Forum o Jacku Kaczmarskim
Ballada o czarnym kocie - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Własna twórczość (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=24)
+---- Dział: Wiersze (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=37)
+---- Wątek: Ballada o czarnym kocie (/showthread.php?tid=3474)



Ballada o czarnym kocie - PMC - 11-18-2006

Piotr M. Cieński

BALLADA O CZARNYM KOCIE

Jest wielki, stary, ale psotny,
Zwinięty w kłębek, sobie śpi,
Błyszczącym okiem na nas łypie
I grzbiet wypręża, który lśni.
Na czarnej sierści kłaki siwe,
W zasadzie srebrne – zrzuca w kąt,
Drogami swymi lubi chodzić,
Bo wszechświat właśnie, to jest kot.

Jest wielki, stary, ale psotny,
Zwinięty dookoła nas,
I rozlał mleko w galaktykę,
Nie liczy się dla niego czas.
A dla zabawy kłębek toczy,
Nie jest to jednak włóczki splot,
Lecz kule planet i orbity,
Bo wszechświat jest jak czarny kot.

A srebrna wstęga meteoru,
To siwy kłak, co z grzbietu spadł,
Księżyca żółtym okiem patrzy
Na senne plamy naszych miast.
Nie zawsze kot przynosi pecha,
Gdy na kolana skacze w lot,
Do nóg się czasem będzie łasić,
Nie taki zły, ten wszechświat kot.

.