Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: "przyjaciele"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

rejk2

Mam do was małe pytanie: dlaczego w piosence "Przyjaciele" ten na dole zastrzelił tego który nie chciał zejść ze słupa? "palca spust posłuchał" przez przyjpadek, czy...? i co znaczy wers "słup jak słup, a p[rzyjaciela ma sie raz"? wiem, że to być może dla kogoś oczywiste, ale ja mam ostatnio problemy z próbą interpretacji tejże piosenki. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrowienia Smile
Ha...
Moim zdaniem to nie był przypdek... bynajmniej... w końcu spust właśnie posłuchał palca...
A dlaczego przyjaciel zdecydował się "zdjąć" ze słupa swojego towarzysza?...
Bo nie było wolno wchodzić na słup... bo stamtąd było widać zbyt wiele... bo można było "sięgnąć wzrokiem ponad fronty"...
Dlaczego musiał zginąć ten co w czasie wojny "szukał śladu gwiazd"?...
No i w końcu kim byli Ci przyjaciele?... Może to jakiś symbol?... Może stosunki jakiś innych "podmiotów" miał na uwadze JK gdy pisał tą piosenkę?... Warto zauważyć że ten co stał na dole podkreślał że on to wszystko dla dobra tego na słupie...
Mówi Ci to coś?... Taka bratnia pomoc to przecież nie wymysł Mistrza prawda?...

Pozdrawiam...
Piosenka "Przyjaciele" to refleksja na temat stosunków panujących między Armią Czerwoną, a I Armią Ludowego Wojska Polskiego. Inspirowana jest opowieścią Wiktora Woroszylskiego o autentycznym wydarzeniu, które miało miejsce podczas II wojny światowej.

KN.
czyli to jednak świadczyłoby o tym, że zastrezlił go specjalnie, z "przyjacielskiej miłości", żeby nie zobaczył za dużo... :|
Nie chodzi o to że zastrzelił go złośliwie i z nienawiści, ale wierzył że naprawde z miłości. Indoktrynacja, pranie mózgu były zaawansowane, że ów przyjaciel naprawdę wierzył w słusznośc tego co robi. Był zakaz i nie wnikał w jego sensowność, nie potrafił myśleć jak wolny człowiek. Chyba podobna sytuacja jest w Korei Północnej...

Qba

Piosenka ta jest relacją prawdziwego zdarzenia. A w życiu jak w życiu. Facet się schlał, a potem mu się już plontały nogi, ręce i palce. Nie sądze żeby myślał że zastrzeli przyjaciela bo to będzie takie piękne i wzniosłe, albo że zastrzeli bo musi. A "palca spust posłychał" bo to ładnie brzmi i akurat ma odpowiednią ilość sylab.
Ale wasze interpretacje są naprawde pomysłowe. Niesamowite jak te same słowa można róznie nadinterpretowywać.
Nie wydaje mi się, aby moja interpretacja była specjalnie pomysłowa...
Mi też nie. Też to tak interpretuje.
wlasnie na tym polega urok poezji i ta nutka niepewnosci "co poeta mial na mysli". Byle tylko nie przesadzic :-) dziekuje za wszystkie odpowiedzi Smile
Qba napisał(a):A "palca spust posłychał" bo to ładnie brzmi i akurat ma odpowiednią ilość sylab.
Też kiedyś podobnie myślałem o wielu zwrotkach w wielu utworach Mistrza... I wielokrotnie przekonywałem się, że nie miał On w zwyczaju pisać w wierszu wersów tylko dla ich formy, nie zważając na treść.