Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: MAPA Z "SARMATII"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Jak ktoś jest ciekaw, jak w całości wygląda XVII-wieczna mapa z atlasu J. Blaeu, której fragment mamy na okładce (wewnątrz) "Sarmatii"...

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.library.ucla.edu/yrl/reference/maps/blaeu/polonia.jpg">http://www.library.ucla.edu/yrl/referen ... olonia.jpg</a><!-- m -->

Mapa jest fantastycznej jakości (1,5 MB) i bajecznej urody - zmniejszona i trochę przycięta przepięknie prezentuje się na pulpicie.

Pozdrawiam.
Piękna rzecz.
Nawet moje miasteczko jest Big Grin
Dzięki Confusedpoko: :brawo:

Pozdrawiam
Zeratul
Thorn również bardzo ładnie widać Wink A mapa naprawdę śliczna.
i Konitz jest, ale mam w domu reprodukcję troszkę młodszej mapy, ale widać duże podobieństwa
Ojej, jest nawet Koslin! Smile
Będzin też jest Smile I Czeladź Smile I Milowice Big Grin (obecnie częśc mojego miasta Big Grin )
i moje miasteczko tez juz bylo Big Grin
Fajne, fajne. Breslau jest, Poznań też się znalazł. Klasa. Confusedpoko:
2DH bo o Łodzi nikt jeszcze nawet nie myślał.
2DH napisał(a):Sorry. Ze swoją ignorancją historyczną zaczynam dosięgać dna niewiedzy...
Czlowiek się uczy całe życie, kupa czasu przed tobą Tongue
Elrond napisał(a):Czlowiek się uczy całe życie, kupa czasu przed tobą
ale niektorzy sa mlodzi i maja go bardzo duzo Big Grin

jak pieknie byc mlodym (bo inteligentnym i pieknym raczej nie bede Tongue) Big Grin
fizol napisał(a):jak pieknie byc mlodym (bo inteligentnym i pieknym raczej nie bede Tongue
Nie ty jeden, mi też to nie grozi. Ale niby można probować się nauczyć Tongue
Elrond napisał(a):Ale niby można probować się nauczyć
Mylisz inteligencję z wiedzą Wink

:ot:
ann napisał(a):Mylisz inteligencję z wiedzą
2DH napisał że: "Sorry. Ze swoją ignorancją historyczną zaczynam dosięgać dna niewiedzy..." więc napisałem ze ma czas się nauczyć. Moja wina - użyłem skrótu myślowego Tongue To może starczy tego offtopa.
Sorry. Myślałam, że to bylo do tekstu fizola, o tym, że bycie inteligentym mu nie grozi Wink
tak, żyj młodo i ciągnij to do 80-tki Wink
ann napisał(a):Myślałam, że to bylo do tekstu fizola, o tym, że bycie inteligentym mu nie grozi
mi tam nic nie grozi oprocz alkoholizmu i raka Big Grin

a inteligencaj taka wybitna to napewno mi nie grozi Big Grin

po prostu "prosty czlowiek"
fizol napisał(a):mi tam nic nie grozi oprocz alkoholizmu i raka
Tyle to ja tez moge powiedzieć o sobie. Fajki - nałóg zgubny. Alkoholizm - też, z tym ze ciekawszy Tongue
misiek-st napisał(a):Jak ktoś jest ciekaw, jak wygląda mapa , której fragment mamy na okładce "Sarmatii"...
Ja byłem ciekaw. Wspaniała!
Dziękuję Ci za ten link.
Proszę bardzo. Pozdrawiam.
Mapka też mi się podoba.

Mam jednak pytanie. Co to jest Sarmatia? Bo podobno istenieje przecież Sarmatia
Z góry dziękuję za pomoc i przepraszam za moją niewiedzę.
dymek1986 napisał(a):Co to jest Sarmatia?
Sarmatia tudzież Sarmacja: ojczyzna starożytnego ludu Sarmatów (utożsamianych niekiedy z zachodnim odłamem Scytów), który zamieszkiwał ongi tereny na południe od Karpat.
Pierwszy bodaj kronikarz Długosz utożsamił Polaków z Sarmatami, przydając tym samym Polakom szlachetny i starożytny rodowód. Po nim wręcz synimiczne stały się pojęcia Sarmatia - Polska, Sarmata - Polak.
Nieważne zresztą, czy Sarmatia istniała, czy nie w sensie ściśle historycznym/geograficznym - ważniejsze, że przez długi czas była idiomem polskości.

Sarmatia to Polska, ale wyidealizowana, więc istnieje przecież Sarmatia, tylko gdzie? Dlatego piosenka JK ma idealnie dopasowany tytuł: "Na starej mapie krajobraz utopijny".
Mapa - czyli spisanie czegoś rzeczywistego, miast, rzek - twardej, odpowiednio wyskalowanej rzeczywistości, ale mapa jest
Stara - więc może zabrudzona, zatarta, pognieciona... może drogi do Sarmatii nie da się już z tej mapy odczytac?
Krajobraz - jakby to rozbroic etymologicznie, jest "obrazem kraju"... czyli naszej ojczyzny? Polski-Sarmatii? - i jakim obrazem: nieczytelnym? Wyidealizowanym? W końcu ten krajobraz jest
Utopijny, czyli idealistyczny właśnie. A poza tym "Utopia" znaczy "nigdzie".

Można by więc napisac, że "Sarmatia" jest pięknym, ale słabo czytelnym dla nas obrazem naszej prawdziwej ojczyzny, która znajduje się nigdzie na mapie. Więc jak do niej dotrzec?

Dróg by tam trafic nic nie ułatwia.

Pozdrawiam,
A_L.
dymek1986, narawdę w liceum Ci nic nie powiedziano o sarmatyźmie? :o
Artur napisał(a):dymek1986, narawdę w liceum Ci nic nie powiedziano o sarmatyźmie?
W tamtym pytaniu jest jakieś drugie dno. Moze chodzi o to, ze istnieje (czas teraźniejszy). Sam nie wiem.
Jaśko napisał(a):Moze chodzi o to, ze istnieje (czas teraźniejszy). Sam nie wiem
Jakos tez tak pomyslalam, ze jest gdzies...jako Terra Felix.
Adam_Leszek napisał(a):Więc jak do niej dotrzec?
Piorem i lutnia pewnie.W kazdym razie trzeba probowac, nie?
Terra Feliks
ul. Asfaltowa 13 m. 7
02-647 Warszawa

P, MSPANC Wink
Adam_Leszek dziękuje za wyczerpująca odpowiedź. Próbowałem sam coś znaleźć na ten temat w internecie ale nic mi się nie udało.
Artur napisał(a):dymek1986, narawdę w liceum Ci nic nie powiedziano o sarmatyźmie?
No niestety nie kojarze żeby ktoś mi kiedyś coś mówił na ten temat w szkole, ale bardzo możliwe że to moja wina, bo nigdy nie lubiłem historii i nie mogłem się skupić na lekcjach. Dopiero teraz zacząłem się interesować pod wpływem JK, ale i tak jestem ciemny w tej materii.
Jeszcze raz dzięki za pomoc Smile
ale o sarmatyzmie mówi się też na polskim Big Grin
A to z kolei drugi przedmiot za którym, nie przepadam Wink Musiał mi ten sarmatyzm gdzieś umknąć
Wiesz... tutaj większość interesuje się historią przez to, że słucha JK. Smile Mnie jednak hostoria zainteresowała i brnę w to coraz głębiej. tobie też tego życzę Big Grin A co do Sarmatii, to moim zdaniem sarmatia żyje w nas, ale trudno nam sobie to uświadomić, że ona istnieje. Zawsze chcielibyśmy być tym ułanem na koniku, co wszystkich pokonuje, a jak mu nie wychodzi, to narzekamy, że koń za słaby, że szabla za krzywa.... Taki charakter mieli nasi przodkowie. Nie myśleli o tym, co będzie, cieszyli się chwilą, zawsze chcięli być jedynym, idealnym szlachcicem. W piosence "Sarmatia" 1 zwrotka porzypomnia mi zeczko opis puszcy w Panu Tadeuszu, jako dawnej, dzikości sarmackich dusz, Zefirów Pucułowatych. Druga zwrotka to ( przyszło mi to do głowy przed chwilą Big Grin )połączenie sarmacji, z nowymi czasami stanisławowskimi ( nazwanymi tak od imienia ost. króla Polski). trzecia ukazuje nam albo nas, wpatrujących się w swoją przszłość, albo Samego Stanisława Augusta, który "cieszy się z bogactwa, lecz spogląda na stary miedzioryt, na którym wciąż wieją zefiry pucułowate" czyli tak jakby patrzy z "westchnieniem" na czasy przeszłe, wydające się romantyczne( w poj. XIX-wiecznym), gdy serce tęskni do dawnych czasów, gdy mózg mówi, żeby zgłębiać "księgi tajemnic", czyli naprawiać, iść naprzód. I oczywiście, że Sarmatię trudno znaleźć, istnieje tylko w książkach, tak jakby Jacek stwierdzał, że nowoczesny naród Polski zgubił tą duszęsarmacką i upodabniał siędo innych narodów, zamiast być tym orginalnym.
oczywiście można z tego wysnuć więcej wywodów Big Grin ale tyle z pewnością wystarczy.
ps. jak ktoś nie wie za bardzo o histori, walić! nie po to byłem 14 w powiecie, żeby wiedzę zabrać do grobu....
pozdrawiam
Stron: 1 2