Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rzeczpospolita kłamców. Salon
piotru napisał(a):Drogi miszka
Nie jestem żadną Siłaczką, żeby uprawiać orkę na ugorze i zupełnie nie wiem, po jaką cholerę staram się ciągle kogoś przekonywać do swoich racji. Jak ktoś jest zatwardziały w swej mądrości / głupocie ( niepotrzebne skreślić) mógłby taki pozostać. NIK Ci nie bronić fascynować się Łysiakiem, jak i Kaczmarskim. Można kochać operę i disco polo, choć to pewnieA porównanie nie na miejscu ;-).
Według mnie bardziej na miejscu byłoby, że można kochać operę i teatr. Ale co tam, drobne złośliwości są w cenie.
piotru napisał(a):Jeśli chcesz koniecznie znaleźć wiersze i piosenki Jacka, które opluwają Polskę, Polaków i Kościół, takie zapewne znajdziesz. Tym łatwiej znaleźć, jeśli teksty wyrwie się z kontekstu, co robili G&P wzorem swego mistrza. Tyle, że szukając zważ, ze różnica pomiędzy opluwaniem słowem a ostrą krytyką jest bardzo delikatna i płynna.
Tak się składa, że nie chcę wcale znajdować takich wierszy i piosenek, a rzeczona różnicę doskonale rozumiem. Gdybym chciał, tobym dane rzeczy wyrwane z kontekstu dawno tu przytaczał, ale jak napisałem NIE ZGADZAM SIĘ Z ŁYSIAKIEM w jego opinii o Kaczmarskim!
piotru napisał(a):Nazwałeś mnie ćwierćinteligentem i idiotą. Jeśli jestem mało wrażliwy uznam to za krytykę – ciut mało konstruktywną. Jeśli jestem przewrażliwiony na swoim punkcie, uznam, ze jesteś gburem i gówniarzem opluwającym moje dobre imię. Ja wolisz. Jeden taki mnie tu nazywał cieniasem stukającym kopytkami i merdającym ogonkiem. Mogę więc być i ćwierćinteligentem.
Zdaje się, ze już o tym pisałem, o Twoich epiteteach nie wspominając, ale jak widzę koniecznie musisz mieć jakies argumenta. Sięgając po złośliwości w Twoim stylu mógłbym napisać, że "jeden taki" może nie był bez racji, ale nie zrobie tego.
piotru napisał(a):Tak się w nauce, logice i życiu składa, że ten, kto rzuca tezę, która wydaje się kontrowersyjna, powinien ja udowodnić. Robi się to na dwa sposoby. Albo przedkłada się niezbite dowody, albo stawia weryfikowalną antytezę. Antytezą jest w tej dyskusji, że Kaczmarski nie opluwał Polski w prasie australijskiej. Jak tę tezę zweryfikować? Ano trza przesłuchać wszystkich Australijczyków z kangurami włącznie, bo a nuż któryś coś słyszał. Trzeba jeszcze przetrząsnąć wszystkie archiwa świata, by sprawdzić, czy gdzieś jakieś gazetki z wywiadami nie leżą. To se ne da, Pane Havranek! Choćby dlatego, ze zawsze znajdzie się jakiś oszołom, który będzie twierdził, ze jedyny, który był świadkiem opluwania to wczoraj utonął a cały nakład gazety z wywiadami zniszczono.
Gdzie w tej sprawie jest rzeczony "oszołom"? Nie napotkałem takiego zdania u nikogo.
piotru napisał(a):A wiesz? Ja myślę, że jednak dinozaury jeszcze gdzieś się przechowały, podobnie yeti i Wielka Stopa. Mogę nawet na ten temat pisać ksiązki. To akurat nikomu nie zaszkodzi, poza wycięciem kawałka lasu na papier. I niech mi wszystkie palanty tego świata udowadniają, że nie mam racji. Tylko po co? Tu masz odpowiedź, dlaczego też ci liczni tchórzliwi dziennikarze nie dyskutują z Ł. Po co?
Skoro to nikomu nie szkodzi, to po jaką cholerę cała ta dyskusja o Kaczmarskim w Salonie Łysiaka? Oraz wpis na tej stronie krytykujacy Łysiaka? Przeciez to nikomu nie szkodzi? Po co dyskutować o tym? Chyba, że my jesteśmy gorsi niź dziennikarze, czy "dobre towarzystwo", które do tak niskiego poziomu się nie schyla, żeby rozmawiać o Łysiaku.
W takim razie każdy moze pisać o każdym co mu sie podoba? Najgorsze bzdury i głupoty?
Tylko po co z takim dyskutować, skoro z góry wiadomo, że i tak nie ma racji? W takim razie kto ma decydować o tym, że nie ma racji? Np. czytelnik, który swoją wiedzę bierze z zrozumiałych względów z nie wszystkich źródeł, więc może też na trafić na te "które nie maja racji" i przyjąć je za prawdę?
Podtrzymuję swoją opinię o dzienikarzach, że albo tchórze, albo mają gdzies pamięć Kaczmarskiego, albo zagłuszaszanie Łysiaka faktycznie wystepuje w przyrodzie. Przyznasz, że o tym ostatnim mówi sam Łysiak, więc jakże łatwo byłoby mu ten argument wybić rzeczowa dyskusja na temat bzdur w RK np. o Kaczmarskim?
Sęk w tym, że poczytność Łysiaka o czymś mówi. Po co dyskutować, skoro i tak nie ma racji? Otóż po to, zeby glupot nie pisał, na przykład.
piotru napisał(a):I nie obruszaj się, ze łączę Ciebie z Geppardem. Mamy problem: JK opluwał w danym miejscu i czasie. Prawda lub fałsz. Większość forumowiczów twierdzi, że prawda. Masz caaaałe spektrum od wściekłych postów w stylu „zgnoić tego (wstawić dowolny epitet) Łysiaka” aż po bliski barykady pogląd, ze nie jest to wykluczone, choć mało prawdopodobne.
Z drugiej strony masz również pewne spektrum. Bałwochwalstwo G&P oraz nieco łagodniejsze twierdzenia niejakiego Łukasza (Hakenkreuza, czy jak się tam przemalował) oraz Ciebie. Sam napisałeś, że dla Ciebie teza Łysiaka jest prawdopodobna. Automatycznie postawiłeś się po drugiej stronie barykady w tym sporze.
Albo ja niewyraźnie napisałem w ostatnim poście, co myslę o tekście Łysiaka, albo chcesz mnie gdzieś wcisnąć, w jakieś ramy, żeby łatwiej byłoby Tobie dyskutować.
Poza tym umieszczasz mnie po złej stronie barykady, raczej znalazłbym sie tam, że nie jest to wykluczone aczkolwiek mało prawdopodobne. Taki mały nieistotny szczegół.
A jeszcze jedno, gdzie jest moje bałwochwalstwo Łysiaka?
piotru napisał(a):Jeśli więc przychylasz się do Łysiaka ( Twoje niezbywalne prawo) albo pomóż Geppardowi łapać kangury, albo się nie ośmieszaj, bo z logiki postawiłbym Ci pałę. Zauważ, że są na tym forum też ludzi, którym politycznie znacznie bliżej do Łysiaka niż Jacka, a którzy też twierdzą, że tu pan Ł. przecholował.
A może nie napisałem kilka razy, że Łysiak przegiął, że się z nim nie zgadzam, że itd...? Bo wydaje mi się, że napisałem, ale co tam, według ciebie zdaje sie nie napisałem.Jeśli przychylam sie do Łysiaka, to wcale nie muszę sie z nim z wszystkim zgadzać, a do rzeczonego Gepparda jest mi nie po drodze.
Zdaje się, że ty musisz mieć określonego przeciwnika - dobry/zły żeby móc dyskutować. I to jest Twoja logika.
piotru napisał(a):A co do komparatystyki: wybór cytatów z Wysp bezludnych zamiesciłem, jako ową komparatystykę właśnie, by pokazać, że Ł. w ostrości krytyki pewnych zjawisk przewyższał JK. A Wyspy bezludne to nie powieść, więc się nie wykręcaj.
O ile pamiętam, to ktoś ciebie cytował w swoim poście a propo potwierdzenia swojej tezy Twoją o antykobiecości Łysiaka. I o tejże niby antykobiecości pisałem, a nie o czymś innym.
miszka napisał(a):Od początku pisałem, że próbuję zrozumieć Łysiaka. Wydaje mi się, że zrozumiałem.
piotru napisał(a):Ooooo! No to ja chylę czoła. :lol: :lol: :lol: Dziwnym trafem już wielu pisało, ze rozumie Łysiaka, choć zapewne zupełnie inaczej niz Ty
miszka napisał(a):Mój wniosek jest taki: Łysiak kierując się emocjami
itd.
piotru napisał(a):A kto Cię do diabła upoważnił do stawiania diagnozy psychologicznej? Kilka stron temu odmawiałeś tego innym. No, no, no, nieładnie kolego.
Szczegółowej Analizy psychologicznej to zdaje się Ty dokonywałeś pisząc o samcu z problemami czy jakos tak: "Po prostu urażowny w swej dumie samiec jest gotów opluwać wszystkie kobiety."
Ja napisałem, że kierował się emocjami, bo słowa takie jak nienawidził, opluwał itd, oraz cała ta książka pokazuje, że Łysiak ma do tego emocjonujący stosunek, wec nie jest to chyba jakieś odkrywcze stwierdzenie, ale dla ciebie To analiza posychologiczna. Oczywiście nie umywa się do Twojej...
miszka napisał(a):Podejrzewam, że gdyby Łysiak rzeczone forum przeczytał, to potrafiłby przyznać się do błędu. Podejrzewam tylko, i oczywiście mogę nie mieć racji.
piotru napisał(a)::lol: :lol: :lol: Pozwolę sobie sparafrazować wspaniały cytat z czeskiego serialu "Szpital na peryferiach": >Gdyby naiwność dodawała skrzydeł, latałbyś jak gołebica. <
Tam akutrat było o głupocie. :lol: :lol: :lol:
Słusznie zauważyłeś niedociągnięcie mojej wypowiedzi,. Powinienem napisać, ze gdyby przeczytał, brał udział w czacie, spotkaniu z czytelnikami to potrafiłby przyznać się do błędu.
miszka napisał(a):manipulator, co odnosi sie do jego osoby, a co uważam za nieprawdę.
piotru napisał(a):A masz prawo. Podobnie jak ja mam prawo uważać Ciebie za mającego problemy z podstawami logiki na poziomie kiepskiego liceum.
A masz prawo. Tak samo jak przypisywanie mi opinii, których nie głoszę.
piotru napisał(a):A propos pedałów, idealizowania i małej znajomości kobiet. jakby Ci to chłopczyku powiedzieć... :oops: Dobrze zrozumiałem Twój tekst z trybem warunkowym "jeśli, to...albo", ale nie chciałem robić piętrowych cytatów. Tak sie składa, że jestem od Ciebie paręnaście lat starszy, więc i z kobietami raczej miałem wiecej doświadczeń. No, chyba że jako doswiadczenia owe traktujesz jedynie zapasy w pozycji poziomej. :o Jeśli jesteś stałym bywalcem takich przybytków jak Stataek Łysiaka, to niewątpliwie przegrywam w doswiadczeniach w przedbiegach.
Ale oczywiście z racji tego, ze jesteś starszy nie możesz nie mieć racji, powinieneś dodać.
Dobrze, że w tym poście o tym piszesz. Napisz jeszcze coś o logice.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości