Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O wywiadach, Administracji i...dla Lodbroka
#23
Drogi Tomciu, z tym usynowieniem to może być pewien problem (ja się już do adopcji nie nadaję), ale podoba mi się Twoja spontaniczność :lol:
Nie płacz więc, tylko posłuchaj. Mianowicie podszedłem do sprawy metodycznie i przewaliłem na googlach wszystko co odnosiło się do niejakiego Jacka Kaczmarskiego. Oprócz kupy śmiecia w postaci jakichś pieprzonych dzwonków polifonicznych z Murami albo Obławą i rzeczy powszechnie znanych od dawna egzystujących na stronie, znalazłem kilka ciekawostek albo inspiracji, które leżą, że tak powiem, gdzieś w czaszce na realizację. Część materiałów czeka w kolejce do opracowania, część jest już na stronie. Ale znalazłem przede wszystkim rzecz jak dla mnie genialną (o której nie miałem wcześniej pojęcia, że istnieje), a mianowicie opracowywaną ( bo proces trwa) przez bodajże Uniwersytet Poznański, elektroniczną bibliografię zawierającą wszystko to co spłodzili polscy literaci w okresie powojennym oraz co spłodzono na ich temat. Wychodzi to systematycznie na CD i pewnie jest dostępne w bibliotekach uniwersyteckich. Natomiast na stronie była próbka za lata 1989-1992 bo do tego okresu bodajże dobrnęli i to jeszcze na płycie nie wyszło. Ot i cała tajemnica. Po odsianiu jackowych pojedynczych publikacji w różnych periodykach (wiersze), wysortowałem z tego ok. 40 pozycji (głównie wywiady i artykuły), które mogą wzbogacić znaną nam obu (i nie tylko przecież :wink: ), witrynę. Jeśli dodam do tego że z tych ok. 40 pozycji na stronie znajdują się jedynie trzy rzeczy to chyba stanie się dla Ciebie jasne dlaczego ten materiał jest tak ciekawy i cenny. Poza tym, opracowujący, w założeniu ujęli wszystko co ukazywało się na temat danego artysty zarówno w kraju jak i za granicą, oczywiście w oficjalnych wydawnictwach! Jak dla mnie niezwykle żmudna ale bardzo cenna robota. Znakomita rzecz dla wszystkich piszących poważne prace naukowe albo dla takich kretynów jak ja, którzy jakiś cel sobie postawili i siermiężnie do niego dążą.
Problem jest tylko jeden, że ja niestety nie znajdę tyle czasu by siedzieć w bibliotece i odgrzebywać poszczególne rzeczy. To znaczy znalazłbym, ale trwało by to zdecydowanie za długo. No a przecież trzeba to jeszcze opracować... Stąd mój ziomek, forumowicz Michał, człowiek profesjonalnie przygotowany i zatrudniony tam gdzie trzeba, zadeklarował się, że wykona czarną robotę. A to, czego mu się znaleźć nie uda ja znajdę na pewno w bibliotece KUL, bo gdzie jak gdzie ale tam szczególnie emigracyjnych wydawnictw brakować nie powinno. Podałbym Ci link do strony gdzie to znalazłem ale niestety mam go na kompie w robocie i nie przesłałem do domu. Mam jednak plik wordowski który opracowałem na tej podstawie, więc jeśli bardzo chcesz, mogę Ci go wysłać mailem ( o ile wyjdziesz nieco z konspiracji i uchylisz drzwi do swojej Ananii :wink: ). Mój mail znajdziesz bez trudu.
Co do Twojego pytania, to ja powiem tak, że każdy ma swoje życie, swoje fascynacje i możliwości. Niektórzy mają olbrzymią wiedzę więc się nią dzielą, inni talenta muzyczne i literackie, które wykorzystują z pożytkiem dla wszystkich, kolejni umiejętności techniczne, jeszcze inni są urodzonymi dyskutantami i wnoszą wiele kolorytu i "pieprzu" do naszych forumowych i listowych dyskusji. I chwała im wszystkim za to. Ja mam jedynie swoje chęci a jeśli przy tym uda się kogoś zarazić jakąś ideą to robi się fajnie i można zrobić coś z pożytkiem dla wszystkich. A im kto młodszy, zawsze jest bardziej chętny do emocjonalnego angażowania się. Chyba tylko tyle... Poza tym dla mnie ma to sens tylko wtedy, jeśli robi się coś na zasadzie dobrowolności, spontanu i frajdy. Nie doszukuję się więc żadnych prawidłowości ani spiskowych teorii. Biorę rzeczywistość taką jaka jest. Ktoś chce coś zrobić - to fajnie, nie chce - to zrobię sam, tylko będzie to trwało dużo dłużej. Zresztą tu ludzie chcą pomagać (bez względu na wiek, staż i takie tam) i udzielać się, tylko potrzebują impulsu, pomysłu, czegoś co im samym jest bliskie i z czym mogą się w pełni zidentyfikować. No dobra, dosyć tego pitolenia. Pozdrawiam Cię Tomciu, przyszywany ojcze, serdecznie i wszystkich forumowiczów takowoż Smile
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości