Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: płyta "Raj" - Czyżykiewicz, Bończyk, Tabęcki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dziś odbyła się premiera płyty: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/63770.html">http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/63770.html</a><!-- m -->

Pytanie podchwytliwe: kiedy pojawi się w dyskografii JK?
Odpowiedź: jak ją sobie dopiszemy. Na Wikipedii.
Od jakiegoś czasu z przyjemnością słucham tej płyty. Wykonania są bliskie oryginałom, ale mają też w sobie coś indywidualnego. Nie ma, tak czestych w wykonaniach innych artystów utworów JK, zmian robionych na siłę. Wedlug mnie najlepsze piosenki na płycie to Wygnanie z raju (zwłaszcza wokal Czyżyka) i Pusty raj ze świetnymi gitarami. Spore wrażenie robi też refren Hioba, choć Czyżykiewicz połyka niektóre głoski. Podoba mi się pomysł wykonania U wrót doliny oraz Powrotu na dwa głosy. Strasznie denerwują mnie natomiast wstępy przed każdą piosenką. Nic nie wnoszą, a brzmią irytująco (podobnie jak w Krzyku wg JK).

Największą ciekawostką płyty jest jednak drobna (acz znacząca) zmiana tekstu przez Bończyka we Władcy ciemności w trzecim wersie trzeciej zwrotki. Big Grin
Torrentius napisał(a):Strasznie denerwują mnie natomiast wstępy przed każdą piosenką. Nic nie wnoszą, a brzmią irytująco
Zgadzam się! Na koncecie, dźwięki słychać jako uzupełnienie slajdów prezentowanych na ekranie. Na płycie nie mają, również moim zdaniem, żadnego uzasadnienia.
Mnie natomiast najbardziej podoba się na tej płycie Tabęcki.
Czyżby dlatego, że nie śpiewa?
pkosela napisał(a):Czyżby dlatego, że nie śpiewa?
Hm... Dałeś mi do myślenia.
Przede wszystkim podoba mi się jego gra, podoba mi się też jak "chodzą" gitary.
Ale fakt faktem - wokalnie mnie ta płyta nie porwała.
Jest dobrze zaśpiewana. Tylko i aż.
Simon napisał(a):Jest dobrze zaśpiewana. Tylko i aż.
A mnie jakoś drażni głos Bończyka. Na koncertach mi nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie - podobał mi się. A tutaj, momentami, ale jednak...
Fortepian się nie narzuca - to dobrze. Miejscami fajnie przygrywa Czyżykiewicz, Bończyk na gitarze robi swoje...
Mimo mankamentów, cieszę się, że jest ta płyta. Szkoda tylko, że promocja właściwie zerowa, a i dystrybucja nędzna. Jak ktoś nie wie i nie poszuka - nie trafi na to wydawnictwo.

PS. No i okładka sprawia wrażenie, jakby początkujący dorwał się do programu graficznego... A może taki "zamysł artystyczny"? Nie wiem, nie podoba mi się i już. Jakoś nie mają chyba kaczmarowe wydawnictwa szczęścia do grafików...
pkosela napisał(a):Jakoś nie mają chyba kaczmarowe wydawnictwa szczęścia do grafików...
Wyjątkowo...
Ale najważniejsza i tak jest zawartość. Smile
Witam po dluzszej przerwie !

Czy ktos wie gdzie mozna wysluchac chocby kilka kawalkow tej plyty ? Szukalem na witrynach empika i merlina i jakos sie nie dopatrzylem...
Zaintrygowaly mnie pozytywne recenzje ale nie lubie kupowac "w ciemno". Zwlaszcza ze zazwyczaj srednio znosze utwory JK, PG i Zl w innym wykonaniu.

PZDR
TN

[Dodano 4 marca 2009 o 23:56]
Chcialbym jak najserdeczniej podziekowac wszystkim Ludziom Dobrej Woli (Paniom i Panom) ktorzy mi pomogli w tej sprawie. Ostatnio tak jakos sie sklada ze co jakis czas mam troche zmartwien i takze obecnie tak to jest.
Dziekuje tutaj, publicznie, na forum bo po prostu sie nie wyrabiam zeby pojedynczo usciskac wszystkie dlonie i obcalowac wszystkie raczki. Przyznaje ze ilosc odzewow na moj post bardzo milo mnie zaskoczyla.
Jeszcze raz wieeelkie dzieki.
PZDR
DBRNC
TN
pkosela napisał(a):Jakoś nie mają chyba kaczmarowe wydawnictwa szczęścia do grafików...
Naprawdę? A cykl, który zaprojektowała Blanka Łątka?
MacB napisał(a):A cykl, który zaprojektowała Blanka Łątka?
Zwłaszcza
Simon napisał(a):
MacB napisał(a):A cykl, który zaprojektowała Blanka Łątka
Zwłaszcza
Masz na myśli tę, co siada na parapecie? Wink

A poważnie , to uważam ten cykl za bardzo udany. De gustibus...
MacB napisał(a):A cykl, który zaprojektowała Blanka Łątka?
Ciekawe, chociaż chyba nie do końca wykorzystane. Mam na myśli, że pozostałej części wydawnictw można zarzucić brak spójności z grafikami z okładki. Po prostu standardowy, oklepany skład. Gdyby były dodatkowe elementy okładkowych grafik (a może nawiązania do nich, albo rozwinięcia?) wykorzystane wewnątrz...
Na pewno łatwo rozpoznawalne i kojarzące się z programami (może z wyjątkiem "Dzieci Hioba") proste symbole. To ich duży plus.