Forum o Jacku Kaczmarskim
o Jacku w PR1 - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Media (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=4)
+---- Dział: Radio (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=33)
+---- Wątek: o Jacku w PR1 (/showthread.php?tid=4174)

Strony: 1 2 3 4 5 6


- gredler - 03-28-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Mogę się z tym zgodzić.
Wow!
Paweł Konopacki napisał(a):nie zapominajmy, ze fakt, iż Patrycja tak o ojcu mówi, w znacznej mierze jest zasługą samego JK
Ależ ja doskonale o tym pamiętam i rozumiem złość i frustrację Patrycji - przeczytaj mojego wcześniejszego posta.


- Niktważny - 03-28-2007

gredler napisał(a):przeczytaj mojego wcześniejszego posta.
Przeczytałem! Wiem już, ze rozumiesz!
Widzisz, ja po porstu nie rozumiem, czemu reakcje ludzi na to, co mówi Pacia (reakcje, które generalnie rozumiem) ograniczają się wyłacznie do potępiania Patrycji za to, co robi. Nawet jeśli to potępienie jest słuszne, to może wypadałoby iść krok dalej a nie wyłącznie fiksować się w poczuciu krzywdy, jaką Pacia wyrządza pamięci JK i ludziom wspominającym JK jak najlepiej. Wypadało by - moim zdaniem iść krok dalej - zwłaszcza, jeśli deklaruje się troskę o córkę JK i chęć pomocy.

Mam wrażenie, ze większości do dobrego samopoczucia wystarczy przekonanie, ze przecież "jest dorosła i wie co robi" oraz "powinna sobie zdawać sprawę, jaki wydźwięk będą miały jej słowa".


- Luter - 03-28-2007

Seim napisał(a):Mam wrażenie, że niektórzy z nas nie wiedzą jak postępować z młodymi kobietami.
Cóż, bywa i tak.


- gredler - 03-28-2007

Paweł Konopacki napisał(a):może wypadałoby iść krok dalej a nie wyłącznie fiksować się w poczuciu krzywdy
Zgadzam się! Przydałaby się konstruktywna krytyka. Ale co ja Ci na to poradzę?


- Edyta - 03-28-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Mam wrażenie, że krytycy postępowania Paci, oprócz potępiania jej w czambuł, niestety nie starają się ani na jotę zrozumieć, z czego może to jej postepowanie wynikać.
Ty Pawle mieszasz dwie sprawy.

Partycja może być zła na ojca, że rozstał się z jej mamą i nie mieszkał z Pacią. Okej. Może o tym mówić. Okej. Ale Patrycja robi coś więcej. Od opowiadania jak JK pił i bił (rozumiem, że Pacię) do wypowiadania się w imieniu JK, oceniania jego osobowości i interpretowania poezji. A w te klocki to trzeba być mocnym i wiedzieć, o czym się mówi.

Często podkreślasz, a Seim szczególnie, że Pacia ma prawo, bardziej niż ktokolwiek inny, oceniać JK. Moim zdaniem Pacia może mówić o życiu prywatnym (tylko po co), bo tego zazwyczaj nie ma kto zdementować. Nikt pewnie nie osądzi, że Pacia dostała klapsa czy była maltretowana. Natomiast mówienie jakim człowiekiem był JK - tutaj już nie widzę żadnego pierwszeństwa Paci, nic nie sprawia, że Pacia wie o JK więcej niż jego przyjaciele. Myślę, że wie mniej. I dlatego nie powinna ustawiać się w roli eksperta, bo naraża się na ośmieszenie i wykorzystywanie.

Piszę to wszystko i coraz bardziej Paci współczuję, że nie mogła poznać swojego Ojca.
Paweł Konopacki napisał(a):zwłaszcza, jeśli deklaruje się troskę o córkę JK i chęć pomocy
Daj spokój, nie powtarzaj tego tak w kółko. Czasami podłapujesz jakieś wyrażenia i ciągle je powtarzasz. To, a także "mi i bliskim mi osobom" a ostatnio "optyka".


- Niktważny - 03-28-2007

gredler napisał(a):Ale co ja Ci na to poradzę?
Nic! Nie mam do Ciebie o nic pretensji.
Po prostu wyjaśniam w ten sposób , dlaczego publicznie stram się tłumaczyć Patrycję.
gredler napisał(a):Przydałaby się konstruktywna krytyka.
Myślę, ze nie tylko o konstryktywną krytykę chodzi.
Lepiej zrobili by, wg. mnie, krytycy postępowania Patrycji, gdyby zamiast wyłącznie ją potępiać, pofatygowali się nieco i postarali się ją także zrozumieć.
A może nawet pomóc jej w zrozumieniu jej ojca. A może nie "nawet" a "przede wszystkim" pomóc jej w zobaczeniu jej ojca innym, niż ona go widzi.
Tylko - mam wrażenie - Forum o JK nie jest najlepszym miejscem do takiej pomocy. Tutaj - jak zawsze - dużo więcej dobrego zrobiłaby zwyczajna, przyjacielska prywatna rozmowa. Może nie jedna? Może kilku takich rozmów trzeba? Może nie z jedną osobą a z kilkoma?
Podziwiałbym i dziękował tym, którym by się chciało.
Ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że nikt nie ma obowiązku, nawet jeśli deklaruje swoje zatroskanie o Pacię.


- gredler - 03-28-2007

Edyta napisał(a):wypowiadania się w imieniu JK, oceniania jego osobowości i interpretowania poezji
Kiedy się wypowiadała w imieniu Kaczmarskiego? Poezję każdy ma prawo interpretować.


- Niktważny - 03-28-2007

gredler napisał(a):Kiedy się wypowiadała w imieniu Kaczmarskiego?
W imieniu Kaczmarskiego wypowiadają się różne osoby. "Jacek myslał", "Jacek chciał", "Jacek by nie chciał", "Jacek by sobie nie życzył".
Akurat w tego rodzaju wypowiedziach Patrycja jakoś szczególnie się nie wyróżnia.


- Edyta - 03-28-2007

gredler napisał(a):Przydałaby się konstruktywna krytyka
Moim zdaniem konstruktywnej krytyki jest tu dużo. Czasami przeradza się to w kłótnie, ale gdyby Pacia chciała, to zobaczyłabym, że jest wiele osób, które nie próbują jej dokuczyć, ale krytykując próbują ostrzec przed łatwowiernością, sprzedawaniem wspomnień. Próbują powiedzieć jej, że jej żal do Ojca powinien znaleźć inne ujście, bo nie tylko szkodzi pamięci Ojca, ale przede wszystkim jej samej. Może warto poczekać, pomyśleć, spróbować rozliczyć się z Ojcem w sercu, a dopiero potem takie przetrawione myśli dawać do mediów?

Ja tej konstruktywnej krytyki widzę bardzo dużo. A że Pacia to raczej olewa, to też i ludzie się wkurzają jej kolejnymi wypowiedziami.

Poza tym jeśli ktoś próbuje dobrze radzić, to zaraz Paweł napisze, że wpieprza się w prywatne sprawy jego i bliskich mu osób (żeby była jasność - ja do Paci na pw się nie zgłaszałam z radami, ale życzę jej jak najlepiej).


- gredler - 03-28-2007

Edyta napisał(a):próbują ostrzec przed łatwowiernością, sprzedawaniem wspomnień. Próbują powiedzieć jej, że jej żal do Ojca powinien znaleźć inne ujście, bo nie tylko szkodzi pamięci Ojca, ale przede wszystkim jej samej. Może warto poczekać, pomyśleć, spróbować rozliczyć się z Ojcem w sercu, a dopiero potem takie przetrawione myśli dawać do mediów?
Jakoś nie zauważyłem takich uwag, ale przyznaję, że kiedy zaczyna pachnieć kłótnią to ignoruję wątek.
O to właśnie chodzi, to Patrycja powinna zrozumieć.


- Edyta - 03-28-2007

gredler napisał(a):Poezję każdy ma prawo interpretować.
Tak. Każdy. Tylko nie wszystkie głosy są równe. Paci, jako córki, ludzie słuchają uważniej.
Poza tym nie każdy wypowiada się w mediach, a jeśli już ktoś to robi, to musi się liczyć z komentarzami (np. na forum).
Paweł Konopacki napisał(a):Akurat w tego rodzaju wypowiedziach Patrycja jakoś szczególnie się nie wyróżnia.
To, że więcej osób robi źle, nie znaczy, że Pacia też może bez konsekwencji, prawda? Jednak Pacia nie jest jedyną osobą, o której mówi sie na tym forum. Każda publiczna wypowiedź o JK jest dyskutowana obszernie, prawda?
Wyjątkowość Paci polega na tym, że jest tu z nami, ma Ciebie za adwokata (bez specjalnej ironii) i jest jakoś przez JK skrzywdzona.


- Niktważny - 03-28-2007

gredler napisał(a):O to właśnie chodzi, to Patrycja powinna zrozumieć.
Zrozumieć ojca - uściślijmy!
Ilu krytyków, oburzonych na słowa Patrycji strażników dobrego imienia JK, kiedykolwiek zaproponowało pokazanie jej Jacka Kaczmarskiego od innej strony, od tej lepszej strony, od tej strony, którą sami znali? Ilu krytyków postarało się choć raz cokolwiek jej z JK wytłumaczyć?
I nie chodzi mi tutaj o pisanie hymnów o JK na Forum, w prasie czy radiu. Nie chodzi mi o to, co każdy może sobie przeczytać w oficjalnie dostępnych źrodłach.
Chodzi mi o zwyczajną, ludzką, szczerą rozmowę. Rozmowę o JK z jego córką! Rozmowę żalu do ojca, o pretensjach, o bólu.


- gredler - 03-28-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Zrozumieć ojca - uściślijmy!
Nie. To zrozumieć:
Cytat:żal do Ojca powinien znaleźć inne ujście, bo nie tylko szkodzi pamięci Ojca, ale przede wszystkim jej samej. Może warto poczekać, pomyśleć, spróbować rozliczyć się z Ojcem w sercu, a dopiero potem takie przetrawione myśli dawać do mediów?



- Niktważny - 03-28-2007

A mnie właśnie chodzi o to, by pomóc jej zrozumieć ojca!
Oczywiście, to, że żal do JK powinien znaleźć inne ujście - to także musi zrozumieć.
Zarówno jedno, jak i drugie mogliby jej chociaż w pewnym stopniu pomóc zrozumieć ci, którzy JK dobrze znali. Mogli by, ale oczywiście nie muszą.
Jeśli jednak uważają, ze nie muszą, to niech tez nie deklarują troski, współczucia, żalu i tego, że życzą Patrycji jak najlepiej. Tych deklaracji też nie muszą składać.


- gredler - 03-28-2007

Zrozumieć to jedno, a przejść nad tym do porządku dziennego, zaakceptować - to drugie. Ale powtarzam: internet ani media nie są miejscami do takich spraw.


- Edyta - 03-28-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Chodzi mi o zwyczajną, ludzką, szczerą rozmowę. Rozmowę o JK z jego córką! Rozmowę żalu do ojca, o pretensjach, o bólu.
Pawle, zapewne znalazła oparcie w Tobie. Być może ma też innych przyjaciół. Ale chyba nie wyobrażasz sobie, że inne osoby (np. ja), krytykujące wypowiedzi Paci w mediach, zaproponują jej tak po prostu ludzką, szczerą rozmowę. I Ty, i Pacia, odebralibyście to jako wpieprzanie się cudze prywatne życie. Nie zaprzeczysz chyba, wiele razy o tym rozmawialiśmy.

Twoją wypowiedź traktuję jako odwracanie kota ogonem.


- Kuba Mędrzycki - 03-28-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Widzisz, ja po porstu nie rozumiem, czemu reakcje ludzi na to, co mówi Pacia (reakcje, które generalnie rozumiem) ograniczają się wyłacznie do potępiania Patrycji za to, co robi.
Ale widzisz, tak można w kółko. To co ona myśli i wie o swoim ojcu, to jest jej sprawa, każdy z resztą o swoich najbliższych ma rozmaite zdanie. Nie zawsze są to wyłącznie pochlebstwa.
Tylko ja cały czas nie rozumiem, dlaczego Patrycja opowiada takie czy inne rzeczy publicznie. Do czego jest jej to potrzebne? Co chce przez to osiągnąć? Chce być przez to kontrowersyjna, chce robić wokół siebie na wszelkie sposoby i za wszelką cenę przysłowiowy szum? Bo przyznasz Pawle, że w ten sposób także można działania Patrycji odebrać.
I zrozum po raz kolejny, że nikt na siłę nie stara się tu wybielać Jacka. Oczywiście, mam na myśli Jego prywatne życie.


- Edyta - 03-28-2007

Paweł Konopacki napisał(a):A mnie właśnie chodzi o to, by pomóc jej zrozumieć ojca!
To forum, lista dyskusujna, wywiady, wiersze, książki powinny pomóc Paci zrozumieć Ojca. Tylko czy Pacia naprawdę tego chce? Czy przeczytała choć większość wartościowych tematów na temat jego poezji? Dyskusje na temat Kaczmarskiego jako poety? Jestem pewna, że gdyby to zrobiła to zrozumiałaby Ojca dużo lepiej.
Paweł Konopacki napisał(a):Jeśli jednak uważają, ze nie muszą, to niech tez nie deklarują troski, współczucia, żalu i tego, że życzą Patrycji jak najlepiej.
Wydaje mi się, że Pacia łatwiej wikła się w skomplikowane układy towarzyskie niż szukanie prawdy o Ojcu. Najwybitniejsi Kaczmarolodzy z pewnością pomogliby jej zrozumieć Ojca gdyby tylko tego chciała.
Paweł Konopacki napisał(a):Tych deklaracji też nie muszą składać.
Już zostawmy tę decyzję Paci.

Ciekawa jestem, Pawle, jaka jest w tym wszystkim Twoja rola. Jesteś osobą bliską Patrycji, znasz poezję i biografię Jacka Kaczmarskiego. Zapewne znalazła w Tobie oparcie i pomoc w zrozumieniu Ojca. chcesz powiedzieć, że to nie wystarcza? Że potrzebna jest jakaś zmasowana akcja pomocy Paci? Nie sądzę. Tak jak napisałam wcześniej - dokładne przestudiowanie materiałów zebranych na tej stronie wiele by Paci wyjaśniło.


- Seim - 03-31-2007

Edyta napisał(a):i ludzie się wkurzają jej kolejnymi wypowiedziami.
Właśnie, ludzie. Niech pan pomyśli
Starczy im prawdziwych przepaści,
A najgorsze - jeszcze się przyśni;
W cierpieniu - wszyscy są właśni.
Pan mówi, że życie to czyściec,
A oni pragnęliby baśni.
Edyta napisał(a):Najwybitniejsi Kaczmarolodzy z pewnością pomogliby jej zrozumieć Ojca gdyby tylko tego chciała.
Humoru, to Pani nie brakuje! :rotfl:
Czego jeszcze mogliby Patrycję nauczyć tak zwani "wybitni Kaczmarolodzy" ?:Smile


- Niktważny - 03-31-2007

Seim napisał(a):Humoru, to Pani nie brakuje!
Nie da się ukryć Smile
Seim napisał(a):Czego jeszcze mogliby Patrycję nauczyć tak zwani "wybitni Kaczmarolodzy" ?:Smile

Dajmy juz może spokój tej kwestii. Proszę!


- lc - 03-31-2007

Seim napisał(a):Czego jeszcze mogliby Patrycję nauczyć tak zwani "wybitni Kaczmarolodzy" ?:Smile
Racja!
Patrycja nie potrzebuje żadnych mniej lub bardziej "wybitnych" Kaczmarologów do poznawania ojca jako poety-pieśniarza. Ma wystarczająco dużo wrażliwości artystycznej (oddziedziczonej - jak mniemam) aby pojąć i poczuć tę twórczość. Ustawianie Patrycji w tę czy inna stronę mija się z celem. Samodzielność i przekorę intelektualną ma również oddziedziczoną.


- wilk'u - 03-31-2007

Nie tak dawno byłem na spotkaniu poświęconym Agnieszce Osieckiej. Gościem honorowym spotkania była Agata Passent - założycielka i prezes Fundacji Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej.
Cytat:Fundacja Okularnicy pragnie opiekować się spuścizną Agnieszki Osieckiej oraz w sposób twórczy i konsekwenty nawiązywać do działań swej Patronki
dlaczego o tym piszę?
Pamiętam kiedy 10 lat temu p. Osiecka zmarła, czytałem w prasie artykuł jej poświęcony podpisany przez p. Agatę. Artykuł nie był ... hmm... pochlebny. Powiem wprost, że dosyć mnie wtedy zbulwersował i nie dotarło do mnie w pierwszej chwili jak można takie rzeczy pisać o zmarłej matce.
Dla mnie była to ... Agnieszka Osiecka,
dla niej ... matka.
Ja znałem i oceniałem ją przez słowa jej piosenek - była ikoną,
dla niej była... matką. Matką do której miała wtedy wiele żalu. Żalu, któremu dała upust akurat w ten sposób.
Teraz...
Cytat:(...)pragnie opiekować się spuścizną Agnieszki Osieckiej oraz w sposób twórczy i konsekwenty nawiązywać do działań swej Patronki
Dla nas Jacek Kaczmarski jest... ikoną - oceniamy go przez pryzmat jego tekstów a nie jego życia,
Dla Patrycji Jacek Kaczmarski jest ... ojcem. Ojcem do którego ma wiele żalu. Ma prawo ten swój żal wyrazić.
Pisanie, że "wybitni Kaczmarolodzy" powinni pomóc jej zrozumieć ojca jest ... kpiną


- Kuba Mędrzycki - 03-31-2007

wilk'u napisał(a):Pamiętam kiedy 10 lat temu p. Osiecka zmarła, czytałem w prasie artykuł jej poświęcony podpisany przez p. Agatę. Artykuł nie był ... hmm... pochlebny.
Myślę że porównanie jak najbardziej trafne. Miejmy nadzieję, że po 10ciu latach od śmierci Jacka, ludzie także będą Go kojarzyć wyłącznie z jego wspaniałymi pieśniami.
Tak właśnie jest w przypadku Osieckiej. Pomimo rozmaitych wypowiedzi Jej córki, wciąż słucha się Osieckiej, wciąż się ją "na nowo" śpiewa, organizuje rozmaite festiwale i inne memoriały Jej imienia. To pokazuje raz jeszcze, iż to co dobre, w końcu i tak zazwyczaj samo się obroni.
Powyższy "przypadek Osieckiej", pozwala żywić nadzieję, że i z Jackiem będzie podobnie.


- Jakub G - 03-31-2007

Problemy dotykajace takich struktur zycia jak relacje rodzinne, czyli to co intymne bardzo i przede wszystkim indywidualne nie powinny moim zdaniem byc tak szeroko puszczane w swiat mediow. Swiat, ktory czesto bardzo na skroty o wszystkim mowi. Nie chce tez uzasadniac wypowiedzi Patrycji o ojcu i ich oceniac. Ja to odbieram na swoj sposob, a osoba Jacka w zaden sposob nie stracila w moich oczach, zreszta tak samo rzecz sie ma co do Patrycji. To nie tedy droga...Jedyne co mnie boli, to szybkie osady wydawane na goraco. Wystarczy poczytac komentarze pod newsami ze stron internetowych, np. "Jacek to cham, kolejny piekny mit prysl"... Ostatnio odchodze od miediow i wiecej czasu spedzam na lonie natury. Ta ingerencja mediow w kazda dziedzine zycia czlowieka i splycanie wartosci jest dla mnie strasznie meczace.... Jestem tylko zwyklym fanem pieknej tworczosci.....


- Kuba Mędrzycki - 04-01-2007

Jakub G napisał(a):Jedyne co mnie boli, to szybkie osady wydawane na goraco. Wystarczy poczytac komentarze pod newsami ze stron internetowych, np. "Jacek to cham, kolejny piekny mit prysl"...
No i właśnie między innymi dlatego, należy bardziej ważyć słowa wypowiadane w mediach.


- Niktważny - 04-01-2007

Kuba Mędrzycki napisał(a):No i właśnie między innymi dlatego, należy bardziej ważyć słowa wypowiadane w mediach.
A ja myślę, ze to osoby wypowiadajające sądy o JK na podstawie jednego, czy dwóch podań prasowych powinny bardziej ważyć słowa.


- Edyta - 04-01-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Dajmy juz może spokój tej kwestii. Proszę!
Parodiujesz Patrycję? :o
wilk'u napisał(a):dosyć mnie wtedy zbulwersował i nie dotarło do mnie w pierwszej chwili jak można takie rzeczy pisać o zmarłej matce.
Oczywiście. Opluwała matkę tylko tyle, ile to było konieczne, a teraz zakłada fundację. Oba ruchy bardzo dobre.
Seim napisał(a):Czego jeszcze mogliby Patrycję nauczyć tak zwani "wybitni Kaczmarolodzy" ?:Smile
Zapytaj Pawła Konopackiego, to on apelował kilkakrotnie, żeby zamiast dokuczać Paci pokazać jej prawdziwą twarz Ojca. Jakoś wtedy się tego nie czepiałeś.
Paweł Konopacki napisał(a):
Seim napisał(a):Czego jeszcze mogliby Patrycję nauczyć tak zwani "wybitni Kaczmarolodzy" ?:Smile
Dajmy juz może spokój tej kwestii. Proszę!
To po co zaczynałeś? Po co pytałeś, skoro nie interesują Cię odpowiedzi?


- Kuba Mędrzycki - 04-01-2007

Paweł Konopacki napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):No i właśnie między innymi dlatego, należy bardziej ważyć słowa wypowiadane w mediach.
A ja myślę, ze to osoby wypowiadajające sądy o JK na podstawie jednego, czy dwóch podań prasowych powinny bardziej ważyć słowa.
Jedno drugim się napędza i mamy do czynienia z typową kwadraturą koła.


- Niktważny - 04-02-2007

Kuba Mędrzycki napisał(a):Jedno drugim się napędza i mamy do czynienia z typową kwadraturą koła.
Tak, tak...jedno drugim się napędza..Bardzo ładnie i efektowanie piszesz o „typowej kwadraturze koła”. Szkoda, ze to, co piszesz nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Bo niby w jaki sposób jedno drugim się napędza? Co to za bzdura jakaś? W jaki niby - skoro jedno drugim się napędza - sposób reakcje na wypowiedź napędzają samą wypowiedź? Rozumiem, ze wypowiedź napędza reakcje – ok! Ale jak reakcje wypływają na wypowiedź?

Napęd - przynajmniej w omawianym przypadku wywiadów z Patrycją - jest tylko w jedną stronę: wypowiedź Patrycji wywołuje określoną reakcję czytelników.
Rzecz w tym, że udzielający wypowiedzi publicznej nie może się wiecznie przejmować faktem, że pewna część czytelników to idioci a inna część to ludzie Patrycji nieżyczliwi. Idioci wyrobią sobie zdanie o JK na podstawie kilku spośród kilkudziesięciu zdań wypowiedzianych przez Patrycję.
Ludzie nieżyczliwi Patrycji stwierdzą, ze jest rzeczą naturalną, oczywista i uprawnioną. wyrabianie sobie całościowego negatywnego poglądu o JK na podstawie kilku gorzkich zdań o Kaczmarskim wypowiedzianych przez córkę JK.

To jest problem czytelnika, czy mu dwie subiektywne wypowiedzi wystarczają, czy tez jednak ma potrzebę weryfikacji, zgłębiania problemu osobowości JK, poszerzania wiedzy, zobiektywizowania sądu itp.
Jeśli takich elementarnych podobnych potrzeb czytelnik nie ma to...że zacytuję klasyka..."ch.. mu na grób".

Równie dobrze można zarzucać Jackowi Kaczmarskiemu, że pisał nieprzemyślane i niewyważone piosenki, które - zwłaszcza u młodych słuchaczy - mogą kreować lub wzmacniać postawy niepatriotyczne lub wprost antypolskie. Sam wyjazd do Australii - powiedzą niektórzy - potwierdził przecież absolutny brak patriotyzmu u JK. I ten brak patriotyzmu widać także w twórczości. Siedział sobie Kaczmar na dwóch skałach – powiedzą dalej - kangury po dupach klepał i opluwał wszystko, co Polskie.
Jak ktoś zna jeden czy dwa utwory JK, jak ktoś wyrwał te dwa utwory z kontekstu całej twórczości to mógł rzeczywiście odnieść wrażenie, że Kaczmar był polonofobem.
Tylko, że znajomość dwóch piosenek to jest w zasadzie żadna znajomość twórczości i twórcy.
Niemniej, gdybym był osobą mającą naprędce sformułować sąd wobec JK oskarżycielski to mógłbym powiedzieć tak: a cóż z tego, ze mówił tez dobrze o Polakach? Te 10% przeciwnych Polakom wypowiedzi więcej mówi o Kaczmarze, niż 90% dobrych. A poza tym często pamięć o tych 10% jest bardziej trwała niż pamięć o 90%.
I jeszcze do tego wszystkiego w swoich tezach, które miał przybijać do rzwi warszawskich kościołów (słynna sprawa Ruchu Na Rzecz Świadomej Tolerancji) - chyba nie zaprzeczycie - Kaczmar namawiał młodzież do brania narkotyków!

Sądy o JK mającym zły, szkodliwy, niepatriotyczny i antypolski wpływ na swoich słuchaczy oraz sądy o Patrycji, która kreuje w biednym, niezorientowanym, zagubionym czytelniku postawy antykaczmarskie – oba te sądy mają wiele cech wspólnych. Nade wszystko oba te sady są powierzchowne i nieżyczliwe. Oba te sądy są też nieuprawnione.
Również oba te sądy zakładają, ze większość czytelników, którzy zetknęli się z słowami Paci lub JK to bezkrytyczni idioci, całkowicie zdani na autorytet mówiącego.

Gdyby ktoś, na podstawie dwóch piosenek obwinił JK o kreowanie postaw antypolskich , to takie postawienie sprawy - podobnie, jak obwinianie Patrycji, na podstawie dwóch czy trzech fragmentów jej wypowiedzi, o fakt wykreowania w kimś negatywnej optyki na JK - byłoby jakimś totalnym absurdem.
Edyta napisał(a):To po co zaczynałeś? Po co pytałeś, skoro nie interesują Cię odpowiedzi?
Twoje odpowiedzi mnie faktycznie nie interesują.


- Edyta - 04-02-2007

Paweł Konopacki napisał(a):Twoje odpowiedzi mnie faktycznie nie interesują.
No i po co się popisujesz bezczelnością. Widzieliśmy się tydzień temu i zachowywałeś się jak człowiek. Dlaczego teraz jesteś taki arogancki?