Forum o Jacku Kaczmarskim
"Arka Noego" - prawa do zdjęć - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Muzyka (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: "Arka Noego" - prawa do zdjęć (/showthread.php?tid=4926)

Strony: 1 2 3 4 5


"Arka Noego" - prawa do zdjęć - Niktważny - 08-11-2007

Ci z Was, którzy mają już "Arkę Noego" lub "Małą Arkę Noego" na pewno oglądali i czytali książeczkę z opisem 8 nowych płyt - "Zbroi",
"Przejścia Polaków przez Morze Czerwone", Między nami Live", "Kwadransów" i dodatków z Archiwum RWE
Trzeba jedną informację zawartą w rzeczonej książeczce sprostować:
otóż na tylnej okładce książeczki zamieszczono spis właściciel praw do zdjęć które zdobią książeczkę i okładki płyt,
W spisie tym nie jest wymieniona jedna z właścicielek dwóch zdjęć - Patrycja Kaczmarska.
Prywatną własnością Paci są dwa zdjęcia - na kopercie CD nr.6 ("Kwadranse - cz. III") i kopercie CD nr.7 ("Kwadranse - cz. IV")
Jednak w spisie właścicieli zdjęć - jak się rzekło - Patrycji nie znajdziecie.
Znajdziecie Państwo za to Krzysztofa Nowaka.
Krzysztof Nowak oba zdjęcia i kilka jeszcze innych przeszło rok temu od Patrycji pożyczył. Niestety nie był uprzejmy przez rok poinformować właścicielki, co się ze zdjęciami dzieje.
Na pytania Paci i prośby o zwrócenie rodzinnych fotografii,KN odpowiadał, że zdjęcia gdzieś zapodział i musi je znaleźć (tak naprawdę zdjęcia w tym czasie skanował już Pomaton na potrzeby "Arki").
KN zapewniał też, że zdjęcia niezwłocznie odda, jak tylko je odnajdzie. Uczynił to zresztą ostatnio - ale nie z własnej woli, tylko dopiero po kolejnej kategorycznej prośbie.
Pacia dopiero dzisiaj zorientowała się w całej sprawie bo dopiero dzisiaj otrzymała z "Pomatonu" należne jej egzemplarze "Arki Noego"

Podsumowując tą część posta:
Kn choćby jednym słowem nie poinformował Paci o celu, w jakim będą użyte jej prywatne pamiątki po ojcu, które KN-owi udostępniła.
KN nie poprosił Paci o zgodę na publikacje pamiątek po ojcu.
Na koniec przywłaszczył sobie prawo własności do tych pamiątek (to KN a nie Pacia jest wymieniony w spisie właścicieli zdjęć umieszczonych w tej części "Arki").
W istocie KN dokonał zatem aktu oszustwa i kradzieży.
Już nie wspomnę, że nie padło skierowane wobec Paci słowo "dziękuję" - ani oficjalnie, ani prywatnie.


O sprawie przywłaszczenia praw do zdjęć został już poinformowany Piotr Kabaj z "Pomatonu".

I na koniec, aby uniknąć wszelkich nieporozumień:
w całej tej głupiej i paskudnej sprawie nie chodzi przede wszystkim o te dwa zdjęcia. Same zdjęcia, jako przedmioty nie są niczym niezwykłym.
Pacia z całą pewnością, gdyby ją o tym ktokolwiek poinformował lub poprosił, udzieliłaby zgody na publikację.
Nie trzeba było sobie tych zdjęć przywłaszczać, aby ukazały się na okładkach CD.
Wydawnictwo "Arka" nie ucierpiałoby w żaden sposób, gdyby uczciwie i oficjalnie zapytano Pacię o zgodę. .
Ale KN uważa, że Paci o nic się nie pytać nie ma obowiązku, że może ukraść prawa do osobistych pamiątek Paci po ojcu.
KN także nie widzi powodów, aby o czymkolwiek Pacię informować - chyba, że idzie o sprawę jej kondycji psychicznej, wówczas Nowak służy swoją "życzliwością" i "opieką".
Postępowanie KN jest zresztą tylko przykładem zjawiska szerszego: świadomego i celowego marginalizowania lub całkowitego pomijania osoby Patrycji podczas realizacji dużych inicjatyw mających na utrwalanie pamięci
o Jacku Kaczmarskim. Rzeczona 'Arka", sprawa zdjęć - to przecież nie wszystko.
Innym przykładem tego zjawiska może być stworzenie Fundacji im. Jacka Kaczmarskiego. Wówczas też twórcy tej inicjatywy nie pytali wszystkich spadkobierców o zgodę. Fundacja powstała, zaczęła działalność, posługiwała się imieniem i nazwiskiem ojca Patrycji - przy całkowitym pominięciu woli jego córki.
Jeden z członków zarządu Fundacji na pytanie Paci, czemu nie zadano sobie trudu choćby poinformowania jej, ze Fundacja im JK powstaje (o zgodzie na powstanie Fundacji nawet nie wspomnę),, z rozbrajającą szczerością odpowiedział, ze nikt nie ma czasu ani pieniędzy na maile i telefony do Australii.


smutne to wszystko. Bardzo smutne!


pozdrawiam

Paweł Konopacki




.

.


- Elzbieta - 08-11-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Bardzo smutne!
Zalosne, bo jak piszesz, wystarczylo Patrycje poprosic o jakies zdjecia Jej Ojca. A nawet, nawet jesli nie wyrazilaby zgody, to Ona ma do tego prawo. Przeciez to Jej Ojciec, nie nasz wspolny Kaczmar..

Pamietam, gdy Bozena wyrazila zgode na zamieszczenie na witrynie zdjec JK z Lund, to i tak Jej wyslalam do zatwierdzenia to co AA mi przyslala. Gdy potem ktos inny prosil mnie o wykorzystanie tych zdjec, znow prosilam Ja o zgode - to kwestia czystej grzecznosci, podobnie z ze zdjeciami z Seattle (Skany byly w moim posiadaniu, ale zdjecia do mnie nie nalezaly. Wiec czekalm spokojnie na zgode). Sa rzeczy, ktorych sie po prostu nie robi.


- Niktważny - 08-11-2007

Elzbieta napisał(a):Sa rzeczy, ktorych sie po prostu nie robi.
Tak, nie robi się. Nie zawłaszcza się tego co do nas nie należy, lub należy tylko w jakiejś części.

Inna sprawa że w odniesieniu do różnych osób szumnie deklarujących co rusz swoją szczerą życzliwość jakże pasuje fraza:
"Zamiast szczerych przyjaciół, śliskie złodziejaszki"


Re: "Arka Noego" - prawa do zdjęć - raven87 - 08-11-2007

Na pewno macie rację jeśli chodzi o zdjęcia, po prostu źle i słów brak, dla tego za dużo komentować nie trzeba.

natomiast zdaje mi się że popadasz Pawle w drugą skrajność,
Paweł Konopacki napisał(a):Fundacja powstała, zaczęła działalność, posługiwała się imieniem i nazwiskiem ojca Patrycji - przy całkowitym pominięciu woli jego córki.
Oczywiście że Patrycja powinna być poinformowana o powstaniu fundacji, zapewne powinna również być poproszona o jakąś współpracę, opinię itp. Ale myślę że takie proszenie Patrycji o zgodę przy każdym posunięciu jest przesadne. Niestety (bądź stety, ja bym się przychylał ku temu drugiemu) Kaczmarski stał się osobą publiczną i to bynajmniej nie przypadkiem, więc to że jego nazwisko jest używane jest bądź co bądź normalne.

Przyznam się bez bicia że nie wiem jak to wygląda od strony prawnej i proszę w miarę możliwości o nie atakowanie mnie, nie jestem stroną w tym sporze...


- Simon - 08-11-2007

raven87 napisał(a):myślę że takie proszenie Patrycji o zgodę przy każdym posunięciu jest przesadne
1. Nie mówimy o każdym.
2. Mówimy natomiast o wyrażeniu zgody na wykorzystanie jej własnych pamiątek.


- Zeratul - 08-11-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Inna sprawa że w odniesieniu do różnych osób szumnie deklarujących co rusz swoją szczerą życzliwość jakże pasuje fraza:
"Zamiast szczerych przyjaciół, śliskie złodziejaszki"
:'
Pawle - czy naprawdę aż tak Ci zależy, by wątek zniknął w czeluściach Karczmy? Sad
Poinformowałeś o fakcie naruszenia praw Patrycji - OK
Nie ma jednak sensu dalsze "wyzłośliwianie się", bo obaj wiemy, do czego to doprowadzi :/
Wszyscy czytający pierwszego posta wyrobili sobie już z pewnością opinię na ten temat - nie musisz im w tym pomagać Tongue

Pozdrawiam
Zeratul


- raven87 - 08-11-2007

Simon napisał(a):
raven87 napisał(a):myślę że takie proszenie Patrycji o zgodę przy każdym posunięciu jest przesadne
1. Nie mówimy o każdym.
2. Mówimy natomiast o wyrażeniu zgody na wykorzystanie jej własnych pamiątek.
Fakt, z tym każdym przesadziłem.

A co do pamiątek to oczywiście że się zgadzam że przywłaszczenie sobie cudzej własności w takich okolicznościach jest po prostu plugawe i już.


- Elzbieta - 08-11-2007

raven87 napisał(a):Oczywiście że Patrycja powinna być poinformowana o powstaniu fundacji, zapewne powinna również być poproszona o jakąś współpracę, opinię itp. Ale myślę że takie proszenie Patrycji o zgodę przy każdym posunięciu jest przesadne
Patrycja nie musiala byc proszona o wspolprace, ale powinna byc poinformowana - nawet jesli prawo tego nie wymaga, to grzecznosc. Proszenie Patrycji nie jest przesadne - zalezy o co chodzi. Przeciez nikt Jej nie pyta czy moze grac JK. O pewne rzeczy musi prosic sie o zgode spadkobiercow, o inne moze 'tylko' wypada. W Koenhadze istnieje Teatr Trzech Pokolen wykonujacy czesto utwory JK (bo pani to prowadzaca kocha tworczosc Jacka i znala Go)- i oni nie musza o nic prosic, o niczym informowac. Gdyby zalozyli fundacje na rzecz pamieci JK, czy salon z pamiatkami - wypadaloby, zeby spadkobiercow poinformowac.

BTW- moglam kupic od polskiej emigracyjnej TV, DVD z nagraniem spektaklu w rocznice smierci JK. Nie wyrazili zgody bym to umiescilana stronie -i co? Milalm umiescic?
Troche szacunku dla uczuc innych ludzi...pomijajac jawne oszustwo.


- Łukasz G. - 08-11-2007

Jeśli wygląda to tak, jak napisał Paweł, to rzeczywiście nieciekawie, ale może zaczekajmy z opinią aż wysłuchamy zdanie KNa?


- raven87 - 08-11-2007

Elzbieta napisał(a):
raven87 napisał(a):Oczywiście że Patrycja powinna być poinformowana o powstaniu fundacji, zapewne powinna również być poproszona o jakąś współpracę, opinię itp. Ale myślę że takie proszenie Patrycji o zgodę przy każdym posunięciu jest przesadne
Patrycja nie musiala byc proszona o wspolprace, ale powinna byc poinformowana - nawet jesli prawo tego nie wymaga, to grzecznosc. Proszenie Patrycji nie jest przesadne - zalezy o co chodzi. Przeciez nikt Jej nie pyta czy moze grac JK. O pewne rzeczy musi prosic sie o zgode spadkobiercow, o inne moze 'tylko' wypada. W Koenhadze istnieje Teatr Trzech Pokolen wykonujacy czesto utwory JK (bo pani to prowadzaca kocha tworczosc Jacka i znala Go)- i oni nie musza o nic prosic, o niczym informowac. Gdyby zalozyli fundacje na rzecz pamieci JK, czy salon z pamiatkami - wypadaloby, zeby spadkobiercow poinformowac.
Moje wyżej napisane "Oczywiście" nie było ironiczne. Więc jeśli polemizujesz ze mną to niesłusznie, a jeśli się zgadzasz to się cieszę. Tak teraz myślę (zaznaczając znów że nie wiem jak to prawnie wygląda) że jeśli fundacja zajmuje się w dużym stopniu procesem wydawania twórczości Mistrza, to już nie tylko grzeczność nakazuje jakiegoś rodzaju kontakt z spadkobiercami, czy się mylę?
Elzbieta napisał(a):BTW- moglam kupic od polskiej emigracyjnej TV, DVD z nagraniem spektaklu w rocznice smierci JK. Nie wyrazili zgody bym to umiescilana stronie -i co? Milalm umiescic?
Troche szacunku dla uczuc innych ludzi...pomijajac jawne oszustwo.
Czy ja nawołuje do braku szacunku, ehh...
Sam się podpiszę natomiast pod apelem.


- Elzbieta - 08-11-2007

raven87 napisał(a):Moje wyżej napisane "Oczywiście" nie było ironiczne. Więc jeśli polemizujesz ze mną to niesłusznie, a jeśli się zgadzasz to się cieszę. Tak teraz myślę (zaznaczając znów że nie wiem jak to prawnie wygląda) że jeśli fundacja zajmuje się w dużym stopniu procesem wydawania twórczości Mistrza, to już nie tylko grzeczność nakazuje jakiegoś rodzaju kontakt z spadkobiercami, czy się mylę?
Nie, nie polemizuje. Po prostu kontynuowalam watek i przepraszam jesli tak to odebrales. No, zacytowalam Ciebie, bo chodzilo mi o to czy trzeba proscic Patrycje Kaczmarska o zgode przy kazdym posunieciu -ja uwazam -jak i Ty - ze przy wielu posunieciach trzeba, przy innych wypada - Ja, Kosme, nie wiem kto jeszcze jest prawnym spadkobierca ( ojciec JK?)


- Simon - 08-11-2007

Poczekajmy na Krzysztofa.
Paweł faktycznie napisał dość emocjonalnego posta, na pewno był/jest wzburzony.


- Niktważny - 08-11-2007

Zeratul napisał(a):Pawle - czy naprawdę aż tak Ci zależy, by wątek zniknął w czeluściach Karczmy? Sad
Poinformowałeś o fakcie naruszenia praw Patrycji - OK
Masz rację. Przepraszam.

Co do tej sprawy konsultowania się z Pacią w każdej sprawie to już Simon dobrze odpowiedział - nie chodzi o każdą, tylko chodzi o wydawnictwo ukazujące się w 50 rocznicę urodzin ojca Paci.
Jeśli chodzi o Fundację, to nosi ona imię ojca Paci - naturalne wydaje się być zatem, ze jej twórcy chociaż poinformują o fakcie powstania takiej instytucji. O zgodzie Paci czy np. zaproszeniu Paci do współpracy w ramach Fundacji nie wspomnę.
Podam prosty przykład: kiedy Sejm RP, złożony w końcu z polityków o nie najwyższej w większości kulturze obyczajów, miał przyjąć uchwałę dotyczącą pamięci Jacka Kaczmarskiego, zanim dokument przyjęto, poinfomowano Patrycję o tych zamiarach, zaproszono na posiedzenie Sejmu, Włożono niewielki wysiłek, aby zachować się po prostu przyzwoicie.
Trzeba sobie jasno jedną rzecz uświadomić: rolę Paci, córki Jacka osoby związane z Fundacją próbowały marginalizować już na długo przed tym, zanim Pacia przyjechała do Polski. Tzw. sprawę JK, dbałość o pamięć, misję reprezentowania interesów JK po śmierci Mistrza - zwyczajnie zawłaszczano. Nic przecież nie stało na przeszkodzie, aby skontaktować się z Patrycją i zapytać, poinformować, zaprosić choćby formalnie.
Potem dopiero znalazł się znakomity pretekst, aby Pacię i jej rolę deprecjonować - wywiady, rzekome szkalowanie itp.
To samo jest z rzeczonymi zdjęciami. Cóż stało na przeszkodzie, aby Paci powiedzieć, do czego będą użyte? Co stało na przeszkodzie, aby zapytać o pozwolenie? Jaki diabeł podkusił Nowaka, że nie powiedział, kto jest właścicielem zdjęć, że prawa do nich sobie przywłaszczył? Po jakiego grzyba mówił, ze zdjęcia gdzieś zapodział? Co stało na przeszkodzie, żeby nazwisko Patrycji pojawiło się w książeczce? Przecież ona ma do tego prawo! Zwłaszcza, ze pomogła! Realnie pomogła. Dwie okładki CD są takie a nie inne właśnie dlatego, ze swoje pamiątki udostępniła.
Jakie motywacje kierują ludźmi, którzy w sposób świadomy i celowy postępują w tatki sposób, jakby Pacia nie pomogła, jakby nie miała swojego udziały w wykreowaniu jakiegoś tam - być może drobnego, ale jednak - elementu tego wydawnictwa?
I jeszcze jedno: kiedy przychodzi pisać, jaka to Pacia jest wobec ojca wredna, jak to go szkaluje i oczernia - wówczas osoby takie, jak KN zawsze znajdują czas i sposobność, aby ów fakt podkreślić. Ale czasu, sposobności, odwagi KN już nie znalazł, aby prosto i rzeczywiście szczerze podziękować Patrycji za udostępnienie pamiątek.

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 14:39 ]
Simon napisał(a):Poczekajmy na Krzysztofa.
Oczywiście! Ja to piszę oficjalnie a nie rozpuszczam wici po privach.
co do faktu, ze zdjęcia należą do Paci, że nie ma Paci wymienionej w książce do Arki, co do faktu, że KN jest wymieniony jako ich właściciel - to są fakty niepodważalne.
Mój post w zamiarach miał być jak najmniej emocjonlny - całkowicie wyjałowiony z emocji być nie mógł. Wybaczcie, ale jestem pod sporym wrażeniem tego, co się stało.
KN w rozmowie telefonicznej z Pacią tłumaczył się, że nie sądził, iż Paci cały fakt zrobi jakąkolwiek różnicę. Biorąc zaś od Paci zdjęcia, mówił, że znajdą sie one na stronie i powoływał się na rzekomą zgodę Paci na ich umieszczenie w galerii <!-- w --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl">www.kaczmarski.art.pl</a><!-- w -->
Zdjęcia o ile wiem nigdy się na stronie nie pojawiły. Wiem też, że Pacia takiej zgody KNowi nie przekazywała. Inna sprawa, ze ostatnimi czasy, kiedy zajęliśmy się powolnym obrabianiem fotografii związanych z JK, Pacia zamierzała te materiały udostępnić AA.


- Zeratul - 08-11-2007

Paweł Konopacki napisał(a):co do faktu, ze zdjęcia należą do Paci, że nie ma Paci wymienionej w książce do Arki, co do faktu, że KN jest wymieniony jako ich właściciel - to są fakty niepodważalne.
Niezupełnie.
Fakt nie wymienienia Paci jest oczywiście niewątpliwy, natomiast w książeczce nie ma explicite informacji, że właścicielem akurat tych zdjęć jest KN - niewykluczone, że dostarczył jakieś inne zdjęcia także wykorzystane np. w książeczce...
(co nie oznacza oczywiście, że wykluczam Twoją wersję - nikt mnie chyba nie może posądzić o nadmierną sympatię do KN-a Tongue )

Pozdrawiam
Zeratul


- Elzbieta - 08-11-2007

Zeratul napisał(a):w książeczce nie ma explicite informacji, że właścicielem akurat
Moze i nie, ale pisze: 'Zdjecia Krzysztof Nowak, Krystyna Swirszcz, Andrzej J.Koszyk' Po przeczytaniu tej iformacji uznaje, ze zdjecia do tych osob nalezaly (otrzymaly je od JK lub same zrobily) Jesli otrzymaly od kogo innego, to osoba ta powinna byc podana. Glupio, bo KN wlozyl w to wydawnictwo i czas i zapal i pewnie serce.

W zwiazku z nieporozumieniem co do drugiej czesci mojego posta, po prostu usuwam ja. Sluze na pw wjasnieniem -jesli kogos interesuje. Zreszta znalazlo sie ono w odpowiedzi na post Zeratula.Przepraszam za zamieszanie.


- berseis13 - 08-11-2007

Elzbieta napisał(a):Moze i nie, ale pisze: 'Zdjecia Krzysztof Nowak, Krystyna Swirszcz, Andrzej J.Koszyk' Po przeczytaniu tej iformacji uznaje, ze zdjecia do tych osob nalezaly (otrzymaly je od JK lub same zrobily) J
No oczywiście! W ksiązeczce nie jest powiedziane, kto konkretnie które zdjęcie udostępnił. Po prostu są wymieni właściciele. A KN nie jest właścicicielem wszystkich zdjęć, które udostępnił na potrzeby wydawnictwa. Dwa zdjęcia należą do mnie - pochodzą z moich prywatnych zbiorów. I
to nie jest błąd w druku, zapomnienie, niedopatrzenie.
KN miał pełną świadomość skąd ma fotografie. NIe poinformował mnie, jakie będzie ich przeznaczenie, nie zapytał o zgodę na publikację.


- Zeratul - 08-11-2007

Elzbieta napisał(a):Moze i nie, ale pisze: 'Zdjecia Krzysztof Nowak, Krystyna Swirszcz, Andrzej J.Koszyk' Po przeczytaniu tej iformacji uznaje, ze zdjecia do tych osob nalezaly (otrzymaly je od JK lub same zrobily) Jesli otrzymaly od kogo innego, to osoba ta powinna byc podana.
Elżbieto - ja czytałem informację w książeczce Tongue
A chodziło mi po prostu o to, że być może KN dostarczył także jakieś inne zdjęcia, przez co nie jest bezpodstawnie wymieniony przy okazji zdjęć, co zdaje się sugerować Paweł.
Elżbieto - proszę, czytaj ze zrozumieniem Sad
Elzbieta napisał(a):Glupio, glupio, glupio.Teraz bedziemy trzymac przy sobie kazda 'zdobycz' poki AA tego nie dostanie...Prosze, nie, ufajmy sobie..
Jak AA to raczej "dostaną" Wink
To może przy okazji dla nowych userów: AA = Ann i Artur :]
Nie widzę niestety związku między Twoją wypowiedzią, a cytowanym postem Pawła :niepewny:

Pozdrawiam
Zeratul


- Niktważny - 08-11-2007

Zeratul napisał(a):KN dostarczył także jakieś inne zdjęcia, przez co nie jest bezpodstawnie wymieniony przy okazji zdjęć, co zdaje się sugerować Paweł.
Nie! Nie sugeruję, że KN jest bezpodstawnie wymieniony. Jeśli udostępnił swoje zbiory to ma prawo się znaleźć w spisie właścicieli. Ale wiadomo, że nie wszystko, co udostępnił należało do niego.


- Elzbieta - 08-11-2007

Zeratul napisał(a):Nie widzę niestety związku między Twoją wypowiedzią, a cytowanym postem Pawła :niepewny:

Pozdrawiam
Zwiazek jest dosc prosty - jesli jakies materialy zostaly publicznie udostepnione przez kogos, a potem kto inny zamieszcza je na witrynie jako swoje -to komu wierzymy? Temu, kto pierwszy je opublikowal. To ten drugi musi sie tlumaczyc, ze tak na prawde byly jego . Dlatego glupio i taki byl zwizek z postem Pawla,w ktorym pisal, ze Pacia zamierzala zdjecia udostepnic na stronie. Chyba, ze nam pochodzenie materialow jest obojetne. W zaden sposob nie chodzi mi o to, ze AA nie dostana, czy nie zamieszcza czegos- jesli tak zrozumiales- sorry.(piszac AA dostanie - uzylam skrotu AA jako Administracja strony -stad dostanie, a ni dostana)

Co do zrozumienia - ja zrozumialam, ze wlascicielami podanych zdjec sa osoby wymienione w ksiazeczce, a okazuje sie, ze nie calkiem. Nigdzie nie pisalam, ze nazwisko KN tam nie powinno byc...Pawel tez jak zrozumialam odnosil sie do zdjec bedacych wlasnoscia Paci. Prosze, nie klocmy sie chociaz my Sad


- Niktważny - 08-11-2007

Zrozumcie jedną rzecz: To nie jest przypadek, że Paci nie wymienia się w "Arce". To nie jest przypadek, że nie zapytano Paci o zgodę podejmując decyzję o powołaniu Fundacji.
To nie jest przypadek, ze Paci nie poinformowano i fakcie utworzenia Fundacji.
To nie jest przypadek, że pomija się Pacię np. przy okazji Festiwalu "Nadzieja" (nigdy nikt Paci nie zaprosił, choć - przyznajcie - wypadałoby). Gośćmi tego Festiwalu - co oczywiste i zrozumiałe - są politycy lokalni, marszałek senatu i cała masa innych ludzi. Jasna sprawa - pomogli to się ich zaprasza. Ale czemu na liście gości nigdy nie znalazło się miejsce dla córki Jacka Kaczmarskiego?


- Przemek - 08-11-2007

Elzbieta napisał(a):ja uwazam -jak i Ty - ze przy wielu posunieciach trzeba, przy innych wypada - Ja, Kosme, nie wiem kto jeszcze jest prawnym spadkobierca ( ojciec JK?)
W żadnym wypadku rodzice nie są spadkobiercami swych dzieci (w przypadku braku testamentu). Nasze prawo niestety wyklucza taką sytuację.
W przypadku JK, na mocy testamentu (z tego co wiem) jest trójka spadkobierców praw do utworów JK: Patrycja, Kosma i Alicja Delgas.

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:02 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Gośćmi tego Festiwalu - co oczywiste i zrozumiałe - są politycy lokalni, marszałek senatu i cała masa innych ludzi.
Ja ich określam mianem pasożytów społecznych.

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:05 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Ale czemu na liście gości nigdy nie znalazło się miejsce dla córki Jacka Kaczmarskiego?
Za to jest wielka czarna krecha dla organizatorów festiwalu i Fundacji. Absolutnie nic nie usprawiedliwia, chocby tylko kurtuazyjnego wysłania Patrycji zaproszenia na Festiwal.


- Kuba Mędrzycki - 08-11-2007

Przemek napisał(a):W przypadku JK, na mocy testamentu (z tego co wiem) jest trójka spadkobierców praw do utworów JK: Patrycja, Kosma i Alicja Delgas.
Nie do końca, Przemku.
Jedynym zarządcą praw autorskich JK jest Alicja Delgas.


- Kazia:) - 08-11-2007

No ale własne zdjęcie, to własne zdjęcie - jakby było moje, to trzeba by mnie zapytać, choć nie jestem żadnym spadkobiercą, czyż nie? :>

Ale ja bym z tymi wszystkimi zarzutami poczekała jednak na KN-a.


- Przemek - 08-11-2007

Ale druga sprawa, to nie rozumiem po co ten temat?? Jak jest sprawa tego typu to powinna byc załatwiana prywatnie ( przez adwokatów, polubownie itd.). Po co się tyle rozpisywac ??

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:18 ]
Kuba Mędrzycki napisał(a):Nie do końca, Przemku.
Jedynym zarządcą praw autorskich JK jest Alicja Delgas.
Do końca. Ja pisałem o spadkobiercach, kwestia zarządzania to druga sprawa, choc też testamentem zatwierdzona.


- Kuba Mędrzycki - 08-11-2007

Paweł Konopacki napisał(a):W istocie KN dokonał zatem aktu oszustwa i kradzieży.
Zdajesz sobie sprawę iż jest to publiczne oskarżenie?
Jeśli nawet, Krzysztof nie powiadomił Patrycji o chęci umieszczenia zdjęć będących Jej własnością, to na pewno nie zrobił tego umyślnie. Bo niby po co?


- Elzbieta - 08-11-2007

Kuba Mędrzycki napisał(a):edynym zarządcą praw autorskich JK jest Alicja Delgas.
dlaczego?


- Przemek - 08-11-2007

A co do zdjęc, to kwestia z czyich zbiorów pochodzą jest drugorzędna, najważniejsze są prawa autorskie fotografa!! Jakby moje zdjęcie zostało opublikowane, to nie z podpisem osoby, która je ma w zbiorach, ale z podpisem autora, to prawo jest niezbywalne.

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:21 ]
Oczywiście w pewnych sytuacjach trudno ustalic autora, ale trzeba podjąc takie próby. Wątpię by ktoś (Pomaton) próbował w tym przypadku.

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:21 ]
Elzbieta napisał(a):dlaczego?
Bo tak postanowił Kaczmar w testamencie, zdaje sie...

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:23 ]
Kazia:) napisał(a):No ale własne zdjęcie, to własne zdjęcie - jakby było moje, to trzeba by mnie zapytać, choć nie jestem żadnym spadkobiercą, czyż nie? :>
Jeżeli byłabyś autorem tego zdjęcia, albo posiadała prawa autorskie majątkowe do niego. Ale nawet wtedy należy podac autora.


- Kuba Mędrzycki - 08-11-2007

Przemek napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Nie do końca, Przemku.
Jedynym zarządcą praw autorskich JK jest Alicja Delgas.
Do końca. Ja pisałem o spadkobiercach, kwestia zarządzania to druga sprawa, choc też testamentem zatwierdzona.
To zależy co miałeś na myśli pisząc o spadkobiercach. Patrycja i Kosma mają prawo jedynie do pobierania tantiem za wykorzystane publicznie piosenki Jacka. Alicja oprócz tantiem, ma także prawo(jako jedyna osoba) do rozporządzania dorobkiem intelektualnym JK. I tylko pani Alicja może wyrazić zgodę lub nie, na jakiekolwiek publiczne wykorzystanie artystycznego dorobku JK.

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:29 ]
Przemek napisał(a):
Elzbieta napisał(a):dlaczego?
Bo tak postanowił Kaczmar w testamencie, zdaje sie...
Nie zdaje się, ale na pewno. I zrobił to z tego co mi wiadomo, przewidując niektóre zachowania.

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:31 ]
Kazia:) napisał(a):Ale ja bym z tymi wszystkimi zarzutami poczekała jednak na KN-a.
Być może na to się nie doczekasz. Przynajmniej nie tutaj. Podobnie jak Przemek, uważam że ta sprawa winna być załatwiona prywatnie. Między Patrycją a Krzysztofem. A jeśli już Patrycja uznała iż jej żale powinny być wylane publicznie, to powinna zrobić to osobiście, bez pośredników.

[ Dodano: 11 Sierpień 2007, 22:34 ]
raven87 napisał(a):Na pewno macie rację jeśli chodzi o zdjęcia, po prostu źle i słów brak, dla tego za dużo komentować nie trzeba.
Łatwo i wygodnie jest ferować wyroki nie znając wersji zdarzeń drugiej strony.


- Kazia:) - 08-11-2007

Przemek napisał(a):Jeżeli byłabyś autorem tego zdjęcia, albo posiadała prawa autorskie majątkowe do niego. Ale nawet wtedy należy podac autora.
Masz oczywiście rację, ale o co innego mi chodziło. W każdym razie nie będę już tłumaczyć, bo to nie takie ważne.

A czemu w ogóle jest taki temat też się zastanawiam. Chociaż właściwie niestety wiem.


- Kuba Mędrzycki - 08-11-2007

Kazia:) napisał(a):Chociaż właściwie niestety wiem.
Ja również.