Forum o Jacku Kaczmarskim
Przeciw rasizmowi - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Hyde Park (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Przeciw rasizmowi (/showthread.php?tid=6919)

Strony: 1 2 3 4 5


Przeciw rasizmowi - dauri - 05-27-2009

Cytat:Po napaści na czarnoskórego studenta Collegium Civitas rektor uczelni apeluje do prezydent Warszawy o akcję społeczną przeciwko rasizmowi. Komendanta policji prosi o skuteczniejsze ściganie sprawców rasistowskich przestępstw.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6636287,Zrobcie_cos_z_rasizmem_w_Warszawie.html">http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... zawie.html</a><!-- m -->

Wszystkich, którym ten problem nie jest obojętny, zachęcam do podpisania petycji w tej sprawie:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4073">http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4073</a><!-- m -->


Re: Przeciw rasizmowi - PMC - 05-27-2009

Czy Cyganie też się na to łapią? Wink


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 05-27-2009

PMC napisał(a):Czy Cyganie też się na to łapią? Wink
Generalnie chyba się łapią. Ale można podpisać petycję dopisując dowolny komentarz - chyba lepiej podpisać z jakimś zastrzeżeniem niż nie podpisać w ogóle. :]


Re: Przeciw rasizmowi - Przemek - 05-27-2009

dauri napisał(a):Wszystkich, którym ten problem nie jest obojętny,
Taaa, Cyganie i Nigeryjczycy faktycznie są problemem...


Re: Przeciw rasizmowi - lc - 05-27-2009

A ja zachęcam do niepodpisywania tego bełkotu.

Przestępczość jest bardzo poważnym problemem i jestem zdecydowanym zwolennikiem zaostrzenia polityki karnej - ale w stosunku do wszystkich przestepstw. W Polsce problemem są napday na tle rabunkowym i chuligańskim a nie rasowym. I tu policja powinna działać ostro i zdecydowanie a wymiar sprawiedliwości doprowadzać do osądzenia i skazania na wysokie kary sprawców.
wkurza mnie, że te same środowiska które protestowały przeciwko projektom zaostrzenia polityki karnej - dziś są za jej zaostrzeniem - jednakże selektywnie. Ich boli tylko tło rasowe.
A tło rasowe to duperela, jeśli chodzi o skale problemu.


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 05-27-2009

lc napisał(a):A ja zachęcam do niepodpisywania tego bełkotu
Nie umniejszając wagi problemów związanych z przestępstwami na tle rabunkowym czy chuligańskim, warto jednak zauważyć, że rasizm, a także pewne formy nacjonalizmu, są kwestiami, którym warto poświęcić trochę uwagi, gdyż doprowadzają to takich tragedii jak holokaust, rzeź wołyńska czy ludobójstwo w Rwandzie. Dlatego warto się temu przeciwstawiać, nie czekając, aż osiągną proporcje umożliwiające takie nieszczęścia w przyszłości.


Re: Przeciw rasizmowi - Alek - 05-27-2009

dauri napisał(a):Nie umniejszając wagi problemów związanych z przestępstwami na tle rabunkowym czy chuligańskim, warto jednak zauważyć, że rasizm, a także pewne formy nacjonalizmu, są kwestiami, którym warto poświęcić trochę uwagi
Ja mam wrażenie, że to i tak wynika z chuligaństwa. Co poniektórzy po prostu mają taką potrzebę, żeby komuś co jakiś czas obić gębę. A że różnicowanie obcy - swój dla faceta rasy kaukaskiej bywa czasem zbyt skomplikowane i energochłonne dla polskiego kibola, to nie ma takiego problemu dla np. murzyna.
Inna sprawa jeśli mówimy o zwykłej niechęci, jaką np. część męskiego społeczeństwa darzy murzynów za posiadanie świętej spermy. Taka postawa może owocować potem milczącym przyzwoleniem lub chociaż obojętnością na bardziej fizyczne wybryki dbającej o polskość młodzieży.
Kolejną rzeczą, z którą można by powalczyć, jest postawa "lepiej, żeby lali ich, niż nas".
Tak czy siak moim zdaniem pewien problem istnieje i trzeba z nim walczyć. Zarówno na płaszczyźnie chuligaństwa, jak i nastawienia społecznego.


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-10-2009

Cytat:Wolność słowa nie może służyć do prezentowania treści antysemickich - mówił przed sądem Krzysztof Czubaszek. Skarżył się na kobietę, która w centrum Warszawy rozstawia się z plakatami z hasłami obrażającymi Żydów. Sąd skargę odrzucił.

Chodzi o transparent: „Wolność słowa tylko dla Żydów i koszernoposłusznych? »Gazeta Wyborcza « czy koszerna? Judeo-Polin? 20 lat żydowskiej manipulacji słowem i retoryki talmudycznej”. W kwietniu, w Dzień Pamięci o Holocauście, z afiszem o tej treści stała na placu przed metrem Centrum kobieta. Czubaszek, naczelnik wydziału kultury w Śródmieściu, widział ją tam z podobnymi plakatami wcześniej. Tym razem zdecydował się interweniować. W maju opowiadał „Gazecie”, że przed pikietującą stało dwóch policjantów i jeszcze jedna osoba. Okazało się, że była to obywatelka Izraela pochodzenia polskiego. Przyjechała do Warszawy na obchody ważnego dla niej święta. Czuła się urażona hasłami, na które natknęła się przez przypadek. Funkcjonariusze nie chcieli przyjąć od niej zawiadomienia, bo nie była Polką. Krzysztof Czubaszek wyjął swój dowód osobisty. A kiedy policjanci stwierdzili, że kobieta z plakatami prawa nie łamie, złożył zawiadomienie do prokuratury. Prokurator, powołując się m.in. na wolność słowa, sprawę umorzył. Wczoraj sąd rozpatrywał zażalenie pana Krzysztofa. (...)

Sędzia odrzuciła jego zażalenie. Argumentowała, że znieważenie musi mieć charakter obiektywny, to nie może być subiektywne odczucie. To kończy sprawę. - Te hasła obrażają oprócz mnie także innych. To nie jest tylko moje subiektywne odczucie - uważa Krzysztof Czubaszek. I kwituje: - Najgorsze jest to, że teraz ta pani w majestacie prawa może przyjść do sądu, odebrać swoje plakaty i rozstawić się z nimi na ulicy.
Nie tylko ta pani, teraz wszyscy mogą w majestacie prawa rozstawiać podobne plakaty. I nie dotyczy to tylko plakatów o treściach antyżydowskich, oczywiście można w ten sposób traktować wyznawców dowolnej religii. Można np. rozstawiać plakaty o treści np. takiej: "Wolność słowa tylko dla katolików i katoposłusznych? 20 lat katolickiej manipulacji słowem, itd" - na co jednomyślnie przyzwolenie daje polska policja, prokuratura i sąd. Oto nastał nam wielki dzień zwycięstwa w walce o obronę wolności słowa.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7238426,Antysemickie_plakaty_nikogo_nie_obrazaja_.html">http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... zaja_.html</a><!-- m -->


Re: Przeciw rasizmowi - Przemek - 11-10-2009

W sumie słuszny wyrok, bo jakoś specjalnie antysemickie to te plakaty nie były. Mam tylko nadzieję, że jak ktoś będzie w podobny sposób krytykował Kościół Katolicki, to także nie zostanie za to ukarany. Prawo powinno być dla wszystkich...


Re: Przeciw rasizmowi - lc - 11-10-2009

Dauri,
jedyne co zrozumiałem z artykułu GW to to, że pan Czubaszek coś popierdzielił (nadgorliwość jak widać nie zawsze popłaca) składając zażalenie na postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania, gdyż ODRZUCENIE następuje ze względów formalno-prawnych takich jak np. przekroczenie terminu zawitego czy też dokonanie czynności przez osobę nie posiadającą legitymacji procesowej.
Zatem jeżeli Sędzia ODRZUCIŁA zażalenie (co też jest dziwne, bo odrzucać powinien SĄD a nie sędzia - no chyba, że w kwestiach żydowskich jest odrębna procedura, aczkolwiek o takowej nie słyszałem) to nie było merytorycznego rozpatrzenia sprawy.
Nic zatem nie powinno być wiadomo o granicach wolności słowa.

No chyba, że zażalenie na postanowienie zostało ODDALONE a nie odrzucone - to już zupełnie inna sprawa.
Ale to przecież nie jest możliwe, by GW nie wiedziała jaka jest różnica między oddaleniem a odrzuceniem. :'


Re: Przeciw rasizmowi - Luter - 11-10-2009

dauri napisał(a):Można np. rozstawiać plakaty o treści np. takiej: "Wolność słowa tylko dla katolików i katoposłusznych? 20 lat katolickiej manipulacji słowem, itd" - na co jednomyślnie przyzwolenie daje polska policja, prokuratura i sąd.

W Polsce nie obowiązuje prawo precedensu, więc powyższy wniosek bynajmniej nie wynika z rzeczonego wyroku.
Nawiasem mówiąc sądzę, że w przypadku rozpowszechniania plakatów o katoposłusznych doszłoby do plucia i szturchania, a może nawet pobicia, ale raczej nie do sądu.


Re: Przeciw rasizmowi - Jaśko - 11-10-2009

dauri napisał(a):Oto nastał nam wielki dzień zwycięstwa w walce o obronę wolności słowa.
Właściwie czy to Ciebie cieszy, czy martwi? Uważasz, że należało tę kobietę ukarać, czy nie?


Re: Przeciw rasizmowi - Duch77 - 11-10-2009

A ja uwazam ,ze Polska to Raj dla Bandytow,Zlodzieji,Oszustow i maloletnich prostytutek Wink


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-10-2009

Jaśko napisał(a):Właściwie czy to Ciebie cieszy, czy martwi? Uważasz, że należało tę kobietę ukarać, czy nie?
To, że jest przyzwolenie ze strony trzech różnych władz polskich na transparenty z tego typu napisami nie tyle mnie martwi, co przeraża. A jeżeli dobrze zrozumiałem, to sprawa w sądzie nie toczyła się przeciw tej kobiecie. Uważam, że powinna ona stanąć przed sądem, który rozpatrzyłby, czy jest ona winna (może jest niespełna rozumu i za swoje czyny nie odpowiada).

Natomiast martwi mnie (i dotyczy osobiście) wątek poboczny:
Cytat:Funkcjonariusze nie chcieli przyjąć od niej zawiadomienia, bo nie była Polką
gdyż sądziłem, że w Polsce prawo do składania zawiadomień na policji nie jest zarezerwowane tylko dla obywateli Polski.


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-10-2009

Cytat:W Polsce nie obowiązuje prawo precedensu, więc powyższy wniosek bynajmniej nie wynika z rzeczonego wyroku.
To prawda. Nie ma też jasnego i jednoznacznego prawa, ani możliwości uzyskania wiążącej interpretacji prawnej. W tym cały problem.

Ale jest przynajmniej zasada równości obywateli wobec prawa, więc średnio zdolny adwokat nie powinien mieć większego problemu z uzyskaniem podobnego wyroku w sprawie podobnej do innej, już osądzonej sprawy. Jeżeli ktoś wywiesi transparent "Precz z żydami", a naprzeciwko ktoś inny podobny transparent "Precz z katolikami" (a oba przypadki różnią się tylko treścią napisu), to wyrok w obu sprawach powinien być identyczny.


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-10-2009

Duch77 napisał(a):maloletnich prostytutek Wink
A co oznacza ten uśmieszek? Że korzystasz z ich usług? :o


Re: Przeciw rasizmowi - Simon - 11-10-2009

dauri napisał(a):A co oznacza ten uśmieszek? Że korzystasz z ich usług?
Tylko wtedy, kiedy one mu za to zapłacą - wszak kwestia kasy jest nie do przejścia. :]


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-10-2009

lc napisał(a):No chyba, że zażalenie na postanowienie zostało ODDALONE a nie odrzucone - to już zupełnie inna sprawa.
No widzisz, na ile różnych sposobów można odczytać artykuł z gazety (a co dopiero utwór literacki). Ciebie najbardziej poruszyła kwestia nazewnictwa czynności prawnych, a mnie brak podejrzenia popełnienia czynu zabronionego przez trzy niezależne służby publiczne w opisanym incydencie .

Luter napisał(a):Nawiasem mówiąc sądzę, że w przypadku rozpowszechniania plakatów o katoposłusznych doszłoby do plucia i szturchania, a może nawet pobicia, ale raczej nie do sądu.
Wówczas mogłaby trafić do sądu sprawa o "plucie i szturchanie, a może nawet pobicie", ale wówczas sprawcy mieliby utrudnioną linię obrony - nie mogliby argumentować, że zostali sprowokowani przez osoby łamiące prawo.

Z Twoją hipotezą jak najbardziej się zgadzam. Choć "plucie i szturchanie, a może nawet pobicie" nie jest zgodne z katolicką miłością bliźniego, a nawet nieprzyjaciela - to prawdopodobnie taka właśnie byłaby reakcja, niestety.


Re: Przeciw rasizmowi - lc - 11-10-2009

Dauri
Artykuł z GW nie miał być - jak domniemywam -utworem literackim, który można różnie odczyttywać lecz informacją (jest taki gatunek prasowy).
A informacja powinna informować jasno i rzetelnie.
Jeżeli autor informacji pisze głupoty to albo się nie zna albo chce dez-informować.
W tym wypadku sądzę, że dziennikarz GW po prostu nie ma zielonego pojęcia o problematyce ktorą się zajmuje.
Ale mnie to akurat nie dziwi, bo zawsze uważałem gros Wink dziennikarzy GW za półinteligentów i nieuków.


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-10-2009

lc napisał(a):Ale mnie to akurat nie dziwi, bo zawsze uważałem gros dziennikarzy GW za półinteligentów i nieuków.
A co sądzisz o inteligencji i wykształceniu dziennikarzy "Naszego Dziennika" - bo tu w kwestii doboru słów odrzucenie/oddalenie też nie jest najlepiej:

Cytat:Warszawski sąd odrzucił wszystkie apelacje w procesie o porwanie i zamordowania Krzysztofa Olewnika (...) Zdaniem sądu, wszystkie apelacje w tej sprawie są "generalnie bezzasadne".
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20081209&typ=po&id=po51.txt">http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po51.txt</a><!-- m -->

Cytat:Sąd Okręgowy w Bydgoszczy oddalił wczoraj złożony w trybie wyborczym pozew kandydata PiS do europarlamentu Ryszarda Czarneckiego przeciwko Lechowi Wałęsie. (...) Sąd oddalił jednak pozew, uznając, że nie może go rozpatrywać w trybie wyborczym.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20090516&typ=po&id=po34.txt">http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po34.txt</a><!-- m -->

Jeżeli dobrze zrozumiałem różnicę między odrzuceniem a oddaleniem, to w powyższych artykułach powinno być odwrotnie?


Re: Przeciw rasizmowi - lc - 11-11-2009

Dauri,
ale ja wcale nie twierdzę, że dziennikarze Naszego Dziennika są lepsi od dziennikarzy GW - ja twierdze, że poziom dziennikarstwa jest nędzny tak samo w Naszym Dzienniku jak i GW -
Z tą wszkaże róznicą, że to GW aspiruje do roli pisma inteligentów.
Tak samo zresztą TVN nie różni się wiele wiedzą od Trwam - jedni i drudzy bredzą często tak, że można paść.
Z tą wszakże róznicą, że to TVN aspiruje do roli telewizji inteligentów.

Ale ponieważ dziennikarze wszelakich mediów (za wyjątkiem mediów fachowych) piszą bzdury, więc opieranie się na ich relacjach w ocenach działań i orzeczeń wymiaru sprawiedliwości jest bez sensu. Nie wiemy bowiem tak na prawdę, co było podstawą takiego a nie innego rozstrzygnięcia, jeżeli osoba składająca sprawozdanie, nie ma pojęcia o czym pisze.
Bo "słuszne" poglądy to nie wszystko Smile


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-11-2009

lc napisał(a):Ale ponieważ dziennikarze wszelakich mediów (za wyjątkiem mediów fachowych) piszą bzdury, więc opieranie się na ich relacjach w ocenach działań i orzeczeń wymiaru sprawiedliwości jest bez sensu.
Należy oczywiście wziąć poprawkę na bzdury, ale w omawianym przypadku wyraźnie napisałem, że to co, mnie bulwersuje, to zgodna opinia trzech służb publicznych, że omawiany incydent nie jest wart tego, aby sąd zbadał, czy nie doszło do złamania prawa przez ową kobietę (a nie tylko orzeczenie wymiaru sprawiedliwości).

Zakładam, że hasła na transparentach zostały wiernie zacytowane.

Zakładam również, że większość z poniższych faktów, opisanych w artykule, jest zgodna z prawdą (dopuszczam, że w jednym przypadku dziennikarz mógł coś pokręcić):
1. policja odmówiła przyjęcia zawiadomienia od osoby o obywatelstwie innym niż polskie
2. policja stwierdziła, iż kobieta prawa nie łamie (prawdopodobnie też odmówiła przyjęcia zawiadomienia)
3. prokuratura sprawę umorzyła
4. sąd stwierdził, że prokuratura postąpiła prawidłowo, umarzając sprawę.

I to w zupełności wystarczy, abym poczuł się zbulwersowany.

A co Ty sądziłbyś o tym wszystkim, gdyby opisane fakty znalazły potwierdzenie, a dziennikarz użyłby prawidłowego słowa "oddalenie"? Czy dobrze czujesz się w świecie, gdzie panuje przyzwolenie na demonstrowanie transparentów z tego rodzaju napisami (ktokolwiek byłby wzięty na cel)?


Re: Przeciw rasizmowi - lc - 11-12-2009

Dauri,
dobrze, załóżmy iż to co napisał dziennikarz rzeczywiście miało miejsce (bo przecież mogło)
to odpowiem Ci tak:
Pomijam kwestię zasadności przyjęcia lub nieprzyjęcia zgłoszenia przez policję i wyrokowania przez policję czy jest coś przestępstwem czy nie.

Ale jeśli chodzi o rozstrzygnięcie sprawy poprzez jej umorzenie, to:

NIE czuję się tym zbulwersowany! Ani ciut ciut.

Dobrze się czuję w takim świecie, gdzie panuje przyzwolenie prawne na demonstrowanie transparentów "Precz z Żydami", Przecz z Polakiami", "Precz z pedałami", "Precz z katolikami"
bo jestem - paradoksalnie - zwolennikiem szerszej wolności niż współcześni liberałowie.

Takie mam poglądy.
Oczywiście wolno Wink się z nimi nie zgadzać!

Ale pamiętaj, że będę tak samo protestował, gdy będą ciągać po sądach kogoś, kto ma na transparencie "Precz z Polakami".
Co nie zmienia również faktu, że ja mu ten transparent wyrwę,a może i przyłożę w dziub. Tak samo zresztą - osoba która trzyma transparent "Precz z Żydami" musi być przygotowana na podobną rekację, tyle że już nie moją. I wtedy dopiero ma wkroczyć prawo. Mnie lub tego drugiego interweniującego za kapotę i do prokuratora. Bo bić nikogo nie wolno!


Re: Przeciw rasizmowi - lc - 11-12-2009

Dodam jeszcze, że będąc zwolennikiem surowego karania za przestępstwa przeciwko życiu (z karą śmierci włącznie) zdrowiu czy mieniu - to jednocześnie jestem przeciwnikiem poszerzania katalogu przestępstw o kwestie związane z wolnością słowa - dlatego m.in. uważam ściganie np. rewizjonistów za idiotyzm prawny.
A tendencje zjednoczonej Europy są dokładnie odwrotne - wielokrotny morderca to ktoś, kogo trzeba zrozumieć i komu trzeba dawać szanse, zaś antysemita to zbrodniarz godzien najgorszego potępienia. To jest chore!!!


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-12-2009

Przyznam, że nie do końca pojmuję. Z jednej strony
lc napisał(a):Dobrze się czuję w takim świecie, gdzie panuje przyzwolenie prawne na demonstrowanie transparentów "Precz z Żydami", Przecz z Polakiami", "Precz z pedałami", "Precz z katolikami"
To jestem w stanie zrozumieć i doceniam, że przykładasz taką samą miarę do wszystkich tych przypadków. Ale z drugiej strony
lc napisał(a):ja mu ten transparent wyrwę,a może i przyłożę w dziub (…) Mnie (…) interweniującego za kapotę i do prokuratora. Bo bić nikogo nie wolno!
Innymi słowy, dobrze czujesz się w takim świecie, gdzie w majestacie prawa dzieją się rzeczy, które wymuszają na Tobie reakcję prowadzącą Cię prosto do więzienia? Bo za pobicie grozi taka kara...


Re: Przeciw rasizmowi - lc - 11-12-2009

Tak, dobrze się czuję w takim świecie.
Bo ode mnie zależy czy zrobię to, co mnie prowadzi do więzienia czy nie.
Nikt i nic na mnie tej reakcji biciomordowej nie wymusza.
I jeżeli kogoś strzelę w łeb - to, jeżeli nie działam w obronie koniecznej, powinienem odpowiadać!
Ale chcę mieć prawo do wolności w poglądach. I chcę, by to prawo mieli wszyscy - również moi przeciwnicy. I chcę też, by prawo strzegło tehj wolności przed takimi zakusami mordobijów np. takich jak ja.


Re: Przeciw rasizmowi - Jaśko - 11-12-2009

dauri napisał(a):To, że jest przyzwolenie ze strony trzech różnych władz polskich na transparenty z tego typu napisami nie tyle mnie martwi, co przeraża.
Coś czuje, że z kolei ja byłbym przerażony, gdybyś Ty ustalał granice wolności słowa, która najwyraźniej wg Ciebie jest czymś z zasady podejrzanym. Takie wrażenie wynoszę z Twoich wypowiedzi na temat zabierania głosu przez Kościół a także na temat (nie) organizowania konferencji o gejach z udziałem Camerona wiosną br.

Teraz z kolei chciałbyś, żeby prokurator zajął się ludzmi, którym nie podobają się jakieś żydowskie czy katolickie manipulacje. A co z hasłami typu "stop nachalnej żydowskiej (katolickiej) indoktrynacji", "żydzi (katolicy) zanadto się w Polsce panoszą" albo "w Polsce ogranicza się prawa niekoszernych (niekatolików)"? Czy osoby, które wywieszą transparenty o takiej treści (w mojej ocenie mniej więcej podobnego kalibru jak te, o których pisała GW) też powinny trafić pod sąd?


Re: Przeciw rasizmowi - dauri - 11-12-2009

Jaśko napisał(a):Coś czuje, że z kolei ja byłbym przerażony, gdybyś Ty ustalał granice wolności słowa, która najwyraźniej wg Ciebie jest czymś z zasady podejrzanym. Takie wrażenie wynoszę z Twoich wypowiedzi na temat zabierania głosu przez Kościół a także na temat (nie) organizowania konferencji o gejach z udziałem Camerona wiosną br.
Chodzi Ci o moje wypowiedzi, że Kościół nie powinien mieszać się do polityki? Tak myśli wielu księży (np ksiądz Stanisław Opiela). A co ja takiego napisałem o Cameronie, co Cię tak przeraziło?

Jaśko napisał(a):Teraz z kolei chciałbyś, żeby prokurator zajął się ludzmi, którym nie podobają się jakieś żydowskie czy katolickie manipulacje. A co z hasłami typu "stop nachalnej żydowskiej (katolickiej) indoktrynacji", "żydzi (katolicy) zanadto się w Polsce panoszą" albo "w Polsce ogranicza się prawa niekoszernych (niekatolików)"? Czy osoby, które wywieszą transparenty o takiej treści (w mojej ocenie mniej więcej podobnego kalibru jak te, o których pisała GW) też powinny trafić pod sąd?
Chyba trochę ekstrapolujesz. Uważam, że ludzie mają pełne prawo nie lubić jakichś żydowskich czy katolickich manipulacji. Mają nawet prawo nie lubić żydów lub katolików tout court i żaden prokurator nie powinien ich za to ścigać. Nie sądzę nawet, aby prokurator miał w każdej sytuacji ich ścigać z urzędu za prezentowanie transparentów o podobnych treściach. Uważam jednak, że jeżeli ktoś wniesie zawiadomienie o podobnych działaniach, gdyż poczuł się obrażony, to sprawa powinna trafić do sądu.

A co sądzisz o sprawie Dody, która określiła autorów Biblii mianem "naprutych winem i palących jakieś zioła". Czy mieści się ona w granicach wolności słowa, a prokuratura (którą zawiadomiono o sprawie) nie powinna skierować jej do sądu?


Re: Przeciw rasizmowi - Luter - 11-13-2009

dauri napisał(a):A co sądzisz o sprawie Dody, która określiła autorów Biblii mianem "naprutych winem i palących jakieś zioła". Czy mieści się ona w granicach wolności słowa, a prokuratura (którą zawiadomiono o sprawie) nie powinna skierować jej do sądu?

No właśnie, też jestem ciekaw, co forumowi obrońcy prawa do demonstracji antysemickich postaw o tym sądzą.

Jaśko napisał(a):Coś czuje, że z kolei ja byłbym przerażony, gdybyś Ty ustalał granice wolności słowa, która najwyraźniej wg Ciebie jest czymś z zasady podejrzanym.

Lubię dauriego i jego głos na forum (w każdym razie w ciągu ostatniego roku-dwóch bardzo się do niego przekonałem). Lubię przede wszystkim jego dociekliwość, która niejednokrotnie pozwoliła wyjaśnić lub rozwiązać trudne, wydawałoby się, problemy (ot, choćby ostatnia sprawa wywiadu z JK). Niechętnie więc muszę przyznać, że również nie chciałbym, by akurat on ustalał granice wolności słowa.

Tutaj pozwolę sobie na wprowadzenie, które jednak wydaje mi się konieczne, ponieważ pamięć ludzka, jak wiemy, jest ulotna, a niepamięć szczególnie ożywa, jeśli chodzi o fakty dlań niewygodne.

Chodzi o przypomnienie czasów lekkiego forumowego zamordyzmu, kiedy to ludzie odpowiedzialni za forum mieli jeszcze poczucie misji tudzież pod płaszczykiem troski o porządek, prawo, kulturę, uczciwość i w ogóle wszystko spod znaku cnót wszelakich, usiłowali realizować swoje psychiczne potrzeby posiadania nad kimś władzy czy po prostu bycia kimś ważnym - choćby na takim forum. Oczywiście ludzie są różni, więc jedni za pomocą gróźb banowania leczyli swoje kompleksy, inni załatwiali jakieś prywatne porachunki, jeszcze inni usiłowali się w ten sposób promować, udowadniać swoją wyższość itp., itd. W każdym razie korzystano wtedy czynnie z rozbudowanego systemu ostrzeżeń, blokowania użytkowników anonimowych, dokonywano pouczeń, co wolno pisać, a czego nie wolno - a wszystko to przy milczącym przyzwoleniu tak zwanej większości, karmionej szczytnymi argumentami o potrzebie zachowania porządku i kultury. Ponieważ jednak tylko prawdziwa cnota krytyk się nie boi, uczyniono świętość z regulaminu, którego treść ustalono tak, by pełnił funkcje wspomagające zamordystyczną filozofię, a interpretacja była oczywiście przywilejem żandarmerii. Zabroniono wypowiadać się na tematy nie związane z tytułem działu/wątku, w którym się pisze, a dział "Uwagi o forum" zlikwidowano. Powiedziano też wprost, że na temat funkcjonowania forum wypowiadać się nie wolno. Na nic się zdały nieliczne, a w zasadzie jednoosobowe, protesty i argumentacje, że polityka ta sprzeczna jest z elementarnym poczuciem estetyki, że nie wolno tak robić choćby ze względu na pamięć o Patronie tego forum, który kawał życia poświęcił walce o prawo jednostki do wolności poglądów i wypowiedzi. Władza nie chciała zrezygnować z niezwykłych w swych wyobrażeniach przywilejów, a milcząca większość, jak to zawsze większość - miała wszystko głęboko gdzieś. Stawiało się wirtualne piwa, pisało, że jest klawo i fajnie - i było git.
Sytuacja ta stopniowo się zmieniała, bo wobec, jak się zdaje, obowiązków dorosłości w tak zwanym realu, srogiej władzy znudziło się powoli żandarmowanie, a wraz z nastaniem nowej wersji skryptu (nie zawierającej ostrzeżeń), a następnie kapitulacji naczelnego żandarma, który ku swej rozpaczy poczuł się Don Kichotem i przestał mierzyć świat swym małym groźnym krokiem, zamordyzm skończył się niepostrzeżenie; cichcem wręcz usunął się z życia tego forum.

Cenzorskie zapędy były nie tylko zbędne, ale wręcz szkodliwe, bo wprowadzały niepotrzebne zatargi i animozje. Dziś można to stwierdzić bez żadnych chyba wątpliwości. Czas pokazał, że to ja miałem wtedy rację, co stwierdzam nie bez satysfakcji. Okazuje się, że bez ostrzeżeń, bez blokad i bez połajanek moderatorskich da się jednak dyskutować, a co więcej - wzajemnego obrażania się jest zdecydowanie mniej niż kiedyś. Dla mnie to nie dziwne, bo jeśli nawet dojdzie do wymiany nieuprzejmości (vide choćby moja niedawna kłótnia z lc), to adwersarze powiedzą sobie co mają do powiedzenia i basta, nie ma zaś moderatora, który niby dba o zachowanie kultury, a w rzeczywistości tylko dolewa oliwy do ognia.

Koniec tego przydługiego wstępu - przejdźmy do rzeczy.
Otóż w czasach, o których wspomniałem, jednym z moderatorów był dauri. Jako że znamy go wszyscy jako dociekliwego miłośnika porządku i precyzji sformułowań, nie jest dla nikogo dziwne, że jednym z koników dauriego był regulamin. Przejawiało się to między innymi w obsesyjnym wręcz dążeniu dauriego do sprawdzania zgodności zachowań użytkowników z regulaminem oraz w ciągłych próbach udoskonalania regulaminu - tak, by kontrola, czy aby nie ma odstępstw od doktryny, była jeszcze bardziej wydajna i jeszcze bardziej automatyczna. Skądinąd wiadomo również, że wśród zespołu moderatorskiego prezentował dauri opcję zamordystyczną, a przy głosowaniach nad wymierzaniem kar niemal zawsze był za przyznawaniem ostrzeżeń i połajanek. W moim najgłębszym przekonaniu służył on złej sprawie, choć przekonany jestem jednocześnie, że robił to w dobrej wierze.
Pomogło nam wszystkim, i samemu zainteresowanemu, kiedy niezadowolony z formy wprowadzenia nowej wersji skryptu, dauri zrezygnował z moderatury. Od tego czasu głos jego jest jeszcze bardziej rozsądny, a nade wszystko wyważony i po prostu mądry. Może więc naprawdę jest tak, że nie każdy nadaje się na każde miejsce - i nie chodzi jedynie o kwalifikacje merytoryczne (które do bycia moderatorem dauri bez wątpienia miał).

Pozdrawiam,
KN.


Re: Przeciw rasizmowi - thomas.neverny - 11-13-2009

:lol: