Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Zaczyna się :-(
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
Jaśko napisał(a):Ale jaką agitację przeciwko elementarnej tolerancji masz na myśli? Moim zdaniem jedynie wyrażalismy niepokój rozwojem mniejszosci muzułmańskiej w Polsce
Acha. No to dobrze, widać zrozumiałem poniższe słowa Sławka
Sławek napisał(a):ale ja nigdzie nie napisałem, żeby niszczyć te, które już stoją

niezgodnie z Jego intencjami.

Co do niepokoju, to bywa on pożyteczny, oczywiście, jeżeli mieści się w rozsądnych granicach i nie zahacza o jakąś fobię:
Cytat:Neofobia - panika, lęk i obawa przed zmianami, przed wszelką nowością, zmianą, postępem, dawniej choroba konserwatywna. (...) W mocno religijnych społecznościach neofobia bardzo silnie związana jest rozmaitymi fobiami o podłożu religijnym, co jest naturalną konsekwencją światopoglądu i przekonań w danej społeczności.
(...)
Neofobia czy herezjofobia jest bardzo silna, szczególnie w społeczeństwach konserwatywnych i zdogmatyzowanych przez panujące klanowe czy feudalne jeszcze systemy religijne i/lub polityczne (Iran, Polska, Filipiny, Meksyk, Kuba).

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.eioba.pl/a77088/neofobie_i_ksenofobie_obawy_i_leki_przed_nowym_i_innymi">http://www.eioba.pl/a77088/neofobie_i_k ... m_i_innymi</a><!-- m -->
MacB napisał(a):Niech już zostanę w Twoich (albo takiego Sławka) oczach obłudnym, zakłamanym i fałszywym ateistycznym fundamentalistą, ale to mój wybór i ja się z nim zgadzam
Ależ Maćku, spokojnie! Nie wiem, jak Sławkowi, ale mnie - szczerze mówiąc - jest totalnie obojętne, czy wierzysz, czy nie wierzysz oraz co w tym kontekście uczynisz ze swoimi potomkami. Jak na mój gust, możesz ich karmić opowiadaniami o krasnoludkach nawet do matury.
Już chyba Pascal wykazał, ze wierzyć jest po prostu roztropnie. Bardziej zatem na Twoim miejscu - zamiast rozwodzić się nad tym, jak wypadasz w moich, czy Sławka oczach - martwiłbym się o to, ześ jest najwyraźniej człowiekiem pozbawionym roztropności Wink
Paweł Konopacki napisał(a):Już chyba Pascal wykazał, ze wierzyć jest po prostu roztropnie.
Chodziło mniej więcej o to, żeby wierzyć na wszelki wypadek? Tylko, czy Bóg wolałby żeby wierzono w niego na wszelki wypadek, czy szczerze ?
basik napisał(a):znam ateistów, którzy postępują bardziej po chrześcijańsku niż niejeden katolik
Cokolwiek ma znaczyć "postępowanie po chrześcijańsku", czynienie dobrych uczynków czy bezgrzeszność nie są wyznacznikiem chrześcijaństwa.
gosiafar napisał(a):Wypatrywali znaków na niebie i szli za gwiazdą - to wskazuje, że byli to... astrolodzy (a astrologię - tak jak inne formy spirytyzmu i wróżbiarstwa - Bóg potępia).
w zasadzie o tym Kard. Joseph Ratzinger napisał(a):"czyż mędrcy nie odnaleźli drogi prowadzącej do Chrystusa dzięki gwieździe, to znaczy dzięki "zabobonom", dzięki swej religii? Czy w takim razie ich religia nie ukorzyła się niejako przed Chrystusem..."
basik napisał(a):znam ateistów, którzy postępują bardziej po chrześcijańsku niż niejeden katolik
ach ten mit o "dobrych Niemcach" Big Grin
tmach napisał(a):Znalezione
Własnie spokojnie przeczytałem...
Ręce opadają. Generalnie podzielam te obserwacje - a zwłaszcza smutną refleksję na temat pomników
tmach cytując napisał(a):Nie wiem natomiast, czy księża ci gotowi by byli stanąć przed parafianami (albo przed swą zwierzchnością) i rzec: "Na pomnik papieski się nie zgadzam"".
Warto rozgraniczyć czym jest wiara, a czym kult, tak aby uniknąć tworzenia sztucznych tworów i nie czcić pomników.
Paweł Konopacki napisał(a):jest totalnie obojętne, czy wierzysz, czy nie wierzysz oraz co w tym kontekście uczynisz ze swoimi potomkami.
W to akurat wierzę, ale po co próbujesz argumentu ad absurdum:
Paweł Konopacki napisał(a):Jak na mój gust, możesz ich karmić opowiadaniami o krasnoludkach nawet do matury.
Czy nie jest uczciwiej odpowiedzieć szczerze na mój zarzut, że pisząc o laptopach jako atrybutach pierwszej komunii przegiąłeś i wypaczyłeś sens moich - uwierz, że bardzo szczerych! - wypowiedzi? Przechodzisz nad tym do porządku dziennego. Piszesz natomiast
Paweł Konopacki napisał(a):ze wierzyć jest po prostu roztropnie. Bardziej zatem na Twoim miejscu - zamiast rozwodzić się nad tym, jak wypadasz w moich, czy Sławka oczach - martwiłbym się o to, ześ jest najwyraźniej człowiekiem pozbawionym roztropności Wink
Za radę (i przypomnienie znanego mi skądinąd wywodu Pascala) dziękuję, a i raz jeszcze skorzystam z trybu sprostowania: mnie też powiewa "jak wypadam w Twoich, czy Sławka oczach" - pisałem to wszystko po to, byś mnie po prostu zrozumiał, o Twoją, ani Sławka ocenę się nie zamartwiając Wink Ale chyba na próżno pisałem. Ktoś mi pokątnie dał chyba dobrą radę... miłego wieczoru zatem!
Maciek
MacB napisał(a):Czy nie jest uczciwiej odpowiedzieć szczerze na mój zarzut, że pisząc o laptopach jako atrybutach pierwszej komunii przegiąłeś i wypaczyłeś sens moich - uwierz, że bardzo szczerych! - wypowiedzi?
"Odpowiedzieć szczerze", czyli tak, jakbyś chciał, aby odpowiedzieć. No niestety tak nie jest uczciwiej, ponieważ nie uważam, abym przeginał i wypaczał. Raczej proponowałbym, abyś się nad faktycznym sensem tego, co piszesz, po prostu spokojnie zastanowił.
Wierzę natomiast, że słowa Twoje były szczere. Ale cóż, to jeszcze nie powód, by nie można było z nimi dyskutować, obawiając się, że natychmiast się obrazisz.

Swoją drogą, bądź łaskaw zauważyć, ile razy - niezależnie od tego, że w bardzo wielu momentach nie zgadzam się ze Sławkiem - jego słowa są wypaczane, obśmiewane, sprowadzane do absurdu. A chyba nie wątpisz, że Sławek pisze szczerze, prawda?
No, ale akurat ze Sławkiem się nie zgadzasz, zatem nie masz powodów, aby stosowne w dyskusji z nim brzydkie praktyki piętnować.

wszystkiego naj...
Sławek napisał(a):ach ten mit o "dobrych Niemcach" Big Grin
Ach ta legendarna już rzeczowość argumentów!
Co za wiara w każdym zdaniu i jakie mądre przekonania!
Jaśko napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Dziewczynki stroją się niczym królewny, a chłopcy wdziewają coś na kształt garniturów.
Hmmm... czy rzeczywiście tak jest?
[Obrazek: komunia_01.jpg]
Paweł Konopacki napisał(a):"Odpowiedzieć szczerze", czyli tak, jakbyś chciał, aby odpowiedzieć. No niestety tak by uczciwiej, ponieważ nie uważam, abym przegiał i wypaczył.
Faktycznie - przejrzałem raz jeszcze moje wypowiedzi i - tu się biję w piersi - faktycznie wyraźnie pisałem tam, że moje próby zintegrowania moich dzieci z ich otoczeniem służyły zaspokojeniu materialnej otoczki towarzyszącej zwyczajowo polskiej religijności. Pisałem, ale w swej zaciętości zapomniałem, że to właśnie miałem na myśli. Przepraszam.
Paweł Konopacki napisał(a):to jeszcze nie powód, by nie można było z nimi dyskutować, obawiając się, że natychmiast się obrazisz.
Już się nie gniewam. Wiesz, miałem się nawet obrazić, ale mi się głupio zrobiło. Przepraszam.
Paweł Konopacki napisał(a):Swoją drogą, bądź łaskaw zauważyć, ile razy - niezależnie od tego, że w bardzo wielu momentach nie zgadzam się ze Sławkiem - jego słowa są wypaczane, obśmiewane, sprowadzane do absurdu. A chyba nie wątpisz, że Sławek pisze szczerze, prawda?
Sam należę do tej loży szyderców, więc trudno zachować mi niezbędny w tym momencie obiektywizm. Zauważam więc zjawisko, ale akurat ta spostrzegawczość nic nie daje. A czy wątpię w szczerość Sławka? Chciałbym!
Paweł Konopacki napisał(a):No, ale akurat ze Sławkiem się nie zgadzasz, zatem nie masz powodów, aby stosowne w dyskusji z nim brzydkie praktyki piętnować.
Mógłbym wyrazić żal, że i ta rozmowa nie odbywa się w Karczmie, bo zwolnieni byśmy byli wtedy od odpowiedzialności, ale byłoby to zbyciem Twojej uwagi. Trudno mi po prostu piętnować wypowiedzi, z którymi się zgadzam, a czasem mi się po prostu nie chce, innym razem czekam spokojnie licząc, że jakiś obrońca uciśnionych sam się znajdzie. Sam to przecież przerabiałeś nie raz: są zwolennicy Świętej Krowy, czy Ćwirka i ci potępiają posty Mendy1974, a jest i obóz przeciwny i wtedy sytuacja ulega odwróceniu. Cóż...
Sławek napisał(a):liberalny relatywizm, zamykający się w haśle "bądź jaki bądź i rób co chcesz, aby tylko lubili cie twoi znajomi"
Z czytania ze zrozumieniem to nie jesteś dobry. Jeśli dla Ciebie "ważne jest to jakim się jest" = "aby tylko lubili cie twoi znajomi", to ja się poddaję.
A tak poza tym ładnie wyjaśnił moje intencje basik:
basik napisał(a):Tam nie było słowa o tym, że sakramenty są nieistotne! Było powiedziane - WAŻNE jest to, kim jesteś. I ja się z tym zgadzam, bo znam ateistów, którzy postępują bardziej po chrześcijańsku niż niejeden katolik. I nie ma tak, że Komunia Święta, Bieżmowanie robi z Ciebie nagle Człowieka i sprawia, że jesteś lepszy, jeśli sam tego nie chcesz. To by było za proste.
Sławek napisał(a):
basik napisał(a):znam ateistów, którzy postępują bardziej po chrześcijańsku niż niejeden katolik
ach ten mit o "dobrych Niemcach"
Tak dla statystyk jestem w 1/8 Niemcem.
stepniarz napisał(a):
Torrentius napisał(a):[...](przerabiam to z moją babcią).
widzę, że chodziła z moją do klasy
Widocznie Big Grin
Paweł Konopacki napisał(a):Już chyba Pascal wykazał, ze wierzyć jest po prostu roztropnie.
No tak, najlepiej zacząć wierzyć, bo przekonały mnie racjonalne argumenty.

Dauri, zauważ że mają jednakowe wdzianka, więc nie ma klasycznej rewii mody. Niemniej do skromności daleko.
Paweł Konopacki napisał(a):Już chyba Pascal wykazał, ze wierzyć jest po prostu roztropnie.
"bo nie ma nic do stracenia". a to absurd! do stracenia jest całe, namacalne i przyjemne TERAZ w opozycji do wielkiego, okrągłego i jakże eterycznego POTEM
MacB napisał(a):Ktoś mi pokątnie dał chyba dobrą radę..
hmm, rada może i dobra, ale...
MacB napisał(a):Faktycznie - przejrzałem raz jeszcze moje wypowiedzi i - tu się biję w piersi - faktycznie wyraźnie pisałem tam, że moje próby zintegrowania moich dzieci z ich otoczeniem służyły zaspokojeniu materialnej otoczki towarzyszącej zwyczajowo polskiej religijności. Pisałem, ale w swej zaciętości zapomniałem, że to właśnie miałem na myśli. Przepraszam.
chyba zbyt pokątna podana...Smile

miłej nocy
Paweł Konopacki napisał(a):chyba zbyt pokątna podana...Smile
Pawle, piszesz ty, a nie wiesz...
"Jesteśmy prości" chciałoby się powiedzieć za starym dowcipem; jeśli tamta moja uwaga sąsiadowała z jakimś zdaniem, to do niego się odnosiła, a nie do postu napisanego godzinę później Big Grin
stepniarz napisał(a):prawdziwy ateizm, (który często łączy się z humanizmem)
Szkoda, że na nasze forum mamy jakiś niereprezentatywny wycinek tej przesyconej humanizmem społeczności ;(
Jaśko napisał(a):Szkoda, że na nasze forum mamy jakiś niereprezentatywny wycinek tej przesyconej humanizmem społeczności ;(
Ale oczywiście możesz jakoś poprzeć przykładami to swoje przeświadczenie?
Mogę, ale nie zamierzam. Zresztą nie widzę takiej potrzeby. Każdy, kto regularnie czyta forum, ma dostęp do tych samych wpisów, co ja, choć niewykluczone, że inaczej je ocenia. Ja w każdym razie miałem lepsze zdanie o ateistach, dopóki nie zapisałem sie na to forum. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich osób, ale tak to już jest, że najgłośniejszych najlepiej słychać.
Jaśko napisał(a):Mogę, ale nie zamierzam.
Rozumiem. Wolny kraj. Ale co byś powiedział na dalszą rozmowę w takim właśnie stylu? Rzucamy sobie jakąś niedoprecyzowaną ocenę rozmówcy, a potem olewka...
Ja rozumiem, że Ty
Jaśko napisał(a):nie widzę takiej potrzeby
ale jak ktoś grzecznie pyta, to może ten ktoś ma "taką potrzebę"?
A czy Twoim zdaniem, bo jestem ciekaw, populacja katolików na naszym forum już jest reprezentatywna? Jeśli chciałbym sportretować pokolenie JP II, to wystarczą mi tu obecni?
Jaśko napisał(a):Ja w każdym razie miałem lepsze zdanie o ateistach, dopóki nie zapisałem sie na to forum.
To tak jak ja. Tez miałem lepsze zdanie o wierzących. Jakoś potrafię się porozumieć i przyjaźnić z elżbietanką a z nawiedzonym wariatem nie sposób Smile
Simon napisał(a):Jakoś potrafię się porozumieć i przyjaźnić z elżbietanką a z nawiedzonym wariatem nie sposób Smile
Moim zdaniem on nie jest żadnym nawiedzonym wariatem. On jest po prostu bardzo głupi.

W ogóle na podstawie dyskusji w tym wątku wnoszę, że nasi dyżurni zadeklarowani katolicy w istocie jeszcze bardziej nie wierzą w Boga niż Maciek, Ty i ja razem wzięci.
Jaśko napisał(a):ale tak to już jest, że najgłośniejszych najlepiej słychać.
Jan Kania miał powiedzieć coś podobnego w słowach, ale nieco odmiennego w treści Wink
MacB napisał(a):A czy Twoim zdaniem, bo jestem ciekaw, populacja katolików na naszym forum już jest reprezentatywna?
Nie mam pojęcia. Ja nie pisałem też, że populacja ateistów jest reprezentatywna (bądż nie). Ja tylko odniosłem się do twierdzenia, jakoby ateizm często łączył się z humanizmem (rozumianym m. in. jako szacunek dla drugiego człowieka). Otóż moja obserwacja uczestnicząca każe mi zachować daleko idącą rezerwę względem tej tezy.
Luter napisał(a):nasi dyżurni zadeklarowani katolicy
Rozumiem, że za "dyżurnego zadeklarowanego katolika" uważasz, Lutrze, Sławka. Czy kogoś jeszcze?
Jaśko napisał(a):Nie mam pojęcia.
Nie masz... trudno.
Jaśko napisał(a):Ja nie pisałem też...
No fakt - nie pisałeś.
Jaśko napisał(a):Ja tylko odniosłem się...

Aha! Odniosłeś się
Jaśko napisał(a):moja obserwacja uczestnicząca każe mi zachować daleko idącą rezerwę względem tej tezy.
Skoro ci każe, to zachowujesz. Proste. Tak trzymać.
gredler napisał(a):Rozumiem, że za "dyżurnego zadeklarowanego katolika" uważasz, Lutrze, Sławka. Czy kogoś jeszcze?
Tak, Konopackiego. Uważam, że jego katolicyzm ogranicza się wyłącznie do deklaracji słownych. Nie wierzę nawet, że bywa w kościele poza uroczystościami typu śluby, komunie, chrzciny i pogrzeby w rodzinie bądź wśród znajomych.
Jaśko napisał(a):Ja tylko odniosłem się do twierdzenia, jakoby ateizm często łączył się z humanizmem (rozumianym m. in. jako szacunek dla drugiego człowieka).
Łączy się równie często jak katolicyzm, prawosławie itd. Nie ma powodu by łączył się częściej lub rzadziej. Wszędzie są tacy sami ludzie...

[Dodano 29 października 2008 o 22:52]
Luter napisał(a):Nie wierzę nawet, że bywa w kościele poza uroczystościami typu śluby, komunie, chrzciny i pogrzeby w rodzinie bądź wśród znajomych.
Ja, pochwale się, byłem w kościele w ostatnią niedzielę z powodu Chrztu Smile
Przemek napisał(a):byłem w kościele w ostatnią niedzielę z powodu Chrztu
Smile
A jakie imię otrzymałeś? Wink
Luter napisał(a):Uważam, że jego katolicyzm ogranicza się wyłącznie do deklaracji słownych.
W tej sytuacji, aby Luter nie wyszedł na osobę gołosłowną, powinienem poczynić jakąś deklarację słowną. Zatem czynię: jam jest katolik rzymski.
Luter napisał(a):Nie wierzę nawet, że bywa w kościele poza uroczystościami typu śluby, komunie, chrzciny i pogrzeby w rodzinie bądź wśród znajomych.
Uściślę: na ślubie byłem może trzy razy w życiu. Na chrzcinach? Chyba tylko na własnych.
Ostatni pogrzeb, w którym uczestniczyłem, miał miejsce dwa lata temu.
Natomiast po skończeniu szkoły średniej chciałem iść do seminarium. Od decyzji tej odwiedli mnie moi rodzice. Ostatecznie skończyło się na studiach świeckich i w ten oto sposób wylądowałem na teologii ogólnej prowadzonej przez Akademię Teologii Katolickiej w Warszawie (dzisiejszy Uniwersytet im. Kardynała Wyszyńskiego). Nie skończyłem trzeciego roku rzeczonych studiów, gdyż Opatrzność wyznaczyła mi inne cele do realizacji: studia historyczne, bębnienie Kaczmara, rozdzieranie schedy, życie w rodzinie.
W kościele bywam z różną częstotliwością - w zależności od wewnętrznej potrzeby.
Sławek napisał(a):
tmach napisał(a):
Torrentius napisał(a):tłumaczyli, że ważne jest to jakim się jest, a nie to czy się ma jakiś sakrament
Amen. Z dedykacją dla Sławka.
liberalny relatywizm, zamykający się w haśle "bądź jaki bądź i rób co chcesz, aby tylko lubili cie twoi znajomi"
Jeszcze jedno, gdzie tu jest relatywizm?
Zbrozło napisał(a):A jakie imię otrzymałeś?
Solfernus chciałem :>
Paweł Konopacki napisał(a):W tej sytuacji, aby Luter nie wyszedł na osobę gołosłowną, powinienem poczynić jakąś deklarację słowną. Zatem czynię: jam jest katolik rzymski.
Pasował by tutaj cytat z "Poloneza biesiadnego" Tongue
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31