Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Kawiarnia Zagubionych Pragnień
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
ARTUR JABŁOŃSKI - KAWIARNIA ZAGUBIONYCH PRAGNIEŃ

Jest w mym umyśle
linia graniczna
Nie przekroczysz jej, jeśli Ci nie pozwolę

Za tą granicą spotkasz
prawdziwego mnie

Skryty we własnym umyśle.
Kręcący głową
z niezadowoleniem.

Siedzący samotnie
w Kawiarni Zagubionych Pragnień
paląc jedynego
prawdziwego papierosa.
Popijając go jedyną
prawdziwą whisky.

A kiedy już będę wychodził
zdejmę z wieszaka
płaszcz emocji

Na głowę założę
kapelusz pełen hipokryzji

W ręku dzierżył będę
laseczkę zobojętnienia

Tylko w wewnętrznej kieszeni garnituru
pozostanie rachunek
wystawiony na fałszywe nazwisko.


V 2007
Chyba każdy ma taką "linię graniczną", tylko w różnych miejscach.
Twoja jest ustawiona - takie mam przynajmniej wrażenie - na początku.
Moja - nieco dalej.
A wiersz - robi wrażenie.