Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rzeczpospolita kłamców. Salon
Masz prawo się nie zgadzać - na tym polega demokracja. Nie czytuję Wyborczej, zresztą ogólnie mam zbyt mało czasu na czytanie prasy, czy beletrystyki niż bym chciał.

Co do krytycyzmu w stosunku do naszych elyt politycznych, to posiadam go aż w nadmiarze. Jednak nie potrafię zdumiewać się np faktem, że ludzie mający różne poglądy polityczne czy wiarę są mimo to po imieniu, spotykają się towarzysko, czy razem piją wódkę.

Prosty przykład - jestem niewierzący, mój stosunek do kk jest mocno krytyczny, zwłaszcza jeżeli chodzi o niektóre osoby w duchownych kieckach. A jednak robię społecznie stronę parafii, w której mieszkam, odwiedzam księdza na plebanii, a on mnie w domu. Czy oznacza to, że którykolwiek z nas zdradza swoje przekonania?
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości