Forum o Jacku Kaczmarskim
Mury- tłumaczenie - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Poezja (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Wątek: Mury- tłumaczenie (/showthread.php?tid=2654)



Mury- tłumaczenie - Ronja - 04-29-2006

Przede wszystkim- witam Smile

Szacunkiem dla twórczości Kaczmarskiego zaraził mnie tata- fan Mistrza...pamiętam te niemiłosiernie szumiące kasety słuchane jeszcze nieśwwiadomie jako dziecko, później przyszła fascynacja, najpierw Gintrowskim, później Kaczmarskim.
Ale to tak w ramach wstępu, nie o tym chciałam pisać.

Otóż znajomy Holender poprosił mnie o (angielskie) tłumaczenie tekstu "Murów", a jako że utwór ten uważam za genialny, a i generalnie poezję trzeba umieć tłumaczyć, tu sama znajomość języka (a i ta notabene nie jest jeszcze perfekcyjna), nie wystarcza- postanowiłam, że lepiej niż samemu profanować dzieło, będzie poszukać "profesjonalnego" tłumaczenia.
I w związku z tym rodzi się moje pytanie- czy takowe w ogóle powstało? Jeśli tak, to czyjego autorstwa i gdzie można je znaleźć?
Utwór z pewnością zasługuje na przedstawienie "międzynarodowemu" gronu słuchaczy/czytelników, a mimo to dotychczas nie udalo mi się "dokopać" do wersji angielskiej.

Byłabym wielce zobowiązana za odpowiedź na moje pytania.

Ukłony.
Ronja


- Artur - 04-29-2006

zerknij tu:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/pomoce/mury.php">http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/pomoce/mury.php</a><!-- m -->


- Ronja - 04-29-2006

Tekst Llacha i owszem, znam, chodzi mi jednak o tłumaczenie "Murów" Kaczmarskiego, a więc właśnie o angielską wersję tekstu, który stworzył do cudzej melodii.

Smile


- zamocik_23 - 05-05-2006

Mury murami, ale do jakiegokolwiek tłumaczenia trzeba dodać jakąś informacje dotyczącą sytuacji politycznej polski- dlaczego powstał taki utwór i co go sprowokowało. Bądź co bądź za każdym tekstem Kaczmarskiego kryje się jakaś prawda historyczna i notabene nawet polacy często nie do końca wiedzą o co chodzi. A wynika to z czystego barku wiedzy o historii i o tym, co tak naprawdę działo się w POlsce w tamtych czasach. Roczniki po 89 to już niemal całkowicie. I co po tłumaczeniu skoro ów Holender nie będzie widedział o co w tym wszyskim chodzi i z jakimi murami ma tu do czynienia. :nie: :nie:


- Jaśko - 05-05-2006

JK napisał(a):Ja "Mury" napisałem w 1978 r. jako utwór o nieufności do wszelkich ruchów masowych. Usłyszałem nagranie Luisa Llacha i śpiewający, wielotysięczny tłum i wyobraziłem sobie sytuację - jako egoista i człowiek, który ceni sobie indywidualizm w życiu - że ktoś tworzy coś bardzo pięknego, bo jest to przepiękna muzyka, przepiękna piosenka, a potem zostaje pozbawiony tego swojego dzieła bo ludzie to przechwytują. Dzieło po prostu przestaje być własnością artysty i o tym są "Mury".
Lepiej więc nie poprzedzać Murów wykładem z historii Polski, bo wtedy dopiero "źle" zrozumie.

marek


- Zbigniew - 05-05-2006

Nic o Polsce nie trzeba wiedzieć, aby zrozumieć mury. Przydała by się raczej wiedza, o katalońskim bardzie Luisie Llach'u.

Edit: Heh, ktoś mnie wyprzedził Tongue


- Luter - 05-05-2006

Zbigniew napisał(a):Nic o Polsce nie trzeba wiedzieć, aby zrozumieć mury. Przydała by się raczej wiedza, o katalońskim bardzie Luisie Llach'u.
A właśnie to nie tak! Gdyby tak było, sztuka przetworzona nie byłaby sztuką.

KN.


- Zbigniew - 05-05-2006

Napisałem przydała by się - bo nie jest konieczna oczywiście. Jednak, dzięki znajomości pieśni "Pal", nie pomylimy się co do murów w "Murach". Bo owe mury, to nie tylko komunizm w Polsce.


- Ronja - 05-13-2006

Dziękuję za troskę, wdzięcznam wielce, ale przesłanie "Murów" (jak mniemam) rozumiem i - zapewniam wszystkich zatroskanych (Zamocik zwłaszcza)- w razie potrzeby wspomnianemu Holendrowi gotowa jestem wyłożyć. Wink Podobnie jak fragment historii Polski z którym twórczość Mistrza się wiąże (i nie same "Mury" mam tu na myśli).

Troska więc, acz na swój sposób budująca, nieuzasadniona - pytałam nie o generalny sposób przekazu dzieła, ale o samo jego tłumaczenie.


Prawdopodobnie do profanacji jednak dojdzie, jako że tłumaczenia na razie się nie doszukałam, a Holender cierpliwością nie grzeszy.

Gdyby ktoś był kiedyś zainteresowany - poniżej amatorskie tłumaczenie zwrotki, które udało mi się znaleźć na jednym z zagranicznych forów, autorem jest Critto.

"Tear out the bars from prison wall,
Tear off the chains, break the whip,
The walls will fall, fall, fall,
Burying the Old World beneath"


- MacB - 05-13-2006

Ronja napisał(a):Burying the Old World beneath
Niech Amerykanie tego nie czytaja, bo jeszcze pomyślą, że to po prostu o Europę chodzi :rotfl:


- misiek-st - 05-13-2006

Ja bym w ogóle w tym temacie odróżnił dwa rodzaje przekładu: pierwszy to tzw. przekład filologiczny, czyli tłumaczenie mające oddać sens (treść) utworu jak najdosłowniej, bez troski o walory literackie. Drugi - to przekład poetycki, a takiego - tu powtórzę się z dawnej dyskusji - mógłby się podjąć chyba tylko Barańczak (w odniesieniu w ogóle do twórczości JK, nie tylko akurat "Murów"). Być może wystarczyłby po prostu przekład filologiczny... Jest to metoda, o ile wiem, czasem stosowana w tłumaczeniach poezji - jako ciekawostkę mogę dorzucić, że takimi przekładami filologicznymi posługiwał się Josif Brodski tłumacząc poezję z jęz. serbskiego, którego nie znał (jest o tym mowa w zapisie jego procesu).

[ Dodano: 13 Maj 2006, 21:58 ]
MacB napisał(a):
Ronja napisał(a):Burying the Old World beneath
Niech Amerykanie tego nie czytaja, bo jeszcze pomyślą, że to po prostu o Europę chodzi
Faktycznie :lol:
Ale to samo napisane zgodnie z oryginałem czyli z małych liter - już takich konotacji nie niesie... ergo - to chyba zbyt duża ingerencja tłumacza w utwór, bo w tym przypadku nie jest to wszystko jedno... Confusedtrapiony:


- Ronja - 05-14-2006

Miśku (jak to fajnie brzmi Big Grin) - doskonale zdaję sobie sprawę z tego, co napisałeś (odnoszę się w tym momencie do pierwszej części Twojego postu), mnie chodziło właśnie o przekład poetycki, jednak z braku wspomnianego Holender prawdopodobnie będzie musiał zadowolić się moim - dosłownym, jako że do Barańczaka mi daleko (piszę "dosłownym", nie "filologicznym", bo to ostatnie to chyba zbyt wielkie słowo, biorąc pod uwagę, że żadnej filologii [jeszcze?] nie ukończyłam, ba, nawet nie zaczęłam Wink)

Swoją drogą szkoda, że żaden specjalista nie podjął się jeszcze tłumaczenia...


- misiek-st - 05-14-2006

Ronja napisał(a):piszę "dosłownym", nie "filologicznym", bo to ostatnie to chyba zbyt wielkie słowo, biorąc pod uwagę, że żadnej filologii [jeszcze?] nie ukończyłam
Potocznie podobno (tak stoi w "procesie Brodskiego") mówi się o nim "rybka Big Grin