Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Zaczyna się :-(
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
MacB napisał(a):Jak już przestaniesz tarzać się po podłodze ze śmiechu, to bądź łaskaw wytłumaczyć, co Cię tak w tym Twoim pytaniu ubawiło.
przeczytaj sobie encyklikę "Fides et ratio" Jana Pawła II

[Dodano 30 października 2008 o 21:03]
Przemek napisał(a):Przede wszystkim sztuka, rozwój nauki, techniki, abstrakcyjne myślenie, Bóg jest na szarym końcu...
a jeśli (używając zdolnego do abstrakcyjnego myślenia rozumu) ustawisz Go na samym początku, zrozumiesz do czego ma prowadzić rozwój techniki i nauki.
Sławek napisał(a):oczywiście, że możesz, ale nie taka intencja przyświecała Twemu pytaniu
O kurcze, a jaka ?
MacB napisał(a):Czy Świadkowie Jehowy wierzą w innego Boga, niż katolicy? Rzymscy katolicy
Abstrahując od wątku przypomniał mi się taki żart:

-PUK, PUK - słychać pukanie do bram niebieskich.
-Kto tam? - pyta Święty Piotr
-Świadkowie Jehowy
Przemek napisał(a):Przede wszystkim sztuka, rozwój nauki, techniki, abstrakcyjne myślenie
Zapomnieliście o tym, że jedną z cech, która wyróżnia człowieka jest też poczucie humoru Big Grin
MacB napisał(a):Weźmy takie zestawienie ewolucjonizmu z kreacjonizmem. Kościół powołując się na objawienie długo wzdragał się przed inną niż siedmiodniową wersją powstawania tego, co nas otacza. I tak w swym autorytecie "nauczał" powołując się na tradycję, że wielu to wystarczało (ba! wystarcza do dziś!), ale Możesz Ty, może Paweł, może nawet Sławek bronić swej wiary i objawienia, co faktów udowodnionych naukowo, a i logicznie się w całość układających nie zmieni - wy będziecie zanurzeni po szyję w objawieniu podanym wam autorytarnie przez tradycje ojców i dziadów, a my będziemy brodzić po kostki na mieliznach odnoszącej się do dowodów nauki i logiki.
Ale przecież Kościół wcale nie przeczy ewolucjonizmowi. Bóg nie jest czarodziejem, który wziął pędzelek i namalował na niebie gwiazdy. To On stworzył fizykę i prawa rządzące światem. Zresztą, trzymając się nauki, np. Wielki Wybuch jest, logicznie rozumując, raczej przesłanką świadczącą o kreacjonizmie. Ewolucjonizm jest, w moim przekonaniu narzędziem Boga.
Jedni wierzą, że Bóg istnieje, a inni wierzą, że Boga nie ma. Na żadną z tych tez nie ma naukowych dowodów.

A tak z ciekawości zapytam bardziej kompetentnych w kaczmarologii, czy JK był ateistą, czy agnostykiem?
Ok, Macieju, to był żart. Poważnie pisząc, to jasne - sztuka, filozofia, nauka itd. - że są to rzeczy, które różnią nas od zwierząt (i roślinek). Można to podsumować jako zdolność myślenia abstrakcyjnego, więc w zasadzie kwestia wiary, rozważań na temat duszy, "praprzyczyny", Boga, mieści się w jednym zbiorze z filozofią, sztuką, nauką.
gredler napisał(a):w zasadzie kwestia wiary, rozważań na temat duszy, "praprzyczyny", Boga, mieści się w jednym zbiorze z filozofią, sztuką, nauką.
Mnie to mówisz? Wink Swoją drogą ładnie to ująłeś, ale coś czuję, że zaraz się dowiemy, iż nie tylko zbawienia NIE MA poza kościołem, ale i tych wszystkich rzeczy, o których piszesz, NIE MA poza wiarą.
PMC napisał(a):Ewolucjonizm jest, w moim przekonaniu narzędziem Boga.
Powiedz to kreacjonistom.
PMC napisał(a):Zapomnieliście o tym, że jedną z cech, która wyróżnia człowieka jest też poczucie humoru Big Grin
Poniekąd słusznie, ale wydaje mi się, że inne naczelne wykazują też tę cechę. Coś tam też próbują abstrakcyjnie kombinować w swoich głowach, ale objawienie jeszcze nie było im dane.
Przemek napisał(a):O kurcze, a jaka ?
napisałem wyżej
PMC napisał(a):Zapomnieliście o tym, że jedną z cech, która wyróżnia człowieka jest też poczucie humoru Big Grin
szympansy też to opanowały Smile
PMC napisał(a):czy JK był ateistą, czy agnostykiem?
czy przekornym wierzącym, kreującym się na ateusza?
Sławek napisał(a):
PMC napisał(a):czy JK był ateistą, czy agnostykiem?
czy przekornym wierzącym, kreującym się na ateusza?
Czy muzułmaninem kreującym się na przekornego wierzącego, kreującego się na ateusza?
Sławek napisał(a):w realu piłbym z Wami wódkę, słuchał Kaczmara i nie gadał o wierze
Wiesz co? Przypomniał mi się wprawdzie jeden z naszych kolegów, który światopoglądowo skrajnie ode mnie czy Docenta różny, to w realu okazał się super kompanem na kaczmarowych imprezach, ale jakoś go nie widzę piszącego takie rzeczy jak Ty. Choćby ta manifestowana we wstępie tego wątku ksenofobia. Brrr...
Sławek napisał(a):na forum jestem szczery do bólu, w realu piłbym z Wami wódkę, słuchał Kaczmara i nie gadał o wierze
Czyli to w realu kreujesz się na kogoś innego, w dodatku niezbyt szczerego?
Zeratul napisał(a):
Sławek napisał(a):
PMC napisał(a):czy JK był ateistą, czy agnostykiem
czy przekornym wierzącym, kreującym się na ateusza?
Czy muzułmaninem kreującym się na przekornego wierzącego, kreującego się na ateusza?
Zdecydowanie to ostatnie! Głęboko wierzącym muzułmaninem.
Sławek napisał(a):napisałem wyżej
Sprawdziłem, nie napisałeś i nie odpowiedziałeś na pytanie. Jedynie szydziłeś.
Przemek napisał(a):nie napisałeś i nie odpowiedziałeś na pytanie. Jedynie szydziłeś.
I ja się ustawię w kolejce. Dla przypomnienia powtórzę:

Czy Twoja wiara, przepraszam: wiara nie opiera się na objawieniu, autorytecie i tradycji? Czy rozerwalne już są pojęcia Boga Honoru i Ojczyzny?

I czy ta uwaga Twojego kolegi o swądzie palonego ciała w kontekście Inkwizycji była dowcipna? Czy była dowcipna tylko wobec Świadków Jehowy? Czy Świadkowie Jehowy wierzą w innego Boga, niż katolicy? Rzymscy katolicy?
I czemu pytanie o bzykanie już pomijasz milczeniem? Czy dlatego, że Ci objaśniłem wreszcie sens jego zadania?
Ja przypominam o tym, czy warto/ można wierzyć na wszelki wypadek, bo interesuje mnie odpowiedź osoby wierzącej.
Torrentius napisał(a):
Sławek napisał(a):Ale Ty z urzędu odrzucasz istnienie Boga, nie wierzysz w niego szczerze, ani na wszelki wypadek. Zadałeś tendencyjne pytanie i zarazem retoryczne pytanie, wiedząc jaką odpowiedź ma pytający.
Jaką? Bo moim zdaniem z istoty wiary wynika niemożliwość wierzenia na wszelki wypadek, to będzie najwyżej udawanie. (też pytam serio i chętnie usłyszę odpowiedź)
MacB napisał(a):Choćby ta manifestowana we wstępie tego wątku ksenofobia.
jaka ksenofobia?! Człowieku! założenie tego wątku nie ma żadnego związku z ksenofobią!
Przemek napisał(a):Czyli to w realu kreujesz się na kogoś innego, w dodatku niezbyt szczerego
Nie, na forum spotykamy się po to, żeby porozmawiać, o wszystkim, siedzimy sobie w swoich domach, w pracy, piszemy jakby wyrwani ze zwykłych zajęć. Spotkanie biesiadne ma zupełnie inną charakterystykę i przystępuje się do niego raczej z myślą o zabawie, łagodzeniu wszelkich konfliktów w zarzewiu, znajdowaniu tematów wspólnych, tak aby przez kłótnię dwóch biesiadników nie siadła cała impreza.
MacB napisał(a):
Sławek napisał(a):
PMC napisał(a):czy JK był ateistą, czy agnostykiem
czy przekornym wierzącym, kreującym się na ateusza?
Czy muzułmaninem kreującym się na przekornego wierzącego, kreującego się na ateusza?
Zdecydowanie to ostatnie! Głęboko wierzącym muzułmaninem.

pytanie wydaje się być zasadnym, bo ostatnią kategorią jaką przyporządkował bym do JK jest ateista
Przemek napisał(a):Sprawdziłem, nie napisałeś i nie odpowiedziałeś na pytanie. Jedynie szydziłeś.
Sławek napisał(a):Ale Ty z urzędu odrzucasz istnienie Boga, nie wierzysz w niego szczerze, ani na wszelki wypadek. Zadałeś tendencyjne i zarazem retoryczne pytanie, wiedząc jaką odpowiedź ma pytający.
MacB napisał(a):Czy Twoja wiara, przepraszam: wiara nie opiera się na objawieniu, autorytecie i tradycji?
moja wiara opiera się na bardzo silnych filarach i tyle musi Ci wystarczyć za odpowiedź
MacB napisał(a):Czy rozerwalne już są pojęcia Boga Honoru i Ojczyzny?
tak
MacB napisał(a):I czy ta uwaga Twojego kolegi o swądzie palonego ciała w kontekście Inkwizycji była dowcipna?
była niezwykle elokwentna i zamknęła adresatowi usta na tyle skutecznie, że zrezygnował (chociaż oni niby nigdy nie rezygnują)
MacB napisał(a):I czemu pytanie o bzykanie już pomijasz milczeniem?
bo było mocno niesmaczne?
Sławek napisał(a):Ale Ty z urzędu odrzucasz istnienie Boga, nie wierzysz w niego szczerze, ani na wszelki wypadek. Zadałeś tendencyjne i zarazem retoryczne pytanie, wiedząc jaką odpowiedź ma pytający.

No i dalej nie wiem. Jaka była intencja mojego pytania? Według Ciebie oczywiście...
Sławek napisał(a):jaka ksenofobia?! Człowieku! założenie tego wątku nie ma żadnego związku z ksenofobią!

Wikipedia napisał(a):Ksenofobia (gr. ξένος ksenós - obcy, gr. φόβος phóbos - strach) - niechęć, wrogość, lęk w stosunku do obcych lub innych. Często źródłem ksenofobii jest bezkrytyczne podejście do stereotypów etnicznych. Ksenofobia może dotyczyć wszystkiego, co wiąże się z obcokrajowcami, osobami nieznanymi itd.

Sławek napisał(a):moja wiara opiera się na bardzo silnych filarach i tyle musi Ci wystarczyć za odpowiedź

Skoro musi Ci to, Maćku, wystarczyć, pozwolę sobie zacytować jedną z niegdysiejszych wypowiedzi Sławka na tym forum. Może to Ci coś wyjaśni...

Sławek napisał(a):Po prostu wierzę w Boga i bardzo często doświadczam Jego opieki nade mną i moimi bliskimi. Poza tym 8 lat temu miało miejsce pewne wydarzenie w moim życiu. Przebiegałem na drugą stronę drogi szybkiego ruchu, rzecz działa się w Hiszpanii. Facet przyjął mnie na maskę jadąc z prędkością 110 km/godzinę. Wybiłem głową przednią szybę auta, następnie przeleciałem ponad nim i spadłem na ulicę. Leżałem nieprzytomny, a inne samochody wymijały mnie trąbiąc klaksonami, ponieważ w tym miejscu był zakaz zatrzymywania się. Zabrakło centymetrów, żeby przejechał po mnie drugi samochód. Z tego wypadku wyszedłem mocno poobijany, z licznymi ranami ciętymi i otarciami na całym ciele. Z najpoważniejszych obrażeń - miałem wstrząs mózgu i złamany nos. Dlaczego o tym napisałem? Dlatego, że mając silne podstawy w wierze i taki bagaż doświadczeń za sobą nie mógłbym odpowiedzieć inaczej na pytanie czy wierzę w cuda, akty bożej łaski i opieki nad człowiekiem.
Sławek napisał(a):Po prostu wierzę w Boga i bardzo często doświadczam Jego opieki nade mną i moimi bliskimi. Poza tym 8 lat temu miało miejsce pewne wydarzenie w moim życiu. Przebiegałem na drugą stronę drogi szybkiego ruchu, rzecz działa się w Hiszpanii. Facet przyjął mnie na maskę jadąc z prędkością 110 km/godzinę. Wybiłem głową przednią szybę auta, następnie przeleciałem ponad nim i spadłem na ulicę. Leżałem nieprzytomny, a inne samochody wymijały mnie trąbiąc klaksonami, ponieważ w tym miejscu był zakaz zatrzymywania się. Zabrakło centymetrów, żeby przejechał po mnie drugi samochód. Z tego wypadku wyszedłem mocno poobijany, z licznymi ranami ciętymi i otarciami na całym ciele. Z najpoważniejszych obrażeń - miałem wstrząs mózgu i złamany nos. Dlaczego o tym napisałem? Dlatego, że mając silne podstawy w wierze i taki bagaż doświadczeń za sobą nie mógłbym odpowiedzieć inaczej na pytanie czy wierzę w cuda, akty bożej łaski i opieki nad człowiekiem.
Szkoda, że ten Twój cholerny, wyimaginowany niebieski dziadek nie raczył ruszyć swojej niebieskiej dupy i pofatygować się do wypadku, w którym kilka dni temu spłonął żywcem mój Przyjaciel razem ze swoją Mamą...
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081026/POWIAT16/669477249">http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.d ... /669477249</a><!-- m -->

Poczekaj aż zjara się w ogniu ktoś z Twoich bliskich, gdy pojedziesz na identyfikację i zobaczysz na stole jeden wielki, czarny, poskręcany skwarek, który wcześniej był ważną dla Ciebie osobą - zobaczymy, czy dalej będziesz pierdolił takie farmazony o aktach cudownej łaski tfu bożej... Kurwa mać.
Wybaczcie, ale nie potrafię mówić/pisać o tym bez emocji.
Sławek napisał(a):jaka ksenofobia?!
Normalna. Przecież ci nie bronię, byś czuł niechęć do muzułmanów, bał się ich (realnej albo wyimaginowanej) chęci skolonizowania Europy (a w naszym konkretnym przypadku Polski), ich (realnego albo wyolbrzymionego przez twoją niechęć i strach) radykalizmu. Żyjemy w wolnym kraju, to ci wolno. A że nazwanie tego po imieniu ci przeszkadza? Trudno.
Sławek napisał(a):pytanie wydaje się być zasadnym, bo ostatnią kategorią jaką przyporządkował bym do JK jest ateista
Już napisałeś, że Jacek Kaczmarski był "przekornym wierzącym". Rozumiem, że tym skrótem chciałeś nam powiedzieć, że JK był przekornym, na potrzeby kreacji zewnętrznej roztaczającym aurę ateisty, a w najgorszym razie agnostyka, rzymskim katolikiem oczywiście? To wolny kraj i chyba trudno zabronić ci posiadania takich poglądów.
Sławek napisał(a):moja wiara opiera się na bardzo silnych filarach i tyle musi Ci wystarczyć za odpowiedź
Rozumiem, że tymi filarami nie są ani tradycja ojców, ani autorytet Świętej Matki Kościoła Rzymskiego, ani objawienie w Piśmie Świętym? OK. Wolno ci mieć filary dowolne - to wolny kraj.
Sławek na pytanie czy rozerwalne już są pojęcia Boga Honoru i Ojczyzny napisał(a):tak
Ulżyło mi. A już na pewno ulżyło Simonowi, który teraz może śmiało (i bez podejrzeń o nieszczerość) walczyć jako patriota w obronie swej Ojczyzny.
Sławek o braku odpowiedzi na pytanie o bzykanie napisał(a):bo było mocno niesmaczne?
A przecież wystarczyło napisać, że kapłaństwu w kościołach starokatolickich, w Cerkwi prawosławnej i w całym zastępie kościołów reformowanych nie przeszkadza ludzka cielesność, że i pop i pastor mogą mieć żony i godzić powołanie z życiem rodzinnym (w tym z legalną alkową). Takie to było proste. Takie ludzkie. Takie... jak napisałeś? Niesmaczne?
Kuba Mędrzycki napisał(a):Stosując się do infantylnej historyjki z filmu Kolskiego,
można to nazwać infantylną historyjką Kolskiego, ale możn też - a nawet powinno się - pamiętać, że ta infantylna historyjka ma swoje jezuickie korzenie - wcale nie takie infantylne.
Simon napisał(a):Szkoda, że ten Twój cholerny, wyimaginowany niebieski dziadek nie raczył ruszyć swojej niebieskiej dupy i pofatygować się do wypadku, w którym kilka dni temu spłonął żywcem mój Przyjaciel razem ze swoją Mamą...
Obrażasz wielu ludzi. Zdaję sobie sprawę, że targają Tobą emocje, ale dlaczego winisz Boga, w którego nie wierzysz? Uważam, że tego typu zdanie, które napisałeś, jest co najmniej wysoce niestosowne. Sad(
PMC napisał(a):dlaczego winisz Boga, w którego nie wierzysz?
Piotrze, nic nie zrozumiałeś.
Ja wcale go nie winię za spowodowanie wypadku.
Szlag mnie trafia tylko jak czytam takie pierdoły w stylu naszego wielebnego: że to niby dziadek z brodą wyniósł go z wypadku. Zapytuję więc, dlaczego nie wyniósł on mojego Przyjaciela? Bo w to, że wielebny nie jest pod żadnym względem lepszym człowiekiem od Andrzeja nie mam wątpliwości. A ten sobie tłumaczy, że został wybrany i tylko utwierdził się w wierze.
PMC napisał(a):Uważam, że tego typu zdanie, które napisałeś, jest co najmniej wysoce niestosowne. Sad(
A uważaj sobie. Co mam Ci innego odpowiedzieć?
PMC napisał(a):Zdaję sobie sprawę, że targają Tobą emocje
No, chociaż tyle... :/
Simon napisał(a):Piotrze, nic nie zrozumiałeś.
Ja wcale go nie winię za spowodowanie wypadku.
Szlag mnie trafia tylko jak czytam takie pierdoły w stylu naszego wielebnego: że to niby dziadek z brodą wyniósł go z wypadku. Zapytuję więc, dlaczego nie wyniósł on mojego Przyjaciela? Bo w to, że wielebny nie jest pod żadnym względem lepszym człowiekiem od Andrzeja nie mam wątpliwości. A ten sobie tłumaczy, że został wybrany i tylko utwierdził się w wierze.
Rozumiem. Zgadzam się zresztą, że argumentacja Sławka nie zawsze jest, delikatnie powiedziawszy, merytoryczna.
Na marginesie dodam, że na tej zasadzie można by postawić pytanie, dlaczego nie ratował męczenników, o Chrystusie nie wspominając.
Simon napisał(a):A uważaj sobie. Co mam Ci innego odpowiedzieć?
Chodziło mi o dobór słów i epitetów.
Pozdrawiam Smile
PMC napisał(a):Chodziło mi o dobór słów i epitetów.
Byłem bardzo oszczędny i powściągliwy zważywszy na sytuację.
PMC napisał(a):można by postawić pytanie, dlaczego nie ratował męczenników, o Chrystusie nie wspominając.
Ale to są papierowe ludki z kronik bajek i żywotów świętych. A ja dziś grzebię człowieka. Człowieka, którego znałem pół życia, w smutkach i w radościach, na lądzie i wodzie, patrzyłem na jego wzloty i upadki, a on patrzył na moje i wyciągał rękę, kiedy trzeba było.
To jest ta cholerna różnica.
PMC napisał(a):Obrażasz wielu ludzi.
Tak! Obraża. Dlatego właśnie uwazam, że ta dyskusja jest równie badziewna po każdej ze stron "sporu". I nie jest to jakieś tam tylko wrażenie. Kolejne posty potwierdzają, że na gruncie samej religii niewiele mamy sobie do powiedzenia.
Sławek napisał(a):na forum jestem szczery do bólu, w realu piłbym z Wami wódkę, słuchał Kaczmara i nie gadał o wierze
Dlaczego? Skoro ewangelizujesz na forum, to można (a nawet lepiej) w realu! Z Twoich słów wynika, że za szklanym ekranem nie czujesz oporów przed pozwalaniem sobie na komentarze typu:

Sławek napisał(a):Pigułka jest dla leniwych bab, które kierują się wyłącznie doraźną, krótkowzroczną potrzebą fizjologiczną
Sławek napisał(a):A ja myślę, że raczej Twoje potomstwo będzie się borykało z domową indoktrynacją antyklerykalnego talibanu

Brak chęci do wypowiedzenia się w podobny sposób w realu świadczy nie tylko o tchórzostwie, ale i o niekonsekwencji.
Skoro wierzysz i działasz w imieniu naszego Kościoła, winny jesteś działać nie tylko w świecie wirtualnym - Bóg widzi wszystko! Nie tylko posty na forum.

Sławek napisał(a):Spotkanie biesiadne ma zupełnie inną charakterystykę i przystępuje się do niego raczej z myślą o zabawie, łagodzeniu wszelkich konfliktów w zarzewiu, znajdowaniu tematów wspólnych, tak aby przez kłótnię dwóch biesiadników nie siadła cała impreza.
Właśnie - a jakby tak spojrzeć na to "po Bożemu" - spotkanie biesiadne to idealna okazja, by spokojnie i w cztery oczy przekazać drugiej osobie prawdę Jezusa Chrystusa.

Sławku, nabijam się, ale w tym wszystkim tkwi moje szczere zatroskanie. Spotkałam w życiu zagorzałych Ewangelików, Katolików i Świadków Jechowy i nie dość, że swoim zachowaniem budzą odrazę i agresję, to moim zdaniem obrażają samego Pana Boga. Przecież Bóg jest wszechmogący. Jeśli Tobie, Sławku, pomaga, to może też pomóc ludziom niewierzącym, przecież On nie dyskryminuje! Chyba nie chcesz obrazić Boga swoim zachowaniem, które poniekąd sugeruje, że bez pomocy ludzkiej, On sam nie poradziłby sobie z trudnym zadaniem przywracania ludzi na łono jego kościoła?
Ja jestem wierząca - wierzę w Boga, bardziej sceptycznie podchodzę do treści Biblii, ale to jest temat na inną dyskusję. Jednak krew jasna mnie zalewa, kiedy słyszę/czytam komentarze wmawiające mi, że jeśli nie będe uczęszczała co tydzień na mszy, nie chodziła regularnie do spowiedzi i Bóg wie co jeszcze, to Staruszek się na mnie obrazi. Szlag mnie trafia, kiedy czytam, że fakt, iż stosuję środki antykoncepcyjne oznacza, że olewam swoją wiarę. Cała otoczka wiary Katolickiej jest mi obojętna. Szanuję duchownych, ale bardziej szanuję dobrych i uczciwych ateistów, niż moherowe berety. Jestem całkowicie szczęśliwa wiedząc, że postępuję zgodnie z własnym sumieniem - i nikomu, nawet samemu Papieżowi, nie będe się spowiadać, to są moje sprawy i załatwiam je z Bogiem. Nie rozumiem, po co komu pośrednicy, ale nie będe w związku z tym wyśmiewać ludzi, którzy codziennie, czy co tydzień postępują zgodnie ze swoimi poglądami i chodzą do kościoła - ich wiara, ich prawo.
berseis13 napisał(a):Chyba nie chcesz obrazić Boga swoim zachowaniem, które poniekąd sugeruje, że bez pomocy ludzkiej, On sam nie poradziłby sobie z trudnym zadaniem przywracania ludzi na łono jego kościoła?
No, ale to nie oto chodzi, ze Pan Bóg bez pomocy ludzkiej sobie nie poradzi. Gdyby Pan Bóg był taki, jakim czasem chcą go widzieć ludzie, to by takiego Przemka czy Maćka wział za frak i po prostu zmusił do wiary. Cóż to dla Wszechmogącego kopniakiem w tyłek zapędzić do stada dwie zbłąkane owieczki? Ale Bóg jest łagodny i miłosierny. Bóg nie chce siniaków na Bryzkowym tyłku robić.
Bóg CHCE/CHCIAŁ posłać człowieka w celu realizacji trudnego zadania ewangelizacji.
Św. Marek :
15. I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!
16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

i św. Mateusz:
18.[...]Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.
19. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

Tak powstał Kosciół. Z tego pierwszego posłania wzięła się ewangelizacja, wędrówka ludzi podjęta w celu przekazywania Słowa innym ludziom, w celu dawania innym ludziom Świadectwa.
Sławek - czy to się komuś podoba, czy nie podoba, czy ktoś temu wierzy, czy nie wierzy, czy kogoś to serdecznie wkurwia, czy tylko śmieszy - daje jakieś tam swoje świadectwo, mówi o swojej wierze. On, na swój sposób, wypełnia to pierwotne polecenie. W każdym razie ja tak rozumiem postawę S.

A przecież to nie wszystko. Mówi św. Mateusz:
Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza
Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie,
patrzeć będziecie, a nie zobaczycie.
15 Bo stwardniało serce tego ludu,
ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli,
żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli,
ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.

16 Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą.

17 Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło
ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.

Sławek zatem, poza wypełnieniem polecenia, dzieli się także poprostu swoim szczęsciem. Zwłaszcza, że mówi być może tez do "wielu sprawiedliwych", którym nie dane było zobaczyć ani usłyszeć.
Paweł Konopacki napisał(a):No, ale to nie oto chodzi, ze Pan Bóg bez pomocy ludzkiej sobie nie poradzi. Gdyby Pan Bóg był taki, jakim czasem chcą go widzieć ludzie, to by takiego Przemka czy Maćka wział za frak i po prostu zmusił do wiary. Cóż to dla Wszechmogącego kopniakiem w tyłek zapędzić do stada dwie zbłąkane owieczki? Ale Bóg jest łagodny i miłosierny. Bóg nie chce siniaków na Bryzkowym tyłku robić. Bóg CHCE/CHCIAŁ posłać człowieka w celu realizacji trudnego zadania ewangelizacji. Św. Marek :15. I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. i św. Mateusz:18.[...]Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. 19. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha ŚwiętegoTak powstał Kosciół. Z tego pierwszego posłania wzięła się ewangelizacja, wędrówka apostołów i ich nastepców podjęta w celu przekazywania Słowa, w calu dawania Świadectwa.
Ja to wszystko wiem, w kościele, do którego chodziłam w Australii, słowa Św. Mateusza powtarzano nieustannie, nieomal jak mantrę. Ja pozwalam sobie jedynie na stwierdzenie, że ewangelicy wzięli sobie te słowa zbytnio do serca. Wszak napisane jest "nauczajcie", a nie "Bijcie słowem mym po niewierzących łbach". A nauczać, czy uświadamiać raczej, moim zdaniem należy dobro, szacunek i miłość, a nie groźby.
Pozwolę sobie na jeszcze jedno: skoro u Św.Marka napisane jest "kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony" - uważam znów, że (ujmę to ogólnie) kościół, zbyt dosłownie traktuję te słowa. Na pierwszym miejscu, przede wszystkim, napisane jest "kto uwierzy" - a uwierzyć można samodzielnie, że tak powiem, bez pośredników. A znów "chrzest" można interpretować wielorako. Moim zdaniem samo uwierzenie w Boga jest jednoznaczne z przyjęciem chrztu, duchowym dołączeniem do grona wierzących, moim zdaniem w przypadku nowo nawróconego, rytuał chrztu jest zbędny - jedynie symbolem, bez którego ów "nawrócony" może się obejść. Wszak najważniejsza jest wiara. To człowiek wymyślił rytuały, jestem zdania, że Bogu są one obojętne.
No i właśnie na tym polega różnica, Ty mówisz:
Paweł Konopacki napisał(a):Bóg CHCE/CHCIAŁ posłać człowieka [Marka, Mateusza itd]
Pacia nie wierzy, że oni w imieniu Boga przemawiali i ustanowione przez owych posłańców reguły uważa za ludzkie wymysły, z którymi prawdziwy Bóg nie ma nic wspólnego
berseis13 napisał(a):Ja jestem wierząca - wierzę w Boga [ale] bardziej sceptycznie podchodzę do treści Biblii [i] krew jasna mnie zalewa, kiedy słyszę/czytam [...], że jeśli nie będe uczęszczała co tydzień na mszy, nie chodziła regularnie do spowiedzi i Bóg wie co jeszcze, to Staruszek się na mnie obrazi. Szlag mnie trafia, kiedy czytam, że fakt, iż stosuję środki antykoncepcyjne oznacza, że olewam swoją wiarę. Cała otoczka wiary Katolickiej jest mi obojętna.
A ja w ogóle uważam, czemu dawałem tu kilkakrotnie wyraz, że to Człowiek stworzył Boga na swój wzór i podobieństwo, a nie odwrotnie i doceniwszy znaczenie wielu treści uznawanych za religijne, traktuję je podobnie jak Poeta stawiając w jednym rzędzie postacie
Z. Herbert napisał(a):z kronik bajek i żywotów świętych

Tak, Pawle, masz rację pisząc, że
Paweł Konopacki napisał(a):na gruncie samej religii niewiele mamy sobie do powiedzenia.

Miłego dnia! Smile
berseis13 napisał(a):To człowiek wymyślił rytuały, jestem zdania, że Bogu są one obojętne.
O! Święte słowa! Dlatego stokroć wolę wierzących w Boga znajdującego się w duszy danego człowieka, a nie zamieszkującego budynki zwane kościołami czy święte obrazy, do których zanosi się modły. Wolę takich, którzy słowem i swym życiem dają świadectwo miłości do człowieka (coś tam było o humanizmie mówione wcześniej) od takich, którzy napastliwie, z pogardą i nienawiścią odnoszą się do ludzi... innych. Smutne jest w tym wszystkim też to, że zbyt łatwo na swoje usprawiedliwienie przywołują Boga czy Ojczyznę...
MacB napisał(a):Pacia nie wierzy, że oni w imieniu Boga przemawiali i ustanowione przez owych posłańców reguły uważa za ludzkie wymysły, z którymi prawdziwy Bóg nie ma nic wspólnego
Pacia może sobie nie wierzyć. A Sławek moze wierzyć i realizować to posłanie, które, jak sądzi, Chrystus zostawił także jemu, jako jednemu z wielu w Kościele.
MacB napisał(a):Tak, Pawle, masz rację pisząc, że
No pewnie. Gdyby człowiek stworzył sobie boga na obraz i podobieństwo kości piszczelowej, albo torebki stawowej, pewnie na gruncie religii mielibyśmy więcej do pogadania.
MacB napisał(a):Wolę takich, którzy słowem i swym życiem dają świadectwo miłości do człowieka (coś tam było o humanizmie mówione wcześniej) od takich, którzy napastliwie, z pogardą i nienawiścią odnoszą się do ludzi... innych.
To chyba musisz sam siebie średnio lubić. Wszak momentami napastliwie i z pogardą odnosisz się np...do Sławka.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31