Forum o Jacku Kaczmarskim
Debiut Patrycji V. - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Koncerty (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Wątek: Debiut Patrycji V. (/showthread.php?tid=2653)

Strony: 1 2 3 4 5 6


- Elessar - 05-21-2006

Podawaj, podawaj Smile Zawsze to choć mini informacja co się ominęło Wink


- laura - 05-21-2006

Raistlin napisał(a):Zrobiłem sobie na kolanie spis utworów, jakie wykonali - podać?
Jeszcze się pytasz?! Wink Czekam z niecierpliwością...


- Raistlin - 05-21-2006

- Wykopaliska
- Rozbite Oddziały
- Listy
- Dęby
- Krzyk
- Wygnanie z Raju
- Arka Noego
- Na Starej Mapie Krajobraz Utopijny
- Wojna Postu z Karnawałem
- Źródło
- Piosenka napisana mimochodem
- Mucha w Szklance Lemoniady
- Motywacja
- Powódź
- Nadzieja Śmielowska
- Powrót
- Szukamy Stajenki

Kolejność zachowana z grubsza, pisałem po ciemku i na małej kartce, mogłem coś pomieszać Wink


- Tomek_Ciesla - 05-21-2006

;( ;( ;( Czemu musiałem się rozchorować akurat an ten koncert:?


- tmach - 05-21-2006

Tomek , żałuj.Ale Patrycja wspominała, że szykują nastepny koncert, tylko trzeba troche poczekać Smile
Jak na debiut , uważam, ze było bardzo dobrze.


- ann - 05-21-2006

Tomek_Ciesla napisał(a):;( ;( ;( CZEMU MUSIAłęM SIE AKURAT DZISIAJ ROZCHOROWAć :?
A czy musisz krzyczeć? :/


- Simon - 05-21-2006

Tomek_Ciesla napisał(a):CZEMU MUSIAłęM SIE AKURAT DZISIAJ ROZCHOROWAć :?
ann napisał(a):A czy musisz krzyczeć?
Może ta choroba to psychoza neurotyczna? Wink


- Tomek_Ciesla - 05-21-2006

sorry, niechcacy włączyłem caps locka :wstyd:


- Memento - 05-21-2006

Jak dla mnie było miło posłuchać ,,nowego" głosu śpiewającego piosenki Jacka. Co prawda Patrycja miała małe problemy z intonacją i operowaniem głosem to mimo wszytsko jak na debiut było całkiem nieźle. No i pamiętajmy że nauczyla się 15 piosenek w trzy tygodnie Smile


- Raistlin - 05-21-2006

Memento napisał(a):No i pamiętajmy że nauczyla się 15 piosenek w trzy tygodnie Smile
Jeśli dobrze liczę, to co najmniej siedemnastu :Smile


- DayneTane - 05-21-2006

tmach napisał(a):Jak na debiut , uważam, ze było bardzo dobrze.
Zgadzam się! Było bardzo przyjemnie, Patrycja, rzeczywiście była nieco stremowana i głos jej się niekiedy załamywał, ale to dodało tylko uroku temu debiutanckiemu w końcu występowi. Z niecierpliwością czekam na kolejne koncerty. Smile


- Luna - 05-21-2006

W śpiewaniu Patrycji jest subtelność i wrażliwość, która mnie urzeka. I wtedy nawet spowodowane tremą załamania głosu zupełnie nie przeszkadzają (o tym niech się zresztą wypowiadają profesjonaliści - ja jako prosta słuchaczka poprzestanę na tym Smile ).
A sam głos podoba mi się bardzo. Czar, wdzięk i dramatyzm.
Cieszę się, że udało mi się być na koncercie (jak również zobaczyć kilku forumowiczów po raz pierwszy w realu Smile )

Jeśli chodzi o repertuar konkretnie, to może zacznę od tego, co podobało mi się najmniej. "Krzyk" - potęga tej piosenki wydaje mi się, że jednak przerosła debiutantkę oraz "Listy" - wykonanie w porządku, ale nie do końca mnie przekonało, być może z powodu ciężaru tekstu...Trochę podobne zdanie mam o "Rozbitych oddziałach".

Natomiast najjaśniejsze momenty koncertu, to - w moim odbiorze:
- "Piosenka napisana mimochodem". Jeśli chodzi o przekaz emocjonalny - to wręcz podobało mi się bardziej, niż oryginał... Zwłaszcza, że jest to jeden z mniej przeze mnie lubianych utworów JK - a dziś zyskał na świeżości.
- "Mucha w szklance lemoniady" i "Szukamy stajenki"

Poza tym, podobało mi się współbrzmienie głosów Patrycji i Mateusza w "Wojnie postu z karnawałem" (mój mąż zauważył również Patrycji zawadiackie strzelanie oczami w odpowiednich momentach Wink ) oraz w "Arce Noego". Lepsze momenty to również: "Wygnanie z Raju" (dialog!), "Na Starej Mapie Krajobraz Utopijny" i "Źródło".

Z pewnością pojawię się na kolejnych koncertach!
Raistlin napisał(a):Jeśli dobrze liczę, to co najmniej siedemnastu
Widocznie dwie znała wcześniej Wink.


- Kuba Mędrzycki - 05-21-2006

Raistlin napisał(a):Zdziwiło mnie natomiast trochę, jak na początku koncertu mówiła, że to ona układała program z niewielką pomocą chłopaków, a na koniec powiedziała, że nie znała praktycznie twórczości swojego ojca, w czym bardzo pomogli jej Mateusz z Kubą.
Patrycja może trochę nieściśle się wyraziła - chodziło jej raczej o to, że nie znała tych piosenek na tyle żeby od razu stanąć i zaśpiewać. Nie była do nich dostatecznie przygotowana, ale znać no to znała.

[ Dodano: 22 Maj 2006, 00:21 ]
Memento napisał(a):Co prawda Patrycja miała małe problemy z intonacją i operowaniem głosem to mimo wszytsko jak na debiut było całkiem nieźle. No i pamiętajmy że nauczyla się 15 piosenek w trzy tygodnie Smile
Co tylko świadczy o tym, że jeszcze troche pracy i będzie naprawdę dobrze Smile


- Memento - 05-22-2006

Patrycja powiedziała sama że nauczyła się 15 piosenek Big Grin
A mi się najbardziej podobały: ,,Mucha w szklance lemoniady" i ,,Powrót"
Krzyk wypadł słabo ale pamiętajmy że to debiut Tongue


- Przemek - 05-22-2006

Widzę, że wszystkim się podobałoSmile To prawidłowa reakcja Smile


- laura - 05-22-2006

Może dzięki niej więcej ludzi pozna twórczość JK.. Byłoby wspaniale... :Smile


- Tomek_Ciesla - 05-22-2006

Kubo, pisz lepiej kiedy następny koncert Wink


- Zbigniew - 05-22-2006

Kuba Mędrzycki napisał(a):Audio będzie na pewno.
A, że tak niecierpliwie spytam, kiedy? Wink


- Kuba Mędrzycki - 05-22-2006

Koncert, na twardy dysk nagrywał akustyk. W tym tygodniu, mam odebrać nagranie i jak tylko zrzucę je do komputera, natychmiast udostępnię.


- tmach - 05-22-2006

Udostępnię dla wszystkich zainteresowanych , czy tylko dla wybrańców?


- laura - 05-22-2006

tmach napisał(a):Udostępnię dla wszystkich zainteresowanych , czy tylko dla wybrańców?
Mam nadzieję, że dla wszystkich...


- Edyta - 05-22-2006

Wracając do wrażeń:
Mateusz przyzwyczaił się, że jest główną postacią na scenie i nie chciał zrezygnować z tej funkcji. Długo stroił się między piosenkami, co wprawiało Patrycję w zakłopotanie i musiała jakoś komentować to strojenie. Jakoś nie mogę przypomnieć sobie jak to było z Teatrem Akademickim: tam też były jakieś zatargi o strojenie ale nie przypominam sobie, żeby tamtejsze artystki musiały tak długo czekać.


- Krasny - 05-22-2006

Witaj na forum!!


- MateuszNagórski - 05-22-2006

Edyta napisał(a):Wracając do wrażeń:
Mateusz przyzwyczaił się, że jest główną postacią na scenie i nie chciał zrezygnować z tej funkcji. Długo stroił się między piosenkami, co wprawiało Patrycję w zakłopotanie i musiała jakoś komentować to strojenie. Jakoś nie mogę przypomnieć sobie jak to było z Teatrem Akademickim: tam też były jakieś zatargi o strojenie ale nie przypominam sobie, żeby tamtejsze artystki musiały tak długo czekać.
1. Kobieto, gdybym "nie chciał" rezygnowac z jakiejś funkcji, to nie wystąpiłbym w tym koncercie.
2. Koncert jest zbiorem wydarzeń losowych. Należy do nich kilka rzeczy, np. to, że kilka rozebranych panienek naraz wpadnie na scenę, że ktoś głośno beknie, albo - o! - że może jakaś struna mocno puści strój. Pech chciał, że zdarzyło się to ostatnie.
M.


- Edyta - 05-22-2006

MateuszNagórski napisał(a):2. Koncert jest zbiorem wydarzeń losowych. Należy do nich kilka rzeczy, np. to, że kilka rozebranych panienek naraz wpadnie na scenę, że ktoś głośno beknie, albo - o! - że może jakaś struna mocno puści strój. Pech chciał, że zdarzyło się to ostatnie.
Widzisz, tylko mało kto usłyszy, że Twojej strunie puścił strój, a za to wszyscy widzieli, że Patrycja nie wie co robić. Wy, gitarzyści, przytulacie się do gitary i macie gdzieś publiczność, ale wokalista musi stać, patrzeć na widzów i uśmiechać się przepraszająco.


- DayneTane - 05-22-2006

Edyta napisał(a):Wy, gitarzyści, przytulacie się do gitary i macie gdzieś publiczność, ale wokalista musi stać, patrzeć na widzów i uśmiechać się przepraszająco.
Byłam na koncercie, faktycznie strojenie zajęło trochę czasu, ale nie sądzę, aby wynikało z chęci zwrócenia na siebie uwagi. Mnie to jakoś specjalnie nie irytowało.

pozdrawiam
Ewa


- Edyta - 05-22-2006

DayneTane napisał(a):nie sądzę, aby wynikało z chęci zwrócenia na siebie uwagi.
Ja też nie sądzę.
Próbowałam powiedzieć, że to moim zdaniem trzeba to zmienić, bo zmieniły się zasady występu.
Mnie też to nie irytowało. Paweł Konopacki stroi się dłużej. Po prostu współczułam Patrycji.
Pozdrawiam,
Edyta


- MateuszNagórski - 05-22-2006

Edyta napisał(a):Widzisz, tylko mało kto usłyszy, że Twojej strunie puścił strój, a za to wszyscy widzieli, że Patrycja nie wie co robić. Wy, gitarzyści, przytulacie się do gitary i macie gdzieś publiczność, ale wokalista musi stać, patrzeć na widzów i uśmiechać się przepraszająco.
Równie dobrze można stwierdzic, że każdy koncert, każdego zespołu jest tak samo dobry, bo mało kto różnicę usłyszy.
Edytko, Ty straszne, za przeproszeniem, głupoty, za przeproszeniem, pieprzysz!
Piszesz, że Paweł Konopacki jeszcze dłużej się stroi. I dobrze, stroi się DOKŁADNIE. Tym samym ma gdzieś publiczność? Jezu, przepraszam, ale tu ręcę opadają.
Piszesz, że wokalista musi stać, patrzeć na widzów i uśmiechać się przepraszająco... A figa! Wokalista to jest taki człek, któremu nic nie przeszkadza, nic go nie zbija z tropu i nad każdą zaistniałą sytuacją ma obowiązek zapanować. I tu już nie ma znaczenia, czy ja się stroję, czy Kuba dłubie w nosie, czy nagle pospadamy z krzeseł! Bo każde takie wydarzenie jest dla frontmana/menki pożywką dla ciekawszego prowadzenia koncertu.
Pozdrawiam,
M.


- Przemek - 05-23-2006

To prawda co pisze Mateusz. Dodam że tę rozstrojoną strunę usłyszy się, wszak na koncercie nie słychac tylko wokalistki, są też momenty gdzie dobrze słychac gitarę i jak będzie rozstrojona, to usłyszymy...


- Edyta - 05-23-2006

Niech i tak będzie. Widocznie za bardzo się wczułam w rolę wokalistki Wink

Pozdrawiam,
Edyta