Forum o Jacku Kaczmarskim
Audycja w jedynce - znów off-top - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Hyde Park (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Audycja w jedynce - znów off-top (/showthread.php?tid=3389)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


- Zeratul - 11-18-2006

Paweł Konopacki napisał(a):Ten cytat, który wyszedł w moim poście (Elessar zamiast Przemka) jest przedziwny. Jak w ogóle jest to możliwe, żeby cytat był - powiedzmy - prawidłowy a autor cytatu umieszczany przecież automatycznie w opisie cytatu , podstawiał się nieprawidłowy? Może coś jest nie tak z jakimś forumowych skryptem, czy Bóg wie czym .....
Nie sądzę...
Może jednak najpierw zacytowałeś odpowiedź Elessara na post Przemka (z cytatem z tego ostatniego), a później "uzupełniłeś" brakujący fragment wypowiedzi?

Pozdrawiam
Zeratul


- Niktważny - 11-18-2006

Zeratul napisał(a):Nie sądzę...
Może jednak najpierw zacytowałeś odpowiedź Elessara na post Przemka (z cytatem z tego ostatniego), a później "uzupełniłeś" brakujący fragment wypowiedzi?
nie ssądzę...Smile
ale mniejsza z tym


- MacB - 11-18-2006

Mam dziś "karczemny" nastrój. Wink
I skoro to ma być najdłuższy wątek współczesnej Europy, pozwolę sobie na - chyba beznadziejną z założenia - próbę wyjaśnienia kilku kwestii.
Zagościł tu, nie bez żalu stwierdzam - banita, który zapożyczył iniacjały od znamienitego niegdyś użytkownika tego Forum, a cały nick od bohatera pewnej powieści, i - po krótkim występie - opuścił nas w niełasce Adminiralicji.
Padło pytanie: któż to taki?
Po zastanowieniu wyszło mi, że to prawie-Kazik, bo
prawdziwy Kazik prawie napisał(a):...potem w radio - "Muzyczna Jedynka"
Kto się tam produkuje, tego ja nie szanuję
Smile

A tak zupełnie już serio, to sprawa jest poważniejsza.
Ktoś, kogo zapewne znam, kogo przypuszczalnie gościłem w Przemyślu (kto wie - może nawet pod moim dachem?) pozwala sobie na niewybredną z nami zabawę, obraża Patrycję Kaczmarską z sobie tylko wiadomych powodów i ma w dupie własny honor.
Owszem, na punkcie honoru jest wrażliwy
Kapitan Nemo do berseis 13 napisał(a):Szkoda że nie wie gdzie leży jej honor.
Pawłowi potrafił wygarnąć:
Kapitan Nemo napisał(a):Nie marzył za to by swoje męskie zakompleksione ego dowartościować córką Jacka Kaczmarskiego.
Pomogło? Może ale jakim kosztem :/
Roberta opieprzyć:
Kapitan Nemo napisał(a):
Dyl napisał(a):Zaiste, wyszukany dowcip.
Tia, ale na to Pan nie reagował:
Paweł Konopacki napisał(a):jeśli o mnie chodzi, mogę już dzisiaj poprosić o ostrzeżenie. Najwyżej się je anuluje, jak wyjdzie, kim faktycznie jest Kapitan Nemo. A z resztą ch...z nim.
ale już na mój apel
MacB napisał(a):Poproszę więc wprost: odkryj przyłbicę. Marny to komplement wobec Mateusza, jeśli stając po Jego stronie nie umiesz wyjść z cienia. Czyżby Mateusz był godny jeno tchórzliwego poparcia? A może czujesz taką przewagę Ann wobec swojej osoby, że aż boisz się ujawnić?
Facet! Miej jaja!
nie zareagował.
Tak, tak - wiem: na drugi dzień chyba dostał bana. Ale nazajutrz po tym wydarzeniu cudownie objawił się na tym Forum przecież kolega - t34. Cóż - kiedy kolega się przyznał do "kolegostwa" z ....chciałem napisać w skrócie nick, ale wyszłoby nieporozumienie Wink, tak więc z... dowódcą_łodzi_podwodnej - też przepadł z rąk Adminiralicji.
Pech.
Szczęśliwie są wśród nas nadal tacy, którzy może mogliby coś powiedzieć o naszym tajemniczym gościu?
Kuba i Mateusz grali w jednej drużynie; ślepy by nie zauważył. I to nic, że Mateusz cudownie otrzymał emaila na nieznany nikomu adres - może była to tylko PW? Wink
Kubę bardziej interesowało w tym całym wątku
Kuba Mędrzycki napisał(a):Kto według Ciebie na pewno Kapitanem nie jest?
albo
Kuba Mędrzycki napisał(a):Kapitan robi co uważa, ja nie mam na to najmniejszego wpływu. :/
i to nic, że Kuba sekundował poczynaniom gościa. Robił to przecież z czystej satysfakcji, że ten potrafił "oszukać" Adminiralicję stosując znane i Kubie wybiegi
Kuba Mędrzycki napisał(a):A jeśli, za pomocą prostego acz niezwykle sprytnego zabiegu, Kapitanowi Nemo, udało się wprowadzić w błąd co poniektórych - mało tego! Doprowadzić do przeprosin Krzysztofa Nowaka, to tylko brawa dla Kapitana !! ! Smile
i podziw ten był podyktowany zapewne tylko wspólnotą zainteresowań informatycznych.

Pozostaje jeszcze ktoś, kogo chciałbym zapytać wprost czy zna naszego gościa?
Ktoś, kto jest wrażliwy na chamstwo, kto brzydzi się podchodami, gierkami, świństwami.
Mam na myśli Pilsa. Powiedz mi, Pawle: naprawdę nie wiesz kim jest/był nasz uroczy gość na Forum?
Wystarczy, że napiszesz według zaleceń św. Pawła - tak lub nie.
Dziękuję za uwagę.

Maciek


- Przemek - 11-18-2006

Paweł Konopacki napisał(a):nie ssądzę...Smile
ale mniejsza z tym
No nie tak mniejszaSmile Bo zacytowałeś mnie, a odpisywałeś Kubie Smile Ktoś gotów pomyślec, że to ode mnie masz smsy Smile)) Napisz tam lepiej dokładnie do kogo się zwracasz Smile


- Tomek_Ciesla - 11-18-2006

a ja na to-my w niebo ślem rakiety


- Pils - 11-19-2006

tak


- MacB - 11-19-2006

Pils napisał(a):tak
Dziękuję.


- Przemek - 11-19-2006

MacB napisał(a):Powiedz mi, Pawle: naprawdę nie wiesz kim jest/był nasz uroczy gość na Forum?
Wystarczy, że napiszesz według zaleceń św. Pawła - tak lub nie.
Pils napisał(a):tak
MacB napisał(a):Dziękuję.
A ja nie wiem, czy Pils napisał: Tak - wiem, czy Tak - nie wiem. Można to w sumie dwojako interpretowac...


- MacB - 11-19-2006

Przemek napisał(a):Można to w sumie dwojako interpretowac...
Czyli św. Paweł wpuścił mnie w maliny Big Grin
Masz ode mnie piwo za to spostrzeżenie Big Grin


- ann - 11-19-2006

MacB napisał(a):Czyli św. Paweł wpuścił mnie w maliny Big Grin
Wystarczyło inaczej zadać pytanie Wink


- Jaśko - 11-19-2006

"czy naprawdę nie wiesz?"
Odpowiedź "tak" oznacza potwierdzenie "Tak, naprawdę nie wiem"


- Przemek - 11-19-2006

Jaśko napisał(a):"czy naprawdę nie wiesz?"
Odpowiedź "tak" oznacza potwierdzenie "Tak, naprawdę nie wiem"
Teoretycznie tak, ale praktycznie to nie jest takie pewne...


- Niktważny - 11-19-2006

Jaśko napisał(a):Odpowiedź "tak" oznacza potwierdzenie "Tak, naprawdę nie wiem"
A jakby Pils napisał: "Nie, naprawdę nie wiem", to jakbyś zrozumiał taką wypowiedź?


- Edyta - 11-19-2006

Paweł Konopacki napisał(a):A jakby Pils napisał: "Nie, naprawdę nie wiem", to jakbyś zrozumiał taką wypowiedź?
Tak, że nie umie mówić po polsku.


- Niktważny - 11-19-2006

Edyta napisał(a):Tak, że nie umie mówić po polsku.
Mówiłem, że są jakieś problemy z tym skryptem. Pytanie do Jaśka było więc - tieoretycznie - powinien odpowiedzieć Jaśko. A tu, co? Edycja piękna się wyłania i na pytanie do Jaśka odpowiada?


- dauri - 11-19-2006

To już chyba było, ale jest okazja by przypomnieć:

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

Pozdrawiam
Dauri


- Edyta - 11-19-2006

Paweł Konopacki napisał(a):Pytanie do Jaśka było więc - tieoretycznie - powinien odpowiedzieć Jaśko
Tieoreticznie taak...

Ale studenci mają więcej czasu, żeby pisać o głupotach niż doktoranci.


- Ludwik - 11-19-2006

Edyta napisał(a):Tak, że nie umie mówić po polsku.
Ja tam uważam, że na pytanie zadane przez Maćka odpowiedzi "tak" i "nie" oznaczałyby to samo Big Grin. Pewnie w ten sposób MacB chciał przyczynić się do wydłużenia wątku o jakieś kolejne 3 strony.


- Jaśko - 11-19-2006

Paweł Konopacki napisał(a):A jakby Pils napisał: "Nie, naprawdę nie wiem", to jakbyś zrozumiał taką wypowiedź?
Nie pozostawiałby wątpliwości. Ale ściśle rzecz biorąc - nie byłaby to logiczna odpowiedź na pytanie MacB.
Dlaczego tak uważam:
jeżeli przyjmiemy, ze "znam X" i "nie znam X" to przeciwieństwa, to pytanie "czy znasz X" i "czy nie znasz X" zakładaja przeciwne stany rzeczy. Jeżeli więc odpowiedź "tak" na pytanie "czy znasz X" oznacza, że pytany zna X, to co oznacza odpowiedź "tak" na pytanie o przeciwieństwo?

Oczywiście, język potoczny ma swoje prawa.


- DX - 11-19-2006

Nie znasz X?

Tak, nie znam = Nie, nie znam.


- Ludwik - 11-19-2006

Jaśko napisał(a):Dlaczego tak uważam:
jeżeli przyjmiemy, ze "znam X" i "nie znam X" to przeciwieństwa, to pytanie "czy znasz X" i "czy nie znasz X" zakładaja przeciwne stany rzeczy. Jeżeli więc odpowiedź "tak" na pytanie "czy znasz X" oznacza, że pytany zna X, to co oznacza odpowiedź "tak" na pytanie o przeciwieństwo?
Zgadza się. Problem polega na interpretacji odpowiedzi negatywnej. Odpowiedź "nie" na pytanie "czy znasz X" jest oczywista. Natomiast odpowiedź "nie" na pytanie "czy nie znasz X" jest potwierdzeniem przypuszczenia zawartego w pytaniu. Nie jest to zgodne z zasadami logiki, ale musiałbyś zapytać "a oznacza, że nie znasz X. czy a?" żeby odpowiedź "nie" oznaczała jasno, że znasz.
DuchX napisał(a):Nie znasz X?

Tak, nie znam = Nie, nie znam.
Ależ nie, znam = Ależ tak, znam. :rotfl:


- DX - 11-19-2006

Ludwik napisał(a):
DuchX napisał(a):Nie znasz X?

Tak, nie znam = Nie, nie znam.
Ależ nie, znam = Ależ tak, znam. :rotfl:
Zgubiłem się. W czym rzecz? ;>


- Tarko - 11-23-2006

Witam wszystkich użytkowników forum. Nie wypowiadałem się tutaj już od jakiegoś czasu (cóż, nie mam zbyt wiele do powiedzenia na obecnie ciągnięte tematy...), ale staram się uważnie śledzić to, co się tutaj dzieje.

Ktoś może powiedzieć, że karczma to nie najlepsze miejsce, by pisać po dłuższej przerwie... Ale jednak, ja zdecyduję się wtrącić swoje 3 grosze tutaj. Od razu mówię, że nie zamierzam się z nikim kłócić. Nie znam Was. Jestem tylko mniej lub bardziej aktywnym obserwatorem życia tego forum. Bo to forum to nie tylko to, co się tutaj pisze. To też mnóstwo skomplikowanych relacji osobistych w środowisku kaczmarowym to forum odwiędzajacym. Większość z Was widziała się na różnych koncertach, festiwalach, zlotach, nocach filmowych. Pewnie wypiła z sobą niejedno piwo... lub rzucić sobie plugawą obelgę w twarz...

Ja, jak już mówiłem, w żadnym spotkaniu tej społeczności nie uczestniczyłem i prawdopodobnie uczestniczył nie będę (choć, nigdy nie wiadomo, za rok, dwa... wszak ja młody smark jeszcze jestem). Obserwując to forum mam wrażenie jednak, że ta społeczność, którą połączyła wspaniała pasja, miłość do człowieka wielkiego formatu, jest niesamowicie podzielona, zwaśniona, skłócona. Ja rozumiem, że interpretacja piosenek może podgrzać atmosferę dyskusji, że różne dylematy moralne związane z życiem Jacka (czy każdego z nas) mogą powodować różnice zdań. Ale, na miłość Boską, jaki jest sens obrzucania się w co drugim temacie błotem?

Najbardziej zastanawia mnie, co budzi w użytkownikach tego forum taką wzajemną nienawiść do siebie? Kuba i Paweł - zazdrościcie sobie fanów? Banito Nemo - Artur ma krzywą twarz? Można te wszystkie kłótnie uznać za dziecinadę... Ale, jak dla mnie, to nie jest zwykła dziecinada. Te wszystkie kłótnie świadczą po pierwsze o wysokim stopniu chamstwa (posuwacie się czasem naprawdę bardzo daleko... jak dla mnie za daleko, mimo, że nigdy nie byłem stroną w żadnym z konfliktów...) a po drugie o niesamowitej niedojrzałości społecznej.

Nie chodzi mi tu o same obelgi wypowiadane o adwersarzach. Zaczynają być tutaj roztrząsane jakieś sprawy z Waszego życia prywatnego. Oskarżacie się wzajemnie za pośrednictwem forum o fałszywość, kłamstwa, zdradę. Jak w jakiejś telenoweli. Ponieważ nie znam szczegółów życia kaczmarofili mnie jest się w tym bardzo ciężko czasem połapać. Ale czy naprawdę uważacie, że publiczne forum internetowe jest właściwym miejscem by powiedzieć drugiej osobie, że czujemy się przez nią oszukani? By oskarżyć kogoś o oszczerstwo, nieszczerosć? Ja miałbym co do tego pewne wątpliwości...

Atmosfera na tym forum zrobiła się co najmniej dziwna. Również jego forma zaczyna zmierzać w złym kierunku. Karczemne tematy osiagają po 15,20, 30 stron, a merytoryczna dyskusja urywa się po kilku postach. Urywa się nawet nie dlatego, że nikt nie ma nic więcej do powiedzenia. Urywa się, bo Kuba przypomina sobie w temacie o interpretacji "Epitafium...", że jak on je śpiewał na koncercie, to w czasie kulminacji ktoś tam zakaszlał i celowo sabotował jego występ. No i cóż, zaczyna się roztrząsanie historii rodzinnych do 3 pokolenia.

Jestem ciekaw, kiedy zaczniecie sobie wyciągać nawzajem dziadków z Wehrmachtu, babcie żydówki, i prapradziadków z Targowicy...

Muszę przyznać, że jest mi trochę przykro, że chyba nie ma już na tym forum ciekawej, płomiennej, dynamicznej dyskusji, która nie zawierałaby w sobie setek złośliwości, osobistych wycieczek, wzajemnego obrażania się. Hmm, a najczęściej odwiedzanym przeze mnie i śledzonym tematem stały się chyba "Dowcipy"... :/

Nie mam złudzeń, iż mój post coś zmieni w kwestii formy wypowiedzi na tym forum. Ale mimo wszystko - proszę Was. Postarajcie się czasem powstrzymać swoje osobiste niechęci, odnosić się do jakiejś ogólnej strony wypowiedzi/postu. Może pozostańmy tutaj jednak trochę anonimowi, jak to na internet przystało... Inna sprawa, czy nie dałoby się po prostu na tej stopie prywatnej jakoś porozumieć, wszak jesteście przecież ludźmi inteligentnymi o wspólnych pasjach i zainteresowaniach. A że poglądy różne... no ale ja się w Wasze prywatne sprawy wpieprzał nie będę.

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem tym postem, że nie posypią się obelgi w moją stronę, że nie zostanę uznany za kolejnego prowokatora. Fakt, iż mogłem oszczędzić sobie imion w powyższej wypowiedzi... ale po co, i tak wiemy o kogo chodzi. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Naprawdę serdecznie. Bez ironii

..::Zdravim::..
Tarko


- Kuba Mędrzycki - 11-23-2006

Przemek napisał(a):Kuba, weź już sie odpierdol od Paci.
Obawiam się, że pwoinieneś odwrotnie skonstruować prośbę:/


- Pils - 11-23-2006

Kuba Mędrzycki napisał(a):Obawiam się, że pwoinieneś odwrotnie skonstruować prośbę:/
Kubuniu, daj spokój. Nie warto, szkoda czasu.


- Niktważny - 11-23-2006

Pils napisał(a):Kubuniu, daj spokój. Nie warto, szkoda czasu.
Jak narazie widzę, ze i Ty i Kubunio nie szczędzicie ani chwili by dopier...ć Patrycji. Deklaracje Twoje, Pilsie, mijają się z Twoją praktyką.
Pilsie, jak to jest? KN nie można sobie wycierać gęby, ale Patrycją już można, tak? Nie masz nic przeciwko temy, by Męda co chwile wypisywał coś o Patrycji, ale słowo z mojej strony na temat KN już krew w Tobie burzy? Możesz zdzierżyć, gdy skurwiel Mędrzycki się do Patrycji co rusz dopierdala.
Pilsie, stwarzaj chociaż pozory jakiejś konsekwencji - zwłaszcza, ze prywatnie chyba na coś się umawialiśmy, prawda?


- Krasny - 11-23-2006

Tarko napisał(a):Obserwując to forum mam wrażenie jednak, że ta społeczność, którą połączyła wspaniała pasja, miłość do człowieka wielkiego formatu, jest niesamowicie podzielona, zwaśniona, skłócona

Jest to wrażenie mylne*. Pokłóconych ze sobą jest tu jedynie kilka osób.

Pozdrawiam!

Przypis: *- Wywołane jest to wrażenie przez prosty fakt, że niewielki podzbiór skłóconych ze sobą forumowiczy ma w zwyczaju produkować ogromne ilości postów podczas swoich kłótni.


- Kuba Mędrzycki - 11-23-2006

Tarko napisał(a):Kuba i Paweł - zazdrościcie sobie fanów?
E,tam. Za dobrą gażę,to ja i dla samego akustyka mogę grać. :rotfl:


- Niktważny - 11-23-2006

A każda gaża to zawsze parę złotych należnych Paci. Im większa gaża tym większy zarobek berseis.
Wykonawcy JK zgodnie i bez szemrania pracują na to,by saldo na koncie berseis stale się powiększało :-) - zgodnie z wyrażoną jakiś czas temu przez jednego z forumowiczów prawdą, że:
Cytat:Patrycja odcina je [kupony od twórczości JK - przypis PK] już od jakiegoś czasu. I jako najbliższej rodzinie Jacka, jak najbardziej jej się to należy.
Mam na myśli oczywiście tantiemy za płyty, występy itp.
Czy w jakiejś imprezie wystąpi ona czy ktokolwiek inny, część pieniędzy i tak do niej trafi
Słusznie wówczas ten forumowicz pisał. A dodać jeszcze można, ze rzekome próby blokowania przez Berseis czyichś koncerów stałyby w sprzeczności z jej dobrze pojętymi interesami. No bo po co miałaby blokować, skoro każdy koncert - czy jej własny, czy jakiś inny - przynosi jej wymierne profity.


- MateuszNagórski - 11-23-2006

Paweł Konopacki napisał(a):No bo po co miałaby blokować, skoro każdy koncert - czy jej własny, czy jakiś inny - przynosi jej wymierne profity.
Też właśnie nie mam pojęcia. W świetle powyższego - zupełnie nie mam pomysłu, czemu berseis PRÓBUJE (bo to jest właściwe słowo) cokolwiek blokować.
Tzn. mam pewne przypuszczenie, ale tak inteligentny człowiek jak Ty, sam dojdzie.
Wink
M.