Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
jehova
#55
No SanceS! Podziwiać trza twój upór w obronie swojej wiary. Tak trzymać, ale faktycznie poczytaj historię i historię kościoła ( nie tę wydaną przez PAX lub inne koscielne oficyny) a przekonasz się, że chrześcijaństwo jako religia i Kosciół jako instytucja wielokrotnie przyczyniały się do bezprawia, niegodziwosci, mordów etc. Oczywiście mozna dać kontrargumenty, ile to dobra uczynione. I to też będzie prawda, bo kazdy Kościół składa się z ludzi a i kazdą religię wyznają ludzie. A wśród nich i anioły i szubrawcy. Bibliofil ma rację, a Ty patrzysz przez pryzmat Jana Pawła II, jakby historia Kościoła katolickiego zaczęła się w 1976 roku.
Nie miejsce tu na krytykę obecnego papieża, nie zamieżam mu w niczym ujmować ani wielkości ani formatu, bo to niewątpliwie wielki człowiek. Ale jednocześnie jest niewolnikiem systemu. Może kajać się za grzechy Kościoła i prosić o wybaczenie, ale dogmatów odwołać nie może, nawet jeśli są one kompletnie idiotyczne. Bo takie są reguły w tej religi. I jesli nawet papież miałby być nie wiem jak postępowym reformatorem, i tak nie może wprowadzić wszystkiego, co by chciał...jeśli by oczywiście chciał.
Dla mnie jedną z najbardziej kontrowersyjnych i obłudnych spraw w kościele jest wyświęcanie masowe kolejnych postaci, które - faktycznie - przydały Kościołowi wielkości, ale przemilcza się, ze wielkość ta spłynęla rzekami krwi. Przykład? Taki jan Sarkander zasłynął jako wielki rzeźnik Husytów. Wzniosłe zasługi, nie ma co :-o . A to jeden z wielu przykładów.
A niedzielny przymus? Pewnie, że nie chcę to nie idę, ale jeśli uważnie poczytasz sam dekalog, to tam jest taki punkcik, jeden z pierwszych. A Kościół wyraźnie interpretuje nakaz święcenia dnia świętego, więc nie opowiadaj głupot, bo jako katolik po prostu się kompromitujesz.
Podaj nazwisko księdza, który jest za aborcją, a szybko przestanie być księdzem. Murowane. To tak o wolnosci słowa i przekonań. Bo nie rozróżniasz założeń, idei od rzeczywistości. Idee być może słuszne, ale rzeczywistość skrzypi. Obecne afery pedofilskie to wierzchołek góry istniejacej od wieków. Nie twierdzę, że Kościół jest be w całości, ale nie mozna robić założenia, że przestępcy i ludzie zdeprawowani są jedynie w innych "organizacjach" a Kościół miałby być od tego wolny.
A tak na marginesie: masz swiadomość, że nie byłoby kaplicy sykstyńskiej, gdyby nie zgoda papieska na burdele w Rzymie? Z tego procederu były niezłe podatki.
Współcześnie, za "panowania" obecnego papieża - o gigantycznej aferze z Banco Ambrosiano słyszałeś?

No i dodatek napisany dzień po powyższym:
Dzisiaj miałem księdza po kolędzie w domu. Syn dostał obrazek, gdzie wypisano 5 przykazań kościelnych. Zostały one nieco zmodyfikowane po wprowadzeniu nowego Katechizmu bodaj w 1998. Punkt 1 brzmi dosłownie: W niedzielę i święta NAKAZANE (podkr. moje) uczestniczyć we Mszy świętaj i powstrzymać się od prac niekoniecznych."
To jak z tym brakiem przymusu? Big Grin . Jeśliś katolik pełną gębą to szoruj na mszę, bo w innym razie grzesztsz! Nie ma pomiłuj :wink: .
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości