Forum o Jacku Kaczmarskim
Jak kawały wygladać nie powinny - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (https://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Różności (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Hyde Park (https://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Jak kawały wygladać nie powinny (/showthread.php?tid=2102)

Strony: 1 2


- Multan - 01-13-2006

Ups.... wpadka Tongue Mam nadzieję, że ann nie skacze ze spadochronem, bo blondynki spadochroniarki nie trafiają w ziemię...
Szymon: to z kobietą w kuchni i pokoju to znane, dobre, jak najbardziej "political correct", ale nieprawdziwe. Wiadomo powszechnie, że lepszymi kucharzami są mężczyźni, więc lepiej babę trzymać z dala od garów, chyba, że chodzi o mycie. :twisted:


- Artur - 01-13-2006

Multan napisał(a):Mam nadzieję, że ann nie skacze ze spadochronem, bo blondynki spadochroniarki nie trafiają w ziemię...
Nie, nie skacze, ale i nie opowiada kawałów o policjantach podstawiając Twojego nicka


- Szymon - 01-13-2006

...bo to by się mijało z celem jako, że Multan w przeciwieństwie do niektórych zachowuje niezbędny dystans do własnej osoby.


- Simon - 01-13-2006

Elessar napisał(a):Nie warto tracić głowy dla ładnych nóg
Ach, święte słowa... :roll:


- Artur - 01-13-2006

Szymon napisał(a):...bo to by się mijało z celem jako, że Multan w przeciwieństwie do niektórych zachowuje niezbędny dystans do własnej osoby.
Dyl napisał(a):To prawda, istnieją dowcipy o żydach, etiopczykach, pedałach, teściowych. Czy są śmieszne? Niektóre pewnie tak. Rzecz w tym, że najczęściej nie mówią o konkretnych ludziach z imienia i nazwiska. Czarny, angielski humor może być narzędziem zabawy, ale tylko wtedy, gdy - często nawet w sposób dosadny - wyśmiewa człowiecze cechy, przywary, pomyłki nie wskazując owego człowieka z imienia i nazwiska. W przeciwnym wypadku staje się niesmaczny.



- ann - 01-13-2006

Szymon napisał(a):bo to by się mijało z celem jako, że Multan w przeciwieństwie do niektórych zachowuje niezbędny dystans do własnej osoby.
I zapewne rozumie znaczenie emotki - Wink


- Szymon - 01-13-2006

No i co w związku z tym, Arturze? Jak się ma jedno do drugiego?

Naprawdę przesadzasz twierdząc, że Multan chciał obrazić Ann mówiąc o tym spadochronie. Rozumiem tematach. Rozumiem jednak, że to objaw czujności, aby żadna z grup społecznych (blondynek choćby :wink: ) nie była aby "prześladowana" i [i]dyskryminowana na Forum?
Ciekawe, że na tego typu dowcipy reagujesz niemalże oburzeniem, a wcale reagujesz na chamstwo w innych. A może to tylko zbieg okoliczności?


- Artur - 01-13-2006

Szymon napisał(a):No i co w związku z tym, Arturze? Jak się ma jedno do drugiego?
Jak nie widzisz związku to ciemno widzę tą maturę. Może za dużo wagarów.
Szymon napisał(a):Ciekawe, że na tego typu dowcipy reagujesz niemalże oburzeniem, a wcale reagujesz na chamstwo w innych. A może to tylko zbieg okoliczności?
Jedyne chamstwo jakie widzę to odpowiedzi na twoje idiotyczne prowokacje. Pisał Ci o tym już Lodbrok. Nie będziemy interweniować jak się sam prosisz by Cię obrażać.


- Szymon - 01-13-2006

Moje prowokacyjne wypowiedzi w temacie "Rzeczpospolita kłamców.Salon"? A to ci ciekawostka...

Ja bynajmniej Cię nie proszę o jakiekolwiek interwencje, bo tak się składa, że mnie się nie da obrazić tak łatwo jak niektórych - więc to chamstwo może mnie co najwyżej rozśmieszyć :wink:

A związku między moją wypowiedzią, wypowiedzią Multana i wypowiedzią Dyla
(który, jak rozumiem, stał się ni stąd ni zowąd wyrocznią w tym temacie) ścisłego nie ma.
Multan napisał(a):Mam nadzieję, że ann nie skacze ze spadochronem, bo blondynki spadochroniarki nie trafiają w ziemię...
Dyl napisał(a):Czarny, angielski humor może być narzędziem zabawy, ale tylko wtedy, gdy - często nawet w sposób dosadny - wyśmiewa człowiecze cechy, przywary, pomyłki nie wskazując owego człowieka z imienia i nazwiska. W przeciwnym wypadku staje się niesmaczny.
To co napisał Dyl, moim zdaniem, nie odnosi się do tego co napisał Multan, a Twoje oburzenie (z tym policjantem) jest po prostu śmieszne i zupełnie nieadekwatne do słów Multana.

Ja natomiast napisałem, że Multan zachowuje niezbędny dystans do samego siebie, na co Ty zacytowałeś wypowiedź Dyla, której sens sprowadza się do tego, że wyśmiewanie w dowcipie człowieka wymienionego z imienia i nazwiska jest niesmaczne.

Nadal nie widzę związku pomiędzy moim komentarzem, a komentarzem Dyla, szczególnie, że "ann" to z całą pewnością nie jest "imię i nazwisko".


- Markowa :) - 01-13-2006

czytam sobie dwie ostatnie kartki tych kawałów i się zastanawiam kiedy jakiś przytomny moderator wyrzuci ten wątek do karczmy, pomijajać fakt, że są tu prawie same niesmaczne kawały to już kłócicie się bez finezji...

PS. Postuluje stworzenie nowej rangi "Peniacz" i wpisanie na liste honorowych człownków Szymona i Multana. Tongue


- Artur - 01-13-2006

Szymon napisał(a):Nadal nie widzę związku pomiędzy moim komentarzem, a komentarzem Dyla, szczególnie, że "ann" to z całą pewnością nie jest "imię i nazwisko".
Ale już konkretna osoba i o tym pisał Dyl. Krzyczsz, że ludzie nie umieją czytać ze zrozumieniem ale widzę, że Tobie też to nie idzie.


- Szymon - 01-13-2006

Oburzasz się, Arturze, chociaż naprawdę nie ma o co. "Konkretna osoba!" - no skandal, rzeczywiście. Może podciągniesz to pod ostrzeżenie za obrażanie Innych Forumowiczów? Administrator na forum oazowym z całą pewnością tak by właśnie uczynił. Dodałby do tego coś o "miłości" do Jezusa Chrystusa i o tym, że to "grzech ciężki" - Ty czegoś takiego zapewne nie dodasz w komentarzu, ale ostatecznie to tylko kwestia nomenklatury...

A Ty, kobieto, masz jeszcze coś "ciekawego" do dodania?


- Jaśko - 01-13-2006

Artur napisał(a):Nie, nie skacze, ale i nie opowiada kawałów o policjantach podstawiając Twojego nicka
Pomijając już żenujący poziom niektórych z tych żartów o blondynkach (tan akurat do nich nie należał) najbardziej denerwuje mnie ich wtórność wobec PRLowskich dowcipów o milicjantach. Tyle ze wtedy tamte żarty miały szczególny smaczek, dziś nierzadko wydają się po prostu prymitywne. Przypuszczam, że wiele młodszych osób opowiadając je nie wie nawet, jak brzmiały w wersji oryginalnej.

Oczywiście nie dotyczy to wszystkich żartów o blondynkach, ale sporej ich części.


- Alek - 01-13-2006

Ale niektóre są śmieszne. Mnie,jako szczyla,bawią. A,że niektóre są "karczemne" to inna sprawa. Mysle jednak,że w Karczmie będą równie śmieszne.


- Artur - 01-13-2006

Szymon napisał(a):Może podciągniesz to pod ostrzeżenie za obrażanie Innych Forumowiczów? Administrator na forum oazowym z całą pewnością tak by właśnie uczynił.
Na szczęście to nie forum dla prawicowych oszołomków. I nikt tak jak Mikiego stąd Ciebie nie wywali.


- Szymon - 01-13-2006

Miło z Twojej strony, Arturze :wink: Miki trochę przesadził na Łysiakmanii, ale w zasadzie to dla mnie nieistotne. Na tamtym forum się nie wypowiadam.

Pozdrawiam


- adme - 01-14-2006

Szymon napisał(a):To co napisał Dyl, moim zdaniem, nie odnosi się do tego co napisał Multan, a Twoje oburzenie (z tym policjantem) jest po prostu śmieszne i zupełnie nieadekwatne do słów Multana.
Czemu zaraz "oburzenie"? Poza tym, czemu masz pretensje że Art wypowiada się w imieniu Ann, skoro sam robisz za adwokata Multana, podczas gdy, zdaje mi się, pozostajecie jednak w mniej zażyłych relacjach?
Szymon napisał(a):A Ty, kobieto, masz jeszcze coś "ciekawego" do dodania?
Przepraszam Cię bardzo, ale ten tekst jest chamski - chociażby dlatego, że nie ma żadnego powiązania z tematem. Markowa ma prawo napisać na forum co uważa, a Ty, jeśli chcesz się na ten temat wypowiedzieć, powinieneś robić to kulturalnie. Nie używaj słowa "kobieta" jako inwektywy i znajdź w sobie elementarny szacunek dla innych.

pozdrawiam
adme


- Alek - 01-14-2006

Ogólna refleksja - jak to jest,że u jednych chamstwo (czy ogólny brak kultury,lub choćby niefortunność wypowiedzi) się piętnuje,a u innych przechodzi to milczeniem?
adme napisał(a):Poza tym, czemu masz pretensje że Art wypowiada się w imieniu Ann, skoro sam robisz za adwokata Multana, podczas gdy, zdaje mi się, pozostajecie jednak w mniej zażyłych relacjach?
:lol: :lol: :lol:
Dobre! :lol:


- Niktważny - 01-15-2006

Mistszu napisał(a):jak to jest,że u jednych chamstwo (czy ogólny brak kultury,lub choćby niefortunność wypowiedzi) się piętnuje,a u innych przechodzi to milczeniem?
Na prawdę nie wiesz, jak to jest? ;-)
A Jak to jest, że pani X jest ciągana po sądach za niezapłacenie mandatu za złe parkowanie, a sędzia Y przez 10 lat nie ponosi odpowiedzialności za potrącenie człowieka lub jazdę po pijanemu. Otóż tak to jest, że pani X jest zwykłym szarym obywatelem, jednym z wielu. Natomiast sędzia Y ma immunitet, który mu przysługuje z racji pełnionej funkcji publicznej.
Baaa, ten sędzia może sprawować nawet obowiązki ministra sprawiedliwości Smile

Tu na Forum jest dokładnie tak samo. Nie tylko tu zresztą. W każdej zbiorowości jest grupka takich sędziów stojących ponad jakimkolwiek prawem.


- Szymon - 01-15-2006

adme napisał(a):Czemu zaraz "oburzenie"? Poza tym, czemu masz pretensje że Art wypowiada się w imieniu Ann,
Wcale nie o to miałem do Artura pretensje. Czytaj uważniej.
adme napisał(a):skoro sam robisz za adwokata Multana, podczas gdy, zdaje mi się, pozostajecie jednak w mniej zażyłych relacjach?
:rotfl: Nie uważam, żebym "robił za adowakata", ale żart zaiste wyborny :lol:
adme napisał(a):Przepraszam Cię bardzo, ale ten tekst jest chamski - chociażby dlatego, że nie ma żadnego powiązania z tematem. Markowa ma prawo napisać na forum co uważa, a Ty, jeśli chcesz się na ten temat wypowiedzieć, powinieneś robić to kulturalnie.Nie używaj słowa "kobieta" jako inwektywy i znajdź w sobie elementarny szacunek dla innych.
T e n tekst był chamski? Coś podobnego... Być może masz trochę racji (jakkolwiek nie miałem pojęcia wiedziałem, że słowo "kobieta" to inwektywa - ale widocznie Ty, Aniu, jako kobieta - wiesz lepiej :wink: ), tylko dlaczego
Mistszu napisał(a):Ogólna refleksja - jak to jest,że u jednych chamstwo (czy ogólny brak kultury,lub choćby niefortunność wypowiedzi) się piętnuje,a u innych przechodzi to milczeniem?
Zapewne dlatego:
Paweł Konopacki napisał(a):A Jak to jest, że pani X jest ciągana po sądach za niezapłacenie mandatu za złe parkowanie, a sędzia Y przez 10 lat nie ponosi odpowiedzialności za potrącenie człowieka lub jazdę po pijanemu. Otóż tak to jest, że pani X jest zwykłym szarym obywatelem, jednym z wielu. Natomiast sędzia Y ma immunitet, który mu przysługuje z racji pełnionej funkcji publicznej.
Baaa, ten sędzia może sprawować nawet obowiązki ministra sprawiedliwości

Tu na Forum jest dokładnie tak samo. Nie tylko tu zresztą. W każdej zbiorowości jest grupka takich sędziów stojących ponad jakimkolwiek prawem.
Dziękuję Ci bardzo za wyjaśnienia, Pawle Smile

Pozdrawiam serdecznie


- Multan - 01-15-2006

Artur napisał(a):Nie, nie skacze
Art, to była czysta retoryczna figura, nie chciałem pod swoim adresem zobaczyć tego, co Radziu po Yeti...
Artur napisał(a):nie opowiada kawałów o policjantach podstawiając Twojego nicka
Bez krępacji, śmiało. Ja się nie obrażę. Byle było celne i pasowało akurat do mojej specyfiki pracy (Np ja w drogówce to raczej będzie niewypał) :twisted:
adme napisał(a):Czemu zaraz "oburzenie"? Poza tym, czemu masz pretensje że Art wypowiada się w imieniu Ann, skoro sam robisz za adwokata Multana, podczas gdy, zdaje mi się, pozostajecie jednak w mniej zażyłych relacjach?

Eeee, zdaje się Tongue
Paweł Konopacki napisał(a):A Jak to jest, że pani X jest ciągana po sądach za niezapłacenie mandatu za złe parkowanie, a sędzia Y przez 10 lat nie ponosi odpowiedzialności za potrącenie człowieka lub jazdę po pijanemu. Otóż tak to jest, że pani X jest zwykłym szarym obywatelem, jednym z wielu. Natomiast sędzia Y ma immunitet, który mu przysługuje z racji pełnionej funkcji publicznej.
Baaa, ten sędzia może sprawować nawet obowiązki ministra sprawiedliwości
Sam sobie odpowiedziałeś. Generalnie to właśnie jest Polska Sad


- Szymon - 01-15-2006

Multan napisał(a):Eeee, zdaje się Tongue
:lol: Czy ja o czymś nie wiem? :wink:
Multan napisał(a):Sam sobie odpowiedziałeś.
Ale przecież Paweł się wcześniej w tym temacie nie wypowiadał. On po prostu scharakteryzował pewne zjawisko występujące na Forum między innymi w tym właśnie wątku.

Pozdrawiam serdecznie


- Artur - 01-15-2006

Szymon napisał(a):Ale przecież Paweł się wcześniej w tym temacie nie wypowiadał. On po prostu scharakteryzował pewne zjawisko występujące na Forum między innymi w tym właśnie wątku.
Jak Ci się nie podoba to siłą nikt tu Cię nie trzyma. Idź sobie na grono czy gdzieś.


- Alek - 01-15-2006

Widzę,że musze to wytłumaczyć,bo się już panowie gubicie Tongue
Otóż - ja o to zapytałem. Całkowicie retorycznie,bo odpowiedź na to nie należy do jakoś szczególnie wyszukanych. I Paweł odpowiedział,bo to było własnie takie pytanie,które wymaga odpowiedzi,mimo,że ona jest znana. A to,że Paweł odpowiedział znaczy wbrew pozorom wiele,bo akurat on jak mało kto zna na nie odpowiedź. Tak mi się przynajniej wydaje. Teraz pewnie nic nie kumacie,ale to nie o to chodzi.
Chodzi o to,żeby sędziowie Y wiedzieli,że my wiemy. Pewnych rzeczy nie da się po prostu nie zauważyć... A Paweł zresztą zwracał na to uwagę wielokrotnie.
Pozdrawiam Cię,Warchole! :wink:

[ Dodano: 2006-01-15, 15:08 ]
Artur napisał(a):Jak Ci się nie podoba to siłą nikt tu Cię nie trzyma. Idź sobie na grono czy gdzieś.
Art - nie możesz zaprzeczyć,że takie zjawisko jest. Mnie się tu tak czy siak z Wami bardzo podoba i nie zamierzam się stąd ruszać,nawet jak mnie siłą spróbujecie wygonić :wink:
To po prostu taka uwaga tylko...


- Szymon - 01-15-2006

Artur napisał(a):Jak Ci się nie podoba to siłą nikt tu Cię nie trzyma. Idź sobie na grono czy gdzieś.
Czy ja mówię, że mi się nie podoba? To, że dajmy na to nie podoba mi się "parę" rzeczy w kraju w którym jestem, co nie znaczy wcale, że chcę stąd wyjechać.

Uważam, że wykonaliście z Ann robotę, która jest absolutnie nie do przecenienia, ale w relacjach międzyludzkich często występują nieporozumienia, spory czy nawet awantury - to chyba dosyć naturalne. W żaden sposób nie obciąża to Was, jako Administratorów.

Pozdrawiam

[ Dodano: 2006-01-15, 15:13 ]
Mistszu napisał(a):Art - nie możesz zaprzeczyć,że takie zjawisko jest. Mnie się tu tak czy siak z Wami bardzo podoba i nie zamierzam się stąd ruszać,nawet jak mnie siłą spróbujecie wygonić
Z miłą chęcią podpisuję się pod Twoimi powyższymi słowami, Mistszu.


- zbych - 01-15-2006

Pawle, Twoja odpowiedź na pytanie Mistsza jest tak oczywista w odniesieniu do każdego miejsca na świecie, że wygląda, że bardziej chciałeś jej udzielić niż musiałeś lub powinieneś. Nieoczywista byłaby, gdybyś podał nazwiska, kontakty, adresy, które masz przy jej okazji na uwadze.

W związku z tym przypomniała mi się zagadka Tuwima, jaka jest różnica między odwagą a ostrożnością. Odwaga - to podejść na ulicy do boksera i nawymyślać mu od ostatnich, a ostrożność - to powiedzieć mu to samo przez telefon.

Zdaje się, że mówiłeś przez telefon, a przecież boksera tu nie widać.

Pozdrawiam


- ann - 01-15-2006

Multan napisał(a):Art, to była czysta retoryczna figura, nie chciałem pod swoim adresem zobaczyć tego, co Radziu po Yeti...
A nie zauważyłeś, że tamto to był żart?


- Multan - 01-15-2006

Oczywiście, podobnie jak dowcip z blondynką - spadochroniarką. Nota bene, fakt autentyny - lata temu, kiedy jedna z moich znajomych to usłyszała, to na następny dzien przyszła przefarbowana na zielono...


- Szymon - 01-15-2006

Multan napisał(a):kiedy jedna z moich znajomych to usłyszała, to na następny dzien przyszła przefarbowana na zielono...
:rotfl:

Niewątpliwie wykazała się godnym pochwały instynktem samozachowawczym :wink:


- radziu_88 - 01-15-2006

ann napisał(a):A nie zauważyłeś, że tamto to był żart?
Ja zauważyłem Tongue :wink:
Szymon napisał(a):Niewątpliwie wykazała się godnym pochwały instynktem samozachowawczym
Nie inaczej :roll: