Forum o Jacku Kaczmarskim
Płonące okręty - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Poezja (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Wątek: Płonące okręty (/showthread.php?tid=6056)



Płonące okręty - Krasny - 05-26-2008

Witam!

Pewnie to ogólnie wiadome i oczywiste, ale jakby ktoś był równie mało domyślny jak ja, to może go zainteresuje.
Włodzimierz Wysocki napisał(a):Но мне хочется думать, что это не так, -
Что сжигать корабли скоро выйдет из моды.
Jacek Kaczmarski napisał(a):A tak bardzo chcę wierzyć
Że to wszystko nie tak
Że płonące okręty
Dotrą z nami do doków
Fraza o "paleniu statków" to, jak mi się udało dowiedzieć, rosyjski idiom, oznaczający zrzeczenie się wszelkiej możliwości powrotu, używany w sytuacjach bez wyjścia, kiedy powrót do poprzedniego stanu rzeczy jest niemożliwy. Odpowiednik naszego "spalić mosty".


- Olo - 05-26-2008

Coś tam było na pomarańczowym.


- nadzieja - 05-26-2008

Dodać tu można dla wyjątkowo zainteresowanych, że w języku rosyjskim istnieje palenie i mostów i statków. Oba powiedzenia wiąże podobna geneza, a sięga czasów starożytnych, w których dowodzący wypłynąwszy na podbój ziem, a wątpiący w oddanie i bohaterstwo swoich wojsk, po przeprawie przez wodę, palili swoje okręty odcinając możliwość ucieczki.
Palenie okrętów ma w swoim dorobku flota trojańska, Wilhelm Zdobywca i inni.


Re: - djack - 07-15-2008

nadzieja napisał(a):Palenie okrętów ma w swoim dorobku flota trojańska, Wilhelm Zdobywca i inni.
Ci inni to np. Hernando Cortez. A co do floty trojańskiej, to masz na myśli jakies konretne wydarzenie? Pytam z ciekawości, bo chyba chodzi o coś innego niż wojna trojańska.


Re: Re: - adme - 07-16-2008

djack napisał(a):
nadzieja napisał(a):Palenie okrętów ma w swoim dorobku flota trojańska, Wilhelm Zdobywca i inni.
Ci inni to np. Hernando Cortez. A co do floty trojańskiej, to masz na myśli jakies konretne wydarzenie? Pytam z ciekawości, bo chyba chodzi o coś innego niż wojna trojańska.
O właśnie, to ciekawe! Grecy wprawdzie chyba spalili część okrętów pod Troją (czy tylko ukryli, a z reszty zrobili słynnego konia?), ale wszak nie była to flota trojańska a grecka Smile


Re: Płonące okręty - Simon - 07-16-2008

MaryShelley napisał(a):wszak nie była to flota trojańska a grecka
Rzecz jasna. I sądzę, że Nadziejka miała na myśli flotę cumującą pod Troją.


Re: Płonące okręty - nadzieja - 07-16-2008

Simon napisał(a):I sądzę, że Nadziejka miała na myśli flotę cumującą pod Troją.
Nadziejka właśnie to miała na myśli.
Skrót myślowy od floty biorącej udział w wojnie trojańskiej. Moja nieścisłość - mój błąd.


Re: Płonące okręty - adme - 07-16-2008

nadzieja napisał(a):Skrót myślowy od floty biorącej udział w wojnie trojańskiej. Moja nieścisłość - mój błąd.
zaraz błąd Smile Może po prostu moje czepialstwo.


Re: Płonące okręty - nadzieja - 07-16-2008

W teorii komunikacji przy niezrozumieniu przekazu zawsze winę ponosi "nadający". Smile
MaryShelley napisał(a):Ci inni to np. Hernando Cortez.
Cortez też palił? On mi się raczej z topieniem kojarzy... Zamiar i skutek co prawda ten sam... Smile