Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Jacek Kaczmarski o Józefie Piłsudskim
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich serdecznie, gdyż jest to mój pierwszy (mam nadzieje nie ostatni) post na tym forum (mam przy okazji nadzieję, że topic umieściłem w odpowiednim dziale).
Słucham i fascynuje się twórczością Jacka Kaczmarskiego od jakiegoś czasu. Co prawda nie jest to mój pierwszy „konik”, tym jest historia, konkretnie okres międzywojenny i postać Komendanta Piłsudskiego. Tutaj właśnie pojawia się powód mej wizyty w waszym zacnym gronie. Chciałem z czystej ludzkiej ciekawości zapytać czy Jacek Kaczmarski posiadał jakąś opinią odnoście Marszałka? Z bezpośrednich odwołań występujących w twórczości Kaczmarskiego znalazłem jedynie wersy z piosenki „Tradycja” –
„Nie będą nam ułani - braćmi!
My już - nie dzieci Piłsudskiego!”

W mojej opinii jednak w tych słowach o samego Piłsudskiego chodzi najmniej.
Jestem ciekaw, czy znacie może jakieś inne opinie Jacka Kaczmarskiego dotyczące postaci Piłsudskiego lub w ogóle okresu międzywojennego?
Pozdrawiam.
Któraś użytkowniczka (Ann?) kiedyś wspomniała, że spotkała się z interpretacją "Przejścia Polaków przez Morze Czerwone" w której to tym, który przeprowadzał naszych rodaków przez morze jest... właśnie Piłsudski.
Ale to chyba nic.
Ciekawe. Przyznam, że nawet bardzo. Cóż mogę powiedzieć. Wcześniej w wersach
„Wtem jeden człowiek, niespełna rozumu
Na kamień włazi i woła do tłumu:”

Widziałem raczej Lecha Wałęsę. Piosenka powstała w 1983 roku, więc wydawałoby się, że wszystko pasuje. Na Waszej stronie w informacjach o utworze odnalazłem ponadto:
Cytat:Nigdy nie miałem takiego zamiaru. Postać, która tu występuje jako ten prowadzący ("wtem jeden człowiek niespełna rozumu na kamień włazi i woła do tłumu") przez, jednych jest odbierana jako papież, przez innych jako Lech Wałęsa. Ja, prawdę mówiąc, nie miałem konkretnego męża stanu na myśli, chodziło mi o metaforę, o obraz tego naszego przechodzenia przez Morze Czerwone i moją sytuację emigracyjną, która jest w poincie: "mnie na nieznane brzegi wyrzuciło...- stąd ta piosenka, której by nie było" gdybym zatonął.
Nijak nie patrzeć Piłsudski mi tu nie pasuje. Nawet na siłę. Oceniam, że dopasowywanie Komendanta do tej piosenki to zwyczajna nadinterpretacja.

Tak sobie myślę, że szkoda, że Jacek Kaczmarski nie popełnił żadnego dzieła dotyczącego Piłsudskiego. Bynajmniej nie mam tu na myśli panegiryku Wink