Forum o Jacku Kaczmarskim
Audycja w jedynce - znów off-top - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Hyde Park (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Audycja w jedynce - znów off-top (/showthread.php?tid=3389)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


- Elessar - 11-11-2006

Zbigniewie to zabrzmiało jak reklama! Chyba nie robisz reklamy jakimś znajomym, którzy są psychologami? Wink

Piwko! Smile


- Nowhere Woman - 11-11-2006

Ale powiem to tak - po co wgłębiamy się w psychikę pana Nagórskiego? W końcu z wypowiedzi Zbigniewa by wynikało, że o to mu chodzi...


- Filip P. - 11-11-2006

Również chciałbym wyrazić protest wobec tego co napisał Mateusz Nagórski o Administratorach.

Arturze, to nie tak, że wolno was obrażać. Zauważ, że osoby, które to robią, są w ogromnej mniejszości do użytkowników wam przychylnych. Jednak oni, w przeciwieństwie do tych szkalujacych, nie lubią brać udziału w karczemnych awanturach i przez to być może ich nie zauważasz.

W każdym razie protestuję i chce, żebyś wiedział, że wielu użytkowników po prostu nie obchodzi kolejna już kłótnia, ignorują te tematy, albo je omijają widząc wielką liczbę nieprzeczytanych postów.

Moim zdaniem jest to przytłaczająca większość.

Pozdrawiam


- MacB - 11-11-2006

A ja uważam, że to Mateusz Nagórski ma rację. Oczywiście rację co do działania miejsca zwanego Karczmą.
Gdzie jak gdzie, ale tu połajanki i moralizatorstwo pasują jak kwiatek do kożucha. Mamy wolność słowa? Mamy dobrowolność wchodzenia do tego miejsca? No to korzystajmy.
Pamiętaj jednak, Mateuszu, że to o sobie najwięcej mówisz. Że to sobie, a nie Ann, wystawiasz świadectwo.
Chcesz dać upust złości? Może faktycznie masz do powiedzenia coś więcej? Ale zważ, że pewne rzeczy nadają się na rozmowę prywatną raczej, a nie na forum. Więc tylko od ciebie zależy, co jeszcze zechcesz tu napisać.
A ludzie to przeczytają. Skomentuje kilku, ale słowa twe zapamięta więcej.....


- Elessar - 11-11-2006

MacB napisał(a):Mamy wolność słowa? Mamy dobrowolność wchodzenia do tego miejsca? No to korzystajmy.
Ale to miejsce nie powinno nie być kompletnie niekontrolowane. W końcu nawet w IV RP nie wszystko wolno! Big Grin


- radziu_88 - 11-11-2006

MacB napisał(a):A ludzie to przeczytają. Skomentuje kilku, ale słowa twe zapamięta więcej....
Pewnie i tak go nie obchodzi to,że większość użytkowników to przeczyta,pewnie ma to w dupie.


- MacB - 11-11-2006

Ale dorośli ludzie nadal mordują, kradną, mówią fałszywe świadectwa bliźnim swoim, a nawet - może w to nie uwierzysz - cudzołożą Big Grin
Każdy robi to jednak na swój rachunek. Z wyjątkiem może klonów. Ale to już inna bajka....


- Zbigniew - 11-11-2006

Cytat: 21:37
Utrwalam Smile
radziu_88 napisał(a):Pewnie i tak go nie obchodzi to,że większość użytkowników to przeczyta,pewnie ma to w dupie.
A wg. mnie o to chodzi, żeby właśnie publika przeczytała. Gdyby nie chcieli, pisali by na priv.


- MacB - 11-11-2006

Słowa powyższe były odpowiedzią na to
Elessar napisał(a):W końcu nawet w IV RP nie wszystko wolno!
Ale tempo dziś takie, jak w Złotym Wieku Listy Big Grin


- Bartek.K - 11-11-2006

Czysta donkiszoteria ( nie mam pojęcia czy dobrze napisałem ) :ups:


- Elessar - 11-11-2006

MacB napisał(a):Złotym Wieku Listy
Ach te dawne czasy...

Teraz saaam jestem dziaaadkiem...

Tongue


- Zbigniew - 11-11-2006

MacB - myślę, że trochę się mylisz.

Uważasz, że wolno wszystko - oby tylko podpisać się własnym nazwiskiem? Nie ma nic złego w kradzieży, zabijaniu etc. jeśli się robi to jawnie!?


- MateuszNagórski - 11-11-2006

MacB napisał(a):A ja uważam, że to Mateusz Nagórski ma rację. Oczywiście rację co do działania miejsca zwanego Karczmą.
Gdzie jak gdzie, ale tu połajanki i moralizatorstwo pasują jak kwiatek do kożucha. Mamy wolność słowa? Mamy dobrowolność wchodzenia do tego miejsca? No to korzystajmy.
Pamiętaj jednak, Mateuszu, że to o sobie najwięcej mówisz. Że to sobie, a nie Ann, wystawiasz świadectwo.
Dokładnie tak jest! Nie wydarzyło się tu nic niezwykłego jak na to miejsce, Ann nie dostało się bardziej niż innym użytkownikom. Prawie wszyscy wchodzący do Karczmy zostali kiedyś, jakoś dotknięci.
Konop rzuca beztroskie oskarżenie na Nowaka i to w sumie też jest OK, to tutaj pasuje. Ja w zamian rzucam oskarżenie (równie bezpodstawne, bo poparte po prostu znajomością z Andrzejem Brzezikiem), że to nie Andrzej, a ktoś inny zalogował się na jego konto.
Z tego składa się to miejsce, z podejrzeń, nie z dowodów.
No i w końcu dostała Ann - prywatnie może mi być nawet przykro, że jej jest przykro... Ale publicznie pozostaje mi się tylko oburzyć, że lecą gromy dlatego, że akurat ona jest dziewczyną Admina.
Też kiedyś przeczytałem na tym forum podobną insynuację. Nie przyszło mi do głowy obrazić się, a i nikt wtedy forum nie zamykał.
Dlatego zdanie swoje podtrzymuję - przedszkole to raczej Administracja. Obrażanie się, zabieranie forum (mimo że wszystko rozgrywa się w Karczmie - pamiętacie, po co powstało to miejsce?).
Ann, pisanie na forum modów, że po rozprawieniu się z Adme zabierzesz się za KN-a, też nie było ładne. Ja już jednak wolę publiczne pranie brudów od takiego - niech wszyscy wiedzą, co jak, gdzie i z kim.
M.


- Elessar - 11-11-2006

Ktoś coś pisał czy mi się zdawało...?


- Nowhere Woman - 11-11-2006

MateuszNagórski napisał(a):Ann, pisanie na forum modów, że po rozprawieniu się a Adme zabierzesz się za KN-a, też nie było ładne.
Waść masz dostęp do forum modów :]? Bo ciekawie prawisz...


- Zbigniew - 11-11-2006

Jeśli chodzi o kwestię Ann - to prawdą jest, że każdemu może się tu dostać. I trzeba mieć odpowiedni dystans do tego co tutaj ludzie wypisują ( i do siebie również). Czasem mają rację, czasem nie - to jest Karczma. Każdy może wyrazić swoje zdanie, nie owijając w bawełnę. Trzeba się z tym liczyć... Ann - czyżbyś nie znała opinii tych ludzi na Twój temat? Czy to było dla Ciebie zaskoczeniem? Jeśli tak - to niestety Twój błąd.


- MacB - 11-11-2006

Zbigniew napisał(a):Uważasz, że wolno wszystko - oby tylko podpisać się własnym nazwiskiem? Nie ma nic złego w kradzieży, zabijaniu etc. jeśli się robi to jawnie!?
Tonietak Big Grin
Albo mnie źle zrozumiałeś, albo ja - ech! jak zwykle - zbyt skrótowo ująłem myśl.

Nie zapominaj, że pisałem tylko i wyłącznie o naszej Karczmie.
Tacy, jako gatunek, jesteśmy - nieobce są nam wady. I to chciałem przekazać (a że myśl nienowa, banalna nawet, to i nieporozumienie wyszło Smile )
Po prostu wchodzimy do Karczmy tak, jak na strony xxx - tam też ostrzegają, że ryzykujemy na własną odpowiedzialność; zawsze można się wycofać.

pozdrawiam


- Elessar - 11-11-2006

MacB napisał(a):xxx
Strony ftp? Tongue


- tmach - 11-11-2006

Oj dziecko, dziecko Big Grin Niewinne twoje myśli. Wink


- Zbigniew - 11-11-2006

MacB - jesli masz na myśli po prostu konkretną sytuację która tutaj miała miejsce, to wszystko rozumiem Smile Dlatego napisałem "trochę" w swoim poście.


- lodbrok - 11-12-2006

MacB napisał(a):A ja uważam, że to Mateusz Nagórski ma rację. Oczywiście rację co do działania miejsca zwanego Karczmą.
Nie Maćku, z całym szacunkiem, ale zaneguję chociaż zdaję sobie sprawę z porcji ironii zawartej w Twoim poście. Być może w innej sytuacji bym się z Tobą zgodził, ale nie w tym momencie. Zauważyłem bowiem, że jeśli osoba z jakichś względów cięta na naszą Administrację chce jej przyłożyć, z miejsca sięga po argumenty typu, że całe zło tego forum to przemożny wpływ Ani na Arta, że Art jest pod pantoflem i tego typu impertynencje. Drogi Maćku, gdybym chciał przyłożyć Mateuszowi to bym powiedział, że kiepsko czasami (podkreślam czasami) wypada na koncertach bo nadużywa wcześniej alkoholu co nie jest w tym kraju jakąś wielką obelgą w odniesieniu do artysty, choć zapewne może boleć jeśli powiem nieprawdę. Natomiast gdybym do wyrażenia swojej dezaprobaty wobec Mateusza wykorzystał jego relacje uczuciowe z kobietą którą kocha, to uznałbym siebie (a on zapewne mnie) za niezłego skurwysyna, bo pewnych chwytów w dyskusji po prostu się nie stosuje. Bez względu na to czy dyskutujemy w karczmie internetowej, realnej czy na Nowym Świecie.
Jedyną winą Ani (jeśli w ogóle tak można powiedzieć), jest to, że jest bardzo czuła jeśli chodzi o wszelkie negatywne opinie na Swój temat. Być może jest po prostu nadwrażliwa. Ale to nie powód by ten fakt na każdym kroku wykorzystywać i Ją prowokować i tym samym ranić Arta. Można wypominać Artowi różne rzeczy czy zwracać mu uwagę, że nie zawsze jest sprawiedliwy, że nie zawsze ma chłodny stosunek do wszystkich userów, ale ciągłe pomawianie go o pantoflarstwo, jest zwykłym świństwem. Ponieważ nie widzę realnej możliwości by Mateusz zmienił swoje nastawienie wnioskuję o wykluczenie go z naszej forumowej społeczności. I generalnie mam w dupie to czy jest to zgodne z regulaminem. Ważniejszy jest dla mnie fakt, że bez aktywnej obecności takich osób na tym forum ma ono większą szansę na rozwój w takim kierunku, w którym jak żywię nadzieję, większość chce podążać. Chciałbym żeby Admini mieli czas i chęci na pracę w dziale dla betatesterów bo tak naprawdę tam są najbardziej potrzebni.
Edyto, Ludwiku, cieszę się, że złagodziliście ton Waszych wypowiedzi i zdobyliście się na słowo przepraszam. Wierzę również, że niefortunne sformułowanie wobec Ani było niezamierzone i nie chcieliście zrobić jej przykrości. Tak czasem w emocjonalnych dialogach bywa i już. Proszę jednak o odpowiedź na pytanie zawarte w moim wcześniejszym poście: Dlaczego uważacie Arta za kłamcę? (innych oskarżycieli nie pytam bo i tak zapewne nie odpowiedzą). Bez odpowiedzi na to pytanie nie bardzo potrafię zidentyfikować istotę sporu w jaki weszliście z Administracją. Poza tym proszę, nie demonizujcie atmosfery na forum. Przeczytajcie parę merytorycznych tematów, wejdźcie w atmosferę forum (tylko błagam nie zaczynajcie od karczmy) a zobaczycie ile pozytywnych rzeczy tu się codziennie dzieje.
Sprawa kolejna, o której generalnie nie chciałem pisać, ale chyba się jednak nie napisać nie da. Co jakiś czas w postach niektórych osób pojawia się żal, że nie ma już wśród nas forumowicza KN. Wierzcie mi, że jeśli chodzi o to wszystko co wiąże się z twórczością i osobą Naszego Patrona, to ja też bardzo żałuję. Bo zasługi, wiedza i zaangażowanie tego człowieka dla tej witryny były nieocenione. Ale ten człowiek z własnej i nieprzymuszonej woli pewnego dnia uznał, że nie może i nie chce dłużej w tej zabawie(?) uczestniczyć. Nie chcę dywagować nad zasadnością tego wyboru ani dokonywać jakichkolwiek ocen bo dla mnie osobiście są to sprawy bardzo bolesne i ciągle pozostające w sferze niedopowiedzeń i niedomówień. Skoro jednak sam zainteresowany nie chce zabrać głosu w swojej sprawie, nie przywołujmy w kryzysowych momentach tego forum jego ducha i nie rozdrapujmy starych ran. Przynajmniej do czasu aż on sam nie zechce zabrać głosu w swojej sprawie. Żyjemy w wolnym kraju i każdy może decydować o sobie. Każdy ma również prawo wybrać źle, bo jeśli cokolwiek mam oceniać to dla mnie brak takiej osoby jak KN w kontekście popularyzacji twórczości J.K. to wybór zły. Natomiast nic za wszelką cenę. Na tym forum są ludzie, którzy dzięki swojemu zaangażowaniu, chęciom, inwencji, inicjatywie, poczuciu humoru i wielu innym cechom, potrafią sprawić, że nasz J.K. może gdzieś tam się uśmiecha łobuzersko w zaświatach i trzyma za nas kciuki. Z KN byłoby łatwiej, ale bez niego świat się nie zawalił... Nie bądźcie więc adwokatami anioła czy diabła (jak kto woli) tylko spróbujcie się sami odnaleźć na tym forum jeśli chcecie uczestniczyć w jego życiu.
Powtórzę jeszcze raz i będę powtarzał do znudzenia - tak naprawdę nieważne jest kto ma rację w danym personalnym sporze, nieważne są zasady demokracji, sprawiedliwości społecznej, forumowej etc. Ważny jest Jacek Kaczmarski i jego dzieło. Ważni są ludzie, którzy chcą uczestniczyć w procesie kultywowania pamięci o nim i o tym dziele. I ja osobiście mogę podpisać nawet pakt z diabłem przeciwko wszystkim tym, dla których ten cel nie jest najważniejszy.
Aniu, Arturze, psy szczekają karawana jedzie dalej. Jesteście tylko ludźmi i jak wszyscy macie swoje wady, fobie i kompleksy. Nie traktujcie jednak każdej negatywnej wypowiedzi na Wasz temat jak końca świata. Słuchajcie ludzi Wam życzliwych a nie czyhających na każde Wasze potknięcie. Uwierzcie, że to co robicie i to czemu Wasza praca ma służyć, jest ważniejsze od tego o co Was się oskarża. I nawet jeśli popełniacie błędy to wyciągajcie wnioski i stawiajcie czoła rzeczywistości, ale nie obrażajcie się i nie chowajcie głowy w piasek. Zamknięcie forum czy ucieczka z niego to droga do nikąd.
Przepraszam wszystkich za patos, który zapewne niejednokrotnie zagościł w mojej wypowiedzi, ale są czasem sytuacje w życiu gdy bardzo trudno go uniknąć.


- MateuszNagórski - 11-12-2006

lodbrok napisał(a):Natomiast gdybym do wyrażenia swojej dezaprobaty wobec Mateusza wykorzystał jego relacje uczuciowe z kobietą którą kocha, to uznałbym siebie (a on zapewne mnie) za niezłego skurwysyna, bo pewnych chwytów w dyskusji po prostu się nie stosuje.
Miło że wspominasz, bo takie zdarzenie miało już miejsce na tym forum (oczywiście nie Ty zastosowałeś ten chwyt). Jakoś wszyscy żyjemy, jeśli nawet uważam osobę, która wtedy się tak niegodnego czynu dopuściła za skurwysyna (i to nie w Karczmie nawet, nie w Karczmie!), zachowałem to dla siebie i, jak to zgrabnie ująłeś - wózek jedzie dalej.
M.


- tmach - 11-12-2006

Lodbroku, święte słowa. Jak zwykle. Niestety nie mogę już dać Ci piwa, ale masz moje podziękowania. Podpisuję sie pod wszystkim co napisałeś .


- MacB - 11-12-2006

lodbrok napisał(a):chociaż zdaję sobie sprawę z porcji ironii zawartej w Twoim poście
Ani grama! Mylisz się; pisałem otwartym tekstem to, co naprawdę myślę.
lodbrok napisał(a):Natomiast gdybym do wyrażenia swojej dezaprobaty wobec Mateusza wykorzystał jego relacje uczuciowe z kobietą którą kocha, to uznałbym siebie (a on zapewne mnie) za niezłego skurwysyna, bo pewnych chwytów w dyskusji po prostu się nie stosuje. Bez względu na to czy dyskutujemy w karczmie internetowej, realnej czy na Nowym Świecie.
I tu masz rację. I o tym między innymi pisałem. Też uważam to za skurwysyństwo i (polubiłem kandydata Kononowicza!) łachmaństwo. I czy kierowane przez Mateusza, czy w kierunku Mateusza.
Nie zawsze jednak czuję potrzebę natychmiastowego komentowania chamskiej (w mojej opinii) postawy. Uważam bowiem, że środowisko tego Forum składa się głównie z pojętnych młodych ludzi i nie trzeba im na każdym kroku nazywać tego, z czym mają tu do czynienia. Cham buduje sobie swój wizerunek u mnie. Obrażony niech się odgryzie, albo wybierze dumne/pogardliwe milczenie. Czy ktoś tu ma etat wychowawcy? Po co to moralizatorstwo?
lodbrok napisał(a):Ponieważ nie widzę realnej możliwości by Mateusz zmienił swoje nastawienie wnioskuję o wykluczenie go z naszej forumowej społeczności
I tu się nie zgadzam. Nie zgadzam się i już.
lodbrok napisał(a):Ważniejszy jest dla mnie fakt, że bez aktywnej obecności takich osób na tym forum ma ono większą szansę na rozwój w takim kierunku, w którym jak żywię nadzieję, większość chce podążać
No właśnie! Zatrzymajmy się nad tym zdaniem. "W takim kierunku..." A w jakim, jeśli łaska? I czemu mamy wyznaczać te kierunki? A przed nami szczytne cele? A może jeszcze wprowadzimy plan pięcioletni? Wybacz, lomborku tę uszczypliwość, ale tak jak nieskrępowany był rozwój artystyczny Patrona tej strony, pozwólmy, by i to miejsce byłą oazą wolnej myśli, nieskrępowanej "kierunkami", "celami". Mamy - i powtarzam: bardzo dobrze, że mamy! - Karczmę, by było miejsce na wylewanie złych emocji (któż z nas ich nie ma?), mamy sprawnie zarządzającą Adminiralicję, wielu ciekawych userów, nieprzebrane bogactwo tematów już poruszonych i jeszcze nawet nie zaczętych.
Zasłuży sobie ktoś na bana, to już jego, że tak powiem Wink prywatny wybór - zawsze, zamiast obrażać kogoś w którymś z tematów zasadniczych, można założyć temat w Karczmie (nie czekając na wykopanie tam wątku przez AA), skopiować ostatni wpis adwersarza i przypie...lić mu kuflem. Osoby o wrażliwej naturze uprasza się po prostu o niewchodzenie do Karczmy.
A może, Artku, dałoby się przed wejściem do Karczmy umieścić napis ostrzegawczy?
[glow=red] "Tak, mam świadomość, że mogę spotkać się tu z chamstwem, zostać obrażony, oberwać w mordę - WCHODZĘ!"
[/glow]

lodbrok napisał(a):Wierzę również, że niefortunne sformułowanie wobec Ani było niezamierzone i nie chcieliście zrobić jej przykrości
A teraz to mnie rozbawiłeś :rotfl:
lodbrok do Ludziów napisał(a):Przeczytajcie parę merytorycznych tematów, wejdźcie w atmosferę forum (tylko błagam nie zaczynajcie od karczmy) a zobaczycie ile pozytywnych rzeczy tu się codziennie dzieje.
Fakt. Ludziowie mnie trochę podłamali. Znam Ich od lat, pamiętam niezwykłą Ich aktywność na Liście,a tu taki zawód. Rzeczywiście trudno wyobrazić sobie, by ta niespodziewana Ich wizyta na Forum była spontaniczna.... Od razu do Karczmy.... Mało było Wam Hash-barów?

lodbrok do AA napisał(a):wyciągajcie wnioski i stawiajcie czoła rzeczywistości, ale nie obrażajcie się i nie chowajcie głowy w piasek. Zamknięcie forum czy ucieczka z niego to droga do nikąd.
Amen.


- Jaśko - 11-12-2006

MacB napisał(a):Po prostu wchodzimy do Karczmy tak, jak na strony xxx - tam też ostrzegają, że ryzykujemy na własną odpowiedzialność; zawsze można się wycofać.
Niemniej nawet jeżeli nie wejdę do Karczmy to ktoś może mnie ładnie obsmarować. Z jaką reakcją powinno się to spotkać? A jeżeli ktoś kogoś (choćby i gościa obecnego w Karczmie) pomówi np. o kradzież - czy to powinno się spotkać z reakcją?
Czy wystarczy powiedzieć - eh, Karczma ma swoje prawa? Moim zdaniem - nie. A nawet w przypadku banalnych określeń typu "ty chuju", "ty śmieciu" itp miałbym wątpliwości, czy należy na nie przymykać oczy z tego względu, że jesteśmy w tym dziale.

marek


- MacB - 11-12-2006

Jaśko napisał(a):Niemniej nawet jeżeli nie wejdę do Karczmy to ktoś może mnie ładnie obsmarować
Ano może...
Jaśko napisał(a):A jeżeli ktoś kogoś (choćby i gościa obecnego w Karczmie) pomówi np. o kradzież - czy to powinno się spotkać z reakcją?
Po pierwsze - na pewne zachowania są paragrafy, a na inne - nie ma.
Czasami trzeba sobie po prostu wspomnieć słowa kapitana Wagnera:
Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić pańskie postępowanie....
Jaśko napisał(a):A nawet w przypadku banalnych określeń typu "ty chuju", "ty śmieciu" itp miałbym wątpliwości, czy należy na nie przymykać oczy z tego względu, że jesteśmy w tym dziale.
I tu się różnimy Wink No, chyba że masz jakiś sposób na to?

[ Dodano: 12 Listopad 2006, 17:58 ]
O, qrva! I Ty zmieniłeś nick? To jakaś epidemia? :rotfl:


- Tomek_Ciesla - 11-12-2006

to ja też teraz odejdę - wrócę jak coś się zmieni. Bo jak na razie to forum schodzi na psy :/


- ann - 11-12-2006

MateuszNagórski napisał(a):Ann, pisanie na forum modów, że po rozprawieniu się z Adme zabierzesz się za KN-a, też nie było ładne.
A może jeszcze, pajacu, podasz źródło informacji? Możesz, śmieciu, napiszesz kto Wam przekazał posty?
Może podasz gnoju, czego dotyczyła ta wypowiedź, jaki był jej kontekst... Przecież masz dostęp do informacji... (Dla zainteresowanych - taka wypowiedź miała miejsce, dotyczyła sprawy sprzed kilku miesięcy, kiedy KN zażądał funkcji moderatora po tym, jak przyłapaliśmy go na szperaniu po forum opów. Tekst dotyczył tylko i wyłacznie sprawy, a nie ludzi - kontekst jest jednoznaczny, chodzi o doprowadzenie do końca sprawy adme, a dopiero późniejsze zajęcie się sprawą KN - i nikogo nie mieliśmy zamiaru stąd wyrzucać ). A może wg Ciebie mieliśmy przymknąc oko i nic nie robić, bo przeciez pan Nowak nie zrobił nic złego?
Mnie KN nie przeszkadzał - przeszkadzało mi jego zachowanie, włażenie na forum prywatne, żądanie moderatury wreszcie jego rozmowa z Arturem (do której każdy ma dostęp i większosć pewnie już ją czytała).
Czemu z taką pasją wracasz do tej sprawy? Masz w tym jakiś cel?

PS. Poniosło mnie.
Przepraszam wszystkich urażonych moimi słowami - tak tymi, jak i jakimś wcześniejszymi.
Któryś z opów może mi przydzielić ostrzeżenie za tego posta
PS2. Dziękuję wszystkim. Przemyślalam wczorajsze słowa Smile

I proszę Was. Jak ktoś ma coś do kogoś - to na priv, a nie robić żałosne widowiska.


- MacB - 11-12-2006

Tomek_Ciesla napisał(a):to ja też teraz odejdę - wrócę jak coś się zmieni. Bo jak na razie to forum schodzi na psy :/
Wiesz co, Tomku?
Strasznie się zmartwiłem tą Twoją deklaracją (i zacytowałem całą Twą wypowiedź - łącznie z "bólem zębów" jak to nazwał kiedyś jeszcze jeden nieodżałowany Nieobecny). Któż teraz będzie okupował HP? Kto pociągnie temat Ale k...a degrengolada! ??
Gdybyś tak jak Kraśny zaszczycił nas od czasu do czasu jakimś przemyśleniem nt. jakiegokolwiek tekstu JK, gdybyś czynnie uczestniczył w niesieniu Jego twórczości nowym słuchaczom jak Paweł Konopacki, gdybyś wreszcie był kopalnią wiedzy o Patronie tej strony jak KN...to może Twoja deklaracja wstrząsnęłaby Forum...
Jak śmiesz mówić "wrócę jak coś się zmieni"? Co się ma zmienić? Przeniesiesz się z HP do działu Twórczość JK? Takiej zmiany oczekujesz? A wiesz, że....i ja też.
Żegnaj i nie zapomnij wrócić "jak coś się zmieni" Wink

Maciek


- Przemek - 11-12-2006

ann napisał(a):Któryś z opów może mi przydzielić ostrzeżenie za tego posta
To jest karczma.