Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piec sonetow
#8
A tam przez Ciebie. Po prostu by było szybciej (i prościej) przekopiowałem załącznik z e-maila nie szukając skąd to jest tak naprawdę, wyglądało na dobrze opracowane. Po paru miesiącach zgłosił się właściciel i udowodnił, że nim jest. Dogadaliśmy się że dam jego adres pod odpowiednimi informacjami i na tym się skończyło. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Z trzema wywiadami też tak było, że nie znałem autorek i ich nie podałem. Zgłosiły się i wszystko miło się załatwiło. Nawet dostałem jeszcze jeden wywiad wtedy Smile
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości