Forum o Jacku Kaczmarskim
"A ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał." - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Ciekawostki (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Wątek: "A ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał." (/showthread.php?tid=3426)



"A ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał." - pkosela - 11-09-2006

"Działo się to gdzieś na przełomie dwudziestych i trzydziestych lat. Pan P. miał romans z żoną wspomnianego prominenta. Niestety, piękna pani mogła przychodzić na romantyczne spotkania tylko w godzinach rannych pod pozorem bywania u kosmetyczki czy innej masażystki. Mundek Minowicz wychodził na próbę dopiero o dziesiątej, wiec trudno byto wymagać, żeby sie kręcił po ulicy. Zresztą, para była tak zatokowana, ze nie zwracała uwagi na współlokatora, siedzącego cichutko w swoim kąciku za szafą, czytającego albo uczącego sie roli.
Pewnego dnia rozległo się walenie i kopanie w drzwi, po chwili zostały one wyważone i do pokoju wpadł mąż prominent, zastając zakochanych w krytycznej sytuacji. Jak na prominenta przystało, zbił honorowo pana P., zabrał niewierną i poszedł.
Pan P. poddał sie obdukcji i zaskarżył prominenta do sądu. Minowicz został powołany przez oskarżonego na świadka na okoliczność emocjonalnego powodu masakry.
- Czy świadek znajdował się w pokoju dnia tego i tego o godzinie tej i tej?
- Tak.
- Co świadek zauważył?
- Nic.
- Kto znajdował się w pokoju oprócz świadka?
- Nie mam pojęcia.
- Czy ktoś wszedł? A może przedtem walił w drzwi? A może je wyważył?
- Nie zauważyłem.
- Co świadek takiego robił, że był w pokoju i „nie zauważył"?
- Czytałem gazetę.
Jak juz wspomniałam, Mundek był człowiekiem bezkonfliktowym. Zwrot „czytałem gazetę" zrobił karierę. Jeszcze w moich czasach używano go, kiedy ktoś udawał głupiego."

Fragment książki Stefanii Grodzieńskiej "Urodził go 'Niebieski Ptak'"


- ja - 11-10-2006

to bardzo ciekawe. ciekaw jestem czy Jacek pisząc wiersz kierował się tym powiedzeniem.


- Kapitan Nemo - 11-10-2006

Też zacząłem kryminały czytać.


- Dyl - 11-12-2006

ja napisał(a):to bardzo ciekawe. ciekaw jestem czy Jacek pisząc wiersz kierował się tym powiedzeniem.
Nie sądzę. Prawda jest taka, że Jacek podczas tych kilku dni w szpitalu na Banacha zwyczajnie - poza badaniami - zajmował się niemal wyłacznie czytaniem książek.


- Torrentius - 11-12-2006

Jedno drugiego nie wyklucza. Właśnie dlatego, że ciągle czytał mógł celowo uzyć takiego zwrotu.


- Dyl - 11-13-2006

Nie bardzo wiem o co Ci chodzi :niepewny: . No przecież właśnie o tym napisałem, że dużo czytał wtedy kryminałów więc użył właśnie takiego, prawdziwego w swej warstwie empirycznej, zwrotu... Użył takiego zwrotu, bo podczas swojego pobytu tam ciągle czytał kryminały. Więc opisał w wierszyku historię prawdziwą. I tyle. A nie dlatego, że kiedyś zapamiętał odpowiednią frazę w książce autorstwa Stefanii Grodzieńskiej pt. "Urodził go 'Niebieski Ptak" o panu Mundku.


- pkosela - 11-13-2006

A kto sugeruje, że JK:
Dyl napisał(a):kiedyś zapamiętał odpowiednią frazę w książce autorstwa Stefanii Grodzieńskiej pt. "Urodził go 'Niebieski Ptak" o panu Mundku.
?
Zwróć uwagę na cytat:
Cytat:Zwrot „czytałem gazetę" zrobił karierę. Jeszcze w moich czasach używano go, kiedy ktoś udawał głupiego."
Czyli był to zwrot mniej lub bardziej popularny.
A czy JK użył tego świadomie, czy zachodzi tu przypadek...

PS.
Książka nie jest "o panu Mundku" Big Grin


- Przemek - 11-13-2006

Zresztą Jacek użył tego zwrotu w całkiem innym znaczeniu moim zdaniem. U Jacka wyraża on ignorowanie i dezaprobatę dla sąsiada.

[ Dodano: 13 Listopad 2006, 10:22 ]
A w książce gośc udawał, jak piszecie, głupiego posługując się tym zwrotem....


- pkosela - 11-13-2006

Według historyjki przytoczonej przez S. Grodzieńską ktoś, kto "czytał gazetę", nie zwracał uwagi na otoczenie, "przeoczył" nawet wyważanie drzwi, tak był odseparowany i pochłonięty "czytaniem".
PeeL z wiersza JK w szpitalu nie zwraca uwagi na otoczenie, bo "czyta kryminał".
Takie było moje skojarzenie...


- lodbrok - 11-13-2006

pkosela napisał(a):Według historyjki przytoczonej przez S. Grodzieńską ktoś, kto "czytał gazetę", nie zwracał uwagi na otoczenie, "przeoczył" nawet wyważanie drzwi, tak był odseparowany i pochłonięty "czytaniem".
Wg mnie jednak w przypadku Jacka nie o taki stan emocjonalny chodzi. Wszak on dokładnie wiedział kto i co mówi, i właśnie dlatego kryminał stanowił dla niego taki wentyl bezpieczeństwa, taką membranę, ktora ogradzała go od czarnej rzeczywistości.


- pkosela - 11-13-2006

Moim zdaniem obaj czytający byli w podobnej sytuacji. I tu i tu lektura stanowiła alibi dla nie zwracania uwagi na otoczenie. (Zdaje się, że nie bardzo po polsku, ale mam nadzieję, ze wiadomo o co chodzi)


- ja - 11-13-2006

pkosela napisał(a):Moim zdaniem obaj czytający byli w podobnej sytuacji. I tu i tu lektura stanowiła alibi dla nie zwracania uwagi na otoczenie.
zgadzam się z tym w 100 %


- Przemek - 11-13-2006

Nie, zcytanie kryminału przez podmiot liryczny, było pewnym zamanifestowaniem swego dystansu do tego co się działo na sali. Ta lektura nie byłą żadnym alibi, a wprost przeciwnie. Czytający nie udawał, że nie wie co się dzieje wokoło, tylko ostentacyjnie się od tego odcinał. Jednak jak trzeba było odpowierdziec na pytanie, to nie mówił, że nic nie słyszał i nic nie wie, ale "załatwił klienta".


- lodbrok - 11-13-2006

Przemek znacznie precyzyjniej wyraził to o co mi chodziło Smile .


- pkosela - 11-13-2006

W obu przypadkach "zaczytanie", było powodem "niezauważania" tego, co dzieje się naookoło i w obu przypadkach jest dla mnie jasne, że to tylko wymówka... Tak, jestem uparty... Wink


- Przemek - 11-13-2006

pkosela napisał(a):W obu przypadkach "zaczytanie", było powodem "niezauważania" tego, co dzieje się naookoło i w obu przypadkach jest dla mnie jasne, że to tylko wymówka... Tak, jestem uparty...
Ale w przypadku wiersza, zaczytanie nie było powodem niezauważenia! Autor wszystko dokładnie obserwował i rejestrował. Czytanie było tylko pewnym zamanifestowaniem odcięcia się od głoszonych poglądów, czemu dał wyraz w zakończeniu wykorzystując sa wiedzę w poincie. Nie powiedział na koniec, że nic nie wie i nic nie słyszał.

[ Dodano: 13 Listopad 2006, 14:20 ]
W dodatku w utworze chyba pisze "ja nic nie mówiłem - czytałem kryminał", nie "ja nic nie słyszałem", ale "nic nie mówiłem", czyli uważał że nie warto włączac sie do idiotycznej jego zdanim dyskusji, bo to nie ma większego sensu.


- pkosela - 11-13-2006

W opowiastce SG, też nie przyszło mi do głowy, że Mundek nie jest świadomy, co się wokół niego dzieje:
Cytat:- Czytałem gazetę.
Jak juz wspomniałam, Mundek był człowiekiem bezkonfliktowym.
To sugeruje, że jednak wiedział, ale "był bezkonfliktowy". Nieprawdaż?


- Przemek - 11-13-2006

Wiedział, ale intencje milczenia są zupełnie inne. Mundek nie lubił żadnych konfliktów, a Kaczmar uznał że ów nie jest warty jego zaangażowania. Druga różnica to taka że Mundekdo końca sięwypierał wszytskiego, a Kaczmar, gdy zwrócono się do niego wprost stawił czoła ewentualnemu konfliktowi i nawet go potencjalnie zaostrzył.


- pkosela - 11-13-2006

No toż przecież, nigdzie nie twierdziłem, że sytuacje są identyczne, ale podobne. Kaczmar - celowo, czy bezwiednie, czy też przypadkiem - wykorzystał znane powiedzenie. Ciekawostka taka. Zachowujesz się, jakbym posądzał JK o plagiat Wink


- Przemek - 11-13-2006

Nie ja cały czas porównuję zachowanie Mundka i Kaczmara, w sumie zapomniałem nawet po co: )Ale myślę, że JK wogóle nie myślał o historii Mundka pisząc wiersz.


- pkosela - 11-13-2006

Przemek napisał(a):Ale myślę, że JK wogóle nie myślał o historii Mundka pisząc wiersz.
Ja uważam, że jest mało prawdopodobne żeby ją znał. Aczkolwiek mógł znać to powiedzenie. Mógł też użyć go nieświadomie/samemu wpaść na to...
Ciekawostka - nic więcej...
Uffff Smile


- Torrentius - 11-13-2006

pkosela napisał(a):mało prawdopodobne żeby ją znał
Biorac pod uwage to ile czytal...


- pkosela - 11-13-2006

Torrentius napisał(a):Biorac pod uwage to ile czytal...
No, też prawda.
Czyli istnieje jednak prawdopodobieństwo, że użył tego z premedytacją...


- Przemek - 11-13-2006

Moim zdaniem nawet jeżeli kiedyś czytał tę książkę, to "czytanie kryminału" nie miało żadnego zwiazku z nią.


- tmach - 11-13-2006

Z tego, co pamiętam, to Grodzieńska była popularna. Istnieje prawdopodobieńtwo, że JK mógł słyszeć powiedzenie "czytać gazetę".