![]() |
|
2 x Leonard Cohen - Partyzant i Piosenka obcego człowieka - Wersja do druku +- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum) +-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6) +--- Dział: Własna twórczość (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=24) +---- Dział: Przekłady (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=40) +---- Wątek: 2 x Leonard Cohen - Partyzant i Piosenka obcego człowieka (/showthread.php?tid=7736) |
2 x Leonard Cohen - Partyzant i Piosenka obcego człowieka - reuter - 08-02-2011 Tłumaczenia piosenek i wierszy Leonarda Cohena śp. Macieja Zembatego są w większości do przyjęcia (w końcu niekiedy można je nawet śpiewać, co jest ich niebagatelną zaletą), ale dwa razy zdarzyło się, że zdenerwowałem się na Zembate przekłady piosenek kanadyjskiego singera-songwritera i napisałem własne. Oba poniżej, do oceny i mobilizującej krytyki ![]() The Partisan/Partyzant (przekład obejmuje tekst angielski) Piosenka i angielsko-francuski tekst: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=oG4ndbhOkpI">http://www.youtube.com/watch?v=oG4ndbhOkpI</a><!-- m --> Kiedy przeszli przez granicę miałem złożyć broń bez walki Odmówiłem i zniknąłem z bronią w ręku Tak często zmieniałem imię Nie mam już dzieci i żony w zamian mam przyjaciół i paru z nich jest ze mną, nawet teraz Stara kobieta nas skryła W swym pokoju na poddaszu Wtedy przyszli oni Zginęła bez słowa Było trzech nas tego ranka Teraz wieczór - jestem sam ale muszę iść Więzień nieistniejących granic Wieje wiatr, tak, wieje wiatr Na cmentarzach, pośród grobów Kiedy przyjdzie czas, zjawią się wolne cienie Wieje wiatr, tak, wieje wiatr Pośród grobów wieje wiatr Kiedy przyjdzie czas, zjawią się cienie, nasze wolne cienie The Stranger Song/ Piosenka obcego człowieka Piosenka: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=RLq7Aqd_H7g">http://www.youtube.com/watch?v=RLq7Aqd_H7g</a><!-- m --> Tekst oryginalny: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.songmeanings.net/songs/view/61017/">http://www.songmeanings.net/songs/view/61017/</a><!-- m --> Tak, ci mężczyźni, których znasz, to gracze którzy kończą z grą na zawsze wtedy, gdy im dajesz dach nad głową Ja znam takich jak oni - ciężko jest się witać z kimś, kto gwiazd dotyka ręką - z białą flagą Nie został po nim nawet śmiech - pomyślisz, gdy dżokery sprzątniesz na stole przezeń zostawione Jak każdy gracz tych czekał kart tak silnych by już żaden inny gracz ich nie mógł jednym ruchem przebić On był jak Józef w drodze do stajenki Przy parapecie powie Ci że chcesz go wciąz zniewolić swym ciepłem, swą miłością i schronieniem Wyciągnie stary rozkład jazdy pociągów, potem powie tylko: Mówiłem od początku - jestem obcy Mówiłem od początku - jestem obcy Lecz inny przybysz prosi Cię, byś nie wkraczała w jego sen Niech będzie to dla Ciebie obce brzemię Poznałaś go już wcześniej; to do gry posiadacz złotych rąk które są teraz zżarte rdzą do łokci Chce przehandlować swą grę na schronienie Chce przehandlować tę grę na schronienie Tak, masz już dosyć wszystkich tych zmęczonych mężczyzn, którym sił jest w dłoniach brak na świętą grę w pokera Gdy snów się wyzbył, widzisz, jak kolejnej, kretej drogi znak jak dym nad jego ramieniem się zbiera jak dym nad jego ramieniem się zbiera Zapraszasz go, by wszedł i siadł Ale odwrócisz się i tak ku drzwiom otwartym, schronieniu niezamkniętym Do drogi drzwi, ich nie bój się, gdy zechcesz, to otworzysz je, Kochanie, to Ty właśnie jesteś obca Kochanie, to Ty wlaśnie jesteś obca Czekałem, byłem pewny już, że wśród pociągów, własnie tu spotkamy się; już nadszedł czas odjazdu Nie miałem żadnych tajnych kart by dostać się aż właśnie tam do sedna tej czy całkiem innej sprawy Gdy mówi tak, Ty nie wiesz wciąz, co dalej Gdy mówi tak, Ty nie wiesz wciąż, co dalej Jeżeli chcesz, spotkajmy się, wybieraj więc, nad brzegiem czy pod jednym z mostów nad najdłuższą rzeką Tak mówi, w wagonu skrywa się przyjemne ciepło, ty już wiesz że to tylko jest jedno schronienie więcej Wiesz, że tak naprawde wcale nie było obcy I mówisz: Jasne, pod mostem, gdziekolwiek. Nie został po nim nawet śmiech... Przy parapecie powie Ci... |