Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Antysemitożerca czy wnikliwy obserwator?
#61
Witam

Bladzi pan w swoich interpretacjach, oj bladzi. Zyczliwych sugestii (w sprawach interpretacyjnych), ktore tutaj padly nie chce pan sluchac, wiec i moje na nic sie zdadza. Ale niech tam...
Hakenkreuz napisał(a):Jak Panowie myślicie - Kaczmarski pisząc o kapralu bez sumienia miał na myśli Hitlera czy Napoleona? Jak dla mnie sprawa jest oczywista - wystarczy tylko napomknąć o 12 mln ofiar.
To na prawde nie ma znaczenia o kim pomyslal JK uzywajac okreslenia "kapral". Chodzi o pewien model czlowieka, ktory jest w stanie przekonac do swoich pomyslow spoleczenstwo, a jedynym widocznym skutkiem takiego dzialania z punktu widzenia historii sa ofiary. W taki model wpasowuja sie nie tylko Hitler czy Napoleon. Podobnych przestrog przed "kapralami" mozna znalezc w literaturze od zatrzesienia. Chocby w "Szewcach". I o to chodzi. O przestroge przed takimi postawami a nie o jakiegos konkretnego Hitlera, Stalina itd.
Wiersz nie powinien obrazac katolikow bo nie o tym traktuje. Nie da sie zaprzeczyc, ze obok patriotyzmu, nierownosci klasowych czy pretensji terytorialnych, religia (jakakolwiek) bywa jednym z glownych argumentow, ktorymi w swojej retoryce posluguja sie "kaprale". Jesli dalej bedzie sie pan upieral przy swojej plaskiej interpretacji to nie miej pan pretensji, ze za kazdym razem otrzymasz lakoniczna odpowiedz: "Ech, nic zes pan nie zrozumial...".
Hakenkreuz napisał(a):No, jeśli to nie jest odniesienie do KK, to ja widocznei nie wiem, w co wierzę. Albo Pan nie wie, co mówi. Polecam lekturę Apokalipsy albo Ksiąg: Ezechiela i Izajasza.
Oczywiscie, ze jest to odniesienie do KK! Tylko co z tego! Kultura chrzescijanska jest nam znacznie blizsza wiec po co odwolywac sie do innej? (albo inaczej: dlaczegoby sie do niej nie odwolac?). Zreszta, mam wrazenie ze za bardzo skupia sie pan na slowach pomijajac przeslanie...
Hakenkreuz napisał(a):Gdzie szacunek w "Konfesjonale"? Przecież to są zarzuty, wyzwanie rzucone Bogu czy raczej Kościołowi (w prostym przekładzie: życie jest moim prawem oczywistym, należało mi się. Co nie jest moje, jest niczyje, a więc mogę sobie wziąć, itp itd.)
W tej interpretacji rozmija sie pan z sensem na calej linii. A wystarczyloby sie zastanowic nad tytulem wiersza oraz paroma wersami np.: "Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus" czy "Wiecej grzechow nie pamietam". Nic to panu nie mowi? Przeciez to spowiedz jest! Przy konfesjonale nie wyrzucamy roszczen czy pretensji do kogokolwiek, ale wlasne grzechy. To sa tak oczywiste wnioski, ze az glupio mi to pisac. Dokladnie jak to, ze dwa plus dwa rowna sie cztery. A panu jakims pokretnym sposobem caly czas wychodzi trzy...

pozdrawiam
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości