Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: "Scena to dziwna... 1980 - 2001" - nowy box
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Matko jedyna...
Czytając te Twoje komentarze, zwłaszcza ostatnio ja już sam nie wiem czy Ty jesteś jakiś głupi, psychiczny, pijany, czy wszystko naraz...
berseis13 napisał(a):ak w ramach ciekawostki powiem, że w listopadzie Box osiągnął 3 miejsce w rankingu najlepiej sprzedających się tytułów w dziale "muzyka i dvd" w salonach empik
Niestety od tamtej pory wyniki sprzedażowe spadły drastycznie i aktualnie przedstawiają się żenująco słabo. Zresztą - po początkowej fali zainteresowania + okres przedświąteczny - było to do przewidzenia.
Paweł Konopacki napisał(a):Niestety od tamtej pory wyniki sprzedażowe spadły drastycznie i aktualnie przedstawiają się żenująco słabo
Eee tam - teraz to się czepiasz chyba rzeczywiście dla zasady. Przecież każde wydawnictwo na rynku fonograficznym czeka taki koniec, że umieszczę "Scenę..." obok takich klasyków jak "The Dark Side of The Moon" czy "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band" Wink
Rozumiem, że kolejnym argumentem może być długość goszczenia na szczytach list bestsellerów, ale bądźmy poważni: rynek odbiorców jakby nie było dość kosztownego i ekskluzywnego wydawnictwa jakim jest omawiany boks, to nie odbiorca popularny. Myślę, że rzadko który zestaw "dzieł wszystkich" jakiegokolwiek Autora cieszył się takim powodzeniem. Ciekaw jestem jak sprawa się miała np. z boksem Kabaretu Starszych Panów, Grzegorza Ciechowskiego, Niemena czy Budki Suflera - czy ktoś zna dane marketingowe ze sprzedaży tych wydawnictw?
MacB napisał(a):Grzegorza Ciechowskiego
To był box płyt CD, nie dvd (chyba, że o czymś nie wiem, więc poproszę o wskazanie, bo było by to interesujące)
MacB napisał(a):Niemena
DVD jeszcze się nie ukazały. I nie wiadomo kiedy oraz czy i w jakiej postaci się ukażą. Zajmuje się tym TVP, przy czym zajmowanie się, polega podobno głównie na zniechęcaniu jedynego człowieka, któremu się w tej instytucji chce, aby doprowadzić sprawę do końca.
MacB napisał(a):Budki Suflera
Był box dvd Budki? Płyty audio (no dobrze, były tam chyba dwa dvd) dodawane do gazet (w międzyczasie jeden z tytuł padł, kontynuowano w innym), które ułożyły się w box, o który Ci prawdopodobnie chodzi, nie powinny być traktowane na równi z wydawnictwem JK. Moim zdaniem oczywiście.
Porównywałbym właśnie z KSP, Kabaretem TEY i Potemami (chociaż tutaj najpierw ukazały się pojedyncze płyty, a dopiero potem wszystko w kupie, więc wynik nie będzie miarodajny)
Za to jestem ciekawy porównania boksów audio Kaczmara (Tylko problem, który wziąć pod uwagę! A może zsumować wszystkie?) z podobnymi wydawnictwami Niemena (2 boxy), Grechuty, Młynarskiego, Piwnicy pod Baranami, Czerwonego Tulipana... Wyszło tych zestawów już trochę.
MacB napisał(a):czy ktoś zna dane marketingowe ze sprzedaży tych wydawnictw?
Gdzieś, kiedyś był na forum link do rankingów sprzedaży (ZASP? ZPAV? ZAIKS? XYZ?), tylko nie pamiętam, czy były tam wielkości sprzedaży. Postaram się poszukać później, chyba, że mnie ktoś uprzedzi.
Paweł Konopacki napisał(a):
berseis13 napisał(a):ak w ramach ciekawostki powiem, że w listopadzie Box osiągnął 3 miejsce w rankingu najlepiej sprzedających się tytułów w dziale "muzyka i dvd" w salonach empik
Niestety od tamtej pory wyniki sprzedażowe spadły drastycznie i aktualnie przedstawiają się żenująco słabo. Zresztą - po początkowej fali zainteresowania + okres przedświąteczny - było to do przewidzenia.
Ci co mieli kupić, kupili i tyle. Smile
pkosela napisał(a):CD, nie dvd
No tak - CD (dotyczy to również Budki). Chodziło mi raczej o to, że audiowizualne (niech już będzie Wink ) duże zestawy "dzieł zebranych" to nie pojedyncza płytka - na ogół wielbiciele talentu danego Artysty mają już w swych zbiorach co nieco i sam fakt dobrej sprzedawalności (co za brzydkie słowo) owych boksów świadczy o tym, że warto było je wydawać...
Robienie zarzutu, że sprzedaż z czasem zmalała jest więc śmieszne,a jeśli to nie zarzut, ale jedynie skonstatowanie faktu, to przecież banał - normalną bowiem rzeczą jest, że maleje popyt na dane wydawnictwo w miarę nasycenia się rynku.

Trochę może nieszczęśliwie porównałem (w zasadzie debiutancki) materiał video ze "Sceny..." z boksami audio będącymi podsumowaniem dotychczasowego dorobku różnych Artystów, ale OK - czy można porównać zatem wyniki sprzedaży "Syna marnotrawnego" ze sprzedażą boksu G. Ciechowskiego albo Budki?
Moim zdaniem dużym minusem jest to, że wszystko zostało razem wydane (chyba Paweł już kiedyś o tym pisał). Ja nie zamierzam kupować "Sceny...", bo spora część materiałów nie interesuje mnie, zwłaszcza przy dość wysokiej cenie wydawnictwa. Wolałbym sobie kupić samą "Wojnę postu...", a resztę może kiedyś, później.
gredler napisał(a):Moim zdaniem dużym minusem jest to, że wszystko zostało razem wydane (chyba Paweł już kiedyś o tym pisał). Ja nie zamierzam kupować "Sceny...", bo spora część materiałów nie interesuje mnie, zwłaszcza przy dość wysokiej cenie wydawnictwa.
Używając takiego argumentu, można by podważyć sens wydawania jakiekolwiek boxu. Choćby 'Syna marnotrawnego'. Większość utworów znam, mam, a jednak fajnie mieć to wszystko w jednym 'miejscu', nie? To samo ze 'Sceną...' - praktycznie jedynym materiałem, którego nie znam jest zapis koncertu Tria z 1981 roku z roku 'Ciąg dalszy nastąpi'. To rzeczywiście istny rarytas. Ale mimo to, dobrze, że mam wszystkie te video w jednym miejscu, w jednym niedużym pudełku, ładnie wydane i miło jest postawić na półce obok innych rzeczy związanych z JK.
Można by podważyć, ale większość płyt z "Syna" jest dostępna osobno. Płyty-rarytasy były dostępne tylko w boksie, ale ja to akurat rozumiem. Chyba po prostu dla mnie "Syn m." ma większą użyteczność niż "Scena".
gredler napisał(a):Chyba po prostu dla mnie "Syn m." ma większą użyteczność niż "Scena".
Kwestia 'użyteczności' to już zupełnie inna sprawa, cokolwiek masz na myśli.
gredler napisał(a):Można by podważyć, ale większość płyt z "Syna" jest dostępna osobno.
Wiesz, wszystko albo prawie wszystko było już dostępne od dość dawna jeśli tak na to spojrzeć. Ja na przykład bardzo wiele utworów Jacka poznawałem w 90 roku, jeszcze zanim powstał Pomaton, kiedy kupowałem na stoliku pod UW jakieś drugoobiegowe 'resztki takie jak 'Raj', 'Muzeum' czy 'Pamiątki'. Idąc za Twoimi argumentami, to po co było w ogóle kupować później pomatonowskie kasety? Poza tym, wiesz wszystko już jest na wrzutach, jutubach i innych chomikach, o pewnej bardzo znanej... zatoce. Tylko co z tego?
Dla mnie to jest także kwestia jakiegoś tam kolekcjonerstwa i po prostu chęci posiadania wydawnictw związanych z JK.
Nie chodzi mi o to, że podważam sens wydawania "Sceny", tylko o to, że ja wolałbym mieć wybór inny niż kupno wszystkiego albo niczego.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Większość utworów znam, mam, a jednak fajnie mieć to wszystko w jednym 'miejscu', nie?
Niekoniecznie. Moim skromnym zdaniem, oczywiście.
MacB napisał(a):"Scenę..." obok takich klasyków jak "The Dark Side of The Moon" czy "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band"
hmmm, obawiam się, że zestawienia tych przykładów są nieco nietrafne, zważywszy choćby na to, że "Klubu Sierżanta" pierwszy nakład wykupiono chyba w kilka dni, gdy dla kontrastu wykupienie całego nakładu "Sceny" to raczej odległa wizja.
Pomijam oczywiście fakt, że "ten sam los" jedno wydawnictwo może spotkać w ciągu tygodnia, inne w ciągu dwudziestu lat...
PMC napisał(a):Ci co mieli kupić, kupili i tyle.
pewnie tak..
MacB napisał(a):czy można porównać zatem wyniki sprzedaży "Syna marnotrawnego" ze sprzedażą boksu G. Ciechowskiego albo Budki?
O...to już lepiej...takie porównanie ma sens...
gredler napisał(a):Moim zdaniem dużym minusem jest to, że wszystko zostało razem wydane (chyba Paweł już kiedyś o tym pisał). Ja nie zamierzam kupować "Sceny...", bo spora część materiałów nie interesuje mnie, zwłaszcza przy dość wysokiej cenie wydawnictwa. Wolałbym sobie kupić samą "Wojnę postu...", a resztę może kiedyś, później.
Minusem może nie tyle jest to, ze wszystko zostało wydane razem, tylko, że pierwszym krokiem było od razu wydanie wszystkiego razem. Strategia powinna byc inna: najpierw np. trzy pojedyncze płyty a następnie wieńczący dzieło boks zbierający wcześniej wydane trzy płyty + jeszcze coś, żeby nie było takiego zupełnego zdublowania wydawnictw i żeby zachęcić do kupna tych, którzy już wcześniej któreś z poprzednich pojedynczych dvd nabyli
Kuba Mędrzycki napisał(a):Używając takiego argumentu, można by podważyć sens wydawania jakiekolwiek boxu.
Absolutne nie można takim argumentem podważyć sensu wydawania jakiegokolwiek boksu. Czym innym jest strategia oparta na wydaniu od razu boksu, a czym innym strategia oparta na zebraniu wcześniej opublikowanych kilku elementów w jeden boks wzbogacony o jakiś wcześniej nie wydany element i następnie wydanie takiego zbioru jako nowej całości o charakterze podsumowującym.
gredler napisał(a):Nie chodzi mi o to, że podważam sens wydawania "Sceny", tylko o to, że ja wolałbym mieć wybór inny niż kupno wszystkiego albo niczego.
Dokładnie o to chodzi.
Paweł Konopacki napisał(a):Dokładnie o to chodzi.
Dokładnie o to? Nie żartuj, przecież temat "polityki wydawniczej" (razem czy osobno, a może razem + osobno) został przewałkowany jakiś czas temu. Dzisiaj byłeś uprzejmy zauważyć, że
Paweł Konopacki napisał(a):wyniki sprzedażowe spadły drastycznie
co spotkało się z moją uwagą, że to zjawisko normalne. Z przymrużeniem oka (był tam taki emotikon Wink ) przywołałem podobny los niekwestionowanych sukcesów przemysłu fonograficznego w przeszłości...
Na szczęście argument
Paweł Konopacki napisał(a):że "ten sam los" jedno wydawnictwo może spotkać w ciągu tygodnia, inne w ciągu dwudziestu lat...
przewidziałem:
MacB napisał(a):Rozumiem, że kolejnym argumentem może być długość goszczenia na szczytach list bestsellerów, ale bądźmy poważni: rynek odbiorców jakby nie było dość kosztownego i ekskluzywnego wydawnictwa jakim jest omawiany boks, to nie odbiorca popularny.
MacB napisał(a):co spotkało się z moją uwagą, że to zjawisko normalne.
No tak, w takim sensie, że "kto chciał to już kupił" - jest to zjawisko normalne.
Jesli jednak wziąć pod uwagę skalę przedsięwzięcia mierzoną w ilości wydanych egzemplarzy i ilość osób, które kupiły zbiór to w tym sensie publikacja okazała się, mam wrazenie, lekkim niewypałem. Tak w każdym razie mi się wydaje po 8 miesiącach od premiery.
No, ale może faktycznie charakter wydawnictwa tez ma tu jakieś znaczenie.
gredler napisał(a):tylko o to, że ja wolałbym mieć wybór inny niż kupno wszystkiego albo niczego
No ja tez bym wiele rzeczy wolał, ale jak wiesz nie zawsze się tak da, a w tym przypadku tym bardziej. Takie czasy, taka wydawnicza polityka. W każdym razie, mi to zwłaszcza w przypadku JK absolutnie nie przeszkadza.
Paweł Konopacki napisał(a):Jesli jednak wziąć pod uwagę skalę przedsięwzięcia mierzoną w ilości wydanych egzemplarzy i ilość osób, które kupiły zbiór to w tym sensie publikacja okazała się, mam wrazenie, lekkim niewypałem.
Aha! O to chodzi. No, tu muszę przyznać, że nie mam podstaw do dyskusji - mam wrażenie, że Ty wiesz coś, czego ja nie wiem i - jeśli to nie jest jakaś tajemnica - może rzucisz tu te dwie liczby?
Kuba Mędrzycki napisał(a):No ja tez bym wiele rzeczy wolał, ale jak wiesz nie zawsze się tak da, a w tym przypadku tym bardziej.
Nie wiem, czy w tym przypadku tym bardziej, ale wyobrażam sobie, że nie zawsze się tak da. Ja tylko napisałem, że nie podoba mi się stawianie mnie przed wyborem "albo wszystko - albo nic", bo to wszystko nie jest dla mnie aż tak atrakcyjne. Co więcej, to nie ja tracę na tym, że nie kupuję boksu. Z kolei jeśli takich jak ja jest więcej, to może dlatego "Scena" nie jest bestsellerem w tym momencie. Po prostu nie mam podejścia typu "fajnie, że w ogóle coś Kaczmarskiego wydali".
MacB napisał(a):jeśli to nie jest jakaś tajemnica - może rzucisz tu te dwie liczby?
niecała 1/3 nakładu
Teraz rozumiem.
Dobrą stroną wysokiego nakładu jest to, że nie zniknie prędko z oferty, a firma wydawnicza pewnie swoje już zarobiła.
MacB napisał(a):a firma wydawnicza pewnie swoje już zarobiła
Pewnie tak, choć tu pewności nie mam. W każdym razie, jakby na tym jednak stracili to bym nie czuł żalu - bo to zła firma jest :agent:
Paweł Konopacki napisał(a):Pewnie tak, choć tu pewności nie mam. W każdym razie, jakby na tym jednak stracili to bym nie czuł żalu - bo to zła firma jest
Koszty tłoczenia płyt dvd i druku okładek są niskie, więc na pewno się zwróciły. Pozostaje kwestia opłacenia praw autorskich majątkowych, czy też licencji. Jak płacili od razu całość, to gorzej dla nich, jak na bieżąco od sprzedaży to spoko.

ps. a czemu to zła firma jest, znaczy w jakim sensie?
Przemek napisał(a):a czemu to zła firma jest, znaczy w jakim sensie?
O tym można trochę w sieci poczytać, jak się dobrze poszuka. Tzn różni ludzie, którzy mieli "przyjemność" zetknąć się z szefem Metal Mind czasem coś tam powiedzą, czy opiszą. Jak się przegląda fora miłośników metalu to jest możliwośc poczytania różnych wspomnień. A to z umowy się nie wywiążą, a to nie zapłacą na czas....takie tam drobne cwaniactwo.

Osobną sprawą, dotyczącą zdaje się personalnie szefa MM a nie samego wydaniwctwa, jest zorganizowanie kilka lat temu pewnego statanistycznego koncertu w TVP Kraków, za co ostatecznie p. Dziubiński dostał prawomocny wyrok.
No proszę, można już kupić wybrane DVD; oficjalnie box został podzielony. To mi się podoba! <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.fan.pl/shopping/pe.php?id=1482173&oknrt=1482173">http://www.fan.pl/shopping/pe.php?id=14 ... rt=1482173</a><!-- m -->
Luter napisał(a):Spośród dwóch części programu Sarmatia (bo tak był on emitowany w TV Edukacyjnej) istnieje tylko jedna

I właśnie ta jedna część została opublikowana w boksie Scena to dziwna. Szczęściem obydwie części były tak skonstruowane, że każda z nich zawierała zarówno utwory otwierające program, jak i puentujące go, dzięki czemu każda z części stanowiła pewną całość. Zatem Sarmatia opublikowana w boksie reprezentuje program z równym powodzeniem jak na przykład Dwie Skały, które też przecież śpiewane są we fragmentach.

Tej drugiej części brak jest w archiwum TVP, ale istnieje ona w moim (i nie tylko) domowym archiwum, ponieważ miałem zwyczaj nagrywać wszystko, co dotyczyło JK i leciało w telewizji. I w ramach pewnego rodzaju suplementu do boksu Scena to dziwna tę drugą część Sarmatii chciałem niniejszym przedstawić:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=adyHRjyHP1M">http://www.youtube.com/watch?v=adyHRjyHP1M</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=VC-T-G6OFFA">http://www.youtube.com/watch?v=VC-T-G6OFFA</a><!-- m -->
Wielkie noworoczne podziękowania Krzysztofie Smile
Tego mi właśnie brakowało, ogromnie byłem tej drugiej części ciekawy - wielkie dzięki!
Podziękowania dla Krzyśka - mam to nagranie na kasecie VHS, ale z oczywistych powodów od lat nie mogę go już odtworzyć.
I powitanie po dłuższym czasie Freeda :-)
"Matrix" mnie w końcu uwolnił Wink . A druga część "Sarmatii" zacna. Niespodzianka: "Sposób na życie"...
Simon napisał(a):Podziękowania dla Krzyśka - mam to nagranie na kasecie VHS, ale z oczywistych powodów od lat nie mogę go już odtworzyć.
Uszkodziło się...? Bo odtwarzacze to za grosze można kupić bez problemu...
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16