07-25-2008, 05:22 PM
Krasny napisał(a):Ale np. Starego Michała Anioła i Piety Randonini mimo wielokrotnego wczytywania się w tekst nie zrozumiałem nigdy.Oczywiście! Sa takie wiersze i piosenki, których się nigdy nie da pojąć. Chyba nawet Kaczmar mówił kiedyś, że czasem utwór bywa mądrzejszy od twórcy i dopiero z czasem autor orientuje się, że zawartość intelektualna dzieła daleko przerosła inteletualne możliwości, czy choćby zamiar autora w chwili tworzenia.
Święta Krowa napisał(a):A wszystko to dzieki Tobie. Ty jego wierszom nadajesz sens. Mozna, nie bez kozery, powiedzieć, że bez Ciebie nie było by Kaczmarskiego.Naprawdę nie mogłeś tego napisać ze swojego, ze tak powiem, głównego konta? Aż tyle śmiałości, aż takiej odwagi wymaga sformułowanie powyższej myśli, ze trzeba ją pisać "anonimowo"?
No, ale może nie wracajmy do kwestii odwagi... :rotfl:
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]

