07-20-2004, 05:42 PM
wiersz... nazwijmy to wierszem... zainspirowany twórczością Jacka... a właściwie ciąg nawiązań do jego piosenek... nie mniej jednak:
"Epitafium dla Jacka Kaczmarskiego"
Obławy przetrwał trzy
Lecz czwartej nie zdołał
Gdyż nie człowiek tym razem
A śmierć wilka woła
Nie daremna jednak jego walka
Coś w nas przecież zostało
Samotny śpiewak dla wszystkich śpiewał
Jego słowo niejedne mury złamało
Śmiesznie jest umierać
Gdy chwila na scenie nie dobiegła końca
A marny czas, co gnębi nas
Znowu jest z przodu - na chwilę
odrazu spieszę z tłumaczeniem... zapomniałem, że istnieje 4 część Obławy, gdyż nie miałem do niej wogóle dostępu, słyszałem ją do niedawna jedynie raz, stąd trzy, nie cztery w pierwszym wersie
"Epitafium dla Jacka Kaczmarskiego"
Obławy przetrwał trzy
Lecz czwartej nie zdołał
Gdyż nie człowiek tym razem
A śmierć wilka woła
Nie daremna jednak jego walka
Coś w nas przecież zostało
Samotny śpiewak dla wszystkich śpiewał
Jego słowo niejedne mury złamało
Śmiesznie jest umierać
Gdy chwila na scenie nie dobiegła końca
A marny czas, co gnębi nas
Znowu jest z przodu - na chwilę
odrazu spieszę z tłumaczeniem... zapomniałem, że istnieje 4 część Obławy, gdyż nie miałem do niej wogóle dostępu, słyszałem ją do niedawna jedynie raz, stąd trzy, nie cztery w pierwszym wersie

