Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: nowy tekst :)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ten etos, który me dziecko jeszcze
niejeden raz na lekcjach wspomni.
On rodził się przed wiekami jeszcze
w popiołach nad Niemnem po ludziach bezdomnych.
Ten etos, on nie ciąży jest jak korzeń słowa, które brzmi tak swojsko
i pomaga kolejnym chorążym nieść na ustach topos zwany Polską.
Ten etos ciągle jeszcze użycza mi głosu,
którym o Polsce nie umiem bez uśmiechu myśleć, pisać bez patosu.
A czym jest etos Polaka?
MacB napisał(a):A czym jest etos Polaka?

a to bardzo dobre pytanie jest :)
i...?
MacB napisał(a):i...?

i każdy może na nie wyszykować własną odpowiedź, a różnice zdań najczęściej znajdują swe ujście na ulicach Warszawy w dniu 11 listopada
To zadam pytanie inaczej: czym jest ten etos Polski, które Twoje dziecko ma wspominać?
Nie utożsamiaj autora z podmiotem lirycznym!
I nie utożsamiaj "Polski" należącej do świata przedstawionego z państwem o tej samej nazwie należącym do świata rzeczywistego!
I nie utożsamiaj "jego dziecka" z jego dzieckiem!
A Joannę d'Arc? Mogę ją utożsamiać?
Oczywiście, że nie!
Moje dziecko jest moim dzieckiem, które dokładnie tydzień temu przyszło na świat, a etos Polski w tej, czy innej formie zagości w jej życiu na lekcjach polskiego, czy historii. To niejako wynika z misji i programu nauczania w polskich szkołach, chociaż kto wie, jak to będzie za 6 lat...
Acha, bo ja tak sobie myślę, że te etosy "Polski", "Niemiec", "Rosji", "Ukrainy" to takie bardziej szatańskie niż boskie w swej naturze...
Sławek napisał(a):Moje dziecko jest moim dzieckiem, które dokładnie tydzień temu przyszło na świat


Gratulacje!
Jaśko napisał(a):
Sławek napisał(a):Moje dziecko jest moim dzieckiem, które dokładnie tydzień temu przyszło na świat


Gratulacje!

Dzięki :)

A co do wcześniejszej wypowiedzi, to nie da się wychować, ani wyedukować członka społeczeństwa obywatelskiego bez osadzenia go w etosie, który to społeczeństwo spaja, w historii, kulturze, świadomości tego za co poświęcały się poprzednie pokolenia. Ciągłość dziejów jest uwarunkowana przekazem etosów narodowych i broń Boże nie należy tego mieszać, czy mylić z nacjonalizmami.
No jak to, a sama edukacja chrześcijańska nie wystarczy, by wyedukować pełnowartościowego członka społeczeństwa obywatelskiego? Tam raczej nic nie ma o historii, kulturze, świadomości konkretnego narodu, tylko zasada, że wszyscy ludzie są braćmi. A ponadto "etos" to inaczej "etyka", rzecz prowadząca wprost do apostazji.
Specjalnie nie wspominałem o religii, bo na tym forum wspomnienie o chrześcijańskich wartościach nie trafia niestety na właściwy odbiór. W chrześcijaństwie mieści się w istocie historia, kultura, świadomość narodowa i europejska, ale nie ma sensu tego drążyć.
A jaki odbiór jest właściwy?
bryce ma to w podpisie
Sławek napisał(a):bryce ma to w podpisie
No tak. Jasne. Masz na myśli pewnie szydzenie ze swych wierzących bliźnich?
Sławek napisał(a):W chrześcijaństwie mieści się w istocie historia, kultura, świadomość narodowa i europejska
A mógłbyś uzasadnić tę tezę jakimś cytatem z Nowego Testamentu? Bo ja szukam i znaleźć nie mogę, za to mogę zacytować to:
J 17, 20-23 napisał(a):20 Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; 21 aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. 22 I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. 23 Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.
Nie chcę kontynuować, bo to przerodzi się w kolejny niekończący się, jałowy wątek. Bez chrześcijaństwa nie ma Europy i tyle w tym temacie.
Sławek napisał(a):Bez chrześcijaństwa nie ma Europy
Dziś - być może. Wczoraj - na pewno nie. A jutro?...

Sławek napisał(a):Nie chcę kontynuować, bo to przerodzi się w kolejny niekończący się, jałowy wątek.
To rzeczywiście argument na miarę*...

-------
* tu sobie każdy może coś wstawić
Sławek napisał(a):Bez chrześcijaństwa nie ma Europy
Być może, ale mnie interesuje trochę co innego. Piszesz, że
Cytat:nie da się wychować, ani wyedukować członka społeczeństwa obywatelskiego bez osadzenia go w etosie, który to społeczeństwo spaja, w historii, kulturze, świadomości tego za co poświęcały się poprzednie pokolenia.
A ja uważam, że same wartości chrześcijańskie do tego wystarczą (te, które nie odwołują się do historii, kultury, świadomości tego, za co poświęcały się poprzednie pokolenia, jeżeli w ogóle takie są, bo ja nie takich widzę, a Ty nie odpowiadasz na pytanie). Zresztą historią, kulturą, itd. świat chrześcijański zaczął się interesować stosunkowo późno, np. archelologią na serio dopiero w XIX wieku, przedtem radził sobie bez, a nawet programowo niszczył zabytki historii i kultury, np. w Ameryce Łacińskiej. Proszę więc o uzasadnienie Twojej tezy.
Mi chodzi o filary tworzące kulturę śródziemnomorską i to plus historia, kultura, zrąb zalet i przywar kreuje w moim odczuciu etos danego narodu. Chrześcijaństwo jako jeden z filarów kultury śródziemnomorskiej nie może być pominięte, ani lekceważone nawet przez niewierzących, jednak istnieje wiele różnic nadających indywidualny ryt poszczególnym narodom w obrębie wspólnoty, co nie stoi w opozycji do samej idei wspólnotowości. W tym rozumieniu etosy narodowe nie kojarzą mi się pejoratywnie, ponieważ pomagają odnaleźć własną tożsamość, są konglomeratami historii, kultury poszczególnych narodów, zespolonymi ze wspólnymi ich korzeniami.
Etos, fajny wiersz. Jakby ku czci, jakby z wiarą. Nie pamiętam 'Ludzi bezdomnych', ani popiołów nad Niemnem. Jestem sobie Polak. I nie brzmi to ani źle, ani patetycznie, ani nic. W ogóle brzmi jak polka, albo Pola. Gratulacje, dobry wiersz.