Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Wrocław, 30.01, Wysocki Wystawa fotografii i maraton filmowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dziś wypatrzyłam na słupie ogłoszeniowym plakat, informujący o prezentacji we Wrocławiu części zbiorów Muzeum Włodzimierza Wysockiego w Koszalinie.
30 stycznia o godz. 18.00 w Centrum Kultury Agora na Karłowicach ma się odbyć wernisaż wystawy fotografii, a po nim maraton filmów dokumentalnych, wywiadów, nagrań z koncertów.
Więcej tutaj: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.ckagora.pl/strona_1.php?strona=actual&id=203">http://www.ckagora.pl/strona_1.php?strona=actual&id=203</a><!-- m -->
Chyba dobra okazja dla tych, którym (tak jak mi) nie było dotąd po drodze do Koszalina. Jeśli zdążę, to pewnie tam będę. Smile
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.ckagora.pl/strona_1.php?strona=actual&id=203">http://www.ckagora.pl/strona_1.php?strona=actual&id=203</a><!-- m -->

Wernisaż i projekcje filmów dotyczących Wysockiego.
Wystawa i maraton filmowy, 30 stycznia (piątek) od godz. 18.00
Centrum Kultury Agora we Wrocławiu

Ja się zapewne wybiorę Smile
To się pewnie spotkamy. Smile
Informacja o tej wystawie już była: <!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?f=29&t=6978">viewtopic.php?f=29&t=6978</a><!-- l -->, więc może połączyć te wątki?
Ojc...ja nie zwróciłam uwagi.. Jeśliby można było to ja jestem za połączeniem Wink
To do zobaczenia Big Grin ! Sesja nie sesja, ale czegoś takiego nie można opuścić Big Grin !
No i co dziewczyny? Jakie wrażenia pozostawił wernisaż?
To ja trochę sprawozdawczo może.
Wystawa składała się z dwóch części. Pierwsza - zatytułowana "Wysocki. Czy pamiętasz jeszcze tamten dom?" - to była wędrówka od roku 1964 wstecz, przez młodość, dzieciństwo, dzieje rodziców, przodków, aż do korzeni Wysockiego, aż do pokolenia praprapradziadków bodajże. Fascynujące fotografie, dokumenty i obfity komentarz - długo i dokładnie przemyślana i przygotowywana wystawa, do oglądania i do czytania. I do dyskutowania z współuczestnikami wernisażu, jaki to Wołodia podobny do swej mamy był. Smile
Tytułu drugiej części wystawy nie pomnę, składały się na nią głównie zdjęcia z życia artystycznego, z czasów sławy. Wysocki na koncertach, w teatrze, na imprezach, z Mariną Vlady, z przyjaciółmi, z synami, z różnymi tuzami rosyjskiej kultury (rozpoznałam Okudżawę). Poza tym autografy (m.in. na karcie do gry), liściki, dokumenty. Nie było tu takich komentarzy jak w pierwszej części, ale może i dobrze - bo dla mnie to wszystko była właściwie nowość - potok nowych i ciekawych informacji. Za mało było czasu, żeby to bogactwo ogarnąć i przyswoić.
Doktor Marlena Zimna otwierała wystawę i szeroko ją omawiała. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że można pani doktor słuchać godzinami, cudownie opowiada. Smile Komentowała też filmy - bo po wernisażu rozpoczął się maraton filmowy - pięć filmów o WW. Przyznaję za skruchą, że ulotniłam się (ulotniliśmy się) w przerwie już po dwóch filmach, czego teraz żałuję w sumie... Tak że widziałam tylko szwedzki dokument "Włodzimierz Wysocki. Białe płótno życia" oraz świeżutko nagrodzony film "Włodzimierz Wysocki i Marina Vlady. Ostatni pocałunek". Potop informacji, i to jeszcze po części w językach obcych Wink , więc komentarz pani doktor bardzo się przydał. A poza tym to bardzo estetyczne filmy, zmontowane tak, że robią duże wrażenie. I wzruszają.
Podsumowanie - Koszalin nawet niedaleko od Kołobrzegu, muszę jakoś lepiej zaplanować wakacje. Smile