Forum o Jacku Kaczmarskim
wśród nawróconych - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Życie (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=13)
+--- Wątek: wśród nawróconych (/showthread.php?tid=5961)



wśród nawróconych - lc - 04-28-2008

<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.ksiegarnia-mm.pl/inawroceniihenrykbejda-p-1165.html">www.ksiegarnia-mm.pl/inawroceniihenrykbejda-p-1165.html</a><!-- w -->

pojawiła się taka książka, gdzie wśród wymienionych jest JK


- stepniarz - 04-28-2008

rozumiem że Jacek opowiedział historię swojego nawrócenia :/


- umo - 04-28-2008

no co autor ma po prostu nadprzyrodzone zdolnosci umie ze zmarlymi rozmawiac ,podziwiam sam bym chcial miec takie zdolnosci Big Grin


Re: wśród nawróconych - Zeratul - 04-28-2008

lc napisał(a):pojawiła się taka książka, gdzie wśród wymienionych jest JK
Na okładce Wink
i w jakim towarzystwie:
Cytat:Św. Paweł * Buffalo Bill * Jacek Kaczmarski
Big Grin

Pozdrawiam
Zeratul


- thomas.neverny - 04-28-2008

Ciekawe czy ktos sie pofatyguje by zajrzec do tej ksiazki i opowiedziec tutaj co tam znalazl.

Mam nadzieje ze pan Bujda nie zapomnial skonsultowac w tej sprawie wielkiego przyjaciela JK - Waldemara Lysiaka, ktoremu Kaczmar zwierzal sie przed smiercia. To w ten sposob moglismy sie dowiedziec ze JK, przyjmujac (na godzine przed smiercia ! byc moze Lysiak byl tam do konca !) chrzest, zrobil to «na wszelki wypadek» a takze ze skonal na specjalnie przywiezionym z Wiednia do Gdanska lozku .
W koncu komu jak komu ale Lysiakowi mozemy ufac – sam przeciez regularnie przypomina ze ma «za dobra pamiec».

Moze nawet sa w tej ksiazce jakies dodatkowe ciekawostki ?

:wredny:


- Simon - 04-28-2008

thomas.neverny napisał(a):w tej sprawie wielkiego przyjaciela JK - Waldemara Lysiaka, ktoremu Kaczmar zwierzal sie przed smiercia
A znając wyobraźnię Łysiaka - nawet i po śmierci...


- Jaśko - 04-28-2008

thomas.neverny napisał(a):Bujda
Bejda.


- Kuba Mędrzycki - 04-28-2008

Jaśko napisał(a):
thomas.neverny napisał(a):Bujda
Bejda.
A już myślałem, że nazwisko adekwatne do tej publikacji.


- thomas.neverny - 04-28-2008

Czy jesli Elzbieta postawila piwo temu co pierwszy zrozumial a nie temu co przekrecil to nalezy to oprotestowac czy nie ? Wink

A tak powaznie(j) :

Ksiazka (ponad 400 stron !) zapowiada sie arcyciekawie - tutaj macie fragmenty prozy nt Bufallo Billa :
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.zrodlo.krakow.pl/Archiwum/2008/04/08.html">http://www.zrodlo.krakow.pl/Archiwum/2008/04/08.html</a><!-- m -->

Ciekawe czy ten sam autor poruszyl temat nawrocenia JK w swojej poprzedniej ksiazce :
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.rafael.pl/www/index.php?main_page=product_info&products_id=265">http://www.rafael.pl/www/index.php?main ... cts_id=265</a><!-- m -->


- Jaśko - 04-28-2008

thomas.neverny napisał(a):Czy jesli Elzbieta postawila piwo temu co pierwszy zrozumial a nie temu co przekrecil to nalezy to oprotestowac czy nie ? Wink
Kto pierwszy zrozumiał, to można dyskutować. Po prostu wydawało mi się, że nie robi sie zartów z cudzego nazwiska, no ale może nie jest to jakaś absolutna zasada (i piszę to bez ironii). Ale rozumiem, że skoro akurat takie przekręcenie czyjegoś nazwiska uznałeś za stosowne, to w takim razie wiesz, że to nawrócenie Jacka to bujda? Pytam, bo na forum było już tyle opinii, że przeoczyłem ostateczną konkluzję.


- thomas.neverny - 04-28-2008

Tez nie sledzilem do konca tamtych sporow. Z tego co zrozumialem, to to jest kwestia wiary : jedni wierza ze JK "sie nawrocil" przed smiercia, drudzy zas w to nie wierza. A potem i tak ktos oglasza ze to byla osobista sprawa JK.
Dlatego ciekawym szalenie czego nowego dowiemy sie z tamtej ksiazki.
A nazwisko moglo tez zostac przekrecone przy pisaniu z rozpedu, nawet jesli ciekawie sie zlozylo, nieprawdaz ?

thomas.rospendzony


- sweter - 06-26-2008

Reasumujac: JK umarl chrzescijaninem, katolikiem. W niczym mu to nie umniejsza chwaly a nawet jej przydaje.


- Simon - 06-26-2008

sweter napisał(a):K umarl chrzescijaninem, katolikiem. W niczym mu to nie umniejsza chwaly a nawet jej przydaje.
Nie umniejsza bez wątpienia.
Ale przydaje? To już przesada.


- Bździech - 06-26-2008

Czy Jacek Kaczmarski się nawrócił przed śmiercią wie Bóg i to jest najważniejsze. Wiedza ludzi w takich sprawach zawsze jest zawodna.


- stepniarz - 06-26-2008

Bździech napisał(a):wie Bóg i to jest najważniejsze
no tak... bo gdyby nie wiedział to nie byłby Bogiem Smile w związku z tym ma przechlapane z takim natłokiem informacji...


- Adam_Leszek - 06-26-2008

thomas.neverny napisał(a):Ciekawe czy ktos sie pofatyguje by zajrzec do tej ksiazki
O JK są dwie strony. Prawie cały tekst to opis tego, że JK był raczej antykościelny, o lewicowych poglądach, wiódł bujny żywot. Do tego garść umiejętnie dobranych cytatów ilustrujących jego podejście do Boga (np. "Diabeł mój" i inne, już nie pamiętam jakie). Jeden przypis odsyłał do <!-- w --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl">www.kaczmarski.art.pl</a><!-- w -->
I na końcu tekstu jedno-dwa zdania o tym, że na krótko przed śmiercią ochrzcił się.
To tyle.


- Simon - 06-26-2008

thomas.neverny napisał(a):Dlatego ciekawym szalenie czego nowego dowiemy sie z tamtej ksiazki
Nowego nic.
Autor w ogóle niewiele wiedział, poza standardowymi doniesieniami z prasy.
Dlatego też wzmianka o Jacku to:
Adam_Leszek napisał(a):dwie strony



- sweter - 06-26-2008

Nie umniejsza bez wątpienia.
Ale przydaje? To już przesada.
-------------------------------------
Czy przydaje to jest juz kwestia podejscia do rzeczy..))
Dla mnie to byla wazna wiadomosc i jeszcze JK w moich oczach uswietnila.
Liczy sie to co jest na koncu.


- Simon - 06-26-2008

sweter napisał(a):Liczy sie to co jest na koncu.
Szkoła premiera Millera, widzę. Wink


- sweter - 07-01-2008

albo Mailera (tough guys dont dance) Wink


- piotru - 07-02-2008

Zupełnie pobocznie pojawia mi się semantyczno-lingwistyczna myśl (proszę nie rozwijać, bo to OT), jak może nawrócić się ktoś, kto nigdy nie odstąpił od wiary? Słowo ewidentnie wiąże się z powrotem . Jeszcze pół biedy, jak nawraca się innowierca, bo chrześcijaństwo (jak wiekszość religii) wychodzi z założenia, że ma monopol na jedyny i słuszny ogląd świata. Taki to "pobłądził", więc może się nawrócić. Ale jak może nawrócić się urodzony ateista? Big Grin


Re: wśród nawróconych - Zeratul - 10-20-2008

Kolejna odsłona dyskusji o chrzcie w stosownym wątku

Zeratul