać,
Czego trzymać się by sprostać.
Trzeba jeszcze mieć w co wierzyć
By się z własną pieśnią zmierzyć."

Kaczmarski jasno stwierdza, że dziedzictwo przeszłości, to co nam zostawili przodkowie, nie musi nam wcale niczego ułatwiać. Ciążyć wręcz może. Jest jednak czymś, do czego możemy wracać, czego trzymać się, czemu być wiernym, by móc z podniesionym czołem iść przez życie. W tym miejscu oczywiste wydaje się być pewne podobieństwo do najsłynniejszego, obok „Potęgi smaku”, wiersza Herberta – „Przesłania Pana Cogito”, uważanego za swoisty dekalog, testament poetycki. Herbert przywołuje tu postacie Hektora, Gilgamesza i Rolanda. Daje jasno do zrozumienia, że patrzenie w przeszłości jest bardzo ważne. Że ważne jest wzorowanie się na Zimnych czaszkach, ważne jest by o nich pamiętać, by wierzyć w to co robili. „Bądź wierny Idź” „Trzeba jeszcze mieć w co wierzyć, by się z własną pieśnią zmierzyć”. Tej wiary nie można sobie stworzyć, trzeba ją znaleźć sięgając wstecz.
Zdaję sobie sprawę,że pewne wątki tu są niezrozumiałe i całkowicie niepotrzebne,ale mam nadzieję,że mi to wybaczycie...
Pozdrawiam!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości