Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O Kurskim, Tusku, rodzinie, ćwierćinteligentach itd.
#46
misiek st napisał(a):O tak, ja na przykład uwielbiam jak ktoś używa słowa "bynajmniej" w znaczeniu "przynajmniej"
Polecam w tej materii piosenkę Wojciecha Młynarskiego z muzyką Janusza Senta pod jakże znamiennym tytułem: Bynajmniej:

Trudno nie wspomnieć w opowiadaniu,
Choćby najbardziej pobieżnym
(...)
Za kim to choć go przedtem nie znałem
Przez mroczny peron się przepychałem
Za panią - bynajmniej ! Za panią !

Przez kogo płonę i zbaczam z trasy,
Czyniąc dopłatę do pierwszej klasy,
Przez panią - bynajmniej ! Przez panią

Byłem jak wagon na ślepym torze,
Pani zaś cichą stać mi się może
Przystanią - bynajmniej ! Przystanią !

Mówię jak czuję, czuję jak muszę
Gdzie pani każe tam z chęcią ruszę,
Za panią, bynajmniej, za panią !

Ta pani tego pana niszczyła
Przez cztery stacje co najmniej
Zwłaszcza złośliwie zaś wyszydziła
Użycie słowa "bynajmniej"
(...)
Wink

(spisałem z płyty część tekstu) Na jednej z zapowiedzi (którą chyba jeszcze mam na jakiejś kasecie) Młynarski mówi o tym, że niektórzy ludzie nadają słowu "bynajmniej"
znaczenie wzmacniające :Smile
Tomek_Ciesla napisał(a):Tylko, że trzeba pamiętać, że w ostatnich czasach, młodzież i dzieci z rodzin inteligenckich stacza się na dno. Ja chodzę do najlepszego prywatnego LO na Mokotowie(3 prywatne w Stolicy ), I niestety nawet tutaj mogę zaobserwować osoby właśnie z dobrych domów, które w zachowaniu nie różnią się wiele od jakiś młodocianych meneli na osiedlu obok. A co jeszce dziwniejsze, część z tych bahorów, to naprawdę utalentowani ludzie tyle, że w wieku 17-18 lat już raczej jest dla nich za późno na zmianę...
Oczywiście, niezaprzeczalnie i tak bywa. Inna sprawa, że można łatwo pomylić dom rzeczywiście inteligencki z domem "nowobogackiej" rodziny, której przedstawiciele pozują na na inteligentów (chociaż raczej nie na intelektualistów).
Tomek_Ciesla napisał(a):Żeby ukrócić wszelkie możliwe spekulacje, pochodzę z rodziny "mieszanej - babcia od strony matki Bednarska z domu Zalewska herbu Dołęga, babcia od strony ojca Cieśla z dobu Wysłołuchów (szlachta Litewska)

Może być Wink A mi z kolei nadano nazwisko nie mojej de facto rodziny. Mój dziadek (po mieczu) nie nosił bowiem nazwiska swojego biologicznego ojca.

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK


Wiadomości w tym wątku

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wychowywanie dzieci w rodzinie dauri 17 6,516 09-05-2011, 12:24 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości