Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy "Antylitania na czasy przejściowe" to...
#9
michalf napisał(a):"W Watykanie papież drąży
Boski aspekt całokształtu.
Nie pozwala przerwać ciąży,
Która jest owocem gwałtu."

Chyba troszkę podchodzi?
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/zapowiedzi/reportaz.php">http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/ ... portaz.php</a><!-- m -->

Skoro jest to opis reportażu, to z penością w nim coś takiego zostało umieszczone. Nie jest to komentarz do tego reportażu, a opis.
Nawet gdyby to było napisane od siebie, to czy to jest jakiś atak na katolików? Czy jest tu podkreślona jakaś wyjątkowa niechęć, zniesmaczenie? Ja widzę taką suchą notkę, która jest pozbawiona podejścia emocjonalnego. A co do sprawy "Anty...", to inne nacje, czy też wyznania mają z nią o wiele większe problemy...

Zniosło mnie trochę z tematu, więc postaram się do niego wrócić:

"Nie będzie wina z tej wody,
Z tych pieśni nie będzie dróg wzwyż,
Z tych dusz nie będzie narodu,
Każdy sam poniesie swój krzyż."

"To antylitania chwili
Przejściowej, lecz nie - bezkarnej:
Byli już tacy, co śnili
Chleb, Księgę i Krzyż - na marne."

Dla mnie ten utwór nie jest antykatolicki. Ta antylitania, jest na czasy przejściowe, na chwilę, z pewnością trochę gorszą, życia. Po prostu chwilowo nie widać żadnej nadziei, nie idzie w nic wierzyć, pozostaje tylko wątpić.
Można doszukać się tu stwierdzenia, że "Chleb, Księga i Krzyż" nie istnieje, ale czy nie chodzi o to, że każdy w tej trudnej chwili będzie musiał sobie sam radzić, że nie pomoże Bóg, że padnięcie na kolana tutaj nic nie da.
Ale ta "antylitania chwili" jest przecież "przejściowa".

Moja wypowiedź nie jest chyba zbyt spójna Wink Jeżeli coś skrzywiłem, to proszę mnie naprostować.
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości