Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: z "Rzeczpospolitej"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.rp.pl/artykul/9145,288703.html">http://www.rp.pl/artykul/9145,288703.html</a><!-- m -->
Ciekawy artykuł, prawda? Zwłaszcza te wspomnienia z ostatnich chwil. Powiedziałbym, zastanawiające!
Paweł Konopacki napisał(a):Ciekawy artykuł, prawda? Zwłaszcza te wspomnienia z ostatnich chwil. Powiedziałbym, zastanawiające!
Poczekajmy może na pełen kontekst (w biografii) nim wrócą komisarze i zacznie się od nowa Wink

Pozdrawiam
Z.
Paweł Konopacki napisał(a):Ciekawy artykuł, prawda? Zwłaszcza te wspomnienia z ostatnich chwil. Powiedziałbym, zastanawiające!
Wydaje mi się, że to niefortunne sformułowanie autora. Myślę, że to są słowa P.Alicji.
W głowie kołatały mi przestrogi lekarzy i widmo śmierci – czytam w mającej się ukazać 20 kwietnia biografii Jacka, książce Krzysztofa Gajdy „To moja droga” – które zazwyczaj kojarzą się z ostatnim namaszczeniem. ZjechałAM na dół po księdza. Sama ceremonia była króciutka. Potem Jacek zapadł w głęboki sen. Oddychał miarowo i spokojnie”. Zmarł około 18.30. Była Wielka Sobota. Pięć lat temu.
berseis13 napisał(a):Myślę, że to są słowa P.Alicji.
To oczywiste. Smile
Tam jest jeszcze jeden dość ważny fragment, mianowicie:
Cytat: Przed południem Alicja Delgas, jego życiowa partnerka, spytała, czy chce przyjąć chrzest.
Teraz pytanie, kogo spytała, skoro JK był już nieprzytomny.
Zeratul napisał(a):Poczekajmy może na pełen kontekst
Myślisz, ze autor mógł te słowa wyrwać z kontekstu lub odczytać niezgodnie z intencjami?
No, ale ok - poczekajmy na książkę.
Simon napisał(a):W głowie kołatały mi przestrogi lekarzy i widmo śmierci
Chodziło mi raczej o te słowa Wink
Paweł Konopacki napisał(a):Teraz pytanie, kogo spytała, skoro JK był już nieprzytomny.
Spytała JK. On jako nieprzytomny nie zaprzeczył, więc tak jakby się zgodził. Jak w 1717 r.
A czy ten niedokończony poemat o Muenhausenie był wcześniej gdzieś publikowany? Dla mnie to pierwsze zetknięcie z z nim.... Pierwsze wrażenie - świetny tekst!

Dzięki za tego linka.