Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Siostra
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ma rozmyte rysy
jak zza
zaparowanego szkła

Głos podobny do
cienia
z tlącego papierosa

Pachnie mocną kawą,
cukrem,
i nieuchwytnym smutkiem.

Znam ja tę osóbkę
widziałam,
całe dni rozmawiałam.

Ona niebezpieczna
- ostra
a taka niepozorna.

Była obok kiedy
mocno
ucisk spowalniał tętno

Jej dłoń w ciemnym lustrze
biła
Nadal trzyma..
Przypomina.

Nie pozwoli odejść
czeka
raz na jakiś czas zerka



Kiedy zasnę - ja naiwna
ona wróci
bo tak zawsze...
tak być musi.
Kurczę, niezłe. Nie podoba mi się tylko:

"Była obok kiedy
mocno
ucisk spowalniał tętno"

Mam wrażenie, że ten fragment jeśli nie zbędny, to jest jakimś krzywym elementem układanki. "Mocno" takie zgrzytliwe, przykre dla ucha.
Nie przepadam za tego typu poetyką, ale wiersz na laickie ucho wydaje się być uformowany.

Chętnie jednak przeczytam zdanie innych, co ja tam słyszę w oddali? Dauri galopuje z odsieczą?