Forum o Jacku Kaczmarskim
Poruszająca strona i informacja - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Hyde Park (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Poruszająca strona i informacja (/showthread.php?tid=4029)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15


- Elzbieta - 06-17-2008

Alek napisał(a):Wyborcza tym razem pisze zgodnie z faktami
Chyba tak. Kiedys wymieniłam parę maili z Januszem. To co teraz czytam potwierdzają Jego wcześniejsze maile do mnie.
Jaśko napisał(a):Moim zdaniem dziwnie to brzmi: Teraz, kiedy jestem szczęśliwy, bo nie pozbawiono mnie życia, mogę pomóc innym w pozbawieniu ich życia.
Janusz był w sytuacji, w której żyć nie chciał, wiec lepiej od nas rozumie innych w podobnej sytuacji.Niektórym może potrafi dodać otuchy swoim przykladem, a innych poprzeć w prawie do wyboru śmierci.I chyba o to Mu chodzi. W każdym razie ja to tak zrozumiałam.
Sformułowanie może było skrótem myślowym lub 'efektownym' skrótem reportera gazety.

e


- Jaśko - 06-17-2008

Elzbieta napisał(a):Niektórym może potrafi dodać otuchy swoim przykladem, a innych poprzeć w prawie do wyboru śmierci.I chyba o to Mu chodzi.
Wydaje mi się, ze ja rozumiem, o co mu chodzi. Ale on deklarowal, że chciał, aby go pozbawiono życia. I dzięki temu, że nie jest to prawnie dopuszczalne, teraz może pracować i mówić, że jest szczęśliwy. Czy uważasz (uważacie), ze lepiej byloby, gdyby już nie żył, na skutek zrealizowania prawa do wyboru?


- stepniarz - 06-17-2008

Jaśko napisał(a):Czy uważasz (uważacie), ze lepiej byloby, gdyby już nie żył, na skutek zrealizowania prawa do wyboru?
skąd wiesz, że wtedy również szczęśliwy by nie był ?? jasne że niby lepiej jest, że żyje, więc przed odebraniem sobie życia wypadałoby próbować człowiekowi pomóc, ale koniec końców - to jest jego suwerenna decyzja.


- Jaśko - 06-17-2008

stepniarz napisał(a):koniec końców - to jest jego suwerenna decyzja.
No ale to lepiej, że nikt go nie zabił, czy gorzej?


- stepniarz - 06-17-2008

no zdecydowanie lepiej bo zabójstwo to straszna zbrodnia Wink tyle że jemu chodziło o eutanazję czyli samobójstwo przy zminimalizowanym cierpieniu i ewentualnej pomocy osoby trzeciej


- adme - 06-17-2008

Jaśko napisał(a):I dzięki temu, że nie jest to prawnie dopuszczalne, teraz może pracować i mówić, że jest szczęśliwy. Czy uważasz (uważacie), ze lepiej byloby, gdyby już nie żył, na skutek zrealizowania prawa do wyboru?
Prawo do wyboru oznacza że nie jest ważne co my uważamy, ale co uważa osoba zainteresowana.

[ Dodano: 17 Czerwiec 2008, 13:30 ]
A! I jeszcze jedno. Eutanazja to nie zabicie człowieka, a zaprzestanie uporczywej terapii


- Elzbieta - 06-17-2008

Jaśko napisał(a):Czy uważasz (uważacie), ze lepiej byłoby, gdyby już nie żył, na skutek zrealizowania prawa do wyboru?
Napisze Ci całkiem szczerze, ze nie wiem. Gdy pisał do mnie czuło sie, ze chce żyć, boi sie co sie stanie, gdy rodziców zabraknie, ze szuka pomocy.Pisaliśmy sobie o muzyce, nie zachowywał sie jak zdesperowany człowiek, a raczej jak ktoś kto przemyślał dokładnie swoje decyzje. Moze to co robił było prośbą?
A teraz ja mam pytanie -na jak długo On ta pomoc dostał i jak długo w ogóle będzie możliwa ? I co potem? Znów ma walczyć o prawo do śmierci? A może już wtedy nie będzie w stanie? Czy będzie żałować tych jakoś tam przeżytych lat? Nie sadze, ale czy znajdzie sie ktoś, kto mu wtedy pomoże?
Moze teraz walczy i dla siebie?

Moj stosunek do eutanazji jest w ogóle bardzo ambiwalentny. Niechętnie zabieram głos.


e.

[ Dodano: 17 Czerwiec 2008, 13:37 ]
MaryShelley napisał(a):Eutanazja to nie zabicie człowieka, a zaprzestanie uporczywej terapii
Eutanazja może być bierna -zaprzestanie terapii i czynna -podanie środka kończącego życie -czyli mówiąc wprost -zabicie. Bierna jest w wielu krajach akceptowana.Czynna- nie sledze tematu, wiec nie wiem. Wiem o lekarzu holenderskim, który podaje/podawał? pacjentom środek kończący życie, po ich (pacjentów) wcześniejszej pisemnej prośbie-jeszcze z okresu względnie dobrego samopoczucia. Nie wiem jak to wygląda teraz.

e.


- Jaśko - 06-17-2008

stepniarz napisał(a):eutanazję czyli samobójstwo przy zminimalizowanym cierpieniu i ewentualnej pomocy osoby trzeciej
Ewentualnej? Samobójstwa to on nie był chyba w stanie popełnić, a wiec ktoś inny musiałby to zrobić. Nie wydaje mi sie, że mozna to jeszcze nazwać samobójstwem.
Alek napisał(a):Oczywiście, wszystko przy założeniu, że Wyborcza tym razem pisze zgodnie z faktami Smile)
Trafna uwaga Smile . A więc:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.switaj.eu/news.php?readmore=79">http://www.switaj.eu/news.php?readmore=79</a><!-- m -->

[ Dodano: 17 Czerwiec 2008, 13:43 ]
MaryShelley napisał(a):A! I jeszcze jedno. Eutanazja to nie zabicie człowieka
Smiałe twierdzenie. A możesz je poprzeć jakimś źródlem?
MaryShelley napisał(a):Prawo do wyboru oznacza że nie jest ważne co my uważamy, ale co uważa osoba zainteresowana.
Natomiast my możemy sobie o tym dyskutować.


- tmach - 06-17-2008

Ale czy nie wydaje Ci się, Marku, że dlatego teraz jest szczęśliwszy, bo ma pomoc. On i jego rodzice. Czy prosił by o eutanazję, gdyby jego sytuacja parę miesięcy temu wyglądała tak jak dziś ?


- Adam_Leszek - 06-17-2008

tmach napisał(a):Czy prosił by o eutanazję, gdyby jego sytuacja parę miesięcy temu wyglądała tak jak dziś ?
Ale to tylko pokazuje, że prośba o eutanazję nie wyrastała tak naprawdę ze stosunku do życia, czy jako reakcja na swój aktualny fizyczny stan. Była motywowana zupełnie czym innym.
MaryShelley napisał(a):Eutanazja to nie zabicie człowieka, a zaprzestanie uporczywej terapii
Zaprzestanie uporczywej terapii jest wtedy, jak wiemy, że można komuś życie przedłużyć o kilka godzin/kilka dni, ale nie pomaga ona w poprawieniu stanu zdrowia pacjenta i wiadomo, że taka uporczywa terapia skończy się rychłą śmiercią. Kiedy jednak aparatura zapewnia stabilne podtrzymanie czynności życiowych, tzn. odsuwa perspektywę śmierci na czas dłuższy i nieokreślony - to wtedy zrezygnowanie z takiej pomocy jest eutanazją.


- tmach - 06-17-2008

Adam_Leszek napisał(a):Ale to tylko pokazuje, że prośba o eutanazję nie wyrastała tak naprawdę ze stosunku do życia, czy jako reakcja na swój aktualny fizyczny stan. Była motywowana zupełnie czym innym.
Tzn czym wg Ciebie ?


- Jaśko - 06-17-2008

tmach napisał(a):Ale czy nie wydaje Ci się, Marku, że dlatego teraz jest szczęśliwszy, bo ma pomoc. On i jego rodzice. Czy prosił by o eutanazję, gdyby jego sytuacja parę miesięcy temu wyglądała tak jak dziś ?
Dlatego twierdzę, że jego przypadek jest argumentem przeciwko dopuszczalności eutanazji. Bo, jak widać, zamiast zabić, można było pomóc.


- Szymon - 06-17-2008

tmach napisał(a):Tzn czym wg Ciebie ?
Adam_Leszek jest przecież katolikiem, a zatem jego zdanie w tej kwestii musi być tożsame ze zdaniem Kościoła Katolickiego. W przeciwnym razie nie byłby katolikiem, tylko schizofrenikiem. To przecież logiczne, nieprawdaż? A pogląd KK w omawianej kwestii został jasno wyłożony w rozdziale 2277 Katechizmu Kościoła Katolickiego:
Katechizm Kościoła Katolickiego napisał(a):2277 Eutanazja bezpośrednia, niezależnie od motywów i środków, polega na położeniu kresu życiu osób upośledzonych, chorych lub umierających. Jest ona moralnie niedopuszczalna.

W ten sposób działanie lub zaniechanie działania, które samo w sobie lub w zamierzeniu zadaje śmierć, by zlikwidować ból, stanowi zabójstwo głęboko sprzeczne z godnością osoby ludzkiej i z poszanowaniem Boga żywego, jej Stwórcy. Błąd w ocenie, w który można popaść w dobrej wierze, nie zmienia natury tego zbrodniczego czynu, który zawsze należy potępić i wykluczyć.



- Adam_Leszek - 06-17-2008

tmach napisał(a):
Adam_Leszek napisał(a):Ale to tylko pokazuje, że prośba o eutanazję nie wyrastała tak naprawdę ze stosunku do życia, czy jako reakcja na swój aktualny fizyczny stan. Była motywowana zupełnie czym innym.
Tzn czym wg Ciebie ?
Jaśko napisał(a):
tmach napisał(a):Ale czy nie wydaje Ci się, Marku, że dlatego teraz jest szczęśliwszy, bo ma pomoc. On i jego rodzice. Czy prosił by o eutanazję, gdyby jego sytuacja parę miesięcy temu wyglądała tak jak dziś ?
Dlatego twierdzę, że jego przypadek jest argumentem przeciwko dopuszczalności eutanazji. Bo, jak widać, zamiast zabić, można było pomóc.
Chyba tym, że kiedyś nie było pomocy, a teraz jest. Czyli czynniki zmienne i zewnętrzne.
Szymon napisał(a):Adam_Leszek jest przecież katolikiem, a zatem jego zdanie w tej kwestii musi być tożsame ze zdaniem Kościoła Katolickiego. W przeciwnym razie nie byłby katolikiem, tylko schizofrenikiem.
Owszem, co więcej, trzeba mi zapobiegawczo powtórzyć za św. Teresą z Avila:
Cytat:Jeślibym coś powiedział niezgodnego z tym, czego uczy święty Rzymski Kościół Katolicki, będzie to skutkiem nieświadomości, a nie złej woli mojej. Tego niech każdy na zawsze będzie pewny, bo nauce Kościoła św. zawsze byłem, jestem i z łaski Boga zawsze zostanę poddany.



- berseis13 - 06-18-2008

Jaśko napisał(a):jego przypadek jest argumentem przeciwko dopuszczalności eutanazji. Bo, jak widać, zamiast zabić, można było pomóc.
No tak, ale niestety nie wszystkim można pomóc. Można też spojrzeć na całą kwestię z punktu widzenia osoby, która miałaby pomóc w ewentualnej eutanazji. Czy jest to morderstwo? Pomóc osobie, która już zawsze będzie musiała doświadczać ból, upośledzenie, w pewnym sensie niepełne życie? Czy jednak jest to akt głębokiego poświęcenia. Jako przykład: Rodzic kocha swoje dziecko, nie wyobraża sobie życia bez niego, a jednak dziecko prosi, błaga o śmierć, bo nie chce się dłużej męczyć - czy rodzic wtedy postawi swoje emocje, swoją miłość ponad prośbę dziecka? Czy popełni grzech, czy stawi prośbę ukochanej osoby na pierwszym miejscu?


Re: Poruszająca strona i informacja - Jaśko - 06-10-2010

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7996738,Pielegniarki_dokonujace_eutanazji_przyznaja__zabijalismy.html">http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... lismy.html</a><!-- m -->

Cytat:Prawie połowa belgijskich pielęgniarek asystujących przy wykonywaniu eutanazji przyznaje, że zdarzały się przypadki, gdy pacjenci byli uśmiercani bez wyrażenia zgody - podaje brytyjski "Daily Mail", powołując się na raport kanadyjskich lekarzy.[...]
- Pielęgniarki działały poza prawnymi ograniczeniami swojego zawodu - napisali autorzy raportu. Badacze przyznają, że jest bardzo prawdopodobne, że odsetek pielęgniarek przeprowadzających eutanazję bez zgody chorego może być wyższy. Bardzo prawdopodobne jest, że część sióstr ukryła swój udział w takich praktykach, bo bały się przyznać do łamania prawa. Autorzy zaznaczają jednak, że wiele pielęgniarek mogło działać "zgodnie z życzeniami pacjenta", mimo, że "życzenie śmierci nie było wyrażone wprost".