Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Nasza klasa po hebrajskku
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
w GW napisali:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,75248,7252587,Kaczmarski_po_hebrajsku.html">http://wyborcza.pl/1,75248,7252587,Kacz ... ajsku.html</a><!-- m -->
To chyba muzycznie najmocniejszy utwór Kaczmarskiego.
===========================================
e, chyba nie
GW napisał(a):- Wers "Marek siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Michała" byłby tu niezrozumiały. W mojej wersji Marek siedzi za odmowę służby wojskowej. W oryginale brat Janusza, chirurga, popełnia samobójstwo, w mojej wersji ginie na terytoriach okupowanych...
:/
Zwłaszcza to "wciąganie" JK w konflikt izraelsko-palestyński to jednak przesada...

Pozdrawiam
Z.
Zeratul napisał(a):To chyba muzycznie najmocniejszy utwór Kaczmarskiego.
===========================================
e, chyba nie
Chyba masz rację.

I nie rozumiem, co tak ludzi zachwyca w piosence "Nasza Klasa".
- pomysł? wcześniej była piosenka Kelusa (moim zdaniem dużo, dużo lepsza) "Pytania, których nie zadam..."
- melodia? raczej przeciętna.
- jakość tekstu? jak na Kaczmara, też bardzo przeciętna.

Więc w czym rzecz? Może w tym, że piosenka jest łatwa do zrozumienia, więc dociera do szerszej publiczności? Ja "Naszej klasy" nie lubiłem od samego początku, a słyszałem jedno z pierwszych wykonań, jeżeli nie pierwsze. Grosza złamanego nie postawiłbym wówczas na to, że ta pioseka odniesie taki sukces.
dauri napisał(a):Grosza złamanego nie postawiłbym wówczas na to, że ta pioseka odniesie taki sukces.
Może właśnie dlatego:
dauri napisał(a):jakość tekstu? jak na Kaczmara, też bardzo przeciętna.
dauri napisał(a):I nie rozumiem, co tak ludzi zachwyca w piosence "Nasza Klasa".

Może to, że ona jest taka "każdego"? Każdy ma swoją klasę, którą może podstawić pod osoby z utworu. A że melodia prosta, to i parafraza nietrudna.

Pamiętam w późniejszej podstawówce, kiedy była swoista moda na poezję śpiewaną, na śpiewniki i granie JK na gitarze - przerabiało się NK pod swoją klasę. Ja z kolegą, niejakim Marcinem, stworzyłam taki krótki duet, tj. pisałam teksty, a on muzykę do nich (Marcin nieźle grał i dziewczyny na niego leciały Smile). Oczywiście, my też przerobiliśmy klasę JK na tekst pasujący do naszej ówczesnej klasy - oczywiście, przeróbki były nieznaczne, trzon oryginału pozostawał niezmienny, np.:

"Marcin, ten, co zawiść budził,
Że go każda fala niesie,
Ma gitarę, buja ludzi,
Ale brat mu się powiesił".

... Dwa lata temu Marcin się powiesił...
Sukces tej piosenki - moim zdaniem - polega na tym, że (co nietypowe u JK) bardziej chwyta za serce niż za mózg.
Pozwolę sobie niezgodzić z Daurim co do istoty - to nie jest przeciętna forma muzyczna i literacka. Ona jest prosta - ale napewno nie przeciętna.
lc napisał(a):Ona jest prosta - ale napewno nie przeciętna.
A na czym polega jej nieprzeciętność? Czy tylko na tym, że chwyta za serce? Na marginesie: mnie nie chwyta, a piosenka Kelusa - owszem (i to bardzo), czyli raczej nie wynika to z braku wrażliwości w sprawach poruszanych w piosence.

Już na początku jest w niej coś fałszywego:
Cytat:Co się stało z naszą klasą
Pyta Adam w Tel-Avivie,
Ciężko sprostać takim czasom,
Ciężko w ogóle żyć uczciwie -
Adam pyta "co się stało z naszą klasą", ale dalej narzeka na "takie czasy" (jakie?), lecz związku z klasą nie widać. Nie wiadomo, o co mu chodzi - dlaczego ciężko sprostać takim czasom i dlaczego ciężko żyć uczciwie, czy ma to związek z przejściem w życie dorosłe, czy z emigracją, czy może Izrael jest w tej kwestii miejscem szczególnym.

Jest trochę niezręczności (nadmiarowa sylaba w 4. wersie, powtórzenie wychodzi/chodzili w 3 zwrotce (i nie bardzo wiadomo, kto chodził - czy Maciek z kimś, czy go naszli), "jest chirurgiem, leczy ludzi", "Marek siedzi za odmowę" (czego?), "I korzenie oczywiście", oraz omawiana już kwestia przewagi grą w berka nad grą w chowanego.
dauri napisał(a):"Marek siedzi za odmowę" (czego?),
Bo nie strzelał do Michała. To przecież oczywiste.
Simon napisał(a):Bo nie strzelał do Michała. To przecież oczywiste.
Sens oczywisty, ale kiepsko stylistycznie, bo "odmowa" na moje wyczucie wymaga dopełnienia. Np. "odmowę wykonania rozkazu".
Dauri,
jednych chwyta a drugich nie chwyta - co zrobić, że Ciebie nie chwyta - nie wiem. Gombrowicz też by zresztą nie wiedział.

Poza tym, poezja własnie na tym polega że nie potrzebuje DOPEŁNIENIA.

(Sam nie jestem niestety wierny tej zasadzie :wstyd: )
lc napisał(a):Dauri,
jednych chwyta a drugich nie chwyta - co zrobić, że Ciebie nie chwyta - nie wiem. Gombrowicz też by zresztą nie wiedział.
Ależ nie trzeba nic robić, mnie z tym dobrze, a to, że innych chwyta, nie spędza mi snu z powiek. Pytam z czystej ciekawości. Zdaję sobie sprawę, że "Nasza klasa" jest jedną z najbardziej popularnych piosenek Kaczmara. Ale o ile jestem w stanie zrozumieć sukces "Murów" czy "Obławy" - to "Naszej klasy" - ani w ząb, więc pytam dlaczego. Pewne wytłumaczenie dała Karol - i to przyjmuję, ale Ciebie pytam: dlaczego ta piosenka chwyta szczególnie, bardziej od innych? Rozumiem, że każdego chwyta co innego, ale dlaczego przeciętnego odbiorcę "Nasza klasa" chwyta bardziej niż np. "Katyń", "Ofiara", czy "Zabić kota" albo "Listy"? Czy miłośnicy Kaczmara są w większości wrażliwi tylko na takie problemy, które ich bezpośrednio dotyczą?
Nie Daurii
milośnicy Kaczmara są napewno wrażliwi na problemy zarówno te które ich dotyczą jak i te które ich nie dotyczą - jedynym warunkiem jest, by problemy te poruszył JK.

Ale sukces Naszej Klasy polega na tym, że wykroczył poza milosników Kaczmara.
Zaś ci - umownie ich nazwijmy - nie-milośnicy Kaczmara nie są tak wyjątkowi i rusza ich tylko to, co bezpośrednio ich bezpośrednio dotyczy.
To jest ludzkie.
Zeratul napisał(a):
GW napisał(a):- Wers "Marek siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Michała" byłby tu niezrozumiały. W mojej wersji Marek siedzi za odmowę służby wojskowej. W oryginale brat Janusza, chirurga, popełnia samobójstwo, w mojej wersji ginie na terytoriach okupowanych...
.
bez sensu. Wystarczy przecież zmienić imiona a sens będzie jak najbardziej zrozumiały dla młodego izraelczyka:
Co się stało z naszą klasą? Pyta Icek w Tel-Avivie
Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle żyć uczciwie
Co się stało z naszą klasą? Moszek w Szwecji w porno-klubie
Pisze: dobrze mi tu płacą za to, co i tak wszak lubię

Balcia z Lejbą są w Kanadzie, bo tam mają perspektywy
Dawid w Stanach sobie radzi, Aron do Paryża przywykł
Gołda z Szmulem ledwie przędą - w maju będzie trzeci bachor
Próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na zachód

Za to Ruchla jest w Madrycie i wychodzi za Hiszpana
Ahmed w grudniu stracił życie, gdy chodzili po mieszkaniach
Ischak, ten co zawiść budził, że go każda fala niesie
Jest chirurgiem - leczy ludzi, ale brat mu się powiesił

Szloma siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Abdula
A ja piszę ich histrorię - i to już jest klasa cała
Jeszcze Natan - fizyk w Moskwie, dziś nagrody różne zbiera
Jeździ kiedy chce do Polski, był przyjęty przez premiera
colt napisał(a):Wystarczy przecież zmienić imiona a sens będzie jak najbardziej zrozumiały dla młodego izraelczyka:
No nie wiem, na przykład z punktu widzenia młodego Izraelczyka zdanie
Cytat:próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na zachód
może oznaczać, że "też chcieliby do Egiptu". Ponadto młodego Izraelczyka mógłby zdziwić brak rymu w dwóch pierwszych wersach ostatniej zwrotki. A już totalne zdumienie wywołałaby pointa: Izraelczyk, emigrujący do ZSRR, jeżdżący do Polski i przyjmowany przez polskiego premiera.
dauri napisał(a):może oznaczać, że "też chcieliby do Egiptu". Ponadto młodego Izraelczyka mógłby zdziwić brak rymu w dwóch pierwszych wersach ostatniej zwrotki. A już totalne zdumienie wywołałaby pointa: Izraelczyk, emigrujący do ZSRR, jeżdżący do Polski i przyjmowany przez polskiego premiera.
slyszalem że niektórzy izraelczycy wolą "zachód"(np.:usa) od swego szanownego kurnika - ale być może to margines, nie wiem
do rymu , proszę bardzo:np.:Faisala, Isala, Kamala, Nawfala, Talala, etc...
co do izraelczyków bywających w Moskwie i przyjmowanych przez polskich premierów toż to przecia samo życie.... Smile
No tak, Nasza Klasa jest jednym z tych "przereklamowanych"... Ale mimo wszystko bym chętnie posłuchał tego utworu...

Kojarzycie, jak "Nasza klasa" będzie po hebrajsku? xD
הכיתה שלנו
我が校 Wink
No, to sobie pogadaliście! Wink
A, chciałem znaleźć, posłuchać, ale nie znalazłem mimo uzyskanej pomocy Sad

Na stronie Polaków w Izraelu jest też słówko o nim (Noamie Roten), piszą tam nawet, że będzie do posłuchania jego wersja "Naszej klasy"....

No ale to "będzie"...
Tasartir napisał(a):A, chciałem znaleźć, posłuchać, ale nie znalazłem mimo uzyskanej pomocy

Na stronie Polaków w Izraelu jest też słówko o nim (Noamie Roten), piszą tam nawet, że będzie do posłuchania jego wersja "Naszej klasy"....

No ale to "będzie"...
Przeca wystarczy wpisać do youtube tytuł podany przez Argota i już jest: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=sm7W-PahO-o">http://www.youtube.com/watch?v=sm7W-PahO-o</a><!-- m -->

A z komentarzy można dowiedzieć się, o czym jest ta piosenka:
Cytat:But it is vert important to raise the 1968 expulsion of Jews from Poland.
Smile
Wielkie dzięki, jestem cieć. Szukałem na googlach w różnych dziwnych hasłach zawierając te krzaczki oznaczające "naszą klasę", zamiast sprawdzić od razu youtube... >.>

dauri napisał(a):A z komentarzy można dowiedzieć się, o czym jest ta piosenka:Cytuj:But it is vert important to raise the 1968 expulsion of Jews from Poland.
Nie ma to jak prawdy życiowe w słowach społeczności tego portalu! Big Grin


A co do samej wersji - wydaje mi się... po prostu kiepska. Najlepszym (według mnie) "coverem" Kaczmarskiego w innym stylu muzycznym jest płyta kubańczyków Smile
colt napisał(a):Gołda z Szmulem ledwie przędą - w maju będzie trzeci bachor
Próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na zachód
Nie po to Żydzi tworzyli własne państwo, żeby potem z niego uciekać...
A tak poważnie - słabiutka wersja, przynajmniej według mnie. Jakoś tak nudnie to brzmiało, może refren by to nieco urozmaicił... A może po prostu wykonawca ma za mało charyzmy?
JoannaK napisał(a):A tak poważnie - słabiutka wersja, przynajmniej według mnie. Jakoś tak nudnie to brzmiało, może refren by to nieco urozmaicił...
Czyli dokładnie jak oryginał ;P
Spróbujcie posłuchać kaczmarowej naszej klasy nie starając się zrozumieć tekstu (słuchając nie słów, lecz dźwięków Wink ) - efekt będzie podobny. Wersja hebrajska traci dodatkowo przez elektryczną gitarę...

Pozdrawiam
Z.
JoannaK napisał(a):Nie po to Żydzi tworzyli własne państwo, żeby potem z niego uciekać...
nie chcę żeby ten wątek zdominowała dyskusja "o żydach". Ale tylko dodam, że nic nie zmieniając podłożyłem imiona żydowskie pod polskie. A propos wspomnianego zaś cytatu, to gdzieś tam słyszałem , że aż tak super w Izraelu to dla wszystkich nie jest (a w szczególności w latach 80, kiedy Jacek pisał tę piosenkę). Żeby nie być gołosłownym podaję linka (info dotyczy tylko samego faktu wyjazdu z Izraela, i to w tych czasach). Ponadto, jest cała masa Żydów w Stanach, którzy pomimo bardzo silnych więzi emocjonalnych z Izraelem wcale nie kwapią się do "powrotu do ojczyzny".
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.wprost.pl/ar/83673/Rosja-w-genach/?I=1201">http://www.wprost.pl/ar/83673/Rosja-w-genach/?I=1201</a><!-- m -->
colt napisał(a):jest cała masa Żydów w Stanach, którzy pomimo bardzo silnych więzi emocjonalnych z Izraelem wcale nie kwapią się do "powrotu do ojczyzny"
Ja myślę, że ich "ojczyzną" są Stany i do Izraela wcale by nie wracali, a raczej emigrowali, a to już znacznie poważniejsza decyzja. W Stanach mają już ugruntowaną pozycję.Po co wielu z nich miało by porzucać lukratywne stanowiska w Nowym Jorku, czy choćby zamykać własne biznesy tylko dlatego, żeby w obcym, w sumie, kraju zaczynać wszystko od nowa?
JoannaK napisał(a):Ja myślę, że ich "ojczyzną" są Stany i do Izraela wcale by nie wracali, a raczej emigrowali
Być może masz rację..
dauri napisał(a):I nie rozumiem, co tak ludzi zachwyca w piosence "Nasza Klasa".

Może nie tyle zachwyca co zainteresuje. Paru znajomych lekko zainteresowało się ta piosenką bo ją puściłem na jakieś imprezie po zakończeniu lo na spotkaniu klasowym. Nawet nie wiedzieli kto śpiewa ale zwróciły uwagę słowa "co się stało z naszą klasą" i wystarczy - bo nastąpiła korelacja z rozpadem naszej klasy związana z zakończeniem szkoły. Później jakieś ognisko - ktoś zawołał zagraj Naszą klasę no i jakoś trafiło do paru osób.

A każdy miał swoją klasę, nawet nie jedną.

Dlatego dziwi mnie Twoje zdziwienie jeśli chodzi o popularność tej piosenki. A nie wszyscy rozkładają gro piosenek JK na czynniki pierwsze jak CI co należą do tego forum i zastanawiają się nad ich wartością artystyczną.

Pozdrawiam

dziczekwedrowniczek
dauri napisał(a):Czy miłośnicy Kaczmara są w większości wrażliwi tylko na takie problemy, które ich bezpośrednio dotyczą?

Nie tylko miłośnicy Kaczmara. Większy bądź mniejszy egocentryzm jest cechą niemal wszystkich ludzi. Po drugie - każdy człowiek w oczywisty sposób wykazuje większe zainteresowanie i zaangażowanie, kiedy się z nim rozmawia na bliskie mu tematy. Po trzecie - bardziej docenia się te utwory, które się lepiej rozumie, tymczasem twórczość JK, to poezja intelektualna, często wieloznaczna, pozbawiona jasnych tez, trudna, a Nasza klasa jest, jak na JK, bardzo łatwa w odbiorze. Po czwarte - refleksja nt. przemijania to przeżycie wewnętrzne dostępne nawet osobnikom stosunkowo mało wrażliwym (czyli mamy kolejną przyczynę popularności Naszej klasy).
I po piąte wreszcie (i najważniejsze) - wydaje mi się, że nie doceniasz ogromnego ładunku emocjonalnego (pozawerbalnego) drzemiącego w tym utworze. Jak słusznie mawia lc, poezja to magia - i to jest jej największa siła. Nie sam przekaz (czyli treść i forma w swej jedności), a właśnie cały ładunek pozawerbalny jest jej unikalną cechą. Weźmy na przykład Przejście Polaków przez Morze Czerwone. Nie powiesz mi, że jej tekst jest głębszy, trudniejszy czy bardziej odkrywczy. Moim zdaniem wartość obydwu tych piosenek tkwi właśnie w emocjach, które one potrafią wyzwolić, a nie w samej treści tekstu.
Dla statystyk - ja obydwie te piosenki bardzo lubię, choć nie zaliczam ich do pięćdziesięciu moich najulubieńszych.
Stron: 1 2