Forum o Jacku Kaczmarskim
Koncert Tria Łódzko-Chojnowskiego w Warszawie 3.06 - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Koncerty (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Wątek: Koncert Tria Łódzko-Chojnowskiego w Warszawie 3.06 (/showthread.php?tid=4475)

Strony: 1 2 3 4 5 6


- OLI - 06-05-2007

Olu droga ja podczas koncertu przygotowywałem się do zaliczenia z filozofii. Mimo skutków ubocznych przygotować udało mi się osiągnąć dobry wynik Smile Wniosek: Mogłaś przyjść !!


- rosa - 06-05-2007

Mnie i tak jest przykro, a Ty jeszcze na mnie krzyczysz ;( na jutro mam 500 stron ekologii...


- Luter - 06-05-2007

lc napisał(a):"Opowieść pewnego emigranta" byłaby zadowoliła wszystkich.
Oczywiście!

[Obrazek: mleczko.gif]



- myciel - 06-06-2007

Luter napisał(a):Nikt tam Pawła siłą nie zaciągnął. Nikt również siłą nie zaciągnął mnie ani kilkunastu forumowiczów, chętnie korzystających z darmowego piwa, grillowanej karkówki i innych atrakcji, więc nie przesadzajmy z tym dorabianiem ideologii.
Z drugiej strony zagranie recitalu na imprezie zorganizowanej przez ugrupowanie polityczne nie świadczy przecież o poparciu dla tego ugrupowania. Dziwi mnie, że doszukiwanie się demonstracji dezaprobaty Pawła wobec organizatorów potrzebne jest komuś do szczęścia.
Moim skromnym zdaniem - pod względem etyczno-politycznym wszystko było w najlepszym porządku. Ani w zapowiedziach ani w komentarzach koncertu organizatorzy nie usiłowali wmanewrować występu TŁCh w politykę. Występ był po prostu jedną z atrakcji wieczoru. Podobnie Paweł z Tomkiem - zagrali recital. Bez zbędnych słów i gestów i bez żadnych, dzięki Bogu, demonstracji.
Zgadzam sie z przedmowca, i za powyzsza opinie rowniez dziekuje.

Natomiast przykro mi sluchac Pawla, ktory najwyrazniej jedzie rowno po calej imprezie tylko dlatego, ze nie podoba mu sie partia, ktora ja wspolorganizowala..

Otoz pozwole sobie sprostowac:

a) impreza byla inicjatywa nie tylko PD, ale tez srodowisk studenckich UW i PW, oraz przede wszystkim Alliance of Liberals and Democrats for Europe, ktore bylo glownym organizatorem (i wylozylo kase). Na celu miala promowanie wartosci demokratycznych, ktore narodzily sie w naszym kraju w tamtym okresie, i stad w niektorych wypowiedziach wziela sie krytyka obecnego rzadu. To zrozumiale, skoro rzad ten (chyba niezaprzeczalnie, i z gory mowie ze nie wlacze sie w zadna dyskusje na ten temat Smile ) wartosci te, podobnie jak wage samych przemian, bezustannie neguje. Chyba osoby, ktore tam byly, zgodza sie ze mna, ze - wbrew temu co sugeruje Pawel - wystapienia nie mialy charakteru propagandy politycznej, nie byl to zaden wiec wyborczy, nikt tez nie probowal namawiac Was do glosowania na jedna partie czy nieglosowania na druga. Jesli chodzi o wystapienia przybylych VIPow, to powiem wprost, jako ze sam bylem za to odpowiedzialny - nikomu z nich nie byl narzucony zaden temat ani ton wypowiedzi, poza ogolna rama: "wspominamy przemiany 89-90". I wg. mnie jedynie tej ramy sie trzymali - kazdy po kolei opowiedzial swoje wspomnienia, najczesciej w formie jakiejs smiesznej anegdoty (lub kabaretu wrecz, jak to zrobil Kwach Smile ), i nic poza tym.
Tyle jesli chodzi o zarys 'ideologiczny' imprezy.

a teraz b) Nie ukrywam, ze czuje sie osobiscie zaatakowany takim podejsciem Pawla.
Pomysl z recitalem Kaczmarskiego na tej imprezie wzial sie stad, ze sam wychowalem sie na Jego muzyce, wlasnie w czasach tamtych przemian, wiec uznalem, ze bedzie ona pasowala do imprezy, ktora ma na celu ich wspominanie. Rowniez ja wybralem akurat TLCh, gdyz uznalem, ze sa najlepsi, i nikt tak jak oni nie odda ducha tworczosci JK. Co ciekawe, we wczesnych fazach przygotowan przedstawialem pomysl imprezy roznym odtworcom Jacka, i niektorzy z checia zagrali by na niej za darmo, czy za symboliczna oplate/zwrot kosztow. Po prostu uznali pomysl za fajny, i chcieli by go wesprzec - niezaleznie od tego, kto uczestniczy w organizacji (nota bene spora czesc prac organizacyjnych zostala wykonana wlasnie przez studentow-wolontariuszy, zupelnie z polityka nie zwiazanych, co chyba dowodzi charakteru imprezy). Jednak, jak powiedzialem, wybralem Trio, gdyz uznalem, ze wole zaplacic za pewnosc porzadnego wykonania (i co za tym idzie dobrej imprezy), niz ryzykowac ze ktos odstawi amatorke..
I jeszcze jedno co do mnie samego (wybaczcie, ze tak gledze o sobie, ale to mnie de facto Pawel atakuje): w przygotowanie tej imprezy wlozylem kilka tygodni ciezkiej pracy, sporo wlasnych pieniedzy, nawet poswiecilem poniedzialkowy egzamin :/ I wiedzialem, ze nie bede mial z niej zupelnie nic, bo - jak wiecie - wszystko bylo darmowe (poza jedzeniem oczywiscie Smile ). Po prostu uznalismy razem z kilkoma czlonkami PD oraz znajomymi z samorzadow UW, jak i osobami niezwiazanymi (acz rowniez fanami JK), ze fajnie by bylo zrobic cykliczna impreze upamietniajaca tamte czasy, na ktora moglby przyjsc kazdy, niezaleznie od wieku, portfela, czy pogladow (no moze pisowcom by to nie odpowiadalo Wink ). I ze tym fajniej bedzie, jesli bedzie mozna posluchac na zywo muzyki, ktora sie z tymi czasami nieodlacznie wiaze, a przy okazji zwyczajnie dobrze sie zabawic przy piwie i kielbaskach..
I co dostaje w zamian? Patrz posty Pawla Konopackiego.. Sad(

Coz, tyle mojego narzekania. Wszystkim tym, ktorzy byli, i bawili sie lepiej niz ww., serdecznie dziekuje za przybycie, i zapraszam za rok Smile (moze bedzie zespol, ktory nie podejdzie do imprezy, na ktorej sam nieprzymuszenie gra, z taka pogarda..)

I jeszcze Pawle, na boku - rozumiem niechec do Kwacha czy Kalisza, a co Ci zrobil Michnik??

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Marcin, organizator, ten co "podbiegł do wykonawców i zamienił kilka słów" Wink


PS. planujemy zrobic galerie zdjec z imprezy, wiec jesli ktos ma jakies foty to prosze o nadsylanie na <!-- e --><a href="mailto:mycielski@wp.pl">mycielski@wp.pl</a><!-- e --> Smile Dam znac jak galeria bedzie online.


- pkosela - 06-06-2007

myciel napisał(a):przedstawialem pomysl imprezy roznym odtworcom Jacka
w połaczeniu z:
myciel napisał(a):wole zaplacic za pewnosc porzadnego wykonania (i co za tym idzie dobrej imprezy), niz ryzykowac ze ktos odstawi amatorke..
Zgadnij, jak poczuli się ci "inni", których nie wybrałeś...


- myciel - 06-06-2007

Bron Boze nikogo nie deprecjonuje! Za rok - jesli rowniez bede w tym uczestniczyl - postaram sie nadrobic Smile Po prostu o TLCh slysze same dobre opinie (i zasluzenie), jak i moglem ich tworczosci wczesniej posluchac. A ze okazalo sie ze nas (o dziwo - podziekowania dla Brukseli) stac, to stad zagral jeden z (dwoch chyba) najprofesjonalniejszych zespolow w Polsce.
Natomiast jesli jestes chetny, badz znasz kogos chetnego, zeby zagrac w przyszlym roku, wal smialo Smile I jesli Cie wczesniej -blednie- nie docenilem, moje niskie uklony. Obym tego bledu juz nie popelnil.. Smile

I uwierz, ze na moim miejscu czulbys sie teraz gorzej :/


- Niktważny - 06-06-2007

myciel napisał(a):I jeszcze Pawle, na boku - rozumiem niechec do Kwacha czy Kalisza, a co Ci zrobil Michnik??
Marcinie. Rozumiem, ze dużo wysiłku włozyłeś w organizację imprezy, rozumiem, że Ci zależało itp. Ja swoją ocenę tego, co się wydarzyło formułuję nie w ramach rewanżu za to, co Ty zrobiłeś. Ty wykonałeś kawał dobrej roboty. I chwała Ci za to.
Natomiast - wybacz - mam prawo wyrazić swój subiektywny pogląd na to, co widziałem.
Zgadzam się, że nikt mi mnie nie zaciągał na siłę, zapłacono mi itp. Zgodziłem się na występ - nie mam prawa mieć żadnych odnośnie tego pretensji. I nie mam.
Stwierdzam jedynie, że odczuwam dysonans pomiędzy tym, co myślałem o imprezie przed imprezą a tym, co zobaczyłem w trakcie imprezy. Otóż nie sądziłem, że będzie to - organizowany pod szczytnym pretekstem uczczenia 18 rocznicy doniosłego wydarzenia oraz uczczenia idei demokracji- spektakl dowalania Kaczorom. Bo w istocie do tego cała częśc oficjalna się sprowadziła. Parę siwych głów z wygórowanymi ambicjami dalszego uczestnictwa w polityce wraz z paroma jeszcze nie siwymi głowami, które aktualnie w polityce dogorywają odwaliło antykaczyński kabaret. A ja nie tak sobie wyobrażałem rocznicę pierwszych wolnych wyborów - przykro mi. Nie tak sobie wyobrażałem święto jednej z najważniejszych w naszym państwie wartości - demokracji.
I jeszcze raz powtarzam: mój post nie był absolutnie skierowany do tych, którzy swoim zaangażowaniem i pracą doprowadzili do wydarzenia. Nie był on skierowany przeciw Tobie, czy Twoim kolegom. Był za to oceną przebiegu wydarzenia, wystąpień gości i ogólnego wykreowanego antypisowskiego klimatu.

Co do Michnika: akurat jeśli chodzi o jego uczestnictwo w imprezie to ja nie mam uwag. Mam do Michnika uwagi, jako do polityka, jako do osoby publicznej, jako do uczestnika kompromitującej go afery, jako do redaktora naczelnego opiniotwórczego medium, jako do do kolegi Jerzego Urbana i Czesława Kiszczaka, jako do człowieka, który dzierżąc ogromną, choć nieformalną władzę (Wyborcza była potężna swego czasu) używał tej władzy do realizacji swoich prywatnych celów i ambicji.
Nie chciałbym się wgłębiać w te tematy. Lepiej to ode mnie zrobił nie tak dawno Rafał Ziemkiewicz w książce, której tytułu chyba nie musze Ci podawać Wink


- myciel - 06-06-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Pomijam, ze takiego ssypu politycznego, jaki tam sie znalazl (od Bogdana Lisa po prezydenta Kwasniewskiego) to jeszcze nie widziałem.
Dobrze, ze cala partia Demokraci.pl moze zmiescic sie w jednej windzie.
Pawle, to jest krytyka wystapien zaproszonych gosci z punktu widzenia aspektow merytorycznych?
Za ich wystapienia nie odpowiadam, bo jak pisalem, byly ich wlasne (improwizowane zreszta). Jednak dowalanie Demokratom, ktorzy ta impreze zrobili, i (jak juz ktos zauwazyl) nie zrobili z niej wiecu politycznego, uwazam za troche nie na miejscu..

A swoja droga, podkreslasz co chwile, jak poglady tej partii [srodowisko nie ukrywajmy tez], sa bliskie pogladom Jacka.. Troche to dla mnie dziwne w Twoich ustach :/

Jesli zas chodzi o Michnika (zreszta przyjaciela Jacka), to nie wydaje Ci sie, ze Ziemkiewicz, czlonek honorowy stowazyszenia KoLiber, o pogladach PISopodobnych, jest troche malo obiektywny? Wink

Ok, w kazdym razie ja tam sie ciesze ze zagraliscie, poki widze ze uczestnikom imprezy sie podobaloWink
pozdro


- Luter - 06-06-2007

myciel napisał(a):Jesli zas chodzi o Michnika (zreszta przyjaciela Jacka)
A skąd to wiesz?


- partycja - 06-06-2007

myciel napisał(a):Marcin, organizator
Witaj. Bardzo ładny avatar! Miło widzieć nową twarz na forum. Rozgość się!

Mamy tu takiego kolegę - Szymona. Ostatnio mało się udziela, ale jak się pojawi, na pewno się zaprzyjaźnicie Smile


- Jaśko - 06-07-2007

pkosela napisał(a):Zgadnij, jak poczuli się ci "inni", których nie wybrałeś...
Bez przesady, przecież nie trzeba się przejmować tym, co sobie pomyślą ci inni wykonawcy. Nie popadajmy w paranoję politycznej poprawności. Może i będzie komuś przykro, ale czy to znaczy, że nie można wartościować różnych wykonawców?

A, kolego myciel, dlaczego masz taki awatar?


- Niktważny - 06-07-2007

myciel napisał(a):Troche to dla mnie dziwne w Twoich ustach
Ale co jest dziwne? Że nie podzielam politycznych zapatrywań JK i środowiska, do którego było mu blisko?
myciel napisał(a):to nie wydaje Ci sie, ze Ziemkiewicz, czlonek honorowy stowazyszenia KoLiber, o pogladach PISopodobnych, jest troche malo obiektywny?
Pewnie jest nieobiektywny. Tylko, ze Ziemkiewicz obiektywny być nie musi.


- lc - 06-07-2007

Oj Luter, Luter, już Rysio Makowski dawno dawno temu w Kabarecie OTTO wyprodukował dowcip "Rabin Hood z Koszerwood".
A swoją drogą długo się naszukałeś tego rysunku do postu, który pierwej brzmiał jedynie "Oczywiście". Cóż, widać takie tempo wolnomyśliciela.
A poza tym, w "Opowieści pewnego emigranta" wcale nie motyw żydowski jest najwazniejszy. A że tobie tylko z tym się ta piosenka kojarzy, to już nic nie poradzę. Tylko współczuje.


- Luter - 06-07-2007

lc napisał(a):A swoją drogą długo się naszukałeś tego rysunku do postu, który pierwej brzmiał jedynie "Oczywiście".
Nieprawda. Domyśliłem się, że nie zauważysz załącznika i dlatego zmieniłem posta tak, by rysunek wyświetlał się automatycznie, ale był od samego początku.


- Kuba Mędrzycki - 06-07-2007

lc napisał(a):A swoją drogą długo się naszukałeś tego rysunku do postu, który pierwej brzmiał jedynie "Oczywiście". Cóż, widać takie tempo wolnomyśliciela.
Zdaje się, że rysunek Mleczki był od początku dołączony do posta Lutra*. Tyle, że na początku nie był widoczny w całej krasie - należało pobrać załącznik. Albo Ty Leszku, otwierałeś wątek, nie będąc zalogowanym.

*nie widzę informacji, jakoby rzeczony post choć raz, był zmieniany przez jego autora.


- myciel - 06-07-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Ale co jest dziwne? Że nie podzielam politycznych zapatrywań JK i środowiska, do którego było mu blisko?
Ze nie podzielasz - ok. Ze na nie otwarcie plujesz - dla mnie dziwne. Rozumiem, jesli je skrytykujesz, dziwi mnie ze palasz do niego taka pogarda (jesli nie nienawiscia). Chocby z szacunku dla JK moglbys sie powstrzymac przed takim traktowaniem bliskich mu (a de facto jego) pogladow i srodowiska..
Ale tez ja tu nowy jestem, jesli takie podejscie jest tu na porzadku dziennym, to nie mi oceniac.. Smile
Paweł Konopacki napisał(a):Pewnie jest nieobiektywny. Tylko, ze Ziemkiewicz obiektywny być nie musi.
Z calym szacunkiem dla jego talentu i intelektu, ale wspieranie sie Ziemkiewiczem jako argument anty-Michnikowy jest dla mnie jak wspieranie sie Lepperem jako argument przeciwko Balcerowiczowi Wink
Luter napisał(a):
myciel napisał(a):Jesli zas chodzi o Michnika (zreszta przyjaciela Jacka)
A skąd to wiesz?
m.in.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75546,2019073.html">http://www.gazetawyborcza.pl/1,75546,2019073.html</a><!-- m -->

Obracajac sie troche w tym srodowisku juz nieraz slyszalem, ze faktycznie sie wspierali w tamtych czasach. I mimo ze pozniej ich drogi z oczywistych wzgledow sie rozeszly, to -jesli wierzyc Michnikowi- do konca pozostali sobie bliscy.

no a jesli uznajemy Michnika a priori za parszywego Zyda i klamce, to nie mamy juz kogo spytac.. :/

A dlaczego mam taki avatar? Ot wzialem sie tu po DD, wiec wrzucilem na avatara fote z DD, jedyna jaka mam Big Grin

pozdrawiam!


- lc - 06-07-2007

Luter napisał(a):Domyśliłem się, że nie zauważysz załącznika i dlatego zmieniłem posta tak, by rysunek wyświetlał się automatycznie, ale był od samego początku.
W takim razie przepraszam.

[ Dodano: 7 Czerwiec 2007, 14:16 ]
myciel napisał(a):no a jesli uznajemy Michnika a priori za parszywego Zyda i klamce, to nie mamy juz kogo spytac
Michnik nie jest Żydem - to po pierwsze
Ale kłamcą za to jest - to po drugie.


- Luter - 06-07-2007

Piszesz, Pawle, że afera Rywina skompromitowała Michnika. Dlaczego tak uważasz?

[ Dodano: 7 Czerwiec 2007, 14:46 ]
Propozycja Rywina postawiła Michnika w bardzo trudnej sytuacji, której mu nie zazdroszczę. Z jednej strony - przyszedł do niego kolega/znajomy z konketną, poufną ofertą. Zaufał mu. Michnik miał do wyboru ofertę przyjąć lub odrzucić, ale siłą rzeczy był zobowiązany do tego, by nie zawieść zaufania, jakim Rywin i jego mocodawcy go obdarzyli. Z drugiej strony racja stanu wymagała ujawnienia tej rozmowy. Jakkolwiek by się nie doszukiwać parszywych motywów takiego a nie innego zachowania Michnika w tej sprawie, fakty są takie, że afera Rywina była istotnym krokiem w walce z korupcją na najwyższych szczeblach władzy w państwie. Wtedy po raz pierwszy wypłynęły na jaw konkretne fakty, matactwa, sytuacje. I za to Michnikowi chwała.


- myciel - 06-07-2007

A propos Michnika, sprawy Rywina, i w tym kontekscie Jacka:

Adam Michnik:
Ostatni raz rozmawialiśmy dłużej, gdy wybuchła sprawa Rywina i rozpoczęły się jadowite ataki na "Gazetę". Jacek, bardzo już chory, zatelefonował i powiedział: "Adam, pamiętajcie, że jestem z wami i po waszej stronie. Gdyby trzeba było - dysponuj moim nazwiskiem". I jeszcze powtórzył: - Pamiętaj.


Tyle mam do powiedzenia na ten temat.


- Tomek_Ciesla - 06-07-2007

Ja po cześci zgadzam się z Pawłęm. Inaczj sobie wyobrażałem tą imprezę. I chociaz nie lubię PiS-u to uwazam, że goście trochę przesadzili w dowalaniu Kaczyńskim. Dobór gości też był jednoznaczny. Poza politykami LiD-u nie było nikogo. A można było zaprosić tyle twarzy z PO a nawet z PiS-u, nie mówiąc nawet o twarzach bezpartyjnych. Mam nadzieję Michale, że sie na mnie nie obrazisz, ale uważam, że zwroty per "towarzyszu" nie były zbyt na miejscu podczas tej rocznicy. Nie rozumiem za to postawy krytycznej Pawłą wobec Michnika. Chyba nikt nie może podważyć jego wkłądu w opozycję demokratyczną, a potem w zwycięstwo obozu Solidarności w wyborach do senatu i sejmu kontraktowego (w Gazecie Wyborczej ukazywały się wtedy informacje nt kandyató Solidarności)...

Mam nadzieję, że za rok będzie mniej politycznie Smile


- Jaśko - 06-07-2007

Luter napisał(a):Z jednej strony - przyszedł do niego kolega/znajomy z konketną, poufną ofertą. Zaufał mu. Michnik miał do wyboru ofertę przyjąć lub odrzucić, ale siłą rzeczy był zobowiązany do tego, by nie zawieść zaufania, jakim Rywin i jego mocodawcy go obdarzyli. Z drugiej strony racja stanu wymagała ujawnienia tej rozmowy.
A dlaczego, Twoim zdaniem
1. Rywin przyszedł do Michnika, a nie do kogoś z kręgów władzy?
2. Michnik ujawnił te sprawę tak późno?

[ Dodano: 7 Czerwiec 2007, 15:04 ]
myciel napisał(a):Ostatni raz rozmawialiśmy dłużej, gdy wybuchła sprawa Rywina i rozpoczęły się jadowite ataki na "Gazetę". Jacek, bardzo już chory, zatelefonował i powiedział: "Adam, pamiętajcie, że jestem z wami i po waszej stronie. Gdyby trzeba było - dysponuj moim nazwiskiem". I jeszcze powtórzył: - Pamiętaj.
Jak widać solidarność środowiskowa wzięła u JK górę nad prawdą czy sprawiedliwością. O ile oczywiście taka deklaracja miała miejsce.


- Luter - 06-07-2007

1. Przepraszam, Marku, ale pytanie jest absurdalne. Rywin przyszedł z propozycją dopasowana ustawy o radiofonii i telewizji pod domniemaną potrzebę Agoory. Komu miałby tę ustawe proponować? Ludziom z kręgu władzy?!

2. Fakt, że Michnik ujawnił sprawę z półroczną zwłoką jakoś tam go obciąża. No ale liczy się efekt końcowy.


- Jaśko - 06-07-2007

Luter napisał(a):Przepraszam, Marku, ale pytanie jest absurdalne.
Oczywiście pomyliłem się.

[ Dodano: 7 Czerwiec 2007, 15:29 ]
myciel napisał(a):Z calym szacunkiem dla jego talentu i intelektu, ale wspieranie sie Ziemkiewiczem jako argument anty-Michnikowy jest dla mnie jak wspieranie sie Lepperem jako argument przeciwko Balcerowiczowi Wink
Dlaczego?


- Luter - 06-07-2007

Jaśko napisał(a):Jak widać solidarność środowiskowa wzięła u JK górę nad prawdą czy sprawiedliwością.
Absolutnie nie! Po prostu prawda i sprawiedliwość była wtedy po stronie Agory.


- Jaśko - 06-07-2007

Luter napisał(a):Absolutnie nie! Po prostu prawda i sprawiedliwość była wtedy po stronie Agory.
A skąd JK wtedy o tym mógł wiedzieć? I - co już nie ma znaczenia dla oceny postępowania JK, ale mnie interesuje - skąd Ty o tym teraz wiesz? Skąd wiesz, że np. Michnik nie prowadził w tym czasie negocjacji lub nie czekał na podjęcie działań przez GTW?
Luter napisał(a):2. Fakt, że Michnik ujawnił sprawę z półroczną zwłoką jakoś tam go obciąża. No ale liczy się efekt końcowy.
Czyli nie ma znaczenia, dlaczego ujawnił i co się działo przez te kilka miesięcy?


- eliza - 06-07-2007

Miałam się w tym wątku nie wypowiadać, bo mnie tam nie było i nie widziałam całej imprezy, choć przyznam, że mnie strasznie zniesmaczyło, gdy przeczytałam, że na takiej imprezie i w takich okolicznościach były wykonywane "Mury", ale posty niektórych z forumowiczów wprowadziły mnie w zdumienie.
Żeby była jasność nie mam żadnych pretensji do Pawła, który w bardzo sensowny i uczciwy sposób zdystansował się od pewnej grupy słuchaczy, którzy tam byli. Dla mnie osobiście ,Pawle, jesteś wielki!!!
W zdumienie wprawiły mnie posty, niektórych forumowiczów, np. Lutra,
że sie nic nie stało i że przecież nikt nie wykorzystał piosenek Jacka do swoich celów.
Moi drodzy starsi koledzy! Śpiewanie piosenek JK a przede wszystkim "Murów" dla popijających piwo komuchów ( a tacy tam przecież byli) na specjalne życzenie jest gówno warte i tyle. Żebyście nie wiem jaką w to ideologie wkładali ,
co do nowego forumowicza Myciela, to myślę, że pisanie do Pawła iż na tą imprezę była cała kolejka wykonawców JK gotowych śpiewać za darmo, a on wybrał jego ( i to ma być niewiadomo jakie wyróżnienie??) i za pieniądze jest dla Pawła obraźliwe.
Z drugiej strony jestem ciekawa kto z wykonawców JK był w tej kolejce, bo mnie tam napewno nie było, a tym co byli gratuluje wyborów słuchaczy, dla których chcą śpiewać.


Pozdrawiam!!
14-letnia Eliza Banasik z Gdańska,
która "Murów" dla Kwaśniewskiego i Kalisza napewno nie zaśpiewa.


- myciel - 06-07-2007

Tomek_Ciesla napisał(a):Dobór gości też był jednoznaczny. Poza politykami LiD-u nie było nikogo. A można było zaprosić tyle twarzy z PO a nawet z PiS-u, nie mówiąc nawet o twarzach bezpartyjnych.
Zostala zaproszona masa osob, wiekszosc bezpartyjna. Jak tylko bede przy swoim kompie to wrzuce dla zainteresowanych pelna liste zaproszonych gosciSmile Nalezy wiec pytac ich, czemu nie przyszli, a nie nas, czemu przyszli akurat ci..

A dlaczego nie przepadam za Ziemkiewiczem? Bo szanuje publicystow, ktorzy analizujac sytuacje polityczna staraja sie dociec prawdy, a nie realizuja z gory ustalony cel - w tym przypadku zniszczenie Michnika.
Po drugie, Ziemkiewicz nie ukrywa swoich sympatii politycznych, ktore oscyluja wokol partii rzadzacej (zreszta czlonkowstwo w KoLibrze, swego rodzaju PISowskiej bojowce, mnie dobilo..). Jak dla mnie idealnie wpisuje sie w jej strategie niszczenia wagi wydarzen i dokonan ludzi w tamtych czasach. Nie widze wielkich roznic miedzy tym co robi on, a niszczeniem pamieci po chociazby Kuroniu..
I przy postepowaniach Kaczek (i ich dworu), i Ziemkiewicza, czuje ten sam niesmak.. :/


- Artur - 06-07-2007

eliza napisał(a):Moi drodzy starsi koledzy! Śpiewanie piosenek JK a przede wszystkim "Murów" dla popijających piwo komuchów ( a tacy tam przecież byli) na specjalne życzenie jest gówno warte i tyle.
A mi się skojarzyło to:
Zapowiedź do utworu z albumu "Dwie skały"
Cytat:Piosenka napisana w ubiegłym roku, kilka tygodni po śmierci Zbigniewa Herberta. Jest pewnego rodzaju grą z poezją zmarłego, ale poświęconą nie tyle jemu samemu, ile temu, co się działo wokół tej śmierci. Żenującym - moim zdaniem - wypowiedziom różnych ważnych osób na temat tego, jakiego politycznego koloru był poeta i kto ma moralne prawo, żeby czytać jego wiersze.
źródło: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/zapowiedzi/tren_spadkobiercow.php">http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/ ... iercow.php</a><!-- m -->
Te wiersze należą do wszystkich chcących czytać / słuchać. Nie mamy prawa tego osądzać, czy mają prawo do tego czy nie. Z waszych wypowiedzi wynika, że Paweł powiedział, że to nie jest żaden hymn i by go tak nie odbierać i koniec. Co mógł, to zrobił, a co komu się w głowie tam ulęgło to już jego sprawa.

A co do politycznej czesci dyskusji to może lepszy byłby HydePark?


- Jaśko - 06-07-2007

myciel napisał(a):A dlaczego nie przepadam za Ziemkiewiczem?
Jeżeli to ma być odpowiedź na moje pytanie, to ja nie o to pytałem.
myciel napisał(a):Bo szanuje publicystow, ktorzy analizujac sytuacje polityczna staraja sie dociec prawdy
Mógłbyś podać przykłady takich publicycstów?
myciel napisał(a):Nie widze wielkich roznic miedzy tym co robi on, a niszczeniem pamieci po chociazby Kuroniu.
Jakie "niszczenie pamięci" masz na myśli? Te negocjacje Kuronia?
eliza napisał(a):Śpiewanie [...] "Murów" dla popijających piwo komuchów ( a tacy tam przecież byli) na specjalne życzenie jest gówno warte i tyle.
:piwko:


- myciel - 06-07-2007

Droga Elizo z Gdanska:
nie, nie byla to impreza 'popijajacych piwo komuchow'. Przedstawiciele 'drugiej strony' Okraglego Stolu byli zaproszeni specjalnie, zeby stworzyc kontrast dla wspomnien Solidarnosciowcow (ktorzy przewazali jesli chodzi o ilosc wystapien). I udalo sie to bardzo dobrze, biorac pod uwage jak sie wzajemnie wyzywali od 'oprawcow' Smile Szkoda ze nie bylas, bo moglabys dowiedziec sie na temat tamtych czasow wiecej, niz powiedzieli Ci rodzice czy starsi koledzy..
Natomiast piosenki JK z zalozenia byly grane dla przybylych gosci, nie dla zadnego z VIPow. I biorac pod uwage, ze gosciom sie (bez wyjatku jak na razie) podobalo, to uwazam, ze zdecydowanie bylo warto! Dumny jestem z tego, ze za sprawa tej imprezy tworczosc Jacka dotarla (i zostala doceniona) do kolejnego grona odbiorcow. (tutaj odnosze sie tez do wypowiedzi Pawla, ktory tak tego wystepu zaluje)


Jesli chodzi o wykonawcow JK, to udalo mi sie dotrzec bodajze do szesciu, w tym trzech zespolow. Niestety ze wzgledow oczywistych nie moge przytoczyc tu ich danych osobowychSmile
Przykro mi ze nie dotarlem Elizo do Ciebie, ale widocznie Twoj wklad w wykonywanie dziel JK nie jest jeszcze w internecie wystarczajaco rozpowszechniony Wink Zycze, zebys w swojej karierze muzycznej szybko to nadrobila Smile

[ Dodano: 7 Czerwiec 2007, 16:39 ]
Jaśko napisał(a):Jeżeli to ma być odpowiedź na moje pytanie, to ja nie o to pytałem.
Myslalem ze odpowiedz jest tu oczywista, ale odpowiem wprost: Ziemkiewicz jest dla mnie taka sama tuba propagandowa na Michnika jak Lepper byl na Balcerowicza. Tylko gdy Lepper celowal do tych nizszych warstw spolecznych, tak Ziemkiewicz celuje (i niestety trafia, jak widac w tej dyskusji) do wyzszych.
Jaśko napisał(a):Mógłbyś podać przykłady takich publicycstów?
Ok, wiem, ze na takie nazwisko liczysz Wink Prosze: Janina Paradowska.
I uprzedzam ze bronic jej nie mam zamiaru. Albo sie ja kocha, albo nienawidzi. Ja naleze do tych pierwszych. I nie czuje sie wystarczajaco kompetentny, zeby bronic kogos takiego - wystarczy ja poczytac zeby obronila sie sama..
Jaśko napisał(a):Jakie "niszczenie pamięci" masz na myśli? Te negocjacje Kuronia?
Ba, pojdzmy nawet dalej - blokowanie przez radna Gosiewska nazwania szkoly Jego imieniem.. :/