Forum o Jacku Kaczmarskim
Bruno Jasienski - Wersja do druku

+- Forum o Jacku Kaczmarskim (http://kaczmarski.art.pl/forum)
+-- Dział: Jacek Kaczmarski (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Ciekawostki (http://kaczmarski.art.pl/forum/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Wątek: Bruno Jasienski (/showthread.php?tid=1858)



Bruno Jasienski - thomas.neverny - 11-25-2005

Czy ktos wie skad JK wzial informacje na temat kariery BJ w aparacie wladzy ZSSR ?

Wlasnie zabralem sie do czytania “Pale Paryz” BJ i przy okazji zaczalem troche szperac, z ciekawosci.

Dotarlem do informacji ze w Moskwie byl redaktorem naczelnym dwoch pism (jedno polskojezyczne, drugie francuskojezyczne), ze byl zaliczany do najwierniejszych na dworze Jagody i ze to przypuszczalnie wlasnie BJ spowodowal upadek I.Babla. Ze mial posadke w jakims zwiazku sawieckich pisatieli i ze otrzymal tytul honorowego obywatela Tadzikistanu.
I ze przepadl po nadejsciu Jezowa, jako czlonek dworu Jagody.

Nigdzie nie znalazlem informacji o tym ze zostal wice czy tez ministrem w pewnej azjatyckiej republice ZSSR (ani o zwiazanych z tym stanowiskiem przyjemnosciach), jak to opowiadal czasami JK w swoich zapowiedziach.

Czy ktos wie skad JK wzial informacje na temat kariery BJ w aparacie wladzy ZSSR ?


- Petrvs - 11-25-2005

thomas.neverny napisał(a):Czy ktos wie skad JK wzial informacje na temat kariery BJ w aparacie wladzy ZSSR ?
Skoro studiował polonistykę to na pewno wiedział co robi i z powietrza tego nie wziął - na pewno miał jakieś źródła - tak mi się zdaje przynajmniej... Natomiast skąd konkretnie pochodzą te informacje to raczej ciężko będzie określić.. Podpytam się jeszcze kolegi który jest na polonistyce... może on będzie wiedział. Smile
pozdrawiam Smile


- Szymon - 03-14-2006

Na koncercie w Kalwarii w styczniu 1994 roku zapowiadając Epitafium dla Brunona Jasieńskiego JK. powiedział:
Cytat:...jego wiara sięgnęła tak daleko, że wyjechał z Polski do Moskwy i nie dość, że przyznał się do tej ideologii to jeszcze został nawet dygnitarzem - bodaj w Kazachstanie był pierwszym sekretarzem Komitetu Centralnego Partii...
Pozdrawiam serdecznie


- piotrek - 05-28-2006

Petrvs napisał(a):Natomiast skąd konkretnie pochodzą te informacje to raczej ciężko będzie określić..
Od kogo konkretnego sam Jacek to usłyszał, czy w jakim źródle przeczytał, to chyba nigdy się nie dowiemy - może on sam nie pamiętał. Sam też nie pamiętam, gdzie ja to pierwszy raz usłyszałem. W każdym razie, to, że był wysoko we władzach Tadżykistanu, jest "powszechną wiedzą ludu".

(por. np. <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.sandomierskie.com/kraj/sandomierski/klimontow_brunojasienski.htm">http://www.sandomierskie.com/kraj/sando ... ienski.htm</a><!-- m -->
(albo kopia strony prezydenckiej)

[ Dodano: 29 Maj 2006, 12:32 ]
A to, że jest to "wiedza ludowa" może potwierdzać niepewność w tym, czy chodzi o Kazachstan, czy Tadżykistan. Także to, że według strony z odnośnika prezydent woli wspomnieć o tym, że Jasieński w Tadżykistanie przebywał, a nie że był w jego władzach - pewnie na wypadek, gdyby okazało się, że ta nie do końca potwierdzona informacja jest tylko plotką.

W każdym razie, chodzi mi o to, że ludzie często (wręcz zwykle) bazują na informacjach nieudokumentowanych. Jeżeli nie piszą pracy naukowej, to do codziennego użytku wystarczy im zaufanie do osoby informującej. No i zwykle nie zapisują w dzienniku "Dziś na urodzinach Józka spotkałem Jolkę. Gadaliśmy długo o futurystach. W pewnym momencie wtrącił się Krzysiek i powiedział, że taki Jasieński to nawet został ministrem w Kazachstanie... a może Kirgizji... Potem rozmowa zeszła na surrealistów i fobie seksualne Dalego..." I stąd mój sceptycyzm co do tego, żebyśmy kiedyś się dowiedzieli skąd dokładnie JK wiedział o karierze Jasieńskiego.


- thomas.neverny - 05-29-2006

Podejrzewam ze JK znalazl to w ksiazce "Moj wiek" Aleksandra Wata.
Mialem to kiedys, ale poniewaz nie udalo mi sie wczytac, podarowalem ktorejs bibliotece...


- piotrek - 05-29-2006

thomas.neverny napisał(a):Podejrzewam ze JK znalazl to w ksiazce "Moj wiek" Aleksandra Wata.
Hehe - teraz autor wątku powinien przyznać "pomógł"... Wink


- thomas.neverny - 05-30-2006

Sam sobie niby mam przyznawac ?
Poza tym potwierdzenia nie ma, bo Wata nie doczytalem...


- Karol - 05-30-2006

Bodaj w grudniu 2000 roku, w okołonoworocznym numerze Wyborczej był bardzo długi i bardzo ciekawy artykuł biograficzny nt. BJ. Ja go nawet miałam, ale - jak to u mnie z różnymi dokumentami - już nie mam. Tam jest potwierdzenie tego dygnitarskiego wątku. I naprawdę bardzo frapujące informacje na temat tej mało w sumie znanej, a jakże tragicznej postaci.


- misiek-st - 05-30-2006

Prawdopodobnie chodzi o ten tekst:
Cytat:Bolszewik z monoklem (2000-12-30)
WOJCIECH ORLIŃSKI; J.B. DORYS/BIBLO ZLP GW GAZETA ŚWIĄTECZNA str.18
- albo i nie. Wink


- Karol - 05-31-2006

O, to, to, dobrze waść prawisz Smile


- Luna - 05-31-2006

Swoją drogą, można też wspomnieć o pewnym dość oryginalnym, interesująco wyrażającym tajeminicze losy Jasieńskiego, wierszu Ryszarda Krynickiego pt:

Biała plama
Pamięci Brunona Jasieńskiego











.


- mejdejo - 05-31-2006

Smile to w takim razie ja jednak tez mógłbym wiersze pisać Smile coraz bardziej mnie zadziwiają te wiersze


- Luna - 05-31-2006

Po pierwsze - musiałbyś nazywać się Ryszard Krynicki.
Po drugie - musiałbyś wymyślić nową formę, bo np. napisanie białej plamy o kimś innym byłoby wtórne.
Wink

A na poważnie - Krynicki to jeden z moich ulubionych współczesnych poetów polskich (choć nr 1 - Adam Zagajewski - niedościgniony). Jego poezja jest ascetyczna, chłodna, lecz - generalnie - o formie standardowej. Ten wiersz jest wyjątkiem. Aczkolwiek całkiem mi się ten koncept spodobał, gdy dawno temu odkryłam ten wiersz w jakiejś antologii.


Re: Bruno Jasienski - Zbrozło - 09-17-2008

Według Wikipedii dziś przypada 70 rocznica rozstrzelania Jasieńskiego.


Re: Bruno Jasienski - Simon - 09-17-2008

Luna napisał(a):Krynicki to jeden z moich ulubionych współczesnych poetów polskich
Uwielbiam jego genialną miniaturę:
"Niestety"
Złe wiersze nie nawrócą despoty.
Dotyczy to, niestety, także dobrych wierszy.