Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: To moja droga
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Kuba Mędrzycki napisał(a):Chciałbym czy bym nie chciał, kołek konopacki i tak moje prywatne sprawy roztrząsa,
gnój trzeba roztrząsać, żeby zielonka rosła Wink Z braku szlachetniejszych narzędzi dobry jest do tego nawet kołek
Simon napisał(a):Kuba Mędrzycki napisał(a):
poniekąd potwierdziłeś swoim powyższą wypowiedzią, że ten forumowy 'Pudelek', nie taki znowu źle poinformowany

Masz na myśli te informacje o kradzieży honorariów?

Wiesz doskonale panie polonysta od rozstrząsania Big Grin , że chodziło o rzekomo nieprawdziwe informacje o ślubie.

Paweł Konopacki napisał(a):Kuba Mędrzycki napisał(a):
Chciałbym czy bym nie chciał, kołek konopacki i tak moje prywatne sprawy roztrząsa,

gnój trzeba roztrząsać, żeby zielonka rosła Z braku szlachetniejszych narzędzi dobry jest do tego nawet kołek

Tak tak, w tych czynnościach odnajdujesz się jednak zdecydowanie najlepiej.
Tobie jednak słoma z buciorów wyłazi nieustająco. Co ja mówię słoma - całe snopy! Big Grin
Kuba Mędrzycki napisał(a):Wiesz doskonale panie polonysta
Coż, z dwojga złego - lepiej być polonystą niż złodziejem. Tongue
Simon napisał(a):Coż, z dwojga złego - lepiej być polonystą niż złodziejem. Tongue
Finansowo chyba lepiej złodziejem... ale zaraz mi napiszesz, żebym nie uczestniczyła nie w swojej kłótni Wink , a Kubuś po raz trzeci zainteresuje się moimi pieniędzmi..
W głowie mam obraz ''kołka konopackego'' -Paweł w eleganckich butach ze snopami i piosenkę z dzieciństwa ''bawiliśmy się w konopki, ale były małe snopki.." Wink jezu... ''Baranka'' posłucham- na ogol przywraca mi rozum.

Seim napisał(a):Dlaczego ciebie nie można polubić?
Można, można Go polubić...

Za to na tym forum nie bardzo można ...cokolwiek, jeśli nie neutralnie.Bo jak teraz napisze to co napisze, to mi się wypomni, ze ktoś czasem wrzuci cytat Kaczmara..i myśli, ze jest mądry.
Albo w ogóle mi nawytyka. A co mi tam... :aniolek:

Parę slow à propos ''Biografii'':
''Więc jestem wodą,
Ziemią i powietrzem -
A ty chcesz, bym był sobą
I rzekł Ci
Kim jestem?''
Jacek Kaczmarski ('' Wodospad'')
15.12.1987

Pamiętajcie wy...
Elzbieta napisał(a):''Więc jestem wodą,Ziemią i powietrzem -A ty chcesz, bym był sobąI rzekł CiKim jestem?''
Super! Taki cytat prostuje wszelkie wątpliwości.
Jak będę zmieniał miejsce zameldowania albo wypełniał PIT to w ankiecie osobowej wpiszę fragment "Wodospadu".
Elzbieta napisał(a):głowie mam obraz ''kołka konopackego'' -Paweł w eleganckich butach ze snopami i piosenkę z dzieciństwa
Podobno teraz taki ludowy styl różnych uroczystości - np. zaślubin - jest modny. Np. ślub w stylu "Nad Niemnem" - ona, jako Justyna, on jako Janek, ludowa kapela, chleb prawie naturalny, sól grubo mielona, cuda wianki na rzece, śpiew do rana, bimber z pierwszego tłoczenia.... Mnie się to to niespecjalnie podoba, chociaż...chociaż...dobry bimber ma swój urok.
Oczywiście jest to moda dla ludzi, którzy nie mają kompleksów na punkcie własnego pochodzenia
Paweł Konopacki napisał(a):Jak będę zmieniał miejsce zameldowania albo wypełniał PIT to w ankiecie osobowej wpiszę fragment "Wodospadu".
Oczywiście! Gdy The Doors przyjechali na koncert do Europy, na przejściu granicznym pytano ich o zawód (być może dla filmu). Członkowie zespołu odpowiadali- muzyk, gitarzysta itp. Tylko Morrison odpowiedział - Jim.
A poważnie - żadna biografia nie odda prawdziwej natury człowieka. Godziny rozmów z Kaczmarem dałyby prawdopodobnie jeszcze mniej niż godziny rozmów ze 'źródłami'. Obie możliwości trzeba by przesiewać - a to przez filtr niepamięci bądź wręcz konfabulacji, a to przez to co Kaczmar sam chciałby powiedzieć.Oczywiście rozmowa z samym JK byłaby ciekawsza/ ciekawa, ale jak zwykle -trzeba usłyszeć wszystkie strony. Niemożliwe. Powinniśmy pamiętać, ze znamy jedynie wycinek -każdy swój i ten spisany, ten usłyszany w całości zna tylko Krzysiek. A prawdę?
O 'prawdzie' -jeśli ja możemy zdefiniować, możemy porozmawiać- na pewno na forum nie napisze.Chodziło mi tylko o to, ze człowiek często sam nie potrafi określić KIM jest (nie jak się nazywa Wink Wink )
Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono
..... w Urzędzie Skarbowym Wink
e. Smile
BTW. 1.Skrypt nie poprawia mi wszystkich literówek.
2. Nie mogłam się powstrzymać od napisania, choć nie powinnam i nie chciałam.
3. Nie chciałam Ci dokuczyć piosenka- wiem, ze się nie obrażasz. Naprawdę obraz pojawił mi się we łbie już dawno- gdy nazwano Cie Konopom i nie miałam pojęcia kim jesteś -znaczy się, ze jest Trio Chojnackie i ze jesteś artsta. Nie wiem jak z bimbrem, ale do kompleksów chyba nie masz powodów.
Elzbieta napisał(a):ze jest Trio Chojnackie
Trio Chojnacki! No! Wink
MacB napisał(a):Trio Chojnacki! No!
No tez ,ze mogłam pomylić.

To nie do Ciebie- sama brałam w tym udział, kontynuując ten nazwijmy to :offtopic2: :wsciekly: ale proszę, piszmy tu o Biografii, względnie JK. Jakos mam się źle, gdy w fajnym temacie ktoś wszczyna kłótnie.I nie chodzi mi o 'schodzenie' na inne tory- tak jest w normalnych rozmowach.Jest i tu.

e Smile
Elzbieta napisał(a):Nie chciałam Ci dokuczyć piosenka- wiem, ze się nie obrażasz.
Ależ Droga i Szanowna E., oczywiście, że się nie obrażam. Ludzi z tak miękkim kręgosłupem trudno obrazić, bo oni ani nie mają poglądów, ani zasad. Po co im one? Nawet kołek vel słuchawkowy mnie specjalnie nie rusza, choć tu należy się wyjaśnienie, że na liście epitetów kołek jest na 94 miejscu a słuchawkowy na 76. Znaczy, słuchawkowy jednak udał się bardziej.
Elzbieta napisał(a):Nie wiem jak z bimbrem, ale do kompleksów chyba nie masz powodów.
Właśnie tak sobie pomyślałem, że możnaby z tym bimbrem coś w Marszowicach pokombinować. Rozpytam po wsi, czy czego ziomki nie mają.

Ok, koniec OT. Wracam do biografii.
Elzbieta napisał(a):Seim napisał(a):
Dlaczego ciebie nie można polubić?

Można, można Go polubić...

Patrząc na styl jaki uprawia Podwin choćby w tym wątku, no to powinszować powyższych słów.

Simon napisał(a):Coż, z dwojga złego - lepiej być polonystą niż złodziejem.

Jakiś czas temu jeden z użytkowników tego forum powiedział mi - 'wiesz, ten Podwin to jest kawał skurwysyna'. Początkowo myślałem, że może jednak trochę przesadza z tym określeniem. Ale teraz wydaje mi się, że użył chyba zbyt słabego określenia.

Elzbieta napisał(a):Simon napisał(a):
Coż, z dwojga złego - lepiej być polonystą niż złodziejem. Tongue

Finansowo chyba lepiej złodziejem... ale zaraz mi napiszesz, żebym nie uczestniczyła nie w swojej kłótni Wink , a Kubuś po raz trzeci zainteresuje się moimi pieniędzmi..

Nie wiem co masz na myśli, kiedy ja niby się interesowałem twoimi pieniędzmi, ale przychodzi mi do głowy tylko jedno - ty jednak jesteś zdrowo pieprznięta. I stwierdzam to nie tylko po twoich zacytowanych przeze mnie wypowiedziach.
Kuba Mędrzycki napisał(a):'wiesz, ten Podwin to jest kawał skurwysyna'
Kuba Mędrzycki napisał(a):ty jednak jesteś zdrowo pieprznięta
można by tak jeszcze długo cytować wyrazy uznania, szacunku i przyjaźni, jakimi nas Pudelek co jakiś czas raczy.
Jednak turbulencje szkodzą....

Ale dość już OT Smile)
Paweł Konopacki napisał(a):można by tak jeszcze długo cytować wyrazy uznania, szacunku

Słowo 'szacunek' użyte w stosunku do Ciebie, w moim mniemaniu, nosi znamiona absurdu.
Elżbietę przeprosiłem via pw, gdyż faktycznie słowa użyte przeze mnie w Jej kierunku, były zbyt mocne. Natomiast co do podwina, no to oczywiście pod zacytowanym przeze mnie określeniem, nadal się podpisuję. Wszystkimi członkami Big Grin

Swoją drogą, zamiast pierdzieć już po raz kolejny swoje
Paweł Konopacki napisał(a):Ale dość już OT

zwróć uwagę koledze, aby zrobił użytek z funkcji jaką piastuje i przeniósł w odpowiednie miejsce fragmenty, które sam zresztą uważasz za będące poza tematem wątku.
Kuba Mędrzycki napisał(a):zwróć uwagę koledze, aby zrobił użytek z funkcji jaką piastuje i przeniósł w odpowiednie miejsce fragmenty, które sam zresztą uważasz za będące poza tematem wątku.
Zawsze możesz o to poprosić swojego kolegę...Wink
Kuba Mędrzycki napisał(a):Natomiast co do podwina, no to oczywiście pod zacytowanym przeze mnie określeniem, nadal się podpisuję.
A wiesz, ostatnio jednogłośnie jedenastu forumowiczów powiedziało przy pewnej, nie pamiętam już jakiej (może wieczór kawalerski? ) okazji, "Kurcze, dlaczego ten Kuba z Mielonki jest taką niesympatyczną osobą". Na poczatku pomyślałem, ze chyba jednak trochę przesadzają. Z Zielonki - poprawiłem towarzystwo! Ale...z drugiej strony skoro jedenaście osób w jednym miejscu i czasie mówi to samo to być może coś w tym jest? Dzisiaj myślę, ze oni mają całkowitą rację - we wszystkim.
Paweł Konopacki napisał(a):ostatnio jednogłośnie jedenastu forumowiczów powiedziało [...] z drugiej strony skoro trzynaście osób w jednym miejscu i czasie mówi to samo...
.. to ja bym się tym piętnastu osobom radził raz jeszcze przemyśleć sprawę Big Grin
MacB napisał(a):.. to ja bym się tym piętnastu osobom radził raz jeszcze przemyśleć sprawę
już przemyślały ....Tongue

Swoją drogą, sądziłem, że kto, jak kto, ale etatowi środowiskowi koryfeusze nie czytają tych przyziemnych i nudnych awantur.
Paweł Konopacki napisał(a):Swoją drogą, sądziłem, że kto, jak kto, ale etatowi środowiskowi koryfeusze nie czytają tych przyziemnych i nudnych awantur.
Chłopie - ja tylko żartowałem, ale... chyba to nie było czytelne. Big Grin

Wersja druga, poprawiona:
Paweł Konopacki napisał(a):ostatnio jednogłośnie jedenastu forumowiczów powiedziało [...] z drugiej strony skoro trzynaście osób w jednym miejscu i czasie mówi to samo...
MacB napisał(a):.. to ja bym się tym piętnastu osobom...
a reszta, to był wypełniacz, drogi Pawle, wypełniacz Wink

Coś jeszcze: czytuję (jak zresztą wielu, wielu innych - nawet tych, którzy tego nie dają po sobie poznać Wink ) w zasadzie wszystko - to gwoli koryfejskiej informacji.
Miłego dnia! Wink
MacB napisał(a):ale... chyba to nie było czytelne. Big Grin

Dla mnie było czytelne. Ale - do:
MacB napisał(a):Chłopie - ja tylko żartowałem
jeszcze bym dodała "ja nigdy ciebie nie kochałem..." Wink
MacB napisał(a):Chłopie - ja tylko żartowałem, ale... chyba to nie było czytelne.
Ależ Drogi, Twoje żarty są zawsze arcyczytelne!!!
Mnie raczej chodziło o to, czy poczuwasz się to roli etatowego środowiskowego koryfeusza. No i - co mnie zresztą nie zaskakuje - poczuwasz się. :rotfl:
Paweł Konopacki napisał(a):Mnie raczej chodziło o to...
No widzisz? I Twój żart się udał! Big Grin
Witam. Jestem tu nowa, choć od dawna czytuję sobie to forum. Wracając do tematu (ta przydługa wymiana uprzejmości przez forumowiczów trochę odbiegła od treści) książki. Czu ktoś z was gdzieś kiedyś natknął się na jakiekolwiek fragmenty australijskich wywiadów JK, o których pisze Łysiak i to "opluwanie Polski i Polaków"? Pytam z ciekawości.
JoannaK napisał(a):Czu ktoś z was gdzieś kiedyś natknął się na jakiekolwiek fragmenty australijskich wywiadów JK, o których pisze Łysiak i to "opluwanie Polski i Polaków"? Pytam z ciekawości.
Tu nikt, ale - co gorsza - i tam (tu miał być link do forum poświęconego W.Ł. ale forum zniknęło....) też nie trafili Wink
Dzięki za odpowiedź. Przynajmniej zmieniłam temat :Smile
JoannaK napisał(a):Czu ktoś z was gdzieś kiedyś natknął się na jakiekolwiek fragmenty australijskich wywiadów JK, o których pisze Łysiak i to "opluwanie Polski i Polaków"? Pytam z ciekawości.
To jeden z najdłuższych wątków w historii tego forum: <!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?f=20&t=555">viewtopic.php?f=20&t=555</a><!-- l --> (i to już po wycięciu większości dygresji i uprzejmości wzajemnych)

Pozdrawiam
Z.
Dzięki za linka. Przepraszam, nie dokopałam się do tego wątku. No, faktycznie Łysiakowi się dostało, choć przeczytałam dopiero pierwszą stronę publikowanych wypowiedzi.
Pozdrawiam,
Paweł Konopacki napisał(a):A wiesz, ostatnio jednogłośnie jedenastu forumowiczów powiedziało przy pewnej, nie pamiętam już jakiej (może wieczór kawalerski? ) okazji, "Kurcze, dlaczego ten Kuba z Mielonki jest taką niesympatyczną osobą".

Wiesz, ameryki nie odkryli Big Grin

Paweł Konopacki napisał(a):Na poczatku pomyślałem, ze chyba jednak trochę przesadzają. Z Zielonki - poprawiłem towarzystwo!

Mieszkaniec metropolii się odezwał Smile
MacB napisał(a):Paweł Konopacki napisał(a):

Swoją drogą, sądziłem, że kto, jak kto, ale etatowi środowiskowi koryfeusze nie czytają tych przyziemnych i nudnych awantur.
Chłopie - ja tylko żartowałem, ale... chyba to nie było czytelne.

Nic nie zrozumiałeś, panie koniokradzki Big Grin

Paweł Konopacki napisał(a):Kuba Mędrzycki napisał(a):
zwróć uwagę koledze, aby zrobił użytek z funkcji jaką piastuje i przeniósł w odpowiednie miejsce fragmenty, które sam zresztą uważasz za będące poza tematem wątku.

Zawsze możesz o to poprosić swojego kolegę...

Mój kolega nie nazywa się simon. Na szczęście!
Dziendobry Joasiu *-`-

Tutaj :

<!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=6190&p=139207&hilit=polski+melbourne#p139207">viewtopic.php?f=16&t=6190&p=139207&hilit=polski+melbourne#p139207</a><!-- l -->

<!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=4262&hilit=polski+melbourne">viewtopic.php?f=10&t=4262&hilit=polski+melbourne</a><!-- l -->

<!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?f=24&t=7111&p=170002&hilit=+geppard#p170002">viewtopic.php?f=24&t=7111&p=170002&hilit=+geppard#p170002</a><!-- l -->

znajdziesz troche dodatkowych informacji a nawet fragmenty "australijskich wywiadow" do ktorych dokopali sie obroncy tamtego pana...
Dziękuję jak nie wiem co. Prawdę mówiąc, czułam się trochę rozdarta, bo mimo apodyktycznej jednostronności Łysiaka z wieloma jego poglądami się zgadzam i mocno nadszarpnął swój autorytet w moich oczach szkalując JK (szczególnie pisząc bzdury o lokalizacji szpitala i na dodatek oceniając umieranie człowieka, które samo w sobie powinno być tematem tabu). Nie powiem, że ufam Łysiakowi w pełni, ale zasiał we mnie wątpliwość (czyżby Kaczmarski rzeczywiście coś chlapnął?). Teraz nieco się uspokoiłam, bo jako Polka i, wydaje mi się, że patriotka, nie poczułam się ani trochę dotknięta wypowiedziami Mistrza, które przeczytałam w linku. To chyba tyle...
A panowie PK i KM znowu zaczęli.... Może by zaczęli nowy temat na tym forum?...
MacB napisał(a):takich, którzy życie artystyczne związali z estradą i tworzeniem na potrzeby występów i nagrań autorskiego programu.
tak mi się jeszcze przypomniał Charlie Watts - perkusista Rolling Stones. Aktualnie ma 68 lat, z czego od 27 wiosny życia trwa w nieprzerwanym związku z jedną żoną. Mają jedną córkę. Nigdy nie pałał sympatią do używek oraz nie przelatywał rzesz fanek. Pieniędzy nie przepijał, bo wówczas nie stać by go było na miłość do koni licytowanych m.in. podczas dorocznych aukcji w Janowie Podlaskim.
Ot taki dziwak w gronie nadludzi, zwanych artystami.
Paweł Konopacki napisał(a):tak mi się jeszcze przypomniał Charlie Watts - perkusista Rolling Stones
Dobrze Ci się przypomniał - tak, to zdaje się być (zdaje się, bo tak naprawdę nie znam życia prywatnego tego pana) dobry przykład.

Ale to chyba nadal, jak sam zresztą, Pawle, zauważasz:
Paweł Konopacki napisał(a):Ot taki dziwak w gronie nadludzi, zwanych artystami.
wyjątek potwierdzający regułę. Nawet wśród kumpli z zespołu wydaje się być wyjątkiem Smile
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16