Forum o Jacku Kaczmarskim
Audycja w jedynce - znów off-top - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Hyde Park (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Audycja w jedynce - znów off-top (/showthread.php?tid=3389)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


- tmach - 11-11-2006

Cholera, nie chcę się wdawać w dyskusje. Mnie też nie pasuje co się dzieje na stronie. Chyba to widać.
Ludzie , błagam, policzcie do 10. Zanim powiecie to jedno słowo za duzo.
Mam propozycję, by do tej dyskusji wrócić jutro.


- Artur - 11-11-2006

Albo ją zakończyć. Przepraszam Edytkę za to dowidzenia. Kaczma prawdopodobnie zostanie przeorganizowana, pomysł się nie sprawdził. Pomysł kasowania wycieczek osobistych mi się podoba, ale to już musimy przedyskutować na swoim forum z opami.


- Zeratul - 11-11-2006

Artur napisał(a):Do gości strony. Dla mnie środowisko jak już pisałem nie istnieje.
A co z regułą synergii? Ponoć małe grupki mogą być efektywniejsze niż jedna duża Wink
Artur napisał(a):To są małe grupki kilku osobowe, które najczesciej siebie nie cierpią i nawzajem się obgadują.
Farbują mundury, wędrują przez kraje
I czasem strzelają do siebie nawzajem.

Pod każdym sztandarem byle nie białym
Szukają zwycięstwa - rozbite oddziały.

:Smile
Artur napisał(a):Tu trzeba wymyśleć cos co by tłumiło te awantury zanim wejdzie się na forum, bo zawsze bedą starcia.
Obawiam się, że nic się w tej sprawie wymyśleć nie da Sad
To, że wielu z nas zna się osobiście, z jednej strony sprawia, że znacznie lepiej sie dyskutuje (przynajmniej mi :] - zawsze lepiej się rozmawia z konkretnymi ludźmi niż z "bytami wirtualnymi" Wink ), z drugiej jednak - powoduje przenoszenie się wszelkiego rodzaju animozji i niesnasek z realu także na forum - i tego raczej nie da się uniknąć.
Artur napisał(a):Pozatym ile razy dostałeś list, że fajna strona, też bym coś dał, coś napisał od siebie, ale to forum... Mi się od czasu do czasu to zdarza.
Ciekawe zjawisko :wredny: - autorzy tych listów muszą albo codziennie przeglądać forum w poszukiwaniu awantur (zanim zdążymy je przenieść w mniej eksponowane miejsca) albo mieć dostęp do HP :agent: Wygląda na to, że Paweł miał jednak sporo racji pisząc o ludzie pragnącym igrzysk Wink

Proponowałbym zakończenie bieżących wątków karczemnych - wszystkim przyda się trochę spokoju. [ Kuba może zgłosić swoje (tym razem merytoryczne mam nadzieję :] ) zastrzeżenia w wątku poświęconym tłumaczeniu ]
Nie twórzmy atmosfery walki admini kontra reszta świata, Uć vs Stolyca itp., wszak wszystkim nam (mam nadzieję) chodzi o to samo:


- tmach - 11-11-2006

Artur napisał(a):Przepraszam Edytkę za to dowidzenia.
Za to masz ode mnie piwo. Big Grin Przeprosić jest trudno.
Zeratul napisał(a):Proponowałbym zakończenie bieżących wątków karczemnych - wszystkim przyda się trochę spokoju.
Dzięki. Big Grin


- Ludwik - 11-11-2006

Artur napisał(a):Wiesz co to była Siostra oddziałowa? To było wyzwisko wymyślone przez konopa by dogryść Ani (razem z insynułacją, że ma sobie kupićpodręczniki, bo nic nie umie z historii) i Ludwik to doskonale wie. Wie pewnie też, że po tym Ania z miesiąc zrezygnowała z forum. Więc takie tłumaczenie, że to miało być miłe jest co najmniej śmieszne. Nie zamierzam cierpliwie czytać obrażanie mnie, mojej dziewczyny czy moich znajomych. Po prostu dość tego.
Arturze,

Uwierz mi, że nie przypominam sobie tej sprawy z PK. Byłem przekonany, że jest to określenie, które Ann sama sobie nadała, albo jej się spodobało, tak samo jak twoje "Ojciec Dyrektor". Czy w tym przypadku też się myliłem? A więc nie twierdzę, że to miało być miłe, ale miało to być ironiczne wykorzystanie określeń, które jak wierzyłem sami przyjęliście. Za nieporozumienie przepraszam i Ann i Ciebie.


- Jaśko - 11-11-2006

Artur napisał(a):toruńska jest mało prężna, więc nie wchodzi w konflikty
nie skreślajcie nas! Dajcie nam jeszcze jedną szansę a udowodnimy, że i my potrafimy!

marek


- Ludwik - 11-11-2006

Artur napisał(a):Do gości strony. Dla mnie środowisko jak już pisałem nie istnieje. To są małe grupki kilku osobowe, które najczesciej siebie nie cierpią i nawzajem się obgadują. Przecież od tego się to zaczeło. Grupka warszawska postanowiła się odgryśc na Patrycji, która coś przekazała grupce łódzkiej, czemu się jej zresztą nie dziwię skoro nadawali na kogoś na kim jej widać zależy. Grupka poznańska wycofała się zupełnie, wrocławska dopiero się organizuje, toruńska jest mało prężna, więc nie wchodzi w konflikty. Mozna tak wymieniac dalej, bezie tego coraz wiecej z racji relacji towarzyskich. Zobacz na fora komputerowe. Tam tego nie ma - użytkownicy sięnie znają prywatnie, nie ma grupek i nie ma awantur. Tu trzeba wymyśleć cos co by tłumiło te awantury zanim wejdzie się na forum, bo zawsze bedą starcia.
No widzisz - a dla mnie to są wszystko znajomi. Nie bardzo rozumiem, czemu każda sprawa prowadzi do zajadłych kłótni, ale tak już tu jest. Dla mnie np. sprawa smsa do PK jest śmieszna i nie ważna, myślę, że podobne mam stanowisko co Pils w tej sprawie. Nie widzę potrzeby zajadłych kłótni.
Mimo tych kłótni to jest jednak dla mnie jedno środowisko - kłótnie KN i PK nie sprawiały, żeby imprezy w Przemyślu były mniej udane. Dla mnie wykreślenie części osób nie jest rozwiązaniem, bo to niszczenie tego środowiska.
Czekam na wypowiedź Lodbroka w tej sprawie.


- piotrek - 11-11-2006

MJ napisał(a):nie skreślajcie nas! Dajcie nam jeszcze jedną szansę a udowodnimy, że i my potrafimy!
Nie bój nic. Nawet jak obecna "grupa warszawska" zrobi "dowidzenia", to odbudujemy na jej gruzach nową grupę i możemy się z wami pożreć. :patyk:


Wink


- Simon - 11-11-2006

MJ napisał(a):nie skreślajcie nas! Dajcie nam jeszcze jedną szansę a udowodnimy, że i my potrafimy!
Już udowodniliście. Smile


- Artur - 11-11-2006

Ludwik napisał(a):Mimo tych kłótni to jest jednak dla mnie jedno środowisko - kłótnie KN i PK nie sprawiały, żeby imprezy w Przemyślu były mniej udane.
Porównaj pierwszy Przemyśl a Kraków.


- Przemek - 11-11-2006

Artur napisał(a):Porównaj pierwszy Przemyśl a Kraków.
Porównaj wszystkie Przemyśle ze sobą i dodaj do tego Kielce i Toruń, wszystko było OK. A Kraków był trochę niedopracowany organizacyjnie i tyle.


- tmach - 11-11-2006

Bardzo fajna rzeczą jest, że, mimo wszystko, w miare mozliwości umiemy i chcemy sobie pomagać. Przykład, to Elessar nagrywający dla początkujacych i zainteresowanych , piosenki JK. Wydaje mi się, ze tych jaśniejszych stron działania forum jest więcej. Może to jest tak, że te gorsze lepiej widać?
Pozdrawiam


- Przemek - 11-11-2006

tmach napisał(a):Może to jest tak, że te gorsze lepiej widać?
zawsze tak jest...


- MateuszNagórski - 11-11-2006

Artur napisał(a):
Ludwik napisał(a):Mimo tych kłótni to jest jednak dla mnie jedno środowisko - kłótnie KN i PK nie sprawiały, żeby imprezy w Przemyślu były mniej udane.
Porównaj pierwszy Przemyśl a Kraków.
Jakoś było, fakt, ale wtedy jeszcze nie było Siostry Oddziałowej vel Przedszkolanki, a Ojciec Dyrektor nie miał żądzy władzy.
Powszechnie wiadomo przecież, że to ulubiony styl rządzenia kobiet.
M.


- ann - 11-11-2006

MateuszNagórski napisał(a):Jakoś było, fakt, ale wtedy jeszcze nie było Siostry Oddziałowej vel Przedszkolanki
Zrozumiałam. Skoro wszystko, co złe to moja wina...
Żegnam Państwa


- Artur - 11-11-2006

MateuszNagórski napisał(a):Powszechnie wiadomo przecież, że to ulubiony styl rządzenia kobiet.
Chciałbyś tyle zrobić co ona dla strony i forum, ale okazałeś się ponad to.
A do reszty obrońców. Dziś odbyła się wielka batalia, bo ktoś kogoś obraził i administracja przymkneła oko. Cała batalia była, zlecieli się ludzie, którzy od roku nie zaglądali bo przecież tak nie mozna. tymczasem teraz pewien artysta otwarcie znieważa nas atakuje itd.. i cisza. To nagle wolno... daje to do myślenia nad sesnem istnienia tego miejsca.


- Przemek - 11-11-2006

Arturze, poczekaj chwilę z wnioskami, dopiero godzina minęła.


- Zeratul - 11-11-2006

ann napisał(a):Zrozumiałam. Skoro wszystko, co złe to moja wina...
Żegnam Państwa
Ann - ja zwykłem przejmować się tylko opiniami ludzi, których szanuję - Co i Tobie polecam.
Jeden Torment nie czyni wiosny (czy jakoś tak) - sądzę, że zdecydowana większość forumowiczów ma o Tobie jak najlepsze zdanie.
Mamy Ci założyć temat, jak Kraśnemu? Wink

Pozdrawiam
Zeratul


- Bartek.K - 11-11-2006

Nie znam się na tych wszystkich niesnaskach.
Ale wielka szkoda by była tego forum. Bo mimo wszystko jest na nim wiele dobrego.


- Elessar - 11-11-2006

Artur napisał(a):i cisza. To nagle wolno...
Nie, nie wolno.
To Ann zrobiła dla strony bardzo wiele, a nie Torment, dlatego dużo większa stratą dla nas będzie jej odejście.

Tu jest Karczma, tak? Ok...

Torment co ty sobie myślisz obrażając Ann? Zrobiła Ci coś czy chodzi po prostu o zwykłe dopierdolenie komuś? Po co to robisz? Co na tym zyskasz? Satysfakcję, że ktoś stąd przez Ciebie odszedł? To, co robisz rozwala tą społeczność! Bo choć Artur uważa, że środowisko nie istnieje to ja jednak mam inne zdanie. Tylko, że środowisko, które istnieje nie jest tym czym było kiedyś. Teraz najczęstszym miejsce spotkań forumowiczów stał się Kraków. I tam jest prawdziwe środowisko! I tam ludzie się spotykają, żeby pogadać, pośpiewać, pośmiać się i jakoś nie zauważyłem żeby powstawały między nimi...między nami (!) kłótnie. Czyli...jednak można...

Jeśli jesteś na tym forum tylko dlatego, żeby niszczyć to, co wiele osób długo budowało to lepiej odejść...
To samo tyczy się wszystkich, którzy tak często prowadzą kłótnie ze szkodą dla tego miejsca...


- tmach - 11-11-2006

Nie odezwałam się wczesniej, bo już mi brakuje sił. Artur przeprosił Edytę, Ludwik Anię, mam nadzieje szczerze. I co? Przychodzi gówniarz, który wszystko psuje. Wybacz Mateusz, to maje pierwsze obraźliwe słowo na tym forum, ale właśnie tak sie dzisiaj zachowałeś. A ja mam dość. Mam dość Ciebie, Kuby i Pawła. Mam dość!!!!!!!! Być może nie mam koncetów z piosenkami JK, być może nie jestem tak popularna jak Wy, ale jestem członkiem tej społeczności i mam prawo nie zgadzać sie na to co robicie z tego miejsca. Być moze trzeba by przekuć ten balon z rozbujanym ego.
Mimo wszystko pozdrawiam


- Karol - 11-11-2006

Mogę zadać pytanie godne blondynki?

Ale dlaczego Wy się ciągle i w kolejnych tematach kłócicie?


Ann, nie przejmuj się, nie warto przez jedną osobę zamykać takiego fajnego miejsca Smile.

I pewnie posypią się na mnie gromy, ale uważam, że KN i Pacia powinni wrócić. Prywatne animozje można mieć po wyłączeniu komputera, jednak z czysto pragmatycznego nawet punktu widzenia ich obecność była (i jest) ważna...


- Przemek - 11-11-2006

Nawet przez 10 nie warto, bo tu jest parę setek ludzi.


- MateuszNagórski - 11-11-2006

Elessar napisał(a):Torment co ty sobie myślisz obrażając Ann?
Nie obrażam Ann. Każdy ma swoją prawdę - ja wypowiedziałem swoją.
Wydawało mi się zawsze, że mam prawo zrobić to w tym właśnie miejscu i po prostu to prawo wykorzystałem.
Zawsze można mnie wyrzucić.
M.


- Elessar - 11-11-2006

MateuszNagórski napisał(a):Nie obrażam Ann. Każdy ma swoją prawdę - ja wypowiedziałem swoją.
Ale wydaje mi się, że jednak wiedziałeś do czego te słowa doprowadzą i to wykorzystałeś.
Oczywiście mogę się mylić...


- Nowhere Woman - 11-11-2006

MateuszNagórski napisał(a):Nie obrażam Ann. Każdy ma swoją prawdę - ja wypowiedziałem swoją.
No to może nazwijmy to "wykorzystaniem słów w sposób niezgodny z normami w stosunkach ogólnoludzkich"... Będzie akurat pieprzony eufemizm :]


- MateuszNagórski - 11-11-2006

Elessar napisał(a):
MateuszNagórski napisał(a):Nie obrażam Ann. Każdy ma swoją prawdę - ja wypowiedziałem swoją.
Ale wydaje mi się, że jednak wiedziałeś do czego te słowa doprowadzą i to wykorzystałeś.
Oczywiście mogę się mylić...
Nie miałem pojęcia i nie ma to żadnego znaczenia.
Karczma to jest, czy nie karczma?
Tu każdy obrywa czym popadnie, rykoszetem, przypadkiem, zamierzenie, dwa razy, trzy razy, ani razu bo się uchylił - WOLNA AMERYKANKA.
Uderz mnie pięc razy, jeśli chcesz - nie obrażę się. Oddam dziesięć.
M.


- Zeratul - 11-11-2006

MateuszNagórski napisał(a):Wydawało mi się zawsze, że mam prawo zrobić to w tym właśnie miejscu i po prostu to prawo wykorzystałem.
I to jest najlepszy dowód, że regulamin i zasady działania Karczmy muszą się zmienić :'
Oczywiście nie ma tego explicite w regulaminie, ale zasady tego działu miały "chronić" przed ostrzeżeniami użytkowników, których trochę "poniesie" w ferworze dyskusji, a nie tych, którzy "na zimno" chcą obrażać innych :/

Pozdrawiam
Zeratul


- Elessar - 11-11-2006

MateuszNagórski napisał(a):Uderz mnie pięc razy, jeśli chcesz - nie obrażę się. Oddam dziesięć.
Uderzaj jeśli chcesz. Ja nie mam zamiaru.
A Karczma na pewno nie została stworzona z myślą o tym, by można sobie obrażać kogo się chce i ile się chce.


- Zbigniew - 11-11-2006

MateuszNagórski - pierdolisz!

Takie ciekawe jest obrażanie ludzi? Świetnie się z tym czujesz? Lubisz wprowadzać zamęt? Chcesz kogoś ośmieszyć? Chcesz się dowartościować? Może stłumić zazdrość? A może podlizać się komuś?

Chcesz o tym porozmawiać - ale nie wiesz jak? Zwracasz na siebie uwagę jak małe dziecko, które chce coś powiedzieć ale nie może? Boisz się czegoś?

Weź porozmawiaj z jakimś psychologiem.

Chciałem też powiedzieć, że post się tyczy wszystkich, którzy piszą tylko po to by kogoś obrazić. Jeśli ktoś ma do kogoś jakąś sprawę - to rozmawia się z nim prywatnie. Jeśli następuje atak publiczny, to wiadomo, że pobudki są trywialne.