Forum o Jacku Kaczmarskim
Arcybiskup Paetz metropolitą warszawskim? - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Hyde Park (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Arcybiskup Paetz metropolitą warszawskim? (/showthread.php?tid=3864)

Strony: 1 2 3


- lc - 02-01-2007

Żart Szymona o tyle nie jest absurdalny, że jeden z wysokich dostojniów Kościoła, myślący od dawna o Warszawie (choć z niewielkimi szansami na powodzenie) ma ten sam problem co Abp Paetz.
Tak więc, gratuluje Szymonowi dowcipu ma ma on głębszy sens Smile


- piotrek - 02-01-2007

lc napisał(a):jeden z wysokich dostojniów Kościoła, myślący od dawna o Warszawie (choć z niewielkimi szansami na powodzenie) ma ten sam problem co Abp Paetz.
Jeżeli tylko ma ten sam problem, to niewielki kłopot, gorzej, gdyby sobie tak samo z nim nie radził.


(Aha, tak naprawdę, to nie wiem, o kogo chodzi.)


- Przemek - 02-01-2007

piotrek napisał(a):gorzej, gdyby sobie tak samo z nim nie radził.
albo tak samo radził Smile


- Szymon - 02-01-2007

Markowa:) napisał(a):
Szymon napisał(a):
Markowa:) napisał(a):przeciez ja Szymka nawet bardzo lubię
Nie popadajmy w skrajności, Lucynko!
Ależ w mojej wypowiedzi nie było za grosz przesady
Muszę przyznać, Lucynko, że odkąd Sobie zaktualizowałaś profil to jeszcze bardziej mnie to cieszy. Masz "pomógł" i piwo oczywiście. I uśmiech* ode mnie Smile

Pozdrawiam serdecznie

*Tylko nie mów nic Markowi! Wink


- Markowa :) - 02-01-2007

Hmmm my tu rozmawiamy o hierarchach Koscioła, a Ty mój profil wspominasz... :aniolek:
Markowi nic nie powiem, sam sobie przeczyta...
To ciekawe, jak to jak się dziewczyna (roz/u) bierze wplywa na ogólną radość Wink


- Krasny - 02-01-2007

Tak. I z takiej radości się biorą miłości. A jak bocian przeleci to nawet i dzieci. Smile


- Markowa :) - 02-01-2007

Hheheheh, pieknie Ci sie zrymowalo Kraśny!
Ufff, jak dobrze, że przez forum to ciężko się zakochać, a tym bardziej zajść w ciąże! Czuje się bardzo bezpieczna w tej materii.


- Krasny - 02-01-2007

Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):przez forum to ciężko zajść w ciąże
Oby. Wiesz, jedziesz na kulturalne spotkanie miłośników poezji, a tu nagle i niespodziewanie włącza się opcja "Sergiusz Jesienin" i...
Cytat: Bóg wie co się może zdarzyć!



- Markowa :) - 02-02-2007

Przestrzegasz mnie, żebym nie wybrała się do Przemyśla?
No pięknie...A gdybym przyjechała całkiem ubrana? Byłaby szansa na uniknięcie potomstwa?


- Filip P. - 02-02-2007

Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):A gdybym przyjechała całkiem ubrana?
Przecież w kobiecie nie liczy się warstwa wierzchnia...


- Markowa :) - 02-02-2007

Ciekawe, więc cóż liczy się w kobiecie według Ciebie Filipie?


- Tomek_Ciesla - 02-02-2007

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9912&wid=8713922&rfbawp=1170415167.691">http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html? ... 415167.691</a><!-- m -->

[ Dodano: 2 Luty 2007, 12:23 ]
być może Wielgus nie współpracował


- piotrek - 02-02-2007

Tomek_Ciesla napisał(a):być może Wielgus nie współpracował
To za co przepraszał?


- lc - 02-02-2007

piotrek napisał(a):
lc napisał(a):jeden z wysokich dostojniów Kościoła, myślący od dawna o Warszawie (choć z niewielkimi szansami na powodzenie) ma ten sam problem co Abp Paetz.
Jeżeli tylko ma ten sam problem, to niewielki kłopot, gorzej, gdyby sobie tak samo z nim nie radził.

(Aha, tak naprawdę, to nie wiem, o kogo chodzi.)
O kogo chodzi nie powiem, ale dodam, że pewnego młodego kleryka wysłał dawno na studia do Rzymu. Tak więc chyba sobie poradził nawet nie radząc sobie Smile


- Tomek_Ciesla - 02-02-2007

piotrek napisał(a):To za co przepraszał?
Być moze tylko po to, żeby nagonka medialna wreszcie się skońćzyła.


- zamocik_23 - 02-02-2007

Paradoks sytuacji polega na tym, że tak naprawdę każdy "współpracował"... Procesja, remont koscioła, zakładanie cmentarza, dlasze kształcenie, wyjazd etc, etc- to wszystko wymagało przechadzki do miejsca wiadomego i jegnak przeprowadzenia rozmowy. A każdy "przeprowadzający" tą rozmowę wpisywał potem do książeczki, kto też taki u niego był... Wi wielu przypadkach to była jedyna współpraca- a podpis zostawał... Wiecie - ja bym się wcale nie dziwiła, gdyby ktoś znalazł, że np.: Wojtyła "współpracował"...


- Filip P. - 02-02-2007

zamocik_23 napisał(a):tak naprawdę każdy "współpracował"... Procesja, remont koscioła
Wiadomo samo się nie zrobi...


- Tomek_Ciesla - 02-02-2007

zamocik_23 napisał(a):Wojtyła "współpracował"...
Nie ogldałaś "Karol - człowiek który stal się Papieżem"? Tam po jakiś rozmowach o budowie kościoła w Nowej Hucie z jakimś SBkiedm Wojtyła powiedzial "Dziękuję za współprace pułkowniku" Wink Wink

Pozdrawiam
Tomek


- Jaśko - 02-02-2007

zamocik_23 napisał(a):Paradoks sytuacji polega na tym, że tak naprawdę każdy "współpracował"...
No w przypadku lustraci chodzi o dość konkretny rodzaj współpracy, wiec nie rozwadniajmy tego pojęcia.


- Przemek - 02-02-2007

Tomek_Ciesla napisał(a):Tam po jakiś rozmowach o budowie kościoła w Nowej Hucie z jakimś SBkiedm Wojtyła powiedzial "Dziękuję za współprace pułkowniku"
I pewnie pułkownika wtedy zlustrowano i oberwał za współpracę z klerem Big Grin


- zamocik_23 - 02-02-2007

Tomek_Ciesla napisał(a):Tam po jakiś rozmowach o budowie kościoła w Nowej Hucie z jakimś SBkiedm Wojtyła powiedzial "Dziękuję za współprace pułkowniku"
Dokładnie o to mi chodziłoSmile
Jaśko napisał(a):No w przypadku lustraci chodzi o dość konkretny rodzaj współpracy, wiec nie rozwadniajmy tego pojęcia.
Ciekawe jest jedno... A mianowicei słyszeliście chyba o tak zwanej nadgorliwości? Sczególnie w czasach realnego socjalizmy. Poszczególni SB-cy nie przebierali w środkach, byleby tylko zyskać pochwałę, a co z tym idzie wynagrodzenie lub możliwość wyjazdu... Myślicie, że większość z nich miała jakiekolwiek opory przed fałszowaniem akt, byleby tylko dopiąc swego? A sposoby poprzez które pozyskiwali konkrytnych "współpracowników"? Księży było szczególnie bardzo łatwo zaszantarzować (domyślacie się o co chodzi?...)
Swoistość występowania tzw. "komunizmu" w Polsce polega na szczególnej pozycji Kościoła. Przypominam, że nigdzie indziej w bloku socjalistycznym Kościół nie mógł tak prężnie rozwijać się i działać jak u nas. Z jednej strony działalność księży, z drugiej usatysfakcjonowana "góra". Jednym słowem- wilk syty i owca cała Wink


- Markowa :) - 02-02-2007

Chyba trochę upraszczasz sprawę. Sugerujesz umowę Koscioła z władzą PRLu?


- zamocik_23 - 02-02-2007

Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):Sugerujesz umowę Koscioła z władzą PRLu?
Wielcy- brońcie nmnie od tego! Stwierdzam coś całkowicie innego (choć może trochę namieszałam w tamtym poście...) Zresztą przykłady ks. Wyszyńskiego i Popiełuszki mówią same za siebie... Ja jestem pełna podziwu dla tych postaci Kościoła, które mimo wszystko walczyły. Ich upór, determinacja w dążeniu do celu, odwaga naprawdę mi imponują. Dlatego, jeśli słyszę zdanie- ten ksiądz współpracował- włącza mi się czerwona lampeczka a pod nią napis: "niekoniecznie"...


- Jaśko - 02-02-2007

zamocik_23 napisał(a):Ciekawe jest jedno... A mianowicei słyszeliście chyba o tak zwanej nadgorliwości? Sczególnie w czasach realnego socjalizmy. Poszczególni SB-cy nie przebierali w środkach, byleby tylko zyskać pochwałę, a co z tym idzie wynagrodzenie lub możliwość wyjazdu... Myślicie, że większość z nich miała jakiekolwiek opory przed fałszowaniem akt, byleby tylko dopiąc swego?
Tak.
zamocik_23 napisał(a):A sposoby poprzez które pozyskiwali konkrytnych "współpracowników"?
Ze względu na załozenia lustracji (ujawnienie agentów, aby nie można ich było nadal szantażować) nie ma to znaczenia.

[ Dodano: 2 Luty 2007, 23:18 ]
Ale jest w Hyde Parku watek "Lustracja", proponuje tam sie na ten temat wypowiadać.


- zamocik_23 - 02-02-2007

Jaśko napisał(a):Ze względu na załozenia lustracji (ujawnienie agentów, aby nie można ich było nadal szantażować) nie ma to znaczenia.
Ja sądzę, że ma, ale dobrze- już się nie wypowiadam i wyłączam się z tematu "lustracja", bo jak widzę to znów nie me miejsce...


- Jaśko - 02-02-2007

zamocik_23 napisał(a):już się nie wypowiadam i wyłączam się z tematu "lustracja"
Ja właśnie sugerowałem, żebyś się w tamten temat ("lustracja") włączyła, bo ten jest o Paetzu, a nie o lustracji.


- zamocik_23 - 02-02-2007

Ale ktoś jednak rozpoczął ten temat... I ja nie mówiałam o lustracji, ale o rzekomaej "współpracy"... Cóż- uciekam już stąd Wink


- Tomek_Ciesla - 02-02-2007

Jaśko napisał(a):Tak.
A Ty znowu swoje... Confusedtrapiony:
zamocik_23 napisał(a):Przypominam, że nigdzie indziej w bloku socjalistycznym Kościół nie mógł tak prężnie rozwijać się i działać jak u nas. Z jednej strony działalność księży, z drugiej usatysfakcjonowana "góra". Jednym słowem- wilk syty i owca cała Wink
Zaponiałaś o cerwkii w Rumunii i kościołach w dawnej Jugosławii.
zamocik_23 napisał(a):Księży było szczególnie bardzo łatwo zaszantarzować (domyślacie się o co chodzi?...)
Na każdego haka można było znaleźć, księża współpracowali, adwokaci współpracowali, lekarze współpracowali. tylko, że w obecnych czasach nikt nie lustruje prawników ani lekarzy (oba zawody zaufania publicznego czy jakoś tak) tylko lustruje sie księży...

Pozdrawiam
Tomek

P.s Jak czsem czytam w prasie doniesienia kto był SB-kiem (tutaj głównie odnoszę się do oskarżenia o agenturalną przeszłość Kuronia, Wałęsy itp.) i z drugiej strony Kaczyńskich, którzy byli na 100% w opozcji to mam wrażenie, że porządni ludzie byli w tym całym PZPR Smile)


- zamocik_23 - 02-02-2007

Tomek_Ciesla napisał(a):Zaponiałaś o cerwkii w Rumunii i kościołach w dawnej Jugosławii.
Tomku- choćbym chciała i tak się tu nie wypowiem, bo to przecież nie ten temat...


- piotrek - 02-02-2007

zamocik_23 napisał(a):Ale ktoś jednak rozpoczął ten temat...
OK - Tomek Cieśla jako bardziej doświadczony forumowicz, co więcej - forumowicz w jakiś sposób sprofilowany politycznie, powinien pamiętać, że odpowiedni wątek istnieje Wink

Off-topiki są spoko, ale skoro dany temat już istnieje, to po co go dublować?





Tak, tak - uwziąłem się i piszę to tylko po to, żeby ci dokuczyć. :wredny:




Wink