Forum o Jacku Kaczmarskim
Zaczyna się :-( - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Hyde Park (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Zaczyna się :-( (/showthread.php?tid=6412)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31


Re: Zaczyna się :-( - Niktważny - 10-31-2008

berseis13 napisał(a):uważam znów, że (ujmę to ogólnie) kościół, zbyt dosłownie traktuję te słowa.
czemu zbyt dosłownie?
berseis13 napisał(a):Moim zdaniem samo uwierzenie w Boga jest jednoznaczne z przyjęciem chrztu
Nie jest jednoznaczne, ale to szczegół...
berseis13 napisał(a):duchowym dołączeniem do grona wierzących
No i Kościół tak też chrzest pojmuje. Nie różni sie Twoja interpretacja tego sakramentu od interpretacji kościelnej.
Mam wrażenie, że pomyłka polega na tym, ze to Ty uważasz, iż chrzest, o którym mowa w cytacie z Pisma jest rozumiany wyłącznie, jako obrzęd. A to chyba nie do końca tak.
Chrzest jest rozumiany przede wszystkim właśnie jako duchowe zjednoczenie sie z Bogiem. Inaczej mówiąc, Chrystus stwierdza, że kto sie duchowo z nim połączy, będzie zabawiony a nie ten, kto da sobie głowę wodą święconą pokropić.

Co do znaczenia chrztu, co do tego, że nie jest to wyłącznie obrzędem, najlepiej zacytować tu św. Pawła:
My wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć, zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie (Rz 6, 3-4)
Już z tego cytatu łatwo można wywnioskować, ze w chrzcie nie chodzi wyłącznie o obrzęd, ale o coś duzo, dużo głębszego, czego obrzęd jest wyłącznie symbolem.


Re: Zaczyna się :-( - Sławek - 10-31-2008

Luter napisał(a):Sławek napisał(a):
jaka ksenofobia?! Człowieku! założenie tego wątku nie ma żadnego związku z ksenofobią!



Wikipedia napisał(a):
Ksenofobia (gr. ξένος ksenós - obcy, gr. φόβος phóbos - strach) - niechęć, wrogość, lęk w stosunku do obcych lub innych. Często źródłem ksenofobii jest bezkrytyczne podejście do stereotypów etnicznych. Ksenofobia może dotyczyć wszystkiego, co wiąże się z obcokrajowcami, osobami nieznanymi itd.

no ładnie, że umiesz szukać haseł w Wikipedii, ale ciągle nie rozumiem jak owa definicja ma się do problemu, na którym oparłem założenie tego wątku

Luter napisał(a):Sławek napisał(a):
Po prostu wierzę w Boga i bardzo często doświadczam Jego opieki nade mną i moimi bliskimi. Poza tym 8 lat temu miało miejsce pewne wydarzenie w moim życiu. Przebiegałem na drugą stronę drogi szybkiego ruchu, rzecz działa się w Hiszpanii. Facet przyjął mnie na maskę jadąc z prędkością 110 km/godzinę. Wybiłem głową przednią szybę auta, następnie przeleciałem ponad nim i spadłem na ulicę. Leżałem nieprzytomny, a inne samochody wymijały mnie trąbiąc klaksonami, ponieważ w tym miejscu był zakaz zatrzymywania się. Zabrakło centymetrów, żeby przejechał po mnie drugi samochód. Z tego wypadku wyszedłem mocno poobijany, z licznymi ranami ciętymi i otarciami na całym ciele. Z najpoważniejszych obrażeń - miałem wstrząs mózgu i złamany nos. Dlaczego o tym napisałem? Dlatego, że mając silne podstawy w wierze i taki bagaż doświadczeń za sobą nie mógłbym odpowiedzieć inaczej na pytanie czy wierzę w cuda, akty bożej łaski i opieki nad człowiekiem.

to jeden z wielu czynników decydujących o mojej wierze


Re: Zaczyna się :-( - MacB - 10-31-2008

Paweł Konopacki napisał(a):Gdyby człowiek stworzył sobie boga na obraz i podobieństwo kości piszczelowej, albo torebki stawowej, pewnie na gruncie religii mielibyśmy więcej do pogadania.
A jeszcze więcej moglibyśmy podyskutować, gdyby był rasowy. Tak - forum dyskusyjne o bogach rasowych to byłoby coś!
Paweł Konopacki napisał(a):To chyba musisz sam siebie średnio lubić. Wszak momentami napastliwie i z pogardą odnosisz się np...do Sławka.
Masz rację - średnio; czasem się nawet w ogóle nie lubię (właśnie w takich momentach, o których wspominasz). A Ty? Jak tam poziom samozadowolenia z siebie?

Pozdrawiam.
- "diabli, czyśćcowy i boski*"

-----
* widzę, że tu trzeba wszystko na wszelki wypadek objaśniać, więc proszę: "boski" czy "diabli" odnosi się do tego, co w każdym dobre i złe.


Re: Zaczyna się :-( - dauri - 10-31-2008

berseis13 napisał(a):Ja jestem wierząca - wierzę w Boga [ale] bardziej sceptycznie podchodzę do treści Biblii [i] krew jasna mnie zalewa, kiedy słyszę/czytam [...], że jeśli nie będe uczęszczała co tydzień na mszy, nie chodziła regularnie do spowiedzi i Bóg wie co jeszcze, to Staruszek się na mnie obrazi. Szlag mnie trafia, kiedy czytam, że fakt, iż stosuję środki antykoncepcyjne oznacza, że olewam swoją wiarę.
Ależ Paciu, w Biblii nie ma takich treści, które nakazywałyby uczęszczać co tydzień na mszę czy też chodzić regularnie (ani nawet nieregularnie) do spowiedzi. Nie ma tam też treści, które zakazywałyby stosowania środków antykoncepcyjnych. Całe oszutstwo polega na tym, iż ludziom wmawia się, że takie treści w Biblii są - a ludzie w to wierzą, bo nie chce im się sprawdzać, zadawać pytań, bo nie chcą się narażać. Weź na przykład protestantów - mają te samą Biblię, co katolicy, ale nie uważają, iż mają na tej podstawie obowiązek uczestniczyć co tydzień w mszy, chodzić do spowiedzi, nieużywać antykoncepcji. Ale oni czytają Biblię ze zrozumieniem.

Co do spowiedzi (prywatnej) - to została ona wymyślona bodaj w piątym czy szóstym wieku (czyli ok. 30 pokoleń po Chrystusie) m.in.jako sposób na zdobywanie wiedzy, którą można potem wykorzystać do różnych celów. Nie bez powodów dyplomacja i wywiad watykański są uważane za najlepsze na świecie.


Re: Zaczyna się :-( - Sławek - 10-31-2008

Simon napisał(a):Szkoda, że ten Twój cholerny, wyimaginowany niebieski dziadek nie raczył ruszyć swojej niebieskiej dupy i pofatygować się do wypadku, w którym kilka dni temu spłonął żywcem mój Przyjaciel razem ze swoją Mamą...

wiara to nie koncert życzeń, a swoja drogą, czy i Twój Przyjaciel także miał Boga za wyimaginowanego niebieskiego dziadka?

Simon napisał(a):Poczekaj aż zjara się w ogniu ktoś z Twoich bliskich, gdy pojedziesz na identyfikację i zobaczysz na stole jeden wielki, czarny, poskręcany skwarek, który wcześniej był ważną dla Ciebie osobą - zobaczymy, czy dalej będziesz pierdolił takie farmazony o aktach cudownej łaski tfu bożej... Kurwa mać.

Simon, pleciesz głupstwa, bo tak sie składa, że teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej doświadczam cierpienia najważniejszej dla mnie osoby i toczę walkę o Jej życie.

MacB napisał(a):A że nazwanie tego po imieniu ci przeszkadza?

nie przeszkadza, o ile to imię określa problem, który poruszyłem, a tenże problem nie ma nic wspólnego z ksenofobią

MacB napisał(a):Rozumiem, że tymi filarami nie są ani tradycja ojców, ani autorytet Świętej Matki Kościoła Rzymskiego, ani objawienie w Piśmie Świętym?

dla osób, które wiedzę (i wiarę) czerpią tylko z książek - to wystarczy

MacB napisał(a):Takie... jak napisałeś? Niesmaczne?

tak, niesmaczne, ponieważ intencją łączenia kapłaństwa z alkową w zakwestionowanym przeze mnie poście było zwrócenie uwagi na rzekomo masowe łamanie ślubów czystości przez księży, a nie na stosunek do celibatu innych Kościołów chrześcijańskich

Simon napisał(a):Zapytuję więc, dlaczego nie wyniósł on mojego Przyjaciela?

Bóg dał, Bóg zabrał, niech Imię Boga będzie sławione.

Simon napisał(a):Ale to są papierowe ludki z kronik bajek i żywotów świętych.

nie, to realni bohaterowie, archetypiczne przykłady jak postepować

berseis13 napisał(a):Sławek napisał(a):
na forum jestem szczery do bólu, w realu piłbym z Wami wódkę, słuchał Kaczmara i nie gadał o wierze

Dlaczego? Skoro ewangelizujesz na forum, to można (a nawet lepiej) w realu! Z Twoich słów wynika, że za szklanym ekranem nie czujesz oporów przed pozwalaniem sobie na komentarze typu:


Sławek napisał(a):
Pigułka jest dla leniwych bab, które kierują się wyłącznie doraźną, krótkowzroczną potrzebą fizjologiczną


a to akurat mówię i prosto w twarz

berseis13 napisał(a):Brak chęci do wypowiedzenia się w podobny sposób w realu świadczy nie tylko o tchórzostwie, ale i o niekonsekwencji.

to niech Simon stanie po niedzielnej mszy pod kościołem i mówi ludziom wychodzącym ze świątynii jaki jest jego stosunek do Boga


Re: Zaczyna się :-( - Niktważny - 10-31-2008

MacB napisał(a):A Ty? Jak tam poziom samozadowolenia z siebie?
A to już nie Twoja sprawa, Maćku,. A i temat nie o tym. Po co robić OT, prawda? Wróćmy do np. słów Pisma - wszak ponoć chcesz zrozumieć.
MacB napisał(a):A jeszcze więcej moglibyśmy podyskutować, gdyby był rasowy.
Wątpię, czy moglibyśmy.


Re: Zaczyna się :-( - Ola - 10-31-2008

Paweł Konopacki napisał(a):Sławek zatem, poza wypełnieniem polecenia, dzieli się także poprostu swoim szczęsciem.
Hmmm... Moja przyjaciółka z lat dziecięcych, po wielu latach błądzenia po różnych drogach życia, odnalazła siebie wśród Świadków Jehowy. Na moje pytanie, czy nie krępuje jej chodzenie po domach i ewangelizacja, powiedziała dokładnie te słowa. Jest szczęśliwa, że odnalazła prawdziwego Boga i prawdziwą wiarę i chce się tym szczęściem podzielić.
Więc dlaczego Sławek zatrzaskuje przed nią* z satysfakcją drzwi, a najchętniej posłałby ją na stos? Czy nie mogliby sobie razem miło i przyjemnie o tym szczęściu porozmawiać?
A ja bym z chęcią posłuchała takiej rozmowy, bo lubię słuchać szczęśliwych ludzi. Może i na mnie by coś z tego szczęścia spłynęło Smile.


*oczywiście nie chodzi mi konkretnie o moją przyjaciółkę i Sławka, bo prawdopodobnie nigdy na siebie nie trafią, tylko o dowolnego Świadka Jehowy i dowolnego katolika.


Re: Zaczyna się :-( - Niktważny - 10-31-2008

Ola napisał(a):ięc dlaczego Sławek zatrzaskuje przed nią* z satysfakcją drzwi, a najchętniej posłałby ją na stos?
Nigdzie w słowach Sławka nie wyczytałem, że chciałby ją posłać na stos.
Ola napisał(a):nie mogliby sobie razem miło i przyjemnie o tym szczęściu porozmawiać?
Nie wiem - może by mogli. Chociaż ja np. mam doświadczenia ze Świadkami takie, że oni - jak już raz podejmie sie rozmowę - dość szybko od ogólnych dywagacji na temat Biblii przechodzą do namawiania, aby przejśc na ich stronę.


Re: Zaczyna się :-( - MacB - 10-31-2008

Ola napisał(a):Więc dlaczego Sławek zatrzaskuje przed nią* z satysfakcją drzwi, a najchętniej posłałby ją na stos?
Paweł Konopacki napisał(a):Nigdzie w słowach Sławka nie wyczytałem, że chciałby ją posłać na stos.
Sławek napisał(a):nic tak nie nawraca, jak swąd palonego ciała
odpowiedź dana przez mojego kolegę pewnemu Świadkowi Jechowy, mówiącemu w kółko o inkwizycji



Re: Zaczyna się :-( - Ola - 10-31-2008

Paweł Konopacki napisał(a):
Ola napisał(a):ięc dlaczego Sławek zatrzaskuje przed nią* z satysfakcją drzwi, a najchętniej posłałby ją na stos?
Nigdzie w słowach Sławka nie wyczytałem, że chciałby ją posłać na stos.
Sławek napisał(a):nic tak nie nawraca, jak swąd palonego ciała
odpowiedź dana przez mojego kolegę pewnemu Świadkowi Jechowy, mówiącemu w kółko o inkwizycji
Przepraszam, masz rację, źle zinterpretowałam powyższe słowa.

Ola napisał(a):nie mogliby sobie razem miło i przyjemnie o tym szczęściu porozmawiać?
Paweł Konopacki napisał(a):Nie wiem - może by mogli. Chociaż ja np. mam doświadczenia ze Świadkami takie, że oni - jak już raz podejmie sie rozmowę - dość szybko od ogólnych dywagacji na temat Biblii przechodzą do namawiania, aby przejśc na ich stronę.
Ja natomiast mam doświadczenie, że o wierze, bądź niewierze można bez przeszkód porozmawiać i ze Świadkami Jehowy, i z Zielonoświątkowcami, i z ateistami. Bez szyderstw, bez obrażania, bez "przeciągania na swoją stronę". Gdyby Sławek starał się rozmawiać tak, jak swego czasu Lucynka, to byłoby to dużo ciekawsze i bardziej przekonujące.

Ale wybacz, jeśli ktoś odpowiada na czyjąś tragedię, zamiast wyrazami współczucia, w ten sposób :
Sławek napisał(a):Bóg dał, Bóg zabrał, niech Imię Boga będzie sławione.
to mi brakuje słów...

Sławku ,czujesz, że miałeś do czynienia z cudem. Przechodziłeś w niedozwolonym miejscu, naraziłeś bezpieczeństwo, zdrowie i życie innych osób, ale wyszedłeś prawie bez szwanku. Świetnie!

Tylko bardzo Cię proszę, Sławku, nie pogardzaj tak drugim człowiekiem. Na tym forum w ostatnim czasie kilka osób straciło przyjaciół w tragicznych wypadkach. Nie jesteśmy w stanie w żaden sposób im pomóc ani pocieszyć, okażmy więc trochę zrozumienia i współczucia. Albo chociaż milczmy.


Re: Zaczyna się :-( - MacB - 10-31-2008

Luter cytując Wikipedię napisał(a):Ksenofobia (gr. ξένος ksenós - obcy, gr. φόβος phóbos - strach) - niechęć, wrogość, lęk w stosunku do obcych lub innych. Często źródłem ksenofobii jest bezkrytyczne podejście do stereotypów etnicznych. Ksenofobia może dotyczyć wszystkiego, co wiąże się z obcokrajowcami, osobami nieznanymi itd.
Sławek napisał(a):problem, który poruszyłem [...] nie ma nic wspólnego z ksenofobią
Oczywiście, Ty tylko pisałeś:
Sławek napisał(a):jedno co dobre, to że nie jesteśmy jeszcze na tyle atrakcyjni ekonomicznie i pozostajemy jednym z niewielu państw europejskich, w którym [muzułmanie] jeszcze nie rozpoczęli masowej kolonizacji...
Sławek napisał(a):kobiety strojne w płachtę z centymetrowym wizjerkiem na oczy prowadzone ulicą przez swych panów-mężów, noże wbijane córkom w plecy za to, że umówiły się z chrześcijaninem, brak równości płci i wiele, wiele innych czynników...
Sławek napisał(a):kompletnie nie rozumiesz bardzo poważnego problemu
zapewniam jednak, że łatwiej jest żyć ateiście w państwie katolickim, nawet ultrakatolickim (chociaż takie nie istnieją), niż w państwie islamskim, w którym ateista za długo by nie pożył... mam jednak nadzieję,że nigdy nie przyjdzie Tobie i ludziom o Twoich pogladach przekonać się o tym osobiście na polskiej ziemi
co nie było ani niechęcią, ani wrogością, ani lękiem w stosunku do muzułmanów i w ogóle te wypowiedzi nie zawierają żadnych stereotypów ich dotyczących . Zacytowałem jedynie stronę pierwszą wątku. Proszę, nie każ mi czytać tego wszystkiego jeszcze raz.

Sławek napisał(a):intencją łączenia kapłaństwa z alkową w zakwestionowanym przeze mnie poście było zwrócenie uwagi na rzekomo masowe łamanie ślubów czystości przez księży, a nie na stosunek do celibatu innych Kościołów chrześcijańskich
Polska to wolny kraj. Można wygadywać wszystko. Można kłamać. Jesteś, Sławku, kłamcą! Specjalnie, aby twoja manipulacja nie uszła na sucho, przepisuję poniżej ciąg wypowiedzi, w których według ciebie "było zwrócenie uwagi na rzekomo masowe łamanie ślubów czystości przez księży, a nie na stosunek do celibatu innych Kościołów chrześcijańskich"
Kłamstwo!

Sławek napisał(a):Księdzem nie zostałem tylko dlatego, że silniej czułem powołanie do życia w rodzinie.
Przemek napisał(a):Po prosty bzykanko bardziej pociąga niż modlitwa...
MacB napisał(a):A... to, przepraszam... bo może ja straciłem kontakt z rzeczywistością... ale... czy to jakoś się... wyklucza? Wink
Sławek napisał(a):w małżeństwie się nie wyklucza
MacB napisał(a):A w kapłaństwie?



Re: Zaczyna się :-( - Jaśko - 10-31-2008

Ola napisał(a):Gdyby Sławek starał się rozmawiać tak, jak swego czasu Lucynka, to byłoby to dużo ciekawsze i bardziej przekonujące.
Lucynka też chyba nie miała pod tym względem lekkiego życia na forum.


Re: Zaczyna się :-( - Simon - 10-31-2008

Sławek napisał(a):doświadczam cierpienia najważniejszej dla mnie osoby i toczę walkę o Jej życie.
Ja nie mówiłem o cierpieniu.
Ja mówiłem o strasznej śmierci.
Sławek napisał(a):Simon napisał(a):
Zapytuję więc, dlaczego nie wyniósł on mojego Przyjaciela?

Bóg dał, Bóg zabrał, niech Imię Boga będzie sławione.
To był Mój Przyjaciel.
[Obrazek: ando..jpg]

A ty, sukinsynu, obyś nie wszedł w zasięg moich ramion...

Przepraszam wszystkich - prócz tego czubka - za drastyczność mojej reakcji.
Ale nie sądzę, by ktokolwiek z Was, straciwszy bliską osobę, zwłaszcza w tak tragiczny sposób, zachowałoby zimną krew słysząc z ust pojeba zimne, suche, beznamiętne, pogardliwe: "Bóg dał, Bóg wziął, niech imię jego będzie sławione". To jak żywcem wyjęte z repertuaru Torquemady, obecnego podczas Auto-da-fé zakończonego egzekucją.
Mimo wszystko, życzę ci gnojku - żebyś mi przeżył nigdy czegoś takiego i mógł sławić swego bożka pławiąc się w samozadowoleniu. A może cofną ci się zmiany w mózgu wywołane wypadkiem, który opisałeś... Kto wie... Wszak Bóg dał, Bóg wziął - może jeszcze wyzdrowiejesz... Cuda się przeca zdarzają.


Re: Zaczyna się :-( - Ola - 10-31-2008

Jaśko napisał(a):Lucynka też chyba nie miała pod tym względem lekkiego życia na forum.
A czy ja mówię, że miała lekko? Jednak pomimo trudności potrafiła mówić z przekonaniem, nikogo nie obrażając. Przynajmniej ja nigdy nie czułam się przez nią obrażona. I naprawdę z przyjemnością czytałam jej posty.


Re: Zaczyna się :-( - Sławek - 10-31-2008

dauri napisał(a):Co do spowiedzi (prywatnej) - to została ona wymyślona bodaj w piątym czy szóstym wieku (czyli ok. 30 pokoleń po Chrystusie) m.in.jako sposób na zdobywanie wiedzy, którą można potem wykorzystać do różnych celów. Nie bez powodów dyplomacja i wywiad watykański są uważane za najlepsze na świecie.

ale masz świadomość, że oskarzasz w tym momencie, (nie dysponując przy tym żadnymi dowodami) kapłanów o nie dochowywanie tajemnicy spowiedzi?

Ola napisał(a):Więc dlaczego Sławek zatrzaskuje przed nią* z satysfakcją drzwi
Podczas studiów w Lublinie regularnie odwiedzali nas ŚJ. Małżeństwo. Przychodzili co tydzień na herbate i ciasteczka. Rozmawialiśmy, nie było wzajemnej wrogości. Z czasem przybyło też tematów, bo zrozumieli, że nas nie przekabacą na swoją wiarę Big Grin

Ola napisał(a):Ale wybacz, jeśli ktoś odpowiada na czyjąś tragedię, zamiast wyrazami współczucia, w ten sposób :

Sławek napisał(a):
Bóg dał, Bóg zabrał, niech Imię Boga będzie sławione.

to mi brakuje słów...

Ola napisał(a):Tylko bardzo Cię proszę, Sławku, nie pogardzaj tak drugim człowiekiem.

W moich słowach nie ma cienia pogardy! Zacytowałem po prostu "Księgę Hioba". Imponuje mi pokora człowieka, którego dotyka tragedia, jego pełne poddanie się i zaufanie Bogu.

MacB napisał(a):co nie było ani niechęcią, ani wrogością, ani lękiem w stosunku do muzułmanów i w ogóle te wypowiedzi nie zawierają żadnych stereotypów ich dotyczących

no nie jest i nie zawierają, podałem suche fakty

MacB napisał(a):Jesteś, Sławku, kłamcą!
yhy, yhy Smile
Fajnie, że znalazłeś te cytaty, wszystkie po kolei potwierdzają moją opinię o intencjach oponentów.


Re: Zaczyna się :-( - Sławek - 10-31-2008

Simon napisał(a):A ty, sukinsynu, obyś nie wszedł w zasięg moich ramion...

Jedyne czym umiesz szafować, to zawiść, złość i agresja. Drugorzędną sprawą jest to na kogo je w danym momencie skierujesz.

Simon napisał(a):Przepraszam wszystkich - prócz tego czubka - za drastyczność mojej reakcji.

Moja nie będzie drastyczna, współczuję Ci... tak po chrześcijańsku.

Simon napisał(a):Mimo wszystko, życzę ci gnojku - żebyś mi przeżył nigdy czegoś takiego i mógł sławić swego bożka pławiąc się w samozadowoleniu. A może cofną ci się zmiany w mózgu wywołane wypadkiem, który opisałeś... Kto wie... Wszak Bóg dał, Bóg wziął - może jeszcze wyzdrowiejesz... Cuda się przeca zdarzają.

jesteś chory


Re: Zaczyna się :-( - Simon - 10-31-2008

Poczekajmy na rozwój wypadków: może i ja przytoczę ci tu "Księgę Hioba" za jakiś czas...


Re: Zaczyna się :-( - Ola - 10-31-2008

Sławek napisał(a):W moich słowach nie ma cienia pogardy!
Szczególnie, gdy są skierowane do osoby, która nie wierzy w Boga...

Tu nie chodzi o śmierć, bo generalnie ludzie żyją po to, by w końcu umrzeć. Tu chodzi o śmierć w strasznych okolicznościach, o ból związany z myślą "czy on cierpiał", o tragedię człowieka, który stracił przyjaciela... Stracił przyjaciela na zawsze, bo jest ateistą i nie wierzy w inne życie po drugiej stronie...

O ileż łatwiej, jest osobom wierzącym... A jednak wciąż ciężko nieprawdaż?...


Re: Zaczyna się :-( - Niktważny - 10-31-2008

Ola napisał(a):Przepraszam, masz rację, źle zinterpretowałam powyższe słowa.
Jak dla mnie te słowa są żartobliwym cytatem z kolegi Sławka (znaczy, że to kolega Sławka był, co te słowa powiedział)
Żeby było jasne, gadki w stylu "Bóg dał, Bóg zabrał" nie popieram - zwłaszcza w sytuacji, gdy ktoś opisał jakiś swój osobisty dramt. Empatii raczej nie nalezy Sławkowi zazdrościć.
Ola napisał(a):Ja natomiast mam doświadczenie, że o wierze, bądź niewierze można bez przeszkód porozmawiać i ze Świadkami Jehowy, i z Zielonoświątkowcami, i z ateistami.
Oczywiście! I przecież Kościół tez o tym mówi, do dialogu wyznań i reglii zachęca.
Ola napisał(a):Gdyby Sławek starał się rozmawiać tak, jak swego czasu Lucynka, to byłoby to dużo ciekawsze i bardziej przekonujące.
No, pamietam, jak tolerancyjna i humanistycznie nastawiona ateistyczna część forum dyskutowała z Lucynką. Mam na temat zdanie takie, że z Lucynką dyskutowano dokładnie tak samo, jak ze Sławkiem. Tylko że Lucynka była osobą mniej wyszczekaną, mniej miała w dupie, co się jej powie, była bardziej uraźliwa. To sprawiało, ze chyba niektóre tego rodzaju dyskusje były dla Lucyny chyba mało przyjemne, by nie powiedzieć - bolesne. Taki to był ateistyczny humanizm naszych dyżurnych religijnych poszukiwaczy.


Re: Zaczyna się :-( - Sławek - 10-31-2008

Paweł Konopacki napisał(a):gadki w stylu "Bóg dał, Bóg zabrał" nie popieram - zwłaszcza w sytuacji, gdy ktoś opisał jakiś swój osobisty dramt.


Przepraszam Simona za pewne brutalne uproszczenie, które zawarłem w moich wpisach. Rozumiem, że moje słowa były w zaistniałej sytuacji nie na miejscu i mogły ranić. Piszę to ze względu na autentyczny wyrzut sumienia, bo wyzwiska Simona pod moim adresem puszczam mimo uszu i chcę o nich zapomnieć.


Re: Zaczyna się :-( - Sławek - 10-31-2008

Simon napisał(a):Poczekajmy na rozwój wypadków: może i ja przytoczę ci tu "Księgę Hioba" za jakiś czas...

Ponurą snujesz satysfakcję. Powiem Ci tyle - głupio myślisz, a zawiść nie rozwiąże Twojego problemu.
P.S. mi "Księgi Hioba" nie trzeba mi cytować. Wisi ona nade mną od dłuższego czasu, ale pokładam wiarę i ufność w Bogu.


Re: Zaczyna się :-( - dauri - 10-31-2008

Cytat:ale masz świadomość, że oskarzasz w tym momencie, (nie dysponując przy tym żadnymi dowodami) kapłanów o nie dochowywanie tajemnicy spowiedzi?
Wręcz przeciwnie, mam przekonanie, że nikogo nie oskarżam o nie dochowywanie tajemnicy spowiedzi, a dodatkowo mam przekonanie, że Twoje wyobrażenie o tajemnicy spowiedzi jest nie do końca właściwe:
Wikipedia napisał(a):Naruszenie to nie zachodzi, gdy spowiednik mówi o czyjejś spowiedzi (nawet o grzechach) bez wskazania osoby.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajemnica_spowiedzi">http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajemnica_spowiedzi</a><!-- m -->

Oznacza to, że podczas spowiedzi kapłani uzyskują pewną wiedzę, którą mogą zgodnie z prawem kanoniczym wykorzystywać i przekazywać dalej, pod warunkiem, że nie wskażą osoby, która im tę informację przekazała. Np. Kowalski wyspowiada się, że utrzymuje pozamałżeńskie stosunki z Nowakową. Spowiednik nie może bez naruszenia tajemnicy spowiedzi nikomu powiedzieć, że Kowalski utrzymuje pozamałżeńskie stosunki, ale dzięki spowiedzi Kowalskiego zdobył wiedzę, że stosunki pozamałżeńskie utrzymuje Nowakowa, i o tym może już bez łamania tajemnicy spowiedzi opowiadać, pod warunkiem, że nie wskaże Kowalskiego.


Re: Zaczyna się :-( - superxana - 10-31-2008

dauri napisał(a):
Wikipedia napisał(a):Naruszenie to nie zachodzi, gdy spowiednik mówi o czyjejś spowiedzi (nawet o grzechach) bez wskazania osoby.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajemnica_spowiedzi">http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajemnica_spowiedzi</a><!-- m -->

Oznacza to, że podczas spowiedzi kapłani uzyskują pewną wiedzę, którą mogą zgodnie z prawem kanoniczym wykorzystywać i przekazywać dalej, pod warunkiem, że nie wskażą osoby, która im tę informację przekazała. Np. Kowalski wyspowiada się, że utrzymuje pozamałżeńskie stosunki z Nowakową. Spowiednik nie może bez naruszenia tajemnicy spowiedzi nikomu powiedzieć, że Kowalski utrzymuje pozamałżeńskie stosunki, ale dzięki spowiedzi Kowalskiego zdobył wiedzę, że stosunki pozamałżeńskie utrzymuje Nowakowa, i o tym może już bez łamania tajemnicy spowiedzi opowiadać, pod warunkiem, że nie wskaże Kowalskiego.

Ale skoro bez wskazania osoby, to chyba nie może wymieniać ani Kowalskiego, ani Nowakowej?


Re: Zaczyna się :-( - Luter - 10-31-2008

Sławek napisał(a):wyzwiska Simona pod moim adresem puszczam mimo uszu i chcę o nich zapomnieć.

Ach, cóż za wspaniałomyślność. Zupełnie jak prezydent RP:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=an1hojLaKVw">http://pl.youtube.com/watch?v=an1hojLaKVw</a><!-- m -->


Re: Zaczyna się :-( - piotrek - 10-31-2008

superxana napisał(a):Ale skoro bez wskazania osoby, to chyba nie może wymieniać ani Kowalskiego, ani Nowakowej?
Co najwyżej może odnotować: "W parafii Takiej-a-owakiej stwierdzono jeden regularny związek pozamałżeński".


Re: Zaczyna się :-( - Jaśko - 10-31-2008

Cytat:Ach, cóż za wspaniałomyślność.
Widzę, że tak źle, i tak niedobrze. Jak Slawek oddaje - to źle. Jak przeprasza i puszcza w niepamięć - to też jak widzę nienajlepiej. Brawo Big Grin


Re: Zaczyna się :-( - Sławek - 10-31-2008

superxana napisał(a):Ale skoro bez wskazania osoby, to chyba nie może wymieniać ani Kowalskiego, ani Nowakowej?
dokładnie


Re: Zaczyna się :-( - Niktważny - 10-31-2008

Jaśko napisał(a):Widzę, że tak źle, i tak niedobrze. Jak Slawek oddaje - to źle. Jak przeprasza i puszcza w niepamięć - to też jak widzę nienajlepiej. Brawo
Dokładnie wg. starego porzekadła: choćbyś miodem dupę smarował to i tak nie dogodzisz.


Re: Zaczyna się :-( - PMC - 10-31-2008

Dlaczego cała dyskusja została przeniesiony do karczmy?
Przecież do karczmy nadawało się zaledwie kilka postów. Wojna postów z karnawałem?
Swoją drogą, to ciekawe, kto jest tym karnawałem i tak ochoczo wywalił cały temat. Może mała ankieta? Big Grin


Re: Zaczyna się :-( - dauri - 10-31-2008

superxana napisał(a):Ale skoro bez wskazania osoby, to chyba nie może wymieniać ani Kowalskiego, ani Nowakowej?
Chodzi oczwiście o osobę penitenta:
Kanon. 983 napisał(a):§ 1. Tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna; dlatego nie wolno spowiednikowi słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny w czymkolwiek zdradzić penitenta.

Gdyby Kościołowi chodziło o to, jak błędnie sądzi Sławek, oskarżając mnie o obrażanie kapłanów, by spowiednik musiał zachować w tajemnicy fakty, o których się dowiedział podczas spowiedzi, to artykuł prawa kanonicznego brzmiałby np. tak:

Cytat:§ 1. Tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna; dlatego nie wolno spowiednikowi słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny ujawnić faktów, o których dowiadział się podczas spowiedzi.

Jest to oczywista oczywistość.