Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W Wielką Sobotę 4 lata temu... - wspomnienia
#17
Ja dowiedziałam się w niedzielę rano. Jakoś zaabsorbowani wiosennymi porządkami nie włączyliśmy telewizora ni radia w sobotę. Zresztą nie wiem czy to porządki, faktem jednak, że sobota minęła nam jeszcze na błogiej niewiedzy. A w tę niedzielę, tuż przed śniadaniem, mama chciała nagrać koncert Czerwonego Tulipana, który miał lecieć. Włączyła telewizor i była końcówka wiadomości, na ekranie zdjęcie JK, jeszcze nie słyszeliśmy słów, mama mówi "umarł", ja zamarłam, ale mówię 'e niee, może coś innego się stało'... Jednak po chwili było jasne, że nie coś innego. W życiu nie widziałam takich min na twarzach u mnie w domu; trzeba przyznać, bardzo to było 'miłe' świąteczne śniadanie... W zasadzie całe święta minęły mi na myśleniu tylko o tym jednym - do takiej wiadomości trudno się przyzwyczaić.
"Ten rodzaj wiadomości nie nadaje się
ani do udzielenia, ani do przyjęcia."
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości