Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
03.06 - TŁCH w Centralnym Basenie Artystycznym
#8
Mateusz napisał(a):Zgadzam się, ale jak się nad tym trochę zastanowić, to zauważy się pewną rzecz, o której nikt chyba do tej pory nie napisał - wiersze JK, do których TŁCH dopisało muzykę, charakteryzują się pewną przypadkowością. "Są to po prostu te wiersze, które lubimy". To oczywiście nie ujmuje jakości żadnemu z nich, ale spięte w całość nie będą miały takiej siły rażenia, jaką mogłyby mieć, gdyby wisiała nad nimi jakaś myśl programowa. Przynajmniej takie są moje preferencje jako słuchacza (i, jak wiesz, jako twórcy) - zdaję sobie jednak sprawdę z tego, że dużej części publiczności to nie przeszkadza.
Masz oczywiście rację, jednak moim zdaniem stawiasz tutaj poprzeczkę na nierealnie wysokim poziomie. Jeżeli przez osiem lat powstało osiem piosenek - przy kryterium "bierzemy to, co lubimy i co najlepiej czujemy" - to znaczy, że o zrobieniu spójnego programu w ogóle nie ma co mówić. W tej sytuacji bardzo dobrze, że chłopaki sobie to odpuścili. Bo efekt mógłby być taki, że zamiast ośmiu powstałyby trzy lub cztery piosenki. Piszę to bez żadnej złośliwości.

Mateusz napisał(a):Sam JK oczywiście miał programy koncepcyjnie luźniejsze, pozwalające na poruszenie palety zagadnień (Mimochodem) - ale jednak jakąś klamrą te piosenki zawsze były spięte.
Jak się nad tym głębiej zastanowić, to te programy "koncepcyjnie luźniejsze" stawiały kluczowi doboru znacznie większe wymagania niż koncepcyjnie zwarte. Ale to temat na inna dyskusję. W każdym razie po pierwsze - to był Kaczmarski, który był genialnym twórcą i miał coś do powiedzenia od siebie, a po drugie - on pisał utwory specjalnie do programu; rzadko kiedy dobierał coś z istniejących już tekstów (Epitafium dla Sowizdrzała należy do wyjątków). Wręcz przeciwnie - sporo utworów pisanych do Sarmatii czy Pochwały łotrostwa odpadło potem, bo nie pasowały Jackowi do koncepcji programu, która wykrystalizowała się już w trakcie tworzenia.

Mateusz napisał(a):Uczciwie jednak trzeba przyznać, że formuła TŁCH broni się o tyle, że prawie każdy napisany przez nich utwór jest przyjemny w odbiorze, nosi znamiona tzw. "hitu" - ja osobiście wolałbym jednak punkt ciężkości położyć na całościowy przekaz. Lub na to i na to.
A ja bym wolał, żeby Jacek nie umarł i napisał kilka kolejnych programów.
A wracając na ziemię, to słowo "hit" zabrzmiało jednoznacznie pejoratywnie w Twojej wypowiedzi. W każdym razie ja bym się ich o spójność nie czepiał.

Elzbieta napisał(a):Oczywiście cenie poprzednie kompozycje bardzo wysoko, ale Snami i snami, poprzeczkę , jeśli już używamy tego słowa, Zespól sam sobie wysoko postawił. Jednocześnie pokazał, ze potrafi i chce nadal coś tworzyć. Wydawało mi się, ze to co pisałam jest zupełnie oczywiste, ale jak widać kolejny raz mylę się, jeśli chodzi o zrozumienie tego, co chce przekazać.
Moim zdaniem nie mylisz się. To, co napisałaś, rzeczywiście jest zupełnie oczywiste, a swoim następnym postem tylko to potwierdzasz. Tyle że ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że poprzeczkę zespół rzeczywiście postawił sobie na przyzwoitym poziomie (o czym pisałem; Ty używasz sformułowania "bardzo wysoko", ale o to mniejsza, bo to kwestia subiektywnego spojrzenia i nazewnictwa), ale zrobił to już dawno. A Sny i sny po prostu wpisują się dobrze w te ich założenia jakościowe. A więc nie zaszło niezrozumienie między nami. My się tu po prostu różnimy.

Elzbieta napisał(a):Zauważasz, ze zapewne maja już inne preferencje prywatne i zawodowe. Zapewne masz sporo racji, ale jak widać jeszcze maja ochotę na granie/ komponowanie, bo raczej o tym drugim tu piszemy.Wiek jest tu bez znaczenia, o czym wiesz.
Otóż ja nie tylko o tym nie wiem, ale uważam, że wiek ma znaczenie. To, co napędzało i nadal napędza TŁCh, to nie imperatyw twórczy, każący artyście tworzyć bez względu na wiek i okoliczności, a w dużej mierze hobby, napędzane młodzieńczym entuzjazmem i brakiem dorosłego pesymizmu*. Dlatego uważam, że wiek ma tu znaczenie - może nie kluczowe, ale istotne.

Elzbieta napisał(a):Wierze, ze 7-8 utworów własnej kompozycji plus te Jacka, które świetnie wykonują ( Wydarzenie w knajpie, Kosmonauci, Pejzaż zimowy -by tylko podać te kilka przykładów) będzie dobrym CD.
Z tym również się nie zgadzam. Moim zdaniem dodanie piosenek Jacka będzie wyłącznie świadectwem niemocy artystycznej zespołu i obniży wartość płyty. Oczywiście można spekulować, że dodanie Ofiary, Kołysanki dla Kleopatry czy Wydarzenia w knajpie nie będzie porażką porównywalną z dodaniem Krajobrazu po uczcie, Źródła, Epitafium dla Wysockiego czy Arki Noego. Na pewno. Jednak moim zdaniem z dwojga złego lepiej wydać płytę z ośmioma utworami niż psuć ją odtwarzaniem piosenek JK.
Ale oczywiście tak źle nie będzie. Oni już mają osiem piosenek, a w zanadrzu pewnie jeszcze z pięć prawie gotowych.

Podsumowując - nie denerwuj się, Elu, że jesteś nierozumiana, bo my się chyba dobrze rozumiemy, tylko po prostu się nie zgadzamy.

Pozdrawiam,
KN.

* Dorosły pesymizm - pojęcie sformułowane przez Jacka, oznaczające pewien zespół cech psychicznych człowieka, pojawiający się w okolicach 35. roku życia
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  TŁCH w Poznaniu - Aula im Adama Mickiewicza Niktważny 3 2,305 09-11-2008, 07:45 AM
Ostatni post: jodynka
  Pytanie do TŁCH moni 2 1,645 03-21-2008, 06:34 PM
Ostatni post: moni
  Wrocławski Salon JK - TŁCH i Patrycja Kaczmarska Simon 110 26,730 02-22-2008, 06:31 PM
Ostatni post: Elzbieta
  Koncert TŁCH we Wrocławiu 10.04.2007 godz. 19.00 Simon 67 19,212 04-18-2007, 12:37 PM
Ostatni post: PMC

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości