Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
co z tym psem
#8
a ja mam dwie koncepcje na temat tego przestawienia podmiotów w końcówce.

Mianowicie - w trakcie całej piosenki widzimy wiele paraleli między psem a człowiekiem- Kaczmarski jakby sugeruje, że pragnie się odciąć do określonego gatunku ludzi, interesownych, płaskich, że w samotności szuka ucieczki przed banałem. I w ostatnim wersie - "a ja nie lubię psów" daje dowód tego, że własnie o OKREŚLONĄ kategorię ludzi mu chodzi, nie o całość.

Natomiast drugi pomysł jest troche innej natury - apoteoza twórczego osamotnienia, hołd złożony indywidualizmowi , spychającemu człowieka na obrzeża życia społecznego, przyczynia się w końcu do tego, że człowiek gorzknieje, jako, że jest w końcu zwierzęciem (Wink) stadnym, jak pies. I w końcu staję się zmuszony do przyznania, że ta gorycz pozbawia go jego dotychczasowego kompana, bo poprostu staje się nie do zniesienia.

Wątpie, żeby chodziło tutaj o ujęcie relacji między zwierzęciem a jego właścicielem w aspekcie tresury... trochę to brzmi... hm, infantylnie ? Tongue

Pozdrawiam
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości