Forum o Jacku Kaczmarskim
"Bzdetna ballada o gniewie, z nietrzeźwym morałem" - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Własna twórczość (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=24)
+---- Dział: Wiersze (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=37)
+---- Wątek: "Bzdetna ballada o gniewie, z nietrzeźwym morałem" (/showthread.php?tid=2421)



"Bzdetna ballada o gniewie, z nietrzeźwym morałem" - koselus - 03-10-2006

Dziś jak zwierz zagryzam zęby
stroszę łapy grzbiet zaostrzę
zanim wiarę puszczę w strzępy
w wasze piersi poślę ostrze

błysną kły skrzypną pazury
ślinę tocząc gromy wskrzeszę
no podejdźże choć tu który
wszyskich świetych z was wyczeszę

gniew tu niczym moja zemsta
duch pręgierzem słowa batem
zedre skóry nagie serca
wyrwę z piersi ufnych dziatek

teraz padam na kamieniach
strzałę w plecy ktoś śle z trzaskiem
na zagrodzie spocznie junak
bo Kupidyn zabrał łaskę

W jednym morał zamknę zdaniu
wszak już biorę czasu dwoje
z nienawiści do miłości
prościej wyjść niż wyjść na swoje


- Luthien Alcarin - 03-11-2006

4 wers drugiej strofy chyba zgrzyta-reszta hmm... wiesz takie utowry ciezko się czyta, bo one dudnią w glowie-tzn tresc najlepiej z nich wyciągnac przy muzyce (uznaj to za komplement Wink )

Pozdrawiam
Agata